W niektórych regionach Indii dziury w drogach naprawia się w specyficzny sposób: podpalając stos plastikowych odpadów, by się roztopiły i stworzyły nową nawierzchnię. Jak to się mówi: "w tym szaleństwie jest metoda". Jaka? A co, gdyby zamiast podpalać plastik, zwyczajnie włączyć go w skład asfaltu?

 

Asphalt base

Firma TechniSoil Industrial z Kaliforni opracowała metodę integrowania zużytego plastiku w produkcji nawierzchni drogowej. To może pomóc w walce z zanieczyszczeniem środowiska, jednocześnie rewolucjonizując przemysł drogowy. Sean Weaver, dyrektor TechniSoil, mówi, że inkrustowane polimerem drogi są solidne, gładsze, bezpieczniejsze i bardziej wytrzymałe od tych zbudowanych z klasycznego asfaltu.

 

Co więcej, podczas budowy wykorzystuje się poprzednią, zużytą warstwę asfaltu, co pozwala oszczędzić emisję z ciężarówek transportujących materiały w obie strony.

 

Zgodnie z USA Today, proces remontowania drogi wymaga czterech pojazdów budowlanych połączonych w łańcuch technologiczny. Wierzchnia warstwa asfaltu jest zrywana (3 cale głębokości, czyli około 7,5 centymetra), rozdrabniana, a następnie mieszana z substratem wiążącym TechniSoil G5, zawierającym około 2 procent ciekłego plastiku. Zmieszany produkt jest następnie wylewany na drogę i zagęszczany.

 

W procesie nie wykorzystuje się ciepła, co zasadniczo wyklucza użycie bitumu, zastępując go plastikiem. Pozostałe elementy asfaltu, jak żwir, piasek i kamienie, pozostają na miejscu.

 

Podobny pomysł wykorzystał Toby McCartney, właściciel szkockiej firmy MacRebur. Jego zdaniem, drogi budowane z wykorzystaniem plastiku są o 60% wytrzymalsze. Drobiny plastiku zawarte w pelecie MR6 (produkcie autorstwa firmy McCartneya) zastępują bitum, którego w mieszance zostaje jedynie 10% - reszta to kamienie, piasek i żwir.

 

Święta nadchodzą wielkimi krokami, a wraz z nimi - prezenty. Wśród nich w znacznej części zabawki, a więc plastik, plastik, plastik. Wiecie, że szacunkowo w oceanach pływa obecnie około 250 milionów ton plastikowych rzeczy? Niestety, każde święta przyczyniają się do takiego stanu rzeczy, zachęcając nas do kupowania coraz nowszych produktów z popularnego materiału. Rozwiązanie? Opcja samozniszczenia w zabawkach, nad którą pracują naukowcy z Uniwersytetu Penn State z Scottem Phillipsem na czele.

 

Temat wydaje się śmieszny, ale dotyczy naglącego problemu. Mowa o stworzeniu możliwości pozbycia się plastiku skutecznie i szybko - zaczyna się od zabawek, następne mogą być przedmioty codziennego użytku. Wystarczy rozejrzeć się dookoła, potencjalne plastikowe śmieci otaczają nas na każdym kroku. Recykling materiału jest energochłonny i obecnie niezbyt skuteczny. Na temat rzeczywistego czasu rozkładu plastiku możemy jedynie snuć domysły, obecnie wiadomo, że na wysypiskach znajduje się elementy liczące sobie już ponad 50 lat. Wyraźnie widać, że dziwna wizja Scotta Phillipsa może być dla naszego środowiska bardzo przydatna, o ile okaże się możliwa...

Najbliższe wydarzenie

  • eRobocze SHOW na Lotnisku Krzywa koło Legnicy   Najciekawsze wydarzenie w branży maszyn roboczych w Polsce w tym roku - pokazy i testy maszyn oraz zawody Polskiej Ligi Operatorów. Tu trzeba być!   Nie czekaj, zapisz się już teraz - to nic nie kosztuje!    Co? Gdzie? Kiedy?   eRobocze SHOW odbędzie się 3 października 2020 r.…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL