Podczas nocnych prac przy renowacji nawierzchni parkingu, przy frezarce pracował zespół dwóch osób. Obserwator poruszał się przed maszyną, obserwując otoczenie i kontrolując pracę bębna. Operator i jego partner porozumiewali się przy pomocy skinięć głową.

W pewnym momencie operator innej maszyny zaalarmował kierowcę frezarki. Jak się okazało, obserwator został najechany podczas jednego z manewrów. Przetransportowano go do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili zgon wskutek licznych uszkodzeń dolnych części ciała.

 

Specjaliści prowadzący dochodzenie w sprawie tragicznego wypadku stwierdzili, że pracownicy używali nieskutecznej metody komunikacji, a operator frezarki podczas manewrowania najprawdpodobniej błędnie odczytał sygnały kolegi. Kolejne informacje wykazały, że zespół pracował wcześniej pełną zmianę w ciągu dnia, więc jako dodatkowy czynnik wskazano zmęczenie wszystkich pracowników.

 

Mimo bardzo niewielkiej prędkości poruszania się frezarki drogowej, uwięziony pod jej ciężarem pracownik nie ma żadnych szans. Panujący hałas nie pozwala ostrzec operatora krzykiem, a praca w nocy ogranicza widoczność. Warto skorzystać ze sprawdzonych metod komunikacji, wykorzystujących znaki dawane uniesionymi rękami, flagą czy latarką sygnałową. Jest bardzo istotne, by wszyscy członkowie zespołu znali i rozumieli dawane znaki.

 

Operator frezarki musiał polegać na koledze - obserwatorze, ponieważ nie widział otoczenia maszyny. W takiej sytuacji bardzo pomocna mogłaby się okazać wsteczna kamera przekazująca obraz operatorowi. Można również skorzystać z technologii ostrzegającej przed ryzykownym zbliżeniem, opartej na falach radiowych. Niezależnie od wyposażenia ekipy pracującej na placu budowy, operatorzy maszyn muszą zawsze być świadomi pozycji swoich kolegów. Co więcej, przepracowanie wynikające ze zbyt długiego czasu pracy zespołu z pewnością miało negatywny wpływ na koncentrację.

 

W niektórych regionach Indii dziury w drogach naprawia się w specyficzny sposób: podpalając stos plastikowych odpadów, by się roztopiły i stworzyły nową nawierzchnię. Jak to się mówi: "w tym szaleństwie jest metoda". Jaka? A co, gdyby zamiast podpalać plastik, zwyczajnie włączyć go w skład asfaltu?

 

Asphalt base

Firma TechniSoil Industrial z Kaliforni opracowała metodę integrowania zużytego plastiku w produkcji nawierzchni drogowej. To może pomóc w walce z zanieczyszczeniem środowiska, jednocześnie rewolucjonizując przemysł drogowy. Sean Weaver, dyrektor TechniSoil, mówi, że inkrustowane polimerem drogi są solidne, gładsze, bezpieczniejsze i bardziej wytrzymałe od tych zbudowanych z klasycznego asfaltu.

 

Co więcej, podczas budowy wykorzystuje się poprzednią, zużytą warstwę asfaltu, co pozwala oszczędzić emisję z ciężarówek transportujących materiały w obie strony.

 

Zgodnie z USA Today, proces remontowania drogi wymaga czterech pojazdów budowlanych połączonych w łańcuch technologiczny. Wierzchnia warstwa asfaltu jest zrywana (3 cale głębokości, czyli około 7,5 centymetra), rozdrabniana, a następnie mieszana z substratem wiążącym TechniSoil G5, zawierającym około 2 procent ciekłego plastiku. Zmieszany produkt jest następnie wylewany na drogę i zagęszczany.

 

W procesie nie wykorzystuje się ciepła, co zasadniczo wyklucza użycie bitumu, zastępując go plastikiem. Pozostałe elementy asfaltu, jak żwir, piasek i kamienie, pozostają na miejscu.

 

Podobny pomysł wykorzystał Toby McCartney, właściciel szkockiej firmy MacRebur. Jego zdaniem, drogi budowane z wykorzystaniem plastiku są o 60% wytrzymalsze. Drobiny plastiku zawarte w pelecie MR6 (produkcie autorstwa firmy McCartneya) zastępują bitum, którego w mieszance zostaje jedynie 10% - reszta to kamienie, piasek i żwir.

 

Marka Terex ma do zaoferowania sporo rozwiązań służących do budowy dróg. Specjalistyczne kostrukcje służące do kładzenia podłoża drogowego są produkowane już od 1961 roku jako linia Bid-Well.

 

Wśród propozycji znajdziemy urządzenia poświęcone kładzeniu nawierzchni na zwykłych drogach, ale również na mostach czy lotniskach. Nie zabraknie także maszyn teksturujących i służących do renowacji zniszczonych nawierzchni, a także wysoce wyspecjalizowanych, do tworzenia zboczy kanałów lub mostów tymczasowych.

 

Zakres możliwości pojedynczej maszyny nie ogranicza się zwykle do jednego zadania. Przykładowo - urządzenie Bid-Well 6500 może być wykorzystane do kładzenia nawierzchni płaskiej, parabolicznej, koronowanej, podwyższonej czy o przekroju stożkowym. Maszyna posiada autorski system Rota-Vibe, który pomaga w osiągnięciu jednolitej gęstości betonu. System jest również pomocny przy wykańczaniu trudnych przedsięwzięć betonowych, które w normalnych warunkach mogłyby nierównomiernie wysychać.

 

Model 6500 posiada także ulepszoną kontrolę uniesienia i sterowania Hydra-Motion.

Już 28 stycznia 2016 roku w hotelu „Grodzisko” w Grodzisku Mazowieckim GAZETA LEŚNA organizuje kolejne spotkanie z cyklu „Międzybranżowych Spotkań Ekspertów” - konferencję pt. „Drogi a zwierzyna”. Patronat honorowy nad projektem objęły: Ministerstwo Środowiska, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Kampinoski Park Narodowy

Pokazy maszyn, ciekawe konferencje, ekscytujące konkursy, a przede wszystkim...rzesze zwiedzających! To wszystko z pewnością będziemy mogli zobaczyć na przyszłorocznych kieleckich targach AUTOSTRADA – POLSKA

Przedstawiciele firmy Lafarge zapewniają, że budowa dróg metodą betonu wałowanego to sposób szybki i ekonomiczny

Dział: Betoniarskie

Wizyta studyjna w Cementowni Kujawy w Piechcinie oraz wjazd na 146 metrowy wymiennik to atrakcje konferencji szkoleniowej „Przegląd technologii wzmacniania i stabilizacji dróg leśnych”, w której uczestniczył portal eROBOCZE.pl

Najbliższe wydarzenie

  • eRobocze SHOW na Lotnisku Krzywa koło Legnicy   Najciekawsze wydarzenie w branży maszyn roboczych w Polsce w tym roku - pokazy i testy maszyn oraz zawody Polskiej Ligi Operatorów. Tu trzeba być!   Nie czekaj, zapisz się już teraz - to nic nie kosztuje!    Co? Gdzie? Kiedy?   eRobocze SHOW odbędzie się 3 października 2020 r.…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL