Operator walca, pracujący przy utwardzaniu nawierzchni, musiał skorzystać z toalety. Niestety, w okolicy nie ustawiono przenośnych ustępów, więc pracownik zdecydował się na załatwienie potrzeb za osłoną w postaci dwóch walców stojących jeden za drugim.

 

W tym momencie kierowca wywrotki wycofał i przypadkiem przepchnął jeden z walców, co spowodowało przygniecenie operatora. Poszkodowanego natychmiast przewieziono do szpitala, gdzie stwierdzono zgon wskutek rozległych obrażeń wewnętrznych.

 

Dochodzenie w sprawie tego wypadku wykazało, że hamulec postojowy walca nie działał poprawnie. Co więcej, kierowca ciężarówki parkował pojazd bez udziału pomocnika, korzystając jedynie z lusterka. Wsteczny czujnik zbliżeniowy nie działał. Jak widać, tragiczny wypadek spowodował szereg czynników, których można było łatwo uniknąć. Oto parę wskazówek, jak uchronić się przed podobnymi sytuacjami:

 

1. Trzymaj się planu. Przy dużej liczbie maszyn na placu budowy, osoby poruszające się pieszo powinny trzymać się ustalonych ścieżek, eliminując w ten sposób możliwość kolizji.

2. Korzystaj z pomocy obserwatora. Kiedy parkujesz duży pojazd na placu budowy, zawsze proś kogoś o obserwację miejsc, których sam nie możesz zobaczyć. Można skorzystać z pomocy krótkofalówek lub innych urządzeń do komunikacji na krótkie odległości.

3. Sprawdzaj stan techniczny sprzętu. Jeden z walców i ciężarówka nie działały poprawnie. Gdyby przed zmianą ich funkcjonowanie zostało sprawdzone, usterki możnaby wyeliminować i zapewnić bezpieczeństwo pracowników.

4. Pamiętaj, że jako osoba piesza nie masz szans w starciu z maszyną ważącą dziesiątki razy tyle, co człowiek. Bądź czujny, nawet, jeśli nie wykonujesz niebezpiecznych czynności. Plac budowy jest bezpieczny tylko, jeśli wszyscy zdają sobie sprawę z zagrożeń. Uważaj, by twojej koncentracji nie łamały przypadkowe wydarzenia, jak właśnie wycieczka do toalety czy dzwoniący telefon.

 

Firma wyburzeniowa zajmowała się stopniową rozbiórką dwupiętrowego budynku. Znaczna część pracy była już wykonana, kiedy podłoga drugiego piętra niespodziewanie zawaliła się, zasypując trzech pracowników. Ratownicy musieli zabezpieczyć budynek przed kolejnymi niespodziewanymi zawaleniami, zanim udało się im dotrzeć do poszkodowanych.

 

W wyniku wypadku jeden z pracowników zginął, a dwóch zostało rannych. Dochodzenie wykazało, że powodem zawalenia było przecięcie elementu nośnego. Ponadto, jak się później okazało, pracownicy byli wcześniej upominani w związku z naruszeniami zasad bezpieczeństwa.

 

Wyburzenia to bardzo nieprzewidywalna branża, a warunki pracy zmieniają się z każdym nowym zadaniem. Nawet, jeśli miejsce wyburzenia zostało dokładnie sprawdzone, a prace zaplanowane - trzeba koniecznie zachować szczególną ostrożność! Pracownicy powinni poznać zasady bezpieczeństwa i technikę pracy firmy, a także uważnie przestudiować dokumentację dla każdego wyburzanego budynku.

 

Oto najważniejsze punkty, które trzeba zrealizować przed przystąpieniem do pracy:

 

1. Przed rozpoczęciem pracy budynek zostanie poddany szczegółowym oględzinom przez specjalistów, którzy określą potencjalne zagrożenia podczas rozbiórki. Koniecznie zapoznaj się z wynikami ich pracy!

2. Pracuj od góry. W opisywanym wypadku pracownik przeciął element podtrzymujący podłogę nad jego głową. Prace rozbiórkowe powinny postępować od góry budynku w dół. Przed rozpoczęciem rozbiórki kolejnego piętra, należy dokończyć powyższe.

3. Zgłaszaj nieprzewidziane sytuacje. Wyburzenia to - ponownie - nieprzewidywalna praca, każdy może natrafić na coś, czego nie przewidziano w planie prac. Zgłaszaj takie rzeczy przełożonemu. Stawką brawury lub przesadnej rutyny jest ludzkie życie.

 

Ciężarówka przygotowana do załadunku urobku wjechała na plac budowy, a dwóch pracowników podeszło do jej tylnego zderzaka. Jednocześnie, nieświadomy obecności nowego pojazdu w okolicy, operator ładowarki kołowej wycofał swój pojazd. Jeden z pracowników został przygnieciony do tylnego zderzaka ciężarówki. Zginął w wyniku licznych obrażeń wewnętrznych.

 

Dochodzenie w tej sprawie wykazało, że operator ładowarki nie był świadomy pojawienia się ciężarówki na placu budowy. Jednocześnie, prace były prowadzone przez niewielką firmę, nie posiadającą kompletnego programu gwarantującego pracownikom bezpieczeństwa.

 

Jak twierdzą specjaliści, największym błędem popełnionym przez właściciela firmy i pracowników było traktowanie zasad bezpieczeństwa na równi ze zdrowym rozsądkiem. Oczywiście, używanie głowy na budowie to podstawa, ale to nie zawsze wystarcza. Warto poinformować wszystkich pracowników o ogólnych działaniach i możliwych zagrożeniach. Nie wszystko da się przewidzieć, oczy i uszy w warunkach budowlanych mogą zawieść - i wtedy taka wiedza może okazać się kluczowa.

 

Jeśli jesteś właścicielem firmy i szykujesz się do nowego projektu:

 

-Dokładnie obejrzyj plac budowy i odnotuj wszystkie potencjalne zagrożenia

 

-Poproś brygadzistę/majstra/kierownika by zastanowił się nad możliwymi niebezpiecznymi miejscami, ograniczeniami i zagrożeniami specyficznymi dla danego miejsca

 

-Zapoznaj cały zespół z uzyskanymi informacjami lub zleć zapoznanie zespołu brygadziście/majstrowi/kierownikowi

 

Jeśli na placu budowy porusza się wiele pojazdów, to w oczywisty sposób zwiększa się ryzyko kolizji - zarówno z innymi pojazdami, jak osobami pieszymi. Warto przemyśleć sposób na utrzymanie ruchu kołowego i pieszego w porządku, tak, by ograniczyć niebezpieczne sytuacje.

 

-Wyznacz trasę dla maszyn i ciężarówek, a także najlepsze ścieżki piesze

 

-Jeśli jesteś operatorem, poinformuj osobę w okolicy o zamiarze wycofania maszyny - niech sprawdzi, czy ktoś nie znajduje się na drodze

 

-Jeśli jesteś pieszo, zwracaj uwagę na okoliczne maszyny i postaraj się zaalarmować operatorów o swojej obecności

 

-Absolutnie nie zapominaj o odblaskowej kamizelce i kasku!

 

 

Trzech pracowników kopiących rów przy rurze wodociągowej starało się odsłonić miejsce awarii. Jeden z nich, przy pomocy szpadla pogłębił ścianę wykopu, jednocześnie niszcząc podparcie fragmentu znajdującej się powyżej drogi. Niespodziewanie, ściana wraz z fragmentami asfaltu zawaliły się, przygniatając go i zabijając na miejscu.

 

Jak stwierdzili fachowcy, podczas prac naruszono zasady bezpieczeństwa, ponieważ brzegi wykopu nie zostały odpowiednio zabezpieczone. Zgodnie z przepisami BHP, wszystkie głębokie wykopy powinny być zabezpieczone zgodnie z przewidywaniami projektu robót ziemnych. Jego autor powinien wziąć pod uwagę nie tylko samą głębokość wykopu, ale również rodzaj gruntu, jego nawodnienie oraz obciążenie w pasie równym głębokości kopania.

 

Jednocześnie, zgodnie ze statystykami wypadków na placach budowy, zdecydowanej większości podobnych sytuacji można łatwo uniknąć. Prostymi sposobami na zabezpieczenie wykopu są nie tylko szalunki rozmaitych rodzajów, ale również skarpowanie czy podpieranie. Nie każdy nadaje się do każdego wykopu, a użytkownicy powinni być odpowiednio przeszkoleni.

 

W opisywanym powyżej wypadku istotnym czynnikiem była woda, która wyciekając spowodowała wstępne naruszenie ściany wykopu. Gdyby na placu budowy znajdowała się osoba przeszkolona w zakresie fizyki gleby i możliwych problemów wynikających z nawodnienia, być może mogłaby uprzedzić pracowników przed zagrożeniem. Warto zainwestować w szkolenie pracowników, by móc łatwo uniknąć podobnych sytuacji.

 

Pamiętajmy, by pilnować porządku na placu budowy na którym odbywają się wykopy. Oto parę istotnych zasad:

 

-pryzma wysypana zbyt blisko wykopu: obciążenie może spowodować zawalenie się ściany

 

-pęknięcia ściany wykopu: szczególnie istotne w glebach gliniastych lub warstwowych, wskazują możliwość zawalenia

 

-pęknięcia i szczeliny blisko dna wykopu: również wskazują na możliwość istnienia grząskiego gruntu pod spodem i bardzo niebezpiecznego osunięcia

 

-jeśli dojdzie do wypadku, niewyszkolone osoby usiłujące ratować uwięzonych kolegów mogą przyczynić się do spotęgowania szkód: trzeba natychmiast wezwać fachowych ratowników

 

Pamiętajmy, że metr sześcienny ziemii ornej waży około 1,5 tony, a metr sześcienny suchej gliny - około 1,8 tony. Spod takiej masy naprawdę trudno się wydostać - dbajmy o bezpieczeństwo w wykopach!

 

 

Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne, kiedy koparko ładowarka ześlizgnęła się z przyczepy podczas transportu. Maszyna uderzyła w samochód osobowy i wraz z nim spadła do rowu.

 

Świadkowie wypadku opisywali, jak kierowca holujący koparko ładowarkę traci kontrolę nad pojazdem. Chwilę później, mocowania maszyny puściły i doszło do tragedii. Później okazało się że kierowca był wcześniej notowany za przekroczenie prędkości i niewłaściwe transportowanie sprzętu budowlanego.

 

Jak mówią fachowcy, większość wypadków związanych z holowaniem maszyn na przyczepach jest spowodowana ludzkimi błędami. Prawidłowe transportowanie ciężkiego sprzętu wymaga wiedzy, doświadczenia i cierpliwości. Przed załadowaniem jakiegokolwiek urządzenia na przyczepę trzeba koniecznie zapoznać się z jej maksymalną ładownością, a także umiejscowieniem mocowań, oraz specyfikacją transportowanej maszyny.

 

Bardzo istotną kwestią jest umiejscowienie ładunku na przyczepie. Jeśli będzie zbytnio wysunięty naprzód, przednie koła pojazdu holującego będą uniesione i to przełoży się na gorszą sterowność. W drugą stronę - z ładunkiem za daleko z tyłu - możemy pogorszyć możliwości hamowania i kontrolę trakcji.

 

Bez trudu można znaleźć ładowność przyczepy, opisaną na tabliczce informacyjnej. Przekroczenie tej wartości wpływa nie tylko na przyspieszenie, skręcanie i hamowanie, ale może też spowodować uszkodzenie opon oraz przedwczesne uszkodzenie osi lub łożysk. Koniecznie trzeba również potwierdzić dopuszczalną masę przyczepy dla pojazdu, którym chcemy ją ciągnąć.

 

Około połowy tragicznych wypadków przy transporcie maszyn zdarza się podczas wjeżdżania na przyczepę i zjeżdżania z niej. Tylko odpowiednio wyszkolony operator powinien móc to robić. Jeśli to możliwe, najlepiej wjechać na przyczepę tyłem, by móc zjechać z niej przodem. Jeśli operator jest sam, powinien kierować się brzegiem przyczepy jako punktem odniesienia.

 

 

Pamiętajmy też, by używać tylko odpowiednio wytrzymałych pasów i łańcuchów. Przed wyruszeniem w drogę warto jeszcze raz obejść maszynę i sprawdzić, czy nie pozostawiliśmy żadnych nieumocowanych obiektów. Na drodze zamienią się w potencjalne zagrożenie. Rozsądny kierowca będzie regularnie się zatrzymywał, by sprawdzić wszystkie mocowania.

 

Dwuosobowy zespół z koparko ładowarką pracował przy kopaniu przyłącza gazowego, kopiąc rów wzdłuż ściany domu. W pewnym momencie operator opuścił kabinę maszyny by pomóc koledze. Kiedy do niej wrócił, przypadkowo oparł się o manetkę kontrolującą ruch ramienia i przygniótł współpracownika do ściany, zabijając go na miejscu.

 

Winę za ten tragiczny wypadek ponoszą obaj mężczyźni. Operator powinien opuścić ramię do bezpiecznej pozycji i wyłączyć maszynę przed jej opuszczeniem. Tymczasem, drugi pracownik powinien mieć świadomość strefy niebezpiecznej ramienia maszyny i pozostać poza nią.

 

Specjaliści radzą, by wychodząc lub wchodząc do maszyny zachować szczególną ostrożność. Pamiętajmy o trzech punktach oparcia. Nie wskakujemy do kabiny "na szybko", ale uważnie i tak, by przypadkiem nie poruszyć kontrolerów. Pomijając fakt, że maszyna powinna zostać wyłączona i ustawiona w bezpiecznej pozycji, przed rozpoczęciem pracy należy zawsze sprawdzić, czy w zasięgu "rażenia" ramienia nie znajdują się ludzie.

Operator pracujący przy zasypywaniu rury odpływowej w rowie biegnącym wzdłuż muru zaparkował koparko ładowarkę i wysiadł by zebrać materiał łopatą. W uniesionej łyżce maszyny pozostał gruz i kamienie.

Mężczyzna pochylił się między maszyną a murem. W tym momencie koparko ładowarka stoczyła się i przycisnęła go do ściany.

Inny pracownik budowy zauważył to i wycofał maszynę, a następnie wezwał karetkę. Niestety, przygnieciony mężczyzna zmarł w szpitalu wskutek odniesionych obrażeń wewnętrznych.

Późniejsze oględziny maszyny wykazały, że była w pełni sprawna: hamulec działał, a ofiara wypadku pozostawiła ją na biegu. Dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku wykazało ponadto, że operator nie posiadał odpowiedniego przeszkolenia w zakresie zatrzymywania maszyny - instrukcja użytkowania wyraźnie mówiła, że hamulec postojowy nie utrzyma pojazdu w miejscu jeśli zostanie pozostawiony na wzniesieniu.

By uniknąć tego rodzaju wypadków, należy zapoznać się z wszelkimi procedurami dotyczącymi bezpieczeństwa przy zatrzymywaniu i opuszczaniu maszyny. Warto spróbować znaleźć równe miejsce, kiedy zostawiamy koparko ładowarkę. Jednakże, jeśli nie da się znaleźć odpowiedniego miejsca, należy zastosować odpowiednie kroki:

-zawsze opuszczać łyżkę: w razie, gdyby maszyna zaczęła się staczać, łyżka może ją zahamować

-wyłączać maszynę: ustawić wszystkie kontrolery w pozycji neutralnej, wyłączyć silnik i zabrać kluczyki

-zablokować i/lub zaklinować koła: nawet z opuszczoną łyżką i zaciągniętym hamulcem postojowym, maszyna może się poruszyć - klinowanie kół służy jako dodatkowe zabezpieczenie przed stoczeniem

Przewracające się maszyny to, jeśli spojrzeć na codzienne doniesienia z placów budowy, nic nadzwyczajnego. Pytanie: co robić, kiedy poczujemy, że koparka, ładowarka czy inne urządzenie w którym się znajdujemy, zaraz się przewróci? Na przykładzie tragicznego zdarzenia z udziałem terenowej ładowarki, oto parę wskazówek ze strony Association of Equipment Manufacturers.

 

Operator ładowarki włączył bieg wsteczny, znajdując się na skraju skarpy. Chwilę później poczuł, że maszyna zaczyna się przechylać. Spanikował i postanowił wyskoczyć z kabiny zanim spadnie. To, niestety, okazało się błędem: sekundę później zginął przygnieciony ładowarką. Służby medyczne i specjaliści BHP stwierdzili później, że gdyby operator pozostał w kabinie, wypadek skończyłby się dla niego o wiele lepiej.

 

Jak twierdzą specjaliści, kiedy maszyna przewraca się z operatorem w środku, powinien on zachować spokój i spróbować postępować według następujących wskazówek:

-przygotować się na uderzenie

-pozostać wewnątrz maszyny

-pozostawić zapięty pas bezpieczeństwa

-trzymać się dostępnych uchwytów i odsunąć się możliwie jak najdalej od przewidywanego punktu uderzenia

 

Zaleca się również, by przed rozpoczęciem pracy w nowym miejscu dokładnie zapoznać się z topografią terenu. Operator powinien sprawdzić miejsce, po którym będzie się wkrótce poruszał wewnątrz maszyny. Najlepiej zapamiętać niebezpieczne dziury czy skarpy, by móc później ich unikać.

 

Jest też istotne, by przed rozpoczęciem pracy sprawdzić wysokość linii wysokiego napięcia, bram czy drzwi.

Można się zdziwić, co inspektorzy BHP potrafią robić podczas kontroli na placu budowy i w miejscach pracy operatorów. Najciekawszymi podzielili się z nami sami operatorzy.

Mierzeni długości łopaty, sprawdzanie każdego dnia na budowie oświetlenie i kierunków w pojazdach budowlanych, zakaz uruchamiania pojazdów i pozostawiania ich na sekundę bez kierowcy wewnątrz. Jak twierdzą operatorzy, z tych kontroli BHP-owców można by napisać całą książkę.

Często są to kontrole długie i żmudne, powodują duże straty czasowe na placu budowy, a w efekcie niczego nie wnoszą i niczego nie zmieniają. Wniosek sam się nasuwa – inspektorzy BHP wydają się nie rozumieć istoty pracy operatorów, a ich kontrole mają służyć idei samej kontroli.

Operatorzy niejednokrotnie odnoszą wrażenie, jakby inspektorzy BHP pojawiali się nie wiadomo skąd w najmniej oczekiwanym momencie. Chwila nie uwagi, brak odpowiedniego obuwia, kamizelki i można dostać mandat.

Jeden z operatów wspomina tak kuriozalną sytuację: podczas pracy na placu budowy pani inspektor BHP przechadzała się po placu robiąc masę zdjęć – przypominało to wycieczkę Azjatów – wspomina jeden z operatorów. Nawet nie można z nich zażartować, za żarty z inspektorów BHP można dostać 400 zł mandatu. Co miało faktycznie miejsce na jednym z placów budowy. Z reguły mandaty, jakie się sypią na budowie to kilkaset złotych, więc to żadna przyjemność – ich wysokość jest zdaniem operatorów nieadekwatna do powodów, dla których są wystawiane.

Operatorzy narzekają na zbytnią czepliwość inspektorów BHP, przerywanie przerwy w pracy i nagminne zwracanie uwagi na drobne szczegóły, które dla kontrolerów wydają się być najważniejszą istotą bezpieczeństwa pracy na budowie.

Co zrobić, aby uniknąć takich sytuacji? Czy to w ogóle jest możliwe, skoro pomysłowość BHP-owców nie zna granic? Obserwując zachowanie inspektorów można przypuszczać, że nawet idealnie wykonywana praca może zwrócić uwagę inspektora, a jak na nieszczęście w tej sekundzie spadnie z nieba niewinny pyłek – i już mamy mandat za niewłaściwe zabezpieczenie atmosfery, powierza, a może smogu w miejscu pracy. Kto to może wiedzieć? Tylko inspektor BHP!

Jak informuje Państwowa Inspekcja Pracy, w roku 2018 inspektorzy przeprowadzą 72 tysiące kontroli w zakładach pracy.

Chcesz bezpiecznie pracować na wysokościach i mieć stu procentową pewność, że twoje działania są profesjonalne i podparte odpowiednimi certyfikatami? Sprawdź ofertę szkoleń organizowanych przez firmę Protekt.

Protekt oferuje szkolenia z zakresu prawidłowego użytkowania sprzętu chroniącego przed upadkiem z wysokości z uwzględnieniem przeglądów technicznych sprzętu. W szkoleniach udział mogą brać zarówno użytkownicy sprzętu chroniącego przed upadkiem z wysokości, którzy są zobowiązani do dokonywania przeglądów elementów sprzętu, jak również do osoby odpowiedzialne za sprzęt chroniący przed upadkiem z wysokości w firmie, zajmujących się przeglądami okresowymi sprzętu.

Protekt prowadzi szkolenia w zakresie: metod i środków ochrony przed upadkiem, podczas prowadzenia prac na wysokości; organizacji i sposobów prac na wysokości; aspektów prawnych i formalnych prowadzenia prac na wysokości; prawidłowego stosowania sprzętu ochronnego.

Szkolenia obejmują część teoretyczną i praktyczną, niektóre tylko teoretyczną.

Należy pamiętać, że praca na wysokościach jest szczególnym rodzajem czynności ze względów bezpieczeństwa i podlega wymogom określonym w przepisach BHP.

Operator nie może pozwolić sobie na kiepską widoczność podczas pracy na koparce, czy innej maszynie, ale przede wszystkim musi dbać o swój wzrok. Na rynku można dziś przebierać w okularach ochronnych przeciwsłonecznych. Dokonując wyboru, warto sprawdzić ich parametry.

Operatorzy maszyn budowlanych w okresie letnim muszą zmagać się dodatkowymi utrudnieniami – silnymi promieniami słonecznymi. Bardzo ważne jest, aby podczas pracy w terenie w słoneczne dni osłaniać oczy podwójnie: przed działaniem czynników zewnętrznych oraz promieniowaniem UV.okulary uvex

Dziś dostępne na rynku okulary i gogle ochronne są odporne na odłamki, odpryski i silne promieniowanie słoneczne. W tej kategorii wciąż dominują gogle spawalnicze, ale coraz większą popularność zyskują okulary ochronne przeciwsłoneczne, które nie tylko elegancko się prezentują, ale doskonale chronią wzrok podczas pracy w słoneczny dzień.

Producenci takich okularów wykorzystują poliwęglan, który doskonale chroni wzrok przed odłamkami, opiłkami, kurzem i pyłem – szczelnie chronią oczy i nie przepuszczają z zewnątrz żadnych, nawet najdrobniejszych drobinek. Zastosowanie przyciemnienia z polaryzacją doskonale odbija promieniowanie UV, zapewniając jednocześnie świetną widoczność i rozpoznawanie kolorów.

Nowoczesne okulary ochronne, spawalnicze i przeciwsłoneczne są odporne na zarysowania i uderzenia oraz na zaparowanie od wewnątrz. Jednocześnie charakteryzują się eleganckim designem i najnowocześniejszym wzornictwem. Obudowa zapewnia komfort użytkowania i nie uciska wrażliwych części twarzy. Takie wymagania spełniają chociażby okulary UVEX I-VO 9160.041 spawalnicze. Ich cena kształtuje się w granicach 60 PLN. UVEX posiada szeroki wachlarz tych produktów, ceny niektórych mogą sięgać nawet ok. 200 PLN. Wszystko w zależności od potrzeb klienta. Godne polecenia są także okulary ochronne Bolle Viper Smoke (VIPCF) produkowane we Francji, czy okulary Wurth.

 

Zabezpieczenie podczas pracy na wysokości to podstawa - o tym doskonale wie każdy rozsądny pracownik. Odpowiednia metoda zabezpieczenia często ratuje zdrowie lub życie w razie wypadku, więc nie można lekceważyć zasad stosowania środków bezpieczeństwa! Firma Protekt zajmuje się sprzedażą takich właśnie środków - od lin, przez mocowania, aż po podesty czy bariery. Poza sprzętem, oferują także bazę wiedzy dostępną w internecie, na stronie firmowej. 

 

Jeśli planujesz pracę na wysokości, musisz znać przepisy i się do nich zastosować. Dosyć trudną kwestią może okazać się obliczanie wolnej przestrzeni pod użytkownikiem środków bezpieczeństwa, a ta wartość jest kluczowa jeśli chcemy dobrze zabezpieczyć pracownika. Dlatego Protekt udostępniła na swojej stronie internetowej kalkulator, którym z łatwością można obliczyć jak duża owa przestrzeń musi być. Warto wejść i zapoznać się z tym przydatnym programem, oraz resztą zgromadzonej wiedzy dotyczącej BHP prac wysokościowych.

 

Oto maszyna, która służy tylko do jednego - generowania naprawdę dużego wiatru. Po co to komu?

 

Węgierska firma zbudowała Big Wind (bo tak nazwano ten unikatowy pojazd) tylko w jednym celu... Do gaszenia pożarów. Zmontowany z podwozia czołgu T-34 oraz silników odrzutowych myśliwca MIG-21, dmuchał ciągiem wylotowym wprost w płomienie. Do mieszanki spalin dodawano wodę, co poprawiało skuteczność.

 

Konstrukcja znalazła zastosowanie w Kuwejcie, gdzie służyła do gaszenia pożarów szybów naftowych. Wszystko widać na nagraniu poniżej:

 

 

 

Warto nadmienić, że urządzenie wyrzucało aż 830 litry wody na sekundę. To wystarczyło, by skutecznie ugasić 4 do 5 pożarów dziennie.

 

bigwind

 

Zadania, które pracownik wykonuje na wysokości należą do najbardziej obwarowanych przepisami BHP. Same normy opisujące budowę i warunki, jakie muszą spełnić urządzenia do asekuracji, to 17 pozycji. Do legalnego podjęcia pracy na wysokości potrzebne są specjalne kursy. Jest tak dlatego, że wypadki związane z upadkiem to bardzo niebezpieczne zdarzenia, w których łatwo o utratę zdrowia i życia. Zgodnie z informacjami podanymi przez GUS w roku 2005, rocznie w Polsce ma miejsce około 5000 wypadków podczas prac na wysokości, z czego 150 ze skutkiem śmiertelnym lub z ciężkimi obrażeniami. Pracodawca ma obowiązek zapewnić wszelkie środki ochrony przed upadkiem. Na pierwszym miejscu stawia się w tym wypadku środki ochrony zbiorowej, czyli balustrady czy siatki ochronne, a w drugiej kolejności - środki ochrony osobistej, czyli liny, uprzęże itp.

 

Dobrym miejscem do znalezienia i wybrania odpowiedniego sprzętu zabezpieczającego jest firma Protekt. Poza szeroką gamą produktów ochronnych oferuje ona rzetelną bazę wiedzy na temat zagrożeń i sposobów ich unikania podczas wszystkich rodzajów pracy na wysokości. Poza zakupem samego sprzętu, specjaliści z Protekt oferują przeglądy sprzętu oraz szkolenia. A wśród produktów? Jest w czym wybierać! Katalog obejmuje wszelkiego rodzaju systemy ochrony osobistej oraz systemy stałe, a także akcesoria, które ułatwią i usprawnią prace.

 

Warto zajrzeć na stronę internetową Protekt i zapoznać się z pełną ofertą.

 

Znacie technoligię SawStop? Możliwe, że nie - w Polsce mówi się o niej głównie na specjalistycznych forach dla stolarzy oraz innych osób pracujących z piłami tarczowymi. A szkoda, bo w naszym kraju, podobnie jak na całym świecie, mnóstwo takich specjalistów nosi trwałe ślady bliskiego spotkania z ostrzem...

 

SawStop to mechanizm, który pozwala na zatrzymanie ostrza piły w ułamku sekundy, kiedy tylko wejdzie ona w kontakt z ciałem. Producent wyposaża nas w zasadniczo proste urządzenie z zestawem kluczy (jak na filmie poniżej). Jeśli je dezaktywujemy, to nasza piła będzie cięła normalnie: wszystko, co jej podamy. Po aktywacji włączy się natomiast system wykrywania zmian w polu elektromagnetycznym ciętego materiału - i właśnie na tej podstawie "wykrywane" są nasze palce czy choćby kawałek kiełbasy używany do testów (co również można zobaczyć na filmie poniżej).

 

Kiedy przy włączonym detektorze piła natrafi na ciało, zostaje natychmiast zatrzymana. Wystarczy pierwsze dotknięcie, by uruchomić hamulec. Prąd o natężeniu około 150 amper momentalnie niszczy żyłkę utrzymującą klocek hamulcowy. Cały proces zajmuje około 20 mikrosekund (tak, 20 milionowych części sekundy!). Niestety, efektem ubocznym działania systemu jest zniszczenie części narzędzia (prawdopodobnie napędu lub samej tarczy), ale w końcu zdrowie jest ważniejsze, prawda?

 

Krążą mity na temat piły zatrzymywanej podczas cięcia bardziej wilgotnego kawałka drewna, ale wszelkie testy przeprowadzone na mechanizmie dowodzą, że tak się nie dzieje. Zaleca się jednak cięcie drewna odpowiednio wysuszonego: nikt nie chce przecież bez powodu tracić napędu piły. Jak widzimy na nagraniu, hamulec nie uruchamia się również po napotkaniu kawałka metalu, na przykładzie wbitego w drewno gwoździa.

 

Warto zobaczyć i zastanowić się, czy taki hamulec nie przydałby się również w naszych stronach:

 

Podwykonawca wyburzał fragment starego budynku szkolnego przy pomocy robota wyburzeniowego. Maszyna znajdowała się na piętrze, a pracownik kontrolował ją z dołu. W pewnym momencie spory fragment stropu zawalił się i spadł na operatora robota. Na dodatek, sam robot również runął w dół i uwięził człowieka pod swoim ciężarem. Wezwano służby ratunkowe, którym udało się wyciągnąć nieprzytomnego operatora. Był przygnieciony od szyi w dół. Miał dużo szczęścia - okazało się, że przygniecenie spowodowało u niego jedynie pęknięcia żeber i złamanie nadgarstka.

 

Późniejsze dochodzenie wykazało, że podwykonawca pogwałcił wiele zasad dotyczących bezpieczeństwa pracy podczas wyburzeń, włączając brak inspekcji budynku przed rozpoczęciem prac oraz wyraźne braki w szkoleniu. Jak twierdzą specjaliści, planowanie wyburzenia jest tak samo ważnym elementem pracy jak samo wyburzenie. Kompletny plan działań powinien zawierać metody wykorzystane do wykonania zadania, wymagany sprzęt oraz środki bezpieczeństwa.

 

Oto krótka lista rzeczy, które powinno się wykonać lub sprawdzić przed rozpoczęciem prac wyburzeniowych:

 

- Przygotuj ściany i stropy uszkodzonych pomieszczeń, do których będą wchodzili pracownicy.

 

- Sprawdź osobiste środki bezpieczeństwa pracowników.

 

- Sprawdź wszystkie przejścia, klatki schodowe, zapewnij oświetlenie.

 

- Zamknij wszystkie dopływy i odpływy: prądu, gazu, wody, ciepła, ścieków. Poinformuj dostawców tych mediów o wyburzeniach.

 

- Zabezpiecz braki w konstrukcji: szczególnie te znajdujące się w zasięgu pracowników. Zwróć szczególną uwagę na dziury w podłogach. Zabezpieczenia muszą wytrzymać przewidywane podczas prac naciski.

 

- Używaj zamkniętych zsypów do usuwania gruzu. Materiał powinien być wyrzucany wprost do kontenera.

 

- Wyburzenia zewnętrznych ścian powinny postępować zawsze od najwyższych partii budynku w dół.

 

- Elementy nośne nie powinny być niszczone aż wszystkie elementy utrzymującej się na nich konstrukcji nie zostaną usunięte.

 

- Wszelkie zdobienia fasady powinny być usunięte przed zniszczeniem ściany.

 

- Pracownicy nie mogą być dopuszczeni do pracy w budynku grożącym zawaleniem przed wykonaniem wszystkich prac zabezpieczających.

 

Na wielu placach budowy korzysta się z metod komunikacji przy pomocy krótkofalówek i im podobnego sprzętu. To oczywiście bardzo dobre rozwiązanie, zarówno ze względów bezpieczeństwa i sprawności pracy, jak redukcji odosobnienia operatora maszyny od pozostałych pracowników. Są jednak sytuacje w których taka komunikacja zawodzi i być może potrzebny jest nieco bardziej zaawansowany sprzęt?

 

Po pierwsze: jednostronność przekazu

 

Krótkofalówki mają to do siebie, że niezależnie od liczby osób prowadzących rozmowę na jednym kanale, słychać tylko jedną wypowiedź. Nikt nie może się wciąć "na siłę". A to bardzo ważna możliwość! Wyobraźmy sobie sytuację, w której jedna z kilku osób widzi, że za chwilę zdarzy się wypadek. Mogłaby to przekazać reszcie przy pomocy krótkofalówki, ale nie może, bo ktoś inny akurat mówi. To bardzo niebezpieczne, szczególnie, że na komunikacji lubimy polegać.

 

Po drugie: hałas w miejscu pracy

 

Większość krótkofalówek nie posiada mikrofonów ani przetworników zdolnych odciąć hałasy. Dlatego często zamiast czystego przekazu, współpracownicy słyszą jedynie szum i niezrozumiałe słowa. Oczywiście można powtarzać komunikaty, aż wszyscy je zrozumieją, ale... To frustrujące i zajmuje dużo czasu. Poza tym, podobnie jak w poprzednim przypadku - komunikacja powinna pomagać w sytuacjach kryzysowych i działać szybko.

 

Po trzecie: mamy tylko dwie ręce

 

By uruchomić krótkofalówkę, musimy użyć jednej z dłoni i trzymać przycisk tak długo, jak chcemy mówić. Jak wiemy, do sprawnego i bezpiecznego operowania ciężkim sprzętem potrzebujemy dwóch rąk. Jeśli zdecydujemy się zatrzymywać maszynę za każdym razem, kiedy chcemy coś powiedzieć, poświęcamy produktywność dla komunikacji. Tymczasem podczas podnoszenia ciężkich ładunków i skoordynowanych operacji, zatrzymywanie maszyny nie wchodzi często w ogóle w grę!

 

Możliwe rozwiązanie

 

Na rynku nie brakuje sprzętu pozwalającego na rozmowę bez konieczności ciągłego przyciskania guzika na krótkofalówce. Co więcej, możliwe jest także prowadzenie ciągłej, dwukierunkowej dyskusji. Może warto poszukać takiego zestawu i zainwestować w usprawnienie komunikacji w pracy?

Dział: Plac budowy

 

Zdarzenie miało miejsce w grudniu - pracownicy instalowali fragment kanalizacji w zabezpieczonym rowie o głębokości około 9 metrów. Stalowy szalunek był umieszczony w odpowiednim miejscu, ale nie sięgał dna wykopu. Gleba w tym miejscu stanowiła zamarzniętą mieszankę piasku i gliny. W pewnym momencie brzegi rowu zawaliły się, zasypując pracownika przebywającego w dole aż po szyję.

 

Niestety, mimo szybkiej akcji ratunkowej ze strony innych pracowników, nieustanne osypywanie się materiału doprowadziło do zaduszenia ofiary wypadku zanim udało się wyciągnąć ją na powierzchnię.

 

Zgodnie z badaniami bezpieczeństwa pracy, wypadki podczas prac glebowych są o 112% częstsze niż średnio w całej branży budowlanej. Metr sześcienny gleby waży średnio 1,2 tony. Materiału, który przysypał nieszczęśnika w źle zabezpieczonym rowie mogło być od 3 do 5 metrów sześciennych. Podczas pracy w takich warunkach należy pamiętać, że zawalenie się ścian wykopu to kwestia ułamków sekund - nie ma znaków ostrzegawczych, ani czasu na ucieczkę. Gleba - nawet zamarznięta - zachowuje się niemal jak ciecz i wywiera ogromny nacisk na wszystko, co znajdzie się na jej drodze. Już pierwsze uderzenie takiej pozornie niewielkiej lawiny zbija człowieka z nóg i jest w stanie łamać kości. Nacisk gleby skutecznie odcina krążenie w przysypanych kończynach, a osoba przysypana choćby tylko do pasa może szybko stać się ofiarą śmiertelną przez zatrzymanie krążenia. Nawet jeśli pracownika uda się wyciągnąć, ciężkie gleby mogą powodować poważne uszkodzenia wewnętrzne i mimo wszystko doprowadzić do śmierci.

 

Wydarzenia takie jak opisane powyżej skłaniają do odpowiedniego zabezpieczania głębokich wykopów. Koniecznie należy stosować szalunki dowolnego rodzaju spośród dostępnych na rynku. Przed rozpoczęciem prac należy zasięgnąć opinii fachowca na temat wykonanego już rowu, jak również upewnić się, że zapewniona jest szybka droga ucieczki - najczęściej w postaci drabiny. Ciężki sprzęt nie powinien stać zbyt blisko brzegów wykopu. W razie zawału, w żadnym przypadku nie należy schodzić na dół by ratować kolegę! Zdecydowanie bezpieczniej i skuteczniej wyciąga się pechowców z zewnątrz!

Dział: Roboty ziemne

 

Rękawice linii Mechanix, pochodzące od firmy specjalizującej się raczej w gadżetach samochodowych to prawdziwa gratka dla pracowników fizycznych, specjalistów czy inzynierów pracujących w terenie. Do wyboru mamy trzy rodzaje: Sprzętowe, Bezpieczne i specjalnie na Zimną Pogodę.

 

Uszyte ze skóry, spandexu, gumy i innych materiałów, rękawice Mechanix są przeznaczone do chronienia dłoni przed uszkodzeniami podczas pracy - zarówno zwyczajnym otarciom od sprzętu, jak niespodziewanym wypadkom. Rękawice "Sprzętowe" mają kilka opcji wykonania i są nie tylko wygodne, ale również można je prać. Parę modeli ma wolny kciuk oraz palce wskazujący i środkowy: dla użytkowników wykorzystujących je do precyzyjnych prac.

 

Rękawice na "Zimną Pogodę" posiadają izolację M3, a "Bezpieczne" mają odblaskowy kolor i wyrazisty krój.

 

Niedawno świat obiegła historia amerykańskiego prezentera telewizyjnego Jimmiego Fallon, który doznał przykrych obrażeń dłoni po zerwaniu obrączki ślubnej. Pośliznął się w kuchni i chwycił za blat stołu. Wtedy jego obrączka zaczepiła się o wystający element i niemal doszło do urwania serdecznego palca. Na szczęście uratowano jego dłoń po niemal 6 godzinnej operacji. Fallon miał szczęście - wiele podobnych przypadków kończy się amputacją.

 

Przypominamy, że to przytrafiło się PREZENTEROWI TELEWIZYJNEMU, a co mają powiedzieć strażacy, pracownicy budowlani, mechanicy?

 

Odpowiedzią może być pierścionek firmy Qualo, wykonany z silikonu. Produkty są generalnie przeznaczone dla sportowców, ale kto zabroni ich używać komu innemu? Są zbudowane z elastycznej substancji na bazie silikonu. Poza oczywistą kwestią zwiększonego bezpieczeństwa, obrączki Qualo są bardzo stylowe i oferują bogate wzornictwo. Istnieje też opcja personalizacji. No i nie są zbyt drogie - wprawdzie na chwilę obecną nie istnieje dystrybutor w Europie, ale nic nie stoi na przeszkodzie w zamówieniu biżuterii zza oceanu...

Strona 1 z 2

Najbliższe wydarzenie

  • eRobocze SHOW na Lotnisku Krzywa koło Legnicy   Najciekawsze wydarzenie w branży maszyn roboczych w Polsce w tym roku - pokazy i testy maszyn oraz zawody Polskiej Ligi Operatorów. Tu trzeba być!   Nie czekaj, zapisz się już teraz - to nic nie kosztuje!    Co? Gdzie? Kiedy?   eRobocze SHOW odbędzie się 3 października 2020 r.…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL