Wyjątkowo okazyjna cena nie powinna przyciągać, ale... odstraszać, a przynajmniej wzbudzać duże wątpliwości i zachęcać do szybkiego sprawdzenia sprzętu lub maszyny, której dotyczy.

Coraz więcej oszustów grasuje na rynku sprzętu i narzędzi roboczych. Zakupienie fałszywki może nas kosztować nie tylko stratę sporej ilości pieniędzy, ale także narazić na niebezpieczeństwo.

Coraz częściej renomowane firmy i producenci narzędzi, osprzętu i maszyn budowlanych informują na swoich portalach o sposobie postępowania konsumenta. Przede wszystkim ostrzegają przed zbyt niską ceną produktu. Jednak, jak się okazuje, fałszywki potrafią kosztować podobnie, jak oryginał. Co zrobić, kiedy nie czujesz się pewien podczas zakupu narzędzi?

Podróbki pochodzą najczęściej z Chin, a podobieństwo jest zazwyczaj jedynie wizualne. Pierwsza diagnoza, jakiej klient sam może na szybko dokonać to dokładne obejrzenie oznakowania i etykiet. Często logo marki, choć bardzo podobne, po bliższym przyjrzeniu się wykazuje oznaki podróbki. Ale jeszcze ważniejszym jest fakt, że nieoryginalne narzędzia często zawierają nazwę produktu, ale brakuje na nich numerów konkretnego modelu, którymi renomowane firmy oznaczają swój sprzęt. Brak numeru modelu to wyraźny znak, że mamy do czynienia z podrobionym sprzętem.

Kolejna ważna kwestia to miejsce zakupu. Należy unikać pchlich targów, ulicznych sprzedawców lub internetowych sklepów, które nie są autoryzowanym dealerem. Autoryzowanego dealera najlepiej sprawdzić na stronie firmy, której sprzęt chcemy zakupić.

Pamiętajmy, że oryginalne wyroby danej marki charakteryzują się wysoką jakością wykonania i wysokim poziomem bezpieczeństwa eksploatacyjnego. Produkty nieoryginalne często przestają funkcjonować już po krótkim okresie użytkowania, a także nie nadają się do naprawy ze względu na brak części zamiennych. Dodatkowo fałszywki mogą nie być wyposażone w podzespoły, które decydują o bezpieczeństwie eksploatacyjnym.

Bądźmy bardzo czujni i sprawdzajmy możliwie najdokładniej sprzęt, który planujemy zakupić. W razie wątpliwości najbezpieczniej jest skontaktować się bezpośrednio z firmą, której produkty chcemy zakupić. Na przykład za pomocą poczty elektronicznej przesłać link do produktu znalezionego w sieci, aby upewnić się, że konkretny esklep znany jest marce i czy znajduje się na jej liście autoryzowanych dealerów.

Urząd Dozoru Technicznego podsumował pierwsze półrocze „Dni Bezpieczeństwa Technicznego”. Od początku 2017 roku w spotkaniach udział wzięło ponad 600 osób z blisko 250 firm z całej Polski, z branż przemysłowych, ośrodków szkoleniowych, uczelni i jednostek administracji państwowej.

„Dni Bezpieczeństwa Technicznego” to cykl ogólnopolskich spotkań informacyjnych organizowanych przez UDT od 2014 r. Z roku na rok zainteresowanie spotkaniami rośnie. Podejmują one ciekawą tematykę opracowaną profesjonalnie i wysoko oceniane przez uczestników.

Podczas DBT każdy z uczestników może podjąć dyskusję oraz zasięgnąć opinii ekspertów UDT. Druga połowa tego roku także zapowiada się interesująco. Już dziś sprawdź terminy i miejsca kolejnych spotkań.

W trakcie spotkań, poza podstawowymi informacjami dotyczącymi działalności UDT i przepisów o dozorze technicznym, prezentowane są także urządzenia ciśnieniowe i transportu bliskiego podlegające dozorowi technicznemu, jak również przykłady i analiza wypadków wynikających z niewłaściwej ich eksploatacji. Stałym elementem spotkań jest prezentacja działalności UDT w obszarze oceny zgodności wg dyrektyw UE, oznakowania CE, certyfikacji osób, wyrobów i systemów zarządzania oraz szkoleń.

Dni Bezpieczeństwa Technicznego są skierowane przede wszystkim do właścicieli i kadry zarządzającej mikro- i małych przedsiębiorstw, a także do osób odpowiedzialnych za BHP, utrzymanie ruchu, specjalistów technicznych i wszystkich zainteresowanych zagadnieniami bezpieczeństwa technicznego i bezpieczną eksploatacją urządzeń technicznych.

Sprawdź terminy spotkań

Operator nie może pozwolić sobie na kiepską widoczność podczas pracy na koparce, czy innej maszynie, ale przede wszystkim musi dbać o swój wzrok. Na rynku można dziś przebierać w okularach ochronnych przeciwsłonecznych. Dokonując wyboru, warto sprawdzić ich parametry.

Operatorzy maszyn budowlanych w okresie letnim muszą zmagać się dodatkowymi utrudnieniami – silnymi promieniami słonecznymi. Bardzo ważne jest, aby podczas pracy w terenie w słoneczne dni osłaniać oczy podwójnie: przed działaniem czynników zewnętrznych oraz promieniowaniem UV.okulary uvex

Dziś dostępne na rynku okulary i gogle ochronne są odporne na odłamki, odpryski i silne promieniowanie słoneczne. W tej kategorii wciąż dominują gogle spawalnicze, ale coraz większą popularność zyskują okulary ochronne przeciwsłoneczne, które nie tylko elegancko się prezentują, ale doskonale chronią wzrok podczas pracy w słoneczny dzień.

Producenci takich okularów wykorzystują poliwęglan, który doskonale chroni wzrok przed odłamkami, opiłkami, kurzem i pyłem – szczelnie chronią oczy i nie przepuszczają z zewnątrz żadnych, nawet najdrobniejszych drobinek. Zastosowanie przyciemnienia z polaryzacją doskonale odbija promieniowanie UV, zapewniając jednocześnie świetną widoczność i rozpoznawanie kolorów.

Nowoczesne okulary ochronne, spawalnicze i przeciwsłoneczne są odporne na zarysowania i uderzenia oraz na zaparowanie od wewnątrz. Jednocześnie charakteryzują się eleganckim designem i najnowocześniejszym wzornictwem. Obudowa zapewnia komfort użytkowania i nie uciska wrażliwych części twarzy. Takie wymagania spełniają chociażby okulary UVEX I-VO 9160.041 spawalnicze. Ich cena kształtuje się w granicach 60 PLN. UVEX posiada szeroki wachlarz tych produktów, ceny niektórych mogą sięgać nawet ok. 200 PLN. Wszystko w zależności od potrzeb klienta. Godne polecenia są także okulary ochronne Bolle Viper Smoke (VIPCF) produkowane we Francji, czy okulary Wurth.

W okresie burz na zniszczenia narażony jest sprzęt elektroniczny. Warto jest stosować kilka wskazówek, które pomogą uniknąć tego niebezpieczeństwa.

Na czas burzy odepnij z gniazdek wszelkie urządzenia elektryczne - uderzenie pioruna i przepięcie w instalacji elektrycznej może w ułamku sekundy zniszczyć cenny sprzęt. Zniszczenie lub uszkodzenie urządzeń elektrycznych w wyniku wyładowań atmosferycznych nie podlega naprawie gwarancji. Ważne jest, aby odpinać kable sygnałowe od każdego sprzętu, który takie kable wykorzystuje.

W trakcie burzy powinno się zostawiać wkręconą i zapaloną przynajmniej jedną żarówkę, dzięki czemu przepięcie przestanie krążyć w sieci i uszkodzeniu ulegnie, co najwyżej włączona żarówka.

Są też takie sytuacje, że nie możemy odłączyć nagle sprzętu, gdyż wykonujemy na nim pilną pracę. Dobrze jest, aby takie urządzenia były podpinane pod specjalne listwy antyprzepięciowej z bezpiecznikiem. Trzeb jednak pamiętać, że nawet drogie listwy antyprzepięciowe są bezsilne w walce z ogromną energią pioruna, jednak jeśli trafi się mniejsze przepięcie to taka listwa jest w stanie uratować drogocenny sprzęt.

Podczas pracy na otwartej przestrzeni powinno się bezwzględnie zakończyć pracę z maszyną i ukryć się przed burzą, ale wcześniej warto ubezpieczyć maszynę na wypadek ewentualnego zniszczenia jej przez uderzenie pioruna.

Piorun zachowuje się jak przewodnik, w którym płynie prąd i jak każdy przewodnik z prądem wytwarza własne pole magnetyczne. Pole to ma charakter impulsowy, co oznacza, że nagle pojawia się i znika. Trwa tyle czasu, ile trwa wyładowanie, czyli błysk, zjawisko to nosi nazwę impulsu elektromagnetycznego. W momencie, gdy w zasięgu pola magnetycznego znajdzie się jakakolwiek instalacja przewodowa, np. linia elektroenergetyczna, telefoniczna, antena, to w instalacji zostanie zaindukowane napięcie, które ze względu na to, że pole magnetyczne pioruna pojawia się gwałtownie i równie gwałtownie znika, ma bardzo dużą wartość. Ta wartość często znacznie przekracza wartość napięcia dopuszczalnego dla danej instalacji i podłączonych do niej urządzeń. Taki skok napięcia nazywa się przepięciem.

Piorun "działa na odległość” - nie musi uderzyć bezpośrednio w linię elektroenergetyczną lub inną sieć przewodową, żeby zniszczyć podłączone do niej urządzenia, wystarczy, że uderzy w pobliżu takiej sieci. Zniszczenia wywołane przepięciami indukowanymi będą na ogół mniejsze niż w przypadku bezpośredniego uderzenia pioruna w sieć, ale i tak naprawy zniszczonych urządzeń będą kosztowne. Podczas burzy zagrożone są wszystkie urządzenia znajdujące się w odległości nawet do 1,5 - 2 km od miejsca uderzenia pioruna.

Należy także pamiętać, że piorunochron zainstalowany na budynku nie chroni urządzeń elektrycznych przed wyładowaniami. Piorunochron chroni budynek przed wyładowaniami i przed ewentualnym pożarem od pioruna, gdyż służy on do odprowadzenia prądu pioruna do ziemi z pominięciem budynku.

 

Podczas budowy cementowni jeden z pracowników udał się na piętro powstającej konstrukcji by zabrać stamtąd rzeczy. Wpadł do otworu w podłodze i wylądował 15 metrów niżej. W szpitalu stwierdzono zgon spowodowany rozległymi uszkodzeniami wewnętrznymi jego organizmu.

 

Dochodzenie na miejscu wypadku wyjawiło parę czynników, które zsumowane doprowadziły do tragicznego wypadku. Po pierwsze, dziura w podłodze była źle zabezpieczona paroma zbitymi ze sobą deskami. Prowizoryczna podłoga nie była też odpowiednio ustawiona, kiedy pechowy pracownik wszedł na piętro. Ponadto, w niebezpiecznym miejscu nie było żadnego znaku ostrzegawczego. Ofiara wypadku była na domiar złego obcokrajowcem, który nie posługiwał się językiem większości pracowników, więc ci mogli mieć problemy z przekazaniem informacji o niebezpiecznym miejscu.

 

Ostatni, i prawdopodobnie najważniejszy aspekt sytuacji, to urządzenie ochronne. Pracownik nosił na sobie uprząż, ale nie była ona przymocowana do lin asekuracyjnych - to oczywiście czyniło ją bezużyteczną.

 

Trzeba pamiętać, że upadki z dużej wysokości to jedna z najczęstszych przyczyn utraty zdrowia i życia na budowach. Dlatego bardzo ważne jest odpowiednie zabezpieczenie pracowników przed takimi sytuacjami oraz zapewnienie obcokrajowcom możliwości skutecznej komunikacji z innymi pracownikami. Jak wiadomo, komunikacja jest podstawą bezpieczeństwa, więc jeśli inwestujemy w obcojęzyczną siłę roboczą, powinniśmy zapewnić jej również naukę podstaw języka.

 

Pokrywy zabezpieczające otwory w podłożu powinny być jasno i wyraźnie oznaczone, by nikt ich nie usuwał. Oznaczenia powinny zawierać zrozumiałe dla wszystkich napisy, a najlepiej ideogramy. Każdy pracownik powinien też być specjalnie instruowany, by podczas prac na wysokości zwracać uwagę na rozmieszczenie ewentualnych niebezpiecznych punktów.

 

Dla większego bezpieczeństwa, zabezpieczenia na otworach w podłożu powinny być wykonane z materiałów wytrzymujących ciężar wszystkich pracowników oraz sprzętu który może się na nim znaleźć. No i oczywiście, jeśli mamy ze sobą sprzęt zabezpieczający przed upadkiem - powinniśmy z niego korzystać!

 

 

Taki pomysł powstał z myślą o przygotowaniach do Mistrzostw Świata w Katarze, w roku 2022. Organizatorzy twierdzą, że zapewniając dodatkowe chłodzenie głowy pracownika polowego, zredukują ryzyko udarów cieplnych. Przypomnijmy, że Katar to kraj o raczej gorącym klimacie...

 

Kask ma być zatem ochroną podwójną. Jego głównym zadaniem będzie oczywiście ochrona mechaniczna, ale w konstrukcję wbudowany ma być również panel słoneczny podłączony do wiatraka. Ten będzie przepychał powietrze przez chłodnicę i kierował je na głowę i twarz pracownika. Zgodnie z opinią profesora Sauda Ghani, taki zabieg może zredukować temperaturę skóry głowy nawet o 10 stopni Celsjusza.

 

Obecnie w Katarze około 5 100 pracowników spoza kraju buduje stadiony na zbliżające się mistrzostwa. Temperatura w pustynnych regionach sięga 50 stopni Celsjusza. Dla nieprzyzwyczajonych do takiego klimatu osób może to stanowić naprawdę duży problem, powstaje zagrożenie życia i zdrowia. Wiele grup broniących praw człowieka oskarżyło organizatorów mistrzostw o naruszanie praw pracowników: niebezpieczne warunki pracy, niewłaściwe warunki mieszkalne i wkorzystywanie w pracy. Dlatego właśnie postanowiono sięgnąć po takie niecodzienne rozwiązanie.

 

Zgodnie z informacjami od agencji Reuters, pracownicy skarżą się na nadmierne temperatury w pracy i odwodnienie organizmu. Mimo, że organizatorzy wydarzenia ograniczają prace w najgorętszych okresach, około 260 ludzi poniosło śmierć w samym roku 2015 - właśnie ze względu na trudne warunki.

 

Podwykonawca wyburzał fragment starego budynku szkolnego przy pomocy robota wyburzeniowego. Maszyna znajdowała się na piętrze, a pracownik kontrolował ją z dołu. W pewnym momencie spory fragment stropu zawalił się i spadł na operatora robota. Na dodatek, sam robot również runął w dół i uwięził człowieka pod swoim ciężarem. Wezwano służby ratunkowe, którym udało się wyciągnąć nieprzytomnego operatora. Był przygnieciony od szyi w dół. Miał dużo szczęścia - okazało się, że przygniecenie spowodowało u niego jedynie pęknięcia żeber i złamanie nadgarstka.

 

Późniejsze dochodzenie wykazało, że podwykonawca pogwałcił wiele zasad dotyczących bezpieczeństwa pracy podczas wyburzeń, włączając brak inspekcji budynku przed rozpoczęciem prac oraz wyraźne braki w szkoleniu. Jak twierdzą specjaliści, planowanie wyburzenia jest tak samo ważnym elementem pracy jak samo wyburzenie. Kompletny plan działań powinien zawierać metody wykorzystane do wykonania zadania, wymagany sprzęt oraz środki bezpieczeństwa.

 

Oto krótka lista rzeczy, które powinno się wykonać lub sprawdzić przed rozpoczęciem prac wyburzeniowych:

 

- Przygotuj ściany i stropy uszkodzonych pomieszczeń, do których będą wchodzili pracownicy.

 

- Sprawdź osobiste środki bezpieczeństwa pracowników.

 

- Sprawdź wszystkie przejścia, klatki schodowe, zapewnij oświetlenie.

 

- Zamknij wszystkie dopływy i odpływy: prądu, gazu, wody, ciepła, ścieków. Poinformuj dostawców tych mediów o wyburzeniach.

 

- Zabezpiecz braki w konstrukcji: szczególnie te znajdujące się w zasięgu pracowników. Zwróć szczególną uwagę na dziury w podłogach. Zabezpieczenia muszą wytrzymać przewidywane podczas prac naciski.

 

- Używaj zamkniętych zsypów do usuwania gruzu. Materiał powinien być wyrzucany wprost do kontenera.

 

- Wyburzenia zewnętrznych ścian powinny postępować zawsze od najwyższych partii budynku w dół.

 

- Elementy nośne nie powinny być niszczone aż wszystkie elementy utrzymującej się na nich konstrukcji nie zostaną usunięte.

 

- Wszelkie zdobienia fasady powinny być usunięte przed zniszczeniem ściany.

 

- Pracownicy nie mogą być dopuszczeni do pracy w budynku grożącym zawaleniem przed wykonaniem wszystkich prac zabezpieczających.

 

Na wielu placach budowy korzysta się z metod komunikacji przy pomocy krótkofalówek i im podobnego sprzętu. To oczywiście bardzo dobre rozwiązanie, zarówno ze względów bezpieczeństwa i sprawności pracy, jak redukcji odosobnienia operatora maszyny od pozostałych pracowników. Są jednak sytuacje w których taka komunikacja zawodzi i być może potrzebny jest nieco bardziej zaawansowany sprzęt?

 

Po pierwsze: jednostronność przekazu

 

Krótkofalówki mają to do siebie, że niezależnie od liczby osób prowadzących rozmowę na jednym kanale, słychać tylko jedną wypowiedź. Nikt nie może się wciąć "na siłę". A to bardzo ważna możliwość! Wyobraźmy sobie sytuację, w której jedna z kilku osób widzi, że za chwilę zdarzy się wypadek. Mogłaby to przekazać reszcie przy pomocy krótkofalówki, ale nie może, bo ktoś inny akurat mówi. To bardzo niebezpieczne, szczególnie, że na komunikacji lubimy polegać.

 

Po drugie: hałas w miejscu pracy

 

Większość krótkofalówek nie posiada mikrofonów ani przetworników zdolnych odciąć hałasy. Dlatego często zamiast czystego przekazu, współpracownicy słyszą jedynie szum i niezrozumiałe słowa. Oczywiście można powtarzać komunikaty, aż wszyscy je zrozumieją, ale... To frustrujące i zajmuje dużo czasu. Poza tym, podobnie jak w poprzednim przypadku - komunikacja powinna pomagać w sytuacjach kryzysowych i działać szybko.

 

Po trzecie: mamy tylko dwie ręce

 

By uruchomić krótkofalówkę, musimy użyć jednej z dłoni i trzymać przycisk tak długo, jak chcemy mówić. Jak wiemy, do sprawnego i bezpiecznego operowania ciężkim sprzętem potrzebujemy dwóch rąk. Jeśli zdecydujemy się zatrzymywać maszynę za każdym razem, kiedy chcemy coś powiedzieć, poświęcamy produktywność dla komunikacji. Tymczasem podczas podnoszenia ciężkich ładunków i skoordynowanych operacji, zatrzymywanie maszyny nie wchodzi często w ogóle w grę!

 

Możliwe rozwiązanie

 

Na rynku nie brakuje sprzętu pozwalającego na rozmowę bez konieczności ciągłego przyciskania guzika na krótkofalówce. Co więcej, możliwe jest także prowadzenie ciągłej, dwukierunkowej dyskusji. Może warto poszukać takiego zestawu i zainwestować w usprawnienie komunikacji w pracy?

Dział: Plac budowy

 

Zdarzenie miało miejsce w grudniu - pracownicy instalowali fragment kanalizacji w zabezpieczonym rowie o głębokości około 9 metrów. Stalowy szalunek był umieszczony w odpowiednim miejscu, ale nie sięgał dna wykopu. Gleba w tym miejscu stanowiła zamarzniętą mieszankę piasku i gliny. W pewnym momencie brzegi rowu zawaliły się, zasypując pracownika przebywającego w dole aż po szyję.

 

Niestety, mimo szybkiej akcji ratunkowej ze strony innych pracowników, nieustanne osypywanie się materiału doprowadziło do zaduszenia ofiary wypadku zanim udało się wyciągnąć ją na powierzchnię.

 

Zgodnie z badaniami bezpieczeństwa pracy, wypadki podczas prac glebowych są o 112% częstsze niż średnio w całej branży budowlanej. Metr sześcienny gleby waży średnio 1,2 tony. Materiału, który przysypał nieszczęśnika w źle zabezpieczonym rowie mogło być od 3 do 5 metrów sześciennych. Podczas pracy w takich warunkach należy pamiętać, że zawalenie się ścian wykopu to kwestia ułamków sekund - nie ma znaków ostrzegawczych, ani czasu na ucieczkę. Gleba - nawet zamarznięta - zachowuje się niemal jak ciecz i wywiera ogromny nacisk na wszystko, co znajdzie się na jej drodze. Już pierwsze uderzenie takiej pozornie niewielkiej lawiny zbija człowieka z nóg i jest w stanie łamać kości. Nacisk gleby skutecznie odcina krążenie w przysypanych kończynach, a osoba przysypana choćby tylko do pasa może szybko stać się ofiarą śmiertelną przez zatrzymanie krążenia. Nawet jeśli pracownika uda się wyciągnąć, ciężkie gleby mogą powodować poważne uszkodzenia wewnętrzne i mimo wszystko doprowadzić do śmierci.

 

Wydarzenia takie jak opisane powyżej skłaniają do odpowiedniego zabezpieczania głębokich wykopów. Koniecznie należy stosować szalunki dowolnego rodzaju spośród dostępnych na rynku. Przed rozpoczęciem prac należy zasięgnąć opinii fachowca na temat wykonanego już rowu, jak również upewnić się, że zapewniona jest szybka droga ucieczki - najczęściej w postaci drabiny. Ciężki sprzęt nie powinien stać zbyt blisko brzegów wykopu. W razie zawału, w żadnym przypadku nie należy schodzić na dół by ratować kolegę! Zdecydowanie bezpieczniej i skuteczniej wyciąga się pechowców z zewnątrz!

Dział: Roboty ziemne

 

Wiecie po co są klatki na oponę? To bardzo przydatne akcesoria związane z bezpieczeństwem podczas pompowania. Wybuchające ogumienie do maszyn - to znaczy naprawdę duże ogumienie - stanowi ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia. Dlatego warto zaopatrzyć się w klatkę. Dowód? Na poniższym nagraniu z certyfikacji takiego urządzenia. Oponę napompowano do ciśnienia ponad 10 bar.

 

 

Czyli siedem oznak, że operatorzy dużych maszyn nie mają skutecznej komunikacji. Co robić?

 

Dla operatorów ciężkich maszyn kabina jest biurem. Tu muszą czuć się wygodnie i tu podejmują wszelkie decyzje. Oczywiście nie można niczego dokonać bez kontaktu z resztą zespołu - koncentracja na zadaniu to dobra rzecz, ale całkowita izolacja nie sprzyja dobrze wykonanej pracy. Konieczna jest dobra komunikacja.

 

Nie zawsze jest oczywiste, że należy polepszyć komunikację. Sam operator może nie mieć świadomości, czego mu brakuje, albo może bać się wprowadzenia zmian.

 

Oto lista oznak, które pomogą stwierdzić ewentualne braki w komunikacji:

 

1. Zakłócenia

 

Istnieją dwa rodzaje zakłóceń: wizualne i dźwiękowe. Wizualne są proste: jeśli między operatorem a danym punktem jest bariera, to komunikacja jest niemożliwa. Problem jest łatwy do przezwyciężenia. Gorzej jest z zakłóceniami komunikacji dźwiękowej.

 

Zakłócenie komunikacji radiowej może wynikać z wielu przyczyn: uszkodzonych anten, szumów, jednoczesnego nadawania czy choćby niewłaściwego użytkowania urządzeń. Konieczność tworzenia dodatkowych kanałów powoduje, że zakres częstotliwości połączenia jest ograniczony i zwiększa się ilość niewyraźnych, "ograniczonych" głosek jak "s" czy "f". Rozmowa staje się frustrująca, a nawet niebezpieczna ze względu na możliwość złej interpretacji informacji.

 

Najlepiej zatem porozumiewać się na kanałach o szerokiej częstotliwości i dbać o higienę użytkowania radia. Nie nadawać bez potrzeby, mówić tylko przy włączonym nadawaniu (nie ucinać komunikatów) i przekazywać informacje w jak najprostszy sposób.

 

Rozmowa przez telefon nie jest najlepszą alternatywą - operator bez zestawu słuchawkowego i tak musi zdjąć ręce ze sterów, a zasięg sieci zwykle "gubi się" w najmniej oczekiwanym momencie.

 

2. Obawa o bezpieczeństwo

 

Za każdym razem gdy zdarzy się wypadek, komunikacja idzie pod lupę. Dlaczego? Bo to podstawa bezpiecznej pracy! Drobne wypadki również mogą być wynikiem niedostatecznej wymiany informacji. Jeśli sytuacje niebezpieczne lub - odpukać - wypadki zdarzają się częściej (lub po prostu - zdarzają się), warto przemyśleć kwestię połączenia między pracownikami.

 

3. Gonitwa z czasem

 

Czy operatorzy spieszą się by wyrobić normę? Czy są przemęczeni? Jeśli nadążanie za terminami staje się trudne, operatorzy na pewno skorzystają z lepszej komunikacji, by sprawniej wykonywać zadania zespołowe. Poza tym, każda drobna poprawa wpływa korzystnie na portfel przedsiębiorcy.

 

4. Spiesz się powoli?

 

Czy praca operatora polega głównie na operowaniu maszyną czy na oczekiwaniu? Czy część zespołu często czeka na wykonanie zadania przez innych? Dobra komunikacja zawsze polepsza tempo i sprawność pracy. Niestety, większość operatorów nie ma okazji przepracować wspólnie na tyle dużo, by doskonale znać swój rytm i dogrywać się bezbłędnie. Dlatego polepszenie możliwości komunikacji może być pomocne.

 

5. Media łączone

 

Operatorzy ciężkiego sprzętu często polegają na sygnałach wizualnych od innych pracowników: podniesionych rękach, flagach, światłach. Te sygnały potężnie zwiększają swoją skuteczność, jeśli są wsparte o komunikację dźwiękową. Do tego dochodzi kwestia przekomunikowania przy pomocy sygnałów wizualnych, co z kolei powoduje szybsze zmęczenie. Dodanie niezawodnego sprzętu do komunikacji dźwiękowej do wyposażenia maszyn pomaga odsiać niepotrzebne sygnały i reagować sprawniej na te ważne.

 

6. Uszkodzenia sprzętu

 

Jeśli jako przedsiębiorca zauważysz, że rachunki za naprawę sprzętu rosną, może to oznaczać, że potrzebujesz lepszej komunikacji. Operatorzy w pośpiechu często używają maszyn bardziej nierozsądnie. To wiąże się z punktem 3, i daje się łatwo zauważyć właśnie wnioskując po liczbie napraw.

 

7. Stres i morale

 

Nic tak nie denerwuje operatora jak skazanie na porażkę w danym zadaniu lub bycie odciętym od reszty zespołu. Obu tych czynników można uniknąć przez poprawę komunikacji.

 

Możliwość słuchania i mówienia do innych w każdym momencie wzmaga poczucie bezpieczeństwa u operatora. To prosty efekt psychologiczny - nikt nie jest wykluczony i każdy bierze udział w przedsięwzięciu. Operatorzy wiedzą też, że niebezpieczne sytuacje wymgają dobrej komunikacji i lepiej radzą sobie kiedy nie mają z nią problemu. Każdy chce zakończyć dzień pracy bezpiecznie i wrócić do domu zadowolonym.

 

Co robić?

 

Jeśli zauważasz takie oznaki w swoim miejscu pracy czy firmie, którą kierujesz, zastanów się: może warto pomyśleć nad usprawnieniem komunikacji? Pamiętaj: operatorzy mogą nie chcieć być zmuszonym do czegokolwiek. Każde rozwiązanie, które zmniejszy poziom koncentracji na zadaniu jest dla ogółu złe. Niemniej, na rynku można znaleźć skuteczne, niewymagające użycia rąk zestawy radiowe ze słuchawkami. Isnieje również prosta i skuteczna metoda zwiększenia zasięgu przez dodanie anteny czy wzmacniacza.

Dział: Plac budowy

 

Przewidywanie przyszłości to oczywiście domena fantastyki, ale szacowanie prawdopodobieństwa jest już działaniem czysto matematycznym. Caterpillar Safety Services wprowadziło technologię, dzięki której można "przewidzieć" na podstawie pewnych czynników, kiedy i kto ulegnie wypadkowi.

 

Sercem systemu jest niepozorne urządzenie Cat Smartband, które przekazuje informacje do programu, który ocenia charakterystykę pracy operatora. Opcjonalnie można zainstalować dodatkowy system bezpieczeństwa, który łączy dane uzyskane z obrazów z kamer i charakterystykę hamowania, skręcania oraz wszelkich odstępstw od normy w prowadzeniu pojazdu. Te technologie są już testowane od dwóch lat w kilku kopalniach.

 

Dalsze działanie jest już bardzo proste: jeśli program stwierdzi, że pracownik jest zmęczony, prowadzi w nietypowy sposób - ogółem mówiąc, stwarza zagrożenie - alarmuje o tym fakcie. Ale to nie jedyny plus zastosowania systemu. Pozwala on również korygować złe nawyki podczas prowadzenia, a także zwiększyć produktywność i zdrowie pracowników.

 

Mogłoby się wydawać, że system Caterpillar jest fanaberią, wymyśloną na potrzeby reklamy. Nic bardziej mylnego - badania wykazują, że przemęczeni pracownicy, którzy nie zdają sobie sprawy z ograniczeń spowodowanych swoim stanem powodują łącznie 100 000 wypadków rocznie na terenie samych Stanów Zjednoczonych. Podobnie jest w lotnictwie: 4% do 7% wypadków może być tam skutkiem przemęczenia pilota. Liczba ludzi pracujących w nadgodzinach, którzy ulegli wypadkom była o 61% większa niż wśród tych, którzy trzymali się wyznaczonego czasu pracy. Praca 12 godzin dziennie zwiększa szanse wypadku o 37%, a 60 godzin tygodniowo zwiększa szanse na powstanie choroby zawodowej lub wypadku o 23%.

 

Caterpillar rozwija swoje systemy bezpieczeństwa i coraz więcej mówi się o ich zastosowaniu również w innych dziedzinach życia. Nie zmienia to faktu, że (przynajmniej na razie) komputer nie może zastąpić zdrowego rozsądku! Dbajcie o siebie, każdy ma tylko jedno życie!

 

Firma Preco Electronics zaprezentowała nowoczesny system wykrywania przeszkód PreView Sentry. Pokaz nowej technologii miał miejsce w tym tygodniu na targach MINExpo w Las Vegas.

 

Tego rodzaju systemy są już dobrze znane na swiecie, ale ten jest wyjątkowy. Używa fal innej długości, i jest dzięki temu bardziej użyteczny. Można ustawić bezpieczną odległość wedle własnego uznania i zainstalować urządzenie wykrywające w każdej maszynie.

 

Urządzenie może identyfikować położenie i prędkość poruszania się nawet 16 osób lub przedmiotów jednocześnie. Alarmy informują operatora nie tylko o przeszkodach, ale również o zakłóceniach w odbiorze danych.

 

Do czego może się przydać taki system? Preco informuje, że można go na przykład połączyć z siecią telematyczną maszyny, by użytkownicy mogli gromadzić informacje na temat charakterystyki pracy danego operatora: jak blisko przeszkód prowadzi maszynę i jak szybko reaguje na pojawienie się przeszkody. To, oczywiście, w dodatku do zwiększonego bezpieczeństwa na placu budowy.

 

Opracowywane jest rozwiązanie, które pozwoli na ocenę przeszkód pod względem zagrożenia, opartego na ich prędkości i kierunku względem maszyny.

 

Około pięciu pracowników tygodniowo ginie z powodu upadku podczas pracy. Prawie dwie trzecie wszystkich uszkodzeń ciała jest spowodowanych pośliźnięciami, potknięciami i upadkami z drabinek. Niecała połowa śmiertelnych upadków ma miejsce jeśli wysokość drabiny przekracza 6 metrów, ale zdarzają się również przypadki, w których wystarczają niespełna 2 metry.Takie informacje pochodzą od marki CAT i mają służyć promowaniu dobrych praktyk w pracy.

 

Dlaczego akurat upadki są tak niebezpieczne? Czas reakji przeciętnej osoby to pół sekundy - to tyle samo, ile zajmuje nam postawienie stopy na podporze. Jeśli podpory nie ma, zaczynamy spadać, szybko nabierając prędkości - a więc również pędu. Ciało zatrzymuje się dopiero napotkawszy grunt. Osoba o masie 80 kg spadająca z wysokości 1,8 metra uderza w ziemię tak, jakby ważyła 50 razy więcej.

 

Oto szereg porad, które pomogą zachować bezpieczeństwo w pracy:

-Poruszaj się zawsze przodem do drabiny

-Utrzymuj ciało między brzegami drabiny (bez wychylania się)

-Stosuj zasadę trzypunktowego oparcia

-Nie przenoś ciężarów po drabinie

-Nie więcej niż jedna osoba może używać drabiny w tym samym czasie

-Unikaj ruchów, które mogą wytrącić cię z równowagi

-Zachowaj ostrożnośc wchodząc lub schodząc z drabiny

-Nie stawaj na szczytowym stopniu przenośnej drabiny rozkładanej

-Nie stawaj na żadnym z 3 ostatnich szczebli drabiny prostej

 

Koreański producent maszyn budowlanych pokazał niedawno szereg nowości. Znalazła się wśród nich ładowarka kołowa HL980 oraz system monitoringu zewnętrznego AAVM.

 

Ładowarka należy do klasy 31 tonowej. Posiada łyżkę o pojemności od 4,8 do 5,6 metrów sześciennych, a napędza ją silnik Scanii DC 13 o mocy 380 KM. Motor spełnia oczywiście wymagania dotyczące emisji spalin Stage IV. W stosunku do poprzednich modeli, nowy HL980 jest też o 8% bardziej ekonomiczny.

 

Dodano szereg usprawnień, jak na przykład automatyczny wyłącznik silnika czy pedał ECO, dzięk któremu tryb działania ładowarki automatycznie dostosowuje się do wymagań wykonywanej pracy. Przeglądy i poprawki serwisowe można przeprowadzić łatwo i szybko dzięki łatwemu dostępowi do kluczowych miejsc - wystarczy jedno naciśnięcie guzika.

 

Równie ciekawa jest technologia AAVM (Advanced Around View Monitoring, czyli zaawansowany monitoring otoczenia maszyny). Maszyna wyposażona w system posiada cztery kamery zainstalowane w takich miejscach, że operator może obserwować całe miejsce pracy jednocześnie. Obraz z kamer jest wyświetlany na ośmiocalowym monitorze zainstalowanym w kabinie.

 

Jakby tego było mało, operator może korzystać z systemu inteligentnego wykrywania ruchu IMOD (Inteligent Moving Object Detection). Dzięki niemu osoba kierująca maszyną zostanie zaalarmowana kiedy jakiś poruszający się obiekt znajdzie się w odległości 5 metrów. System ma redukować liczbę wypadków przy pracy. Zastosowanie inteligentnego wykrywania obiektów w strefie niebezpiecznej ma być szczególnie użyteczne w strefach wzmożonego ryzyka, czyli na przykład podczas pracy w mieście.

Jak zminimalizować negatywne skutki pracy z użyciem elektronarzędzi? Rozwiązanie tego problemu proponuje firma Bosch

Strona 2 z 2

Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator
    Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator         Szanowni Państwo,   powołane w 2014 roku Stowarzyszenie Operatorów Maszyn Roboczych OPERATOR realizuje cele polegające na promocji i dbaniu o wizerunek operatora, promowaniu zawodu, integracji środowiska operatorów, ośrodków szkolenia oraz producentów i dystrybutorów maszyn roboczych. Stowarzyszenie obejmuje swoim zasięgiem cały kraj.   Zapraszamy do wstąpienia do…

Najbliższe wydarzenie

  •   Maszyny znanej marki będą sprzedawane w Serbii. Kontrakt z West Balkans Machinery został podpisany w styczniu - obejmuje pełną gamę koparek mini, średnich i dużych, a także wywrotek sztywnoramowych, ładowarek kołowych ZW oraz żurawi gąsienicowych Sumitomo.   West Balkans Machinery specjalizuje się w zapewnianiu maszyn dla górnictwa, do kamieniołomów…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL