Praca wykonywana na powierzchni położonej co najmniej 1 m nad poziomem podłogi lub gruntu jest w świetle przepisów  pracą na wysokości.

Prace na wysokości zaliczone są do szczególnie niebezpiecznych, dlatego konieczna jest realizacja szczegółowych wymagań przepisów i norm z zakresu BHP.

Pracownicy podlegają obowiązkowym okresowym badaniom lekarskim oraz muszą przejść właściwe przeszkolenie. Prace na wysokości wymagają odpowiedniego nadzoru i stosowania środków ochronnych.

W sytuacji, gdy niemożliwe jest zorganizowanie pracy w taki sposób, aby pracownicy znajdowali się poza strefą zagrożenia upadkiem z wysokości, należy dokonać wyboru najbardziej odpowiedniego sprzętu, który zapewni bezpieczne warunki pracy. Stosuje się przy tym zasadę pierwszeństwa środków ochrony zbiorowej (balustrady, obarierowanie, siatki ochronne) nad środkami ochrony osobistej (indywidualny sprzęt chroniący przed upadkiem z wysokości).

Realizacja systemów ochrony zbiorowej z przyczyn technicznych lub ekonomicznych jednak nie zawsze jest możliwa. W takiej sytuacji jedynym właściwym i koniecznym rozwiązaniem jest zastosowanie środków indywidualnej ochrony przed upadkiem.

Zasadnicze funkcje jakie spełnia indywidualny sprzęt chroniący przed upadkiem z wysokości to:

1) w sytuacji zaistnienia upadku -  zatrzymanie upadku w powietrzu i ograniczenie siły towarzyszącej zatrzymaniu oraz umożliwienie poszkodowanemu na bezpieczne oczekiwanie na nadejście pomocy zgodnie z PN-EN 363 (Indywidualny sprzęt chroniący przed upadkiem z wysokości - Systemy powstrzymywania spadania);

2) ustalanie pozycji podczas pracy lub niedopuszczanie do przyjęcia przez pracownika położenia, w którym istnieje możliwość upadku z wysokości, zgodnie z PN-EN 358 (Indywidualny sprzęt ochronny ustalający pozycję podczas pracy i zapobiegający upadkom z wysokości). W grupie tej znajdują się systemy niedopuszczające pracownika do strefy zagrożenia upadkiem.

System powstrzymywania spadania

System powstrzymywania spadania musi zawierać trzy podstawowe składniki:

  1. Punkt kotwiczący
  2. Podzespół łącząco-amortyzujący
  3. Szelki bezpieczeństwa

 Szelki bezpieczeństwa 

Szelki bezpieczeństwa czyli inaczej uprząż są niezbędnym, wymaganym przez przepisy składnikiem indywidualnego sprzętu chroniącego przed upadkiem z wysokości.

Podstawowym zadaniem szelek bezpieczeństwa jest utrzymanie ciała człowieka w trakcie spadania oraz bezpieczne rozłożenie sił dynamicznych towarzyszących temu procesowi. Ponadto już po zatrzymaniu spadania, konstrukcja szelek powinna umożliwić bezpieczne i w miarę wygodne oczekiwanie na nadejście pomocy.

Ponieważ zasadniczą funkcją szelek jest bezpieczne powstrzymanie spadania, konstrukcja szelek została ściśle określona normą  europejską PN-EN 361. Tylko szelki oznaczone tą normą oraz posiadające certyfikat bezpieczeństwa CE mogą być stosowane przez pracowników jako sprzęt ochronny. Niedopuszczalne jest stosowanie, pasów biodrowych, pasów  monterskich oraz alpinistycznych uprzęży udowych.

Obecnie produkuje się szereg modeli szelki bezpieczeństwa, znacznie różniących się konstrukcją. Wynika to ze specyfiki stanowisk pracy. Zasadniczą cechą wyróżniającą jest umiejscowienie klamer zaczepowych, które określa współpracę z innymi elementami indywidualnego systemu ochrony przed upadkiem.

Najprostsze modele szelek bezpieczeństwa (np. PROTEKT P 01S lub P 10) posiadają tylko tylną klamrę zaczepową zwaną także grzbietową. Klamra ta ma charakter uniwersalny i dostosowana jest do współpracy z większością podzespołów łącząco-amortyzujących.

Bardziej rozwinięte konstrukcje (np. PROTEKT P 30 czy P 32PRO) posiadają dodatkowo przednią klamrę zaczepową, przeznaczoną głównie do współpracy z urządzeniami samozaciskowymi i stałymi systemami asekuracji pionowej.

Szelki bezpieczeństwa wyposażone dodatkowo w pas biodrowy są przystosowane do współpracy z urządzeniami do stabilizowania pozycji w miejscu pracy tzw. „praca w podparciu” (np. PROTEKT P 02S, P 20, P 50, P 60 oraz P 52PRO). Pas biodrowy posiada klamry zaczepowe (najczęściej dwie boczne) służące do dołączania wspomnianych urządzeń. Klamer tych jednak nie można stosować do łączenia z podzespołem łącząco-amortyzującym.

Produkowane są także szelki bezpieczeństwa posiadające dodatkowy punkt  zaczepowy do pracy w podwieszeniu (np. PROTEKT P 70, P 80 czy  P 90) lub do kontrolowanego zjazdu.

Podzespół łącząco-amortyzujący

Zadaniem podzespołu łącząco-amortyzującego jest połączenie szelek bezpieczeństwa, w które ubrany jest użytkownik z punktem kotwiczenia oraz złagodzenie siły udarowej działającej na człowieka podczas upadku. Podzespół łącząco-amortyzujący pochłania energię kinetyczną powstającą podczas swobodnego spadania i ogranicza siłę działającą na klamrę zaczepową szelek bezpieczeństwa do wartości bezpiecznej.

Prawidłowe zadziałanie podzespołu łącząco-amortyzującego eliminuje te zagrożenia powstania niebezpiecznych dla organizmu następstw nagłej utraty prędkości spadania.

Typowym przykładem podzespołu łącząco-amortyzującego, zgodnym z normą PN-EN 354 i PN-EN 355, jest linka bezpieczeństwa (np. PROTEKT ABM/LB100) lub podwójna linka bezpieczeństwa z amortyzatorem włókienniczym (np. PROTEKT ABM/2LB100). Amortyzator bezpieczeństwa wykonany jest z odpowiednio szytej i złożonej taśmy poliamidowej zakończonej obustronnie pętlami. Podczas upadku amortyzator w kontrolowany sposób rozrywa się zwiększając swoją długość i pochłaniając energię kinetyczną. Należy pamiętać jednak, że długość linki bezpieczeństwa wraz z amortyzatorem i elementami łączącymi może wynosić maksymalnie 2 m.

Podzespołem łącząco-amortyzującym są także urządzenia samohamowne zgodne z PN-EN 360 (np. PROTEKT CR 240, WR 100, WR 020, WR 025, CR 030, czy  ROLEX 1, 2, 3) i samozaciskowe-przesuwne po linie zgodne z PN-EN 353-2 (np. PROTEKT AC 080 czy AC 060 LINOSTOP II ).

Czynnikiem decydującym o wyborze właściwego urządzenia powinna być ocena stanowiska pracy uwzględniająca sposób przemieszczania się pracownika, położenie punktów kotwiczących, oraz wielkość wolnej przestrzeni pod stanowiskiem.

Punkt kotwiczący

Punkt kotwiczący stanowi pierwsze i kluczowe ogniwo indywidualnego systemu ochrony przed upadkiem. Jest on związany ze stanowiskiem pracy i jego zadaniem jest zaczepienie podzespołu łącząco-amortyzującego do konstrukcji nośnej. Jeżeli stanowisko pracy nie jest wyposażone w stałe oznaczone i certyfikowane punkty kotwiczące pracownik powinien samemu punkt taki skonstruować. Przy pomocy odpowiednich łączników lub urządzeń zaczepowych (np. PROTEKT AZ 410 - zaczep linkowy) dostosowuje się elementy konstrukcji lub budynku (np. komin) do współpracy z  podzespołem łącząco-amortyzującym.

Szczegółowe wymagania jakie musi spełniać punkt kotwiczący (np. PROTEKT AT 150 czy AT 153)  określa norma PN-EN 795 TYP A, jednak w praktyce każdy użytkownik musi umieć określić czy wybrany punkt kotwiczenia posiada odpowiednią: wytrzymałość, stabilność i lokalizację.

Właściwe dobranie i zastosowanie punktu kotwiczenia to jedno z najtrudniejszych zagadnień związanych z użytkowaniem indywidualnego sprzętu chroniącego przed upadkiem z wysokości.

Dużym ułatwieniem dla użytkowników są stałe systemy asekuracji poziomej (np. PROTEKT PRIM, DUO, PROLINER, MONOLINE) –  z liną stalową, służące do kotwiczenia podzespołów łącząco-amortyzyjących, zapewniając jednocześnie swobodę przemieszczania się po dachu, lub systemy szynowe (np. PROTEKT TRASER, MARAN). Podobną funkcję spełniają również pojedyncze słupki kotwiczące PROTON.

Należy pamiętać, że znajomość technik ochrony przed upadkiem oraz przestrzeganie zasad bezpieczeństwa jest obowiązkiem zarówno pracowników jak również kierowników robót. Ograniczona uniwersalność poszczególnych składników sprzętu chroniącego przed upadkiem powoduje konieczność dostosowania konfiguracji systemu odpowiednio do specyfiki stanowiska pracy oraz do czynności jakie wykonuje pracownik.

Bardzo ważne jest  zatem przeprowadzenie odpowiednich szkoleń dla pracowników, kadry kierowniczej, a także osób odpowiedzialnych za zakupy sprzętu bhp.

Protekt

Drony na służbie Urzędu Dozoru Technicznego mają przynieść wiele korzyści. Między innymi drony mają podnieść poziom bezpieczeństwa ekspertów wykonujących badania oraz  zmniejszyć koszty przygotowania urządzeń do inspekcji.

Urząd Dozoru Technicznego chce, aby za pomocą dronów wyeliminować konieczność budowy rusztowań zapewniających dostęp do urządzenia podczas badania, czy też zatrudniania alpinistów. Zastosowanie dronów to też możliwość realizowania badań relatywnie szybko i tanio, bez ingerencji w strukturę instalacji, w miejscach trudnodostępnych, a przede wszystkim - bez potencjalnego ryzyka jakie ponosi badający podczas pracy na wysokości.

Testy, które rozpoczęły się jeszcze 2017 roku udowodniły, że bezzałogowce będą przydatne w badaniach zbiorników magazynowych, rurociągów technologicznych przemysłowych, żurawi wieżowych, a także podczas badań obiektów liniowych zajmujących znaczne powierzchnie, np. takich jak rurociągi przesyłowe czy linie energetyczne. Dzięki odpowiedniemu zaprogramowaniu lub pozycjonowaniu GPS drony będą mogły przemieszczać się między trudno dostępnymi elementami instalacji – argumentuje UDT.

Drony są wyposażane w odpowiednią aparaturę badawczą. Dzięki temu mogą gromadzić dane, które w dalszej kolejności będą analizowane przez ekspertów. Dzięki pracy dronów będzie możliwe całkowite wyeliminowanie ryzyka pracy inspektora na wysokości, w miejscach niebezpiecznych czy trudnodostępnych.

Dzięki dronom możliwe będzie wczesne wykrycie ewentualnych usterek, co z kolei przyczyni się do minimalizacji zagrożenia wystąpienia poważniejszej awarii.

UDT chce póki ci wykorzystać drony  do badań termowizyjnych stanu technicznego instalacji (deformacji, degradacji), badań stanu izolacji cieplnej rurociągów i ewentualnych wycieków gazów. Umożliwiają to specjalne kamery, które pozwalają na wyodrębnienie obrazu wypływającego gazu na podstawie absorpcji promieniowania w zakresie linii widmowych danego gazu. Drony dają też możliwość badanie gazociągów wzdłuż ich długości i określanie obecności wycieków gazu na podstawie zmian otoczenia (np. koloru roślinności, śniegu).

- System kontroli drona umożliwia pilotaż w wielu trybach, włącznie ze stabilizowanym utrzymaniem pozycji obserwacyjnej dla punktów istotnych dla oceny stanu technicznego, a zdjęcia obiektu czy obszaru, na którym prowadzona jest inspekcja, wykonywane są w wysokiej rozdzielczości – argumentuje wykorzystanie tych technologii UDT.

Dźwig towarowy to pomocnik na budowie, który ułatwia i przyspiesza prace. Są to urządzenia, których użytkowanie wymaga posiadanie uprawnień oraz zachowania szczególnych środków bezpieczeństwa.

Urządzenia te są przydatne szczególnie tam, gdzie nie ma potrzeby transportu osób, a istnieje konieczność transportu ciężkich ładunków budowlanych.

Operator wind powinien posiadać odpowiednie uprawnienia, które można zdobyć w zakresie: dźwigi budowlane: (II D), towarowe oraz wyciągi towarowe przewoźne i przenośne, towarowo-osobowe, dźwigi towarowe ze sterowaniem wewnętrznym i szpitalne (I D).

Kurs, który składa się z zajęć teoretycznych i praktycznych ma na celu przygotowanie kandydata do praktycznego i teoretycznego egzaminu państwowego przed komisją powołaną przez Urząd Dozoru Technicznego w zakresie obsługi dźwigu. Uczestnik kursu otrzymuje uprawnienia do obsługi dźwigu w jednym z podanych wyżej zakresów po uzyskaniu pozytywnego wyniku egzaminu.

Zdaniem UDT posiadanie powyższych uprawnień zdecydowanie wpływa na bezpieczeństwo w miejscu pracy. UDT zaznacza, że pracodawca przed dopuszczeniem operatora do pracy powinien sprawdzić, czy posiada on odpowiednie uprawnienia. UDT wskazuje także, jakie kroki powinny być podjęte zanim winda towarowa zostanie włączona do pracy na budowie. Przed przekazaniem do użytkowania tego urządzenia pracodawca powinien zapewnić kontrolę stanu technicznego windy, a także przekazać pracownikowi obsługującemu maszynę aktualne informacje o warunkach pracy. UDT podkreśla, że pracodawca powinien przekazać operatorowi windy informacje na temat zakresu wykonywanych przez niego czynności oraz o rodzaju przewożonych towarów. Pracodawca jest też zobowiązany poinformować operatora o zagrożeniach związanych z użytkowaniem danej windy w określonej konfiguracji i w danym miejscu pracy.

Operator dźwigu przystępując do pracy z windą dla zwiększenia własnego bezpieczeństwa powinien zwrócić uwagę, czy decyzja zezwalająca na użytkowanie maszyny jest ważna, czy ostatni wpis w dzienniku konserwacji jest pozytywny. Operator powinien sprawdzić stan windy przed rozpoczęciem użytkowania urządzenia. Następnie dokonać wpisu w tzw. codziennym przeglądzie dźwigu. UDT zwraca także uwagę na zachowanie szczególnej ostrożności podczas ładowania towaru do windy, a następnie jego prawidłowego wyładowania.

Dźwigi towarowe nie powinny być używane w niesprzyjających warunkach pogodowych takich, jak intensywne opady deszczu, silne porywy wiatru lub opady śniegu.

Nieodpowiednie użytkowanie dźwigów towarowych może się wiązać z powstaniem bardzo groźnych wypadków. Właściwe użytkowanie tych urządzeń zwiększa bezpieczeństwo ludzi pracujących z dźwigami towarowymi.

Obsługa i konserwacja urządzeń transportu bliskiego wymaga odpowiedzialności za pracę maszyn, które mogą stwarzać bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia osób znajdujących się w ich sąsiedztwie.

Wymagania, jakie trzeba spełnić, aby otrzymać certyfikat na stanowisku pracownika obsługującego i konserwującego urządzenia transportu bliskiego:

- posiadać wyższe wykształcenie techniczne i co najmniej dwuletnią praktykę zawodową lub

 - posiadać wykształcenie średnie techniczne i co najmniej pięcioletnią praktykę zawodową;

 - posiadać znajomość norm, przepisów o dozorze technicznym i warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie prowadzonej działalności;

- posiadać aktualne zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań do wykonywania określonych czynności;

- zdać egzamin państwowy sprawdzający kwalifikacje.

W celu zdobycia tytułu zawodowego konserwatora urządzeń transportu bliskiego trzeba wykonać kilka ważnych kroków:

 - trzeba złożyć w Oddziale Urzędu Dozoru Technicznego wniosku o sprawdzenie kwalifikacji - sprawdzenie kwalifikacji przeprowadza się na wniosek osoby zainteresowanej lub na wniosek pracodawcy zatrudniającego tę osobę,

 - następnie należy zdać egzamin kwalifikacyjny”

  1. egzamin ustny z wiedzy teoretycznej w zakresie określonym w Art. 22 ust. 2 Ustawy z dnia 21 grudnia 2000 roku o dozorze technicznym
  2. egzamin praktyczny polegający na sprawdzeniu umiejętności w zakresie obsługi i konserwacji urządzeń technicznych

  Pozytywne przejście powyższych kroków kończy się otrzymaniem zaświadczenia kwalifikacyjnego - certyfikat jest ważny przez 5 lat.

Prace, które wymagają styczności z urządzeniami mogącymi stwarzać niebezpieczeństwo zaleca się również tworzenie procedur ich użytkowania i konserwacji. Nie jest to wymóg prawa, ale jest to pomocne narzędzie służące ograniczaniu tzw. czynnika ludzkiego, który może stwarzać zagrożenie i jest najczęstszą przyczyną wypadków.

Można się zdziwić, co inspektorzy BHP potrafią robić podczas kontroli na placu budowy i w miejscach pracy operatorów. Najciekawszymi podzielili się z nami sami operatorzy.

Mierzeni długości łopaty, sprawdzanie każdego dnia na budowie oświetlenie i kierunków w pojazdach budowlanych, zakaz uruchamiania pojazdów i pozostawiania ich na sekundę bez kierowcy wewnątrz. Jak twierdzą operatorzy, z tych kontroli BHP-owców można by napisać całą książkę.

Często są to kontrole długie i żmudne, powodują duże straty czasowe na placu budowy, a w efekcie niczego nie wnoszą i niczego nie zmieniają. Wniosek sam się nasuwa – inspektorzy BHP wydają się nie rozumieć istoty pracy operatorów, a ich kontrole mają służyć idei samej kontroli.

Operatorzy niejednokrotnie odnoszą wrażenie, jakby inspektorzy BHP pojawiali się nie wiadomo skąd w najmniej oczekiwanym momencie. Chwila nie uwagi, brak odpowiedniego obuwia, kamizelki i można dostać mandat.

Jeden z operatów wspomina tak kuriozalną sytuację: podczas pracy na placu budowy pani inspektor BHP przechadzała się po placu robiąc masę zdjęć – przypominało to wycieczkę Azjatów – wspomina jeden z operatorów. Nawet nie można z nich zażartować, za żarty z inspektorów BHP można dostać 400 zł mandatu. Co miało faktycznie miejsce na jednym z placów budowy. Z reguły mandaty, jakie się sypią na budowie to kilkaset złotych, więc to żadna przyjemność – ich wysokość jest zdaniem operatorów nieadekwatna do powodów, dla których są wystawiane.

Operatorzy narzekają na zbytnią czepliwość inspektorów BHP, przerywanie przerwy w pracy i nagminne zwracanie uwagi na drobne szczegóły, które dla kontrolerów wydają się być najważniejszą istotą bezpieczeństwa pracy na budowie.

Co zrobić, aby uniknąć takich sytuacji? Czy to w ogóle jest możliwe, skoro pomysłowość BHP-owców nie zna granic? Obserwując zachowanie inspektorów można przypuszczać, że nawet idealnie wykonywana praca może zwrócić uwagę inspektora, a jak na nieszczęście w tej sekundzie spadnie z nieba niewinny pyłek – i już mamy mandat za niewłaściwe zabezpieczenie atmosfery, powierza, a może smogu w miejscu pracy. Kto to może wiedzieć? Tylko inspektor BHP!

Jak informuje Państwowa Inspekcja Pracy, w roku 2018 inspektorzy przeprowadzą 72 tysiące kontroli w zakładach pracy.

Do 19 stycznia można się zgłaszać na konferencję Urzędu Dozoru Technicznego. Udział jest bezpłatny. Decyduje kolejność zgłoszeń. 23 stycznia konferencja odbędzie się pod hasłem: „Bezpieczna eksploatacja urządzeń transportu bliskiego - zapewnienie kwalifikacji osób obsługujących i konserwujących”.

Konferencja odbędzie się w Gdańsku w ramach cyklu Dni Bezpieczeństwa Technicznego UDT. Potrwa 4 godziny.

Program ramowy:

-Sprawdzania kwalifikacji wymaganych przy obsłudze i konserwacji urządzeń technicznych

-Wnioski o sprawdzenie kwalifikacji wymaganych przy obsłudze i konserwacji urządzeń transportu bliskiego

-Kategorie uprawnień do obsługi i konserwacji urządzeń transportu bliskiego

-Uzgadnianie programów szkoleniowych

-Potwierdzanie umiejętności praktycznego wykonywania czynności oraz znajomości warunków technicznych dozoru technicznego.

Organizator, UDT zaprasza:

-Kadry zarządzające, specjalistów technicznych, osoby odpowiedzialne za BHP,

-Właścicieli ośrodków szkoleniowych, wykładowców,

-Osoby zainteresowane zapewnieniem bezpieczeństwa technicznego,

-Wszystkich użytkowników urządzeń technicznych.

Zgłoszenia należy nadsyłać do dnia 19.01.2018 r.

- Tel. (058) 320-59-26 e-mail: Agnieszka.Jasionek@udt.gov.pl

- informacja o szkoleniu znajduje się na stronie internetowej www.udt.gov.pl (zakładka Szkolenia).

Organizator: Urząd Dozoru Technicznego Oddział Terenowy w Gdańsku

80-017 Gdańsk, Trakt Św. Wojciecha 215b

W minionym roku "Dni Bezpieczeństwa Technicznego" organizowane przez Urząd Dozoru Technicznego cieszyły się dużym zainteresowaniem. W zeszłorocznych spotkaniach udział wzięło ponad 1000 uczestników z 500 firm i instytucji z całej Polski.

Dni Bezpieczeństwa Technicznego to cykl ogólnopolskich spotkań informacyjnych. Adresowane są do wszystkich zainteresowanych zagadnieniami bezpieczeństwa technicznego i bezpieczną eksploatacją urządzeń technicznych. Podczas spotkań uczestnicy mogą uzupełniać i aktualizować podstawową wiedzę z zakresu działalności UDT i przepisów o dozorze technicznym. - Prezentowane są urządzenia ciśnieniowe i transportu bliskiego podlegające dozorowi technicznemu oraz przykłady i analiza wypadków mających miejsce podczas ich eksploatacji. Przekazywane są również informacje dotyczące wymagań związanych z rejestracją, eksploatacją oraz kwalifikacjami do obsługi i konserwacji urządzeń. Stałym elementem tematycznym jest także ocena zgodności wg dyrektyw UE, oznakowanie CE, certyfikacja osób, wyrobów i systemów zarządzania oraz szkolenia. Oprócz części informacyjnej, w trakcie DBT odbywają się warsztaty tematyczne połączone z dyskusją z ekspertami UDT – poinformował UDT.

Od 2014 r. w ponad 200 spotkaniach "Dni Bezpieczeństwa Technicznego"  uczestniczyło 6,5 tysiąca zainteresowanych. Reprezentowali oni ponad 3 tysiące firm branżowych, instytucji, uczelni i stowarzyszeń z całej Polski. W 2018 r. odbędą się kolejne spotkania DBT.

Urząd Dozoru Technicznego zaprasza na webinarium w dniu 26.09.2017 r. (wtorek) o godz. 12.00 pt. „Standardy bezpieczeństwa uregulowane dyrektywą maszynową 2006/42/WE”. Podczas wirtualnego spotkania z ekspertem UDT uczestnikom zostaną przedstawione podstawowe zagadnienia z ww. tematyki.

Webinarium jest skierowane m.in. do: przedstawicieli firm produkujących oraz importujących maszyny i urządzenia, specjalistów z działów projektowych i technicznych, wszystkich osób zainteresowanych tematyką związaną z bezpieczeństwem w sektorze maszynowym.

Udział w wydarzeniu jest BEZPŁATNY. Liczba miejsc jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń.

Zainteresowane osoby proszone są o kontakt mailowy na adres: webinarium@udt.gov.pl.

Upały na placu budowy to nic przyjemnego. Dziś istnieje możliwość zaradzenia niekomfortowym sytuacją podczas ciężkich prac. Gwarantuje to odpowiednia odzież ochronna przeznaczona wyłącznie na okres letni.

Bardzo popularnym obecnie materiałem jest mieszanka bawełny z włóknami poliamidowymi albo poliestrowymi. Odzież uszyta z takiego materiału doskonale chroni oraz pozwala skórze oddychać.
W gorące dni ważne jest odpowiednie obuwie. Firmy produkujące odzież i obuwie ochronne wciąż wychodzą naprzeciw oczekiwaniom rynku, szukając nowych rozwiązań. Obuwie ochronne na lato powinno spełniać normy EN ISO. Sandały, choć może to brzmieć banalnie, są doskonałym rozwiązaniem, a ich producenci zadbali o najwyższy poziom bezpieczeństwa. Dobre sandały robocze posiadają: kompozytowy podnosek oraz wkładkę antyprzebiciową chroniące stopę przed uderzeniem i przekłuciem, co sprawia, że buty są lżejsze. Dobre sandały robocze powinny także posiadać podeszwę olejoodporną, antypoślizgową, odporną na ścieranie oraz nisko stężone roztwory kwasów i zasad, antyelektrostatyczną, z absorpcją energii w części piętowej. Dobrze jest jeśli podeszwa wykonana jest z dwuwarstwowego poliuretanu PU/PU. Wierzch butów powinien być z naturalnej skóry tłoczonej.

Bardzo ważne są kaski ochronne, które powinny zawierać wkładkę przeciwpotną oraz powinny być oznakowane do pracy w temp. do 50 st. C. Także rękawice w lato powinny spełniać odpowiednie wymagania. Do prac w najtrudniejszych warunkach polecane są tzw. rękawice termoodporne. Zabezpieczają przed temperaturą w zakresie +50°C do +500°C. Materiały, z których są wykonywane najczęściej to: bawełna, poliamid, skóra, para-aramid, włókno szklane czy stal. W celu podniesienia parametrów technicznych mogą być powlekane nitrylem, nasączane materiałami niepalnymi, obszywane skórą, pokrywane folią aluminiową, która odbija promieniowanie cieplne. Jednak w zależności od rodzaju prac w rękawicach można wybierać i łatwo dostosować do swoich potrzeb. Bardzo popularne są rękawice poliestrowe, rękawice powlekane nitrylem lub tzw. rękawice dla mechaników. Posiadają wstawki wentylacyjne i są dodatkowo wzmacniane. Doskonałe do prac wymagających dużej zręczności.

Podczas prac w terenie pamiętajmy, aby przede wszystkim dbać o swoje bezpieczeństwo.

Wyjątkowo okazyjna cena nie powinna przyciągać, ale... odstraszać, a przynajmniej wzbudzać duże wątpliwości i zachęcać do szybkiego sprawdzenia sprzętu lub maszyny, której dotyczy.

Coraz więcej oszustów grasuje na rynku sprzętu i narzędzi roboczych. Zakupienie fałszywki może nas kosztować nie tylko stratę sporej ilości pieniędzy, ale także narazić na niebezpieczeństwo.

Coraz częściej renomowane firmy i producenci narzędzi, osprzętu i maszyn budowlanych informują na swoich portalach o sposobie postępowania konsumenta. Przede wszystkim ostrzegają przed zbyt niską ceną produktu. Jednak, jak się okazuje, fałszywki potrafią kosztować podobnie, jak oryginał. Co zrobić, kiedy nie czujesz się pewien podczas zakupu narzędzi?

Podróbki pochodzą najczęściej z Chin, a podobieństwo jest zazwyczaj jedynie wizualne. Pierwsza diagnoza, jakiej klient sam może na szybko dokonać to dokładne obejrzenie oznakowania i etykiet. Często logo marki, choć bardzo podobne, po bliższym przyjrzeniu się wykazuje oznaki podróbki. Ale jeszcze ważniejszym jest fakt, że nieoryginalne narzędzia często zawierają nazwę produktu, ale brakuje na nich numerów konkretnego modelu, którymi renomowane firmy oznaczają swój sprzęt. Brak numeru modelu to wyraźny znak, że mamy do czynienia z podrobionym sprzętem.

Kolejna ważna kwestia to miejsce zakupu. Należy unikać pchlich targów, ulicznych sprzedawców lub internetowych sklepów, które nie są autoryzowanym dealerem. Autoryzowanego dealera najlepiej sprawdzić na stronie firmy, której sprzęt chcemy zakupić.

Pamiętajmy, że oryginalne wyroby danej marki charakteryzują się wysoką jakością wykonania i wysokim poziomem bezpieczeństwa eksploatacyjnego. Produkty nieoryginalne często przestają funkcjonować już po krótkim okresie użytkowania, a także nie nadają się do naprawy ze względu na brak części zamiennych. Dodatkowo fałszywki mogą nie być wyposażone w podzespoły, które decydują o bezpieczeństwie eksploatacyjnym.

Bądźmy bardzo czujni i sprawdzajmy możliwie najdokładniej sprzęt, który planujemy zakupić. W razie wątpliwości najbezpieczniej jest skontaktować się bezpośrednio z firmą, której produkty chcemy zakupić. Na przykład za pomocą poczty elektronicznej przesłać link do produktu znalezionego w sieci, aby upewnić się, że konkretny esklep znany jest marce i czy znajduje się na jej liście autoryzowanych dealerów.

Urząd Dozoru Technicznego podsumował pierwsze półrocze „Dni Bezpieczeństwa Technicznego”. Od początku 2017 roku w spotkaniach udział wzięło ponad 600 osób z blisko 250 firm z całej Polski, z branż przemysłowych, ośrodków szkoleniowych, uczelni i jednostek administracji państwowej.

„Dni Bezpieczeństwa Technicznego” to cykl ogólnopolskich spotkań informacyjnych organizowanych przez UDT od 2014 r. Z roku na rok zainteresowanie spotkaniami rośnie. Podejmują one ciekawą tematykę opracowaną profesjonalnie i wysoko oceniane przez uczestników.

Podczas DBT każdy z uczestników może podjąć dyskusję oraz zasięgnąć opinii ekspertów UDT. Druga połowa tego roku także zapowiada się interesująco. Już dziś sprawdź terminy i miejsca kolejnych spotkań.

W trakcie spotkań, poza podstawowymi informacjami dotyczącymi działalności UDT i przepisów o dozorze technicznym, prezentowane są także urządzenia ciśnieniowe i transportu bliskiego podlegające dozorowi technicznemu, jak również przykłady i analiza wypadków wynikających z niewłaściwej ich eksploatacji. Stałym elementem spotkań jest prezentacja działalności UDT w obszarze oceny zgodności wg dyrektyw UE, oznakowania CE, certyfikacji osób, wyrobów i systemów zarządzania oraz szkoleń.

Dni Bezpieczeństwa Technicznego są skierowane przede wszystkim do właścicieli i kadry zarządzającej mikro- i małych przedsiębiorstw, a także do osób odpowiedzialnych za BHP, utrzymanie ruchu, specjalistów technicznych i wszystkich zainteresowanych zagadnieniami bezpieczeństwa technicznego i bezpieczną eksploatacją urządzeń technicznych.

Sprawdź terminy spotkań

Operator nie może pozwolić sobie na kiepską widoczność podczas pracy na koparce, czy innej maszynie, ale przede wszystkim musi dbać o swój wzrok. Na rynku można dziś przebierać w okularach ochronnych przeciwsłonecznych. Dokonując wyboru, warto sprawdzić ich parametry.

Operatorzy maszyn budowlanych w okresie letnim muszą zmagać się dodatkowymi utrudnieniami – silnymi promieniami słonecznymi. Bardzo ważne jest, aby podczas pracy w terenie w słoneczne dni osłaniać oczy podwójnie: przed działaniem czynników zewnętrznych oraz promieniowaniem UV.okulary uvex

Dziś dostępne na rynku okulary i gogle ochronne są odporne na odłamki, odpryski i silne promieniowanie słoneczne. W tej kategorii wciąż dominują gogle spawalnicze, ale coraz większą popularność zyskują okulary ochronne przeciwsłoneczne, które nie tylko elegancko się prezentują, ale doskonale chronią wzrok podczas pracy w słoneczny dzień.

Producenci takich okularów wykorzystują poliwęglan, który doskonale chroni wzrok przed odłamkami, opiłkami, kurzem i pyłem – szczelnie chronią oczy i nie przepuszczają z zewnątrz żadnych, nawet najdrobniejszych drobinek. Zastosowanie przyciemnienia z polaryzacją doskonale odbija promieniowanie UV, zapewniając jednocześnie świetną widoczność i rozpoznawanie kolorów.

Nowoczesne okulary ochronne, spawalnicze i przeciwsłoneczne są odporne na zarysowania i uderzenia oraz na zaparowanie od wewnątrz. Jednocześnie charakteryzują się eleganckim designem i najnowocześniejszym wzornictwem. Obudowa zapewnia komfort użytkowania i nie uciska wrażliwych części twarzy. Takie wymagania spełniają chociażby okulary UVEX I-VO 9160.041 spawalnicze. Ich cena kształtuje się w granicach 60 PLN. UVEX posiada szeroki wachlarz tych produktów, ceny niektórych mogą sięgać nawet ok. 200 PLN. Wszystko w zależności od potrzeb klienta. Godne polecenia są także okulary ochronne Bolle Viper Smoke (VIPCF) produkowane we Francji, czy okulary Wurth.

W okresie burz na zniszczenia narażony jest sprzęt elektroniczny. Warto jest stosować kilka wskazówek, które pomogą uniknąć tego niebezpieczeństwa.

Na czas burzy odepnij z gniazdek wszelkie urządzenia elektryczne - uderzenie pioruna i przepięcie w instalacji elektrycznej może w ułamku sekundy zniszczyć cenny sprzęt. Zniszczenie lub uszkodzenie urządzeń elektrycznych w wyniku wyładowań atmosferycznych nie podlega naprawie gwarancji. Ważne jest, aby odpinać kable sygnałowe od każdego sprzętu, który takie kable wykorzystuje.

W trakcie burzy powinno się zostawiać wkręconą i zapaloną przynajmniej jedną żarówkę, dzięki czemu przepięcie przestanie krążyć w sieci i uszkodzeniu ulegnie, co najwyżej włączona żarówka.

Są też takie sytuacje, że nie możemy odłączyć nagle sprzętu, gdyż wykonujemy na nim pilną pracę. Dobrze jest, aby takie urządzenia były podpinane pod specjalne listwy antyprzepięciowej z bezpiecznikiem. Trzeb jednak pamiętać, że nawet drogie listwy antyprzepięciowe są bezsilne w walce z ogromną energią pioruna, jednak jeśli trafi się mniejsze przepięcie to taka listwa jest w stanie uratować drogocenny sprzęt.

Podczas pracy na otwartej przestrzeni powinno się bezwzględnie zakończyć pracę z maszyną i ukryć się przed burzą, ale wcześniej warto ubezpieczyć maszynę na wypadek ewentualnego zniszczenia jej przez uderzenie pioruna.

Piorun zachowuje się jak przewodnik, w którym płynie prąd i jak każdy przewodnik z prądem wytwarza własne pole magnetyczne. Pole to ma charakter impulsowy, co oznacza, że nagle pojawia się i znika. Trwa tyle czasu, ile trwa wyładowanie, czyli błysk, zjawisko to nosi nazwę impulsu elektromagnetycznego. W momencie, gdy w zasięgu pola magnetycznego znajdzie się jakakolwiek instalacja przewodowa, np. linia elektroenergetyczna, telefoniczna, antena, to w instalacji zostanie zaindukowane napięcie, które ze względu na to, że pole magnetyczne pioruna pojawia się gwałtownie i równie gwałtownie znika, ma bardzo dużą wartość. Ta wartość często znacznie przekracza wartość napięcia dopuszczalnego dla danej instalacji i podłączonych do niej urządzeń. Taki skok napięcia nazywa się przepięciem.

Piorun "działa na odległość” - nie musi uderzyć bezpośrednio w linię elektroenergetyczną lub inną sieć przewodową, żeby zniszczyć podłączone do niej urządzenia, wystarczy, że uderzy w pobliżu takiej sieci. Zniszczenia wywołane przepięciami indukowanymi będą na ogół mniejsze niż w przypadku bezpośredniego uderzenia pioruna w sieć, ale i tak naprawy zniszczonych urządzeń będą kosztowne. Podczas burzy zagrożone są wszystkie urządzenia znajdujące się w odległości nawet do 1,5 - 2 km od miejsca uderzenia pioruna.

Należy także pamiętać, że piorunochron zainstalowany na budynku nie chroni urządzeń elektrycznych przed wyładowaniami. Piorunochron chroni budynek przed wyładowaniami i przed ewentualnym pożarem od pioruna, gdyż służy on do odprowadzenia prądu pioruna do ziemi z pominięciem budynku.

 

Podczas budowy cementowni jeden z pracowników udał się na piętro powstającej konstrukcji by zabrać stamtąd rzeczy. Wpadł do otworu w podłodze i wylądował 15 metrów niżej. W szpitalu stwierdzono zgon spowodowany rozległymi uszkodzeniami wewnętrznymi jego organizmu.

 

Dochodzenie na miejscu wypadku wyjawiło parę czynników, które zsumowane doprowadziły do tragicznego wypadku. Po pierwsze, dziura w podłodze była źle zabezpieczona paroma zbitymi ze sobą deskami. Prowizoryczna podłoga nie była też odpowiednio ustawiona, kiedy pechowy pracownik wszedł na piętro. Ponadto, w niebezpiecznym miejscu nie było żadnego znaku ostrzegawczego. Ofiara wypadku była na domiar złego obcokrajowcem, który nie posługiwał się językiem większości pracowników, więc ci mogli mieć problemy z przekazaniem informacji o niebezpiecznym miejscu.

 

Ostatni, i prawdopodobnie najważniejszy aspekt sytuacji, to urządzenie ochronne. Pracownik nosił na sobie uprząż, ale nie była ona przymocowana do lin asekuracyjnych - to oczywiście czyniło ją bezużyteczną.

 

Trzeba pamiętać, że upadki z dużej wysokości to jedna z najczęstszych przyczyn utraty zdrowia i życia na budowach. Dlatego bardzo ważne jest odpowiednie zabezpieczenie pracowników przed takimi sytuacjami oraz zapewnienie obcokrajowcom możliwości skutecznej komunikacji z innymi pracownikami. Jak wiadomo, komunikacja jest podstawą bezpieczeństwa, więc jeśli inwestujemy w obcojęzyczną siłę roboczą, powinniśmy zapewnić jej również naukę podstaw języka.

 

Pokrywy zabezpieczające otwory w podłożu powinny być jasno i wyraźnie oznaczone, by nikt ich nie usuwał. Oznaczenia powinny zawierać zrozumiałe dla wszystkich napisy, a najlepiej ideogramy. Każdy pracownik powinien też być specjalnie instruowany, by podczas prac na wysokości zwracać uwagę na rozmieszczenie ewentualnych niebezpiecznych punktów.

 

Dla większego bezpieczeństwa, zabezpieczenia na otworach w podłożu powinny być wykonane z materiałów wytrzymujących ciężar wszystkich pracowników oraz sprzętu który może się na nim znaleźć. No i oczywiście, jeśli mamy ze sobą sprzęt zabezpieczający przed upadkiem - powinniśmy z niego korzystać!

 

 

Taki pomysł powstał z myślą o przygotowaniach do Mistrzostw Świata w Katarze, w roku 2022. Organizatorzy twierdzą, że zapewniając dodatkowe chłodzenie głowy pracownika polowego, zredukują ryzyko udarów cieplnych. Przypomnijmy, że Katar to kraj o raczej gorącym klimacie...

 

Kask ma być zatem ochroną podwójną. Jego głównym zadaniem będzie oczywiście ochrona mechaniczna, ale w konstrukcję wbudowany ma być również panel słoneczny podłączony do wiatraka. Ten będzie przepychał powietrze przez chłodnicę i kierował je na głowę i twarz pracownika. Zgodnie z opinią profesora Sauda Ghani, taki zabieg może zredukować temperaturę skóry głowy nawet o 10 stopni Celsjusza.

 

Obecnie w Katarze około 5 100 pracowników spoza kraju buduje stadiony na zbliżające się mistrzostwa. Temperatura w pustynnych regionach sięga 50 stopni Celsjusza. Dla nieprzyzwyczajonych do takiego klimatu osób może to stanowić naprawdę duży problem, powstaje zagrożenie życia i zdrowia. Wiele grup broniących praw człowieka oskarżyło organizatorów mistrzostw o naruszanie praw pracowników: niebezpieczne warunki pracy, niewłaściwe warunki mieszkalne i wkorzystywanie w pracy. Dlatego właśnie postanowiono sięgnąć po takie niecodzienne rozwiązanie.

 

Zgodnie z informacjami od agencji Reuters, pracownicy skarżą się na nadmierne temperatury w pracy i odwodnienie organizmu. Mimo, że organizatorzy wydarzenia ograniczają prace w najgorętszych okresach, około 260 ludzi poniosło śmierć w samym roku 2015 - właśnie ze względu na trudne warunki.

 

Podwykonawca wyburzał fragment starego budynku szkolnego przy pomocy robota wyburzeniowego. Maszyna znajdowała się na piętrze, a pracownik kontrolował ją z dołu. W pewnym momencie spory fragment stropu zawalił się i spadł na operatora robota. Na dodatek, sam robot również runął w dół i uwięził człowieka pod swoim ciężarem. Wezwano służby ratunkowe, którym udało się wyciągnąć nieprzytomnego operatora. Był przygnieciony od szyi w dół. Miał dużo szczęścia - okazało się, że przygniecenie spowodowało u niego jedynie pęknięcia żeber i złamanie nadgarstka.

 

Późniejsze dochodzenie wykazało, że podwykonawca pogwałcił wiele zasad dotyczących bezpieczeństwa pracy podczas wyburzeń, włączając brak inspekcji budynku przed rozpoczęciem prac oraz wyraźne braki w szkoleniu. Jak twierdzą specjaliści, planowanie wyburzenia jest tak samo ważnym elementem pracy jak samo wyburzenie. Kompletny plan działań powinien zawierać metody wykorzystane do wykonania zadania, wymagany sprzęt oraz środki bezpieczeństwa.

 

Oto krótka lista rzeczy, które powinno się wykonać lub sprawdzić przed rozpoczęciem prac wyburzeniowych:

 

- Przygotuj ściany i stropy uszkodzonych pomieszczeń, do których będą wchodzili pracownicy.

 

- Sprawdź osobiste środki bezpieczeństwa pracowników.

 

- Sprawdź wszystkie przejścia, klatki schodowe, zapewnij oświetlenie.

 

- Zamknij wszystkie dopływy i odpływy: prądu, gazu, wody, ciepła, ścieków. Poinformuj dostawców tych mediów o wyburzeniach.

 

- Zabezpiecz braki w konstrukcji: szczególnie te znajdujące się w zasięgu pracowników. Zwróć szczególną uwagę na dziury w podłogach. Zabezpieczenia muszą wytrzymać przewidywane podczas prac naciski.

 

- Używaj zamkniętych zsypów do usuwania gruzu. Materiał powinien być wyrzucany wprost do kontenera.

 

- Wyburzenia zewnętrznych ścian powinny postępować zawsze od najwyższych partii budynku w dół.

 

- Elementy nośne nie powinny być niszczone aż wszystkie elementy utrzymującej się na nich konstrukcji nie zostaną usunięte.

 

- Wszelkie zdobienia fasady powinny być usunięte przed zniszczeniem ściany.

 

- Pracownicy nie mogą być dopuszczeni do pracy w budynku grożącym zawaleniem przed wykonaniem wszystkich prac zabezpieczających.

 

Na wielu placach budowy korzysta się z metod komunikacji przy pomocy krótkofalówek i im podobnego sprzętu. To oczywiście bardzo dobre rozwiązanie, zarówno ze względów bezpieczeństwa i sprawności pracy, jak redukcji odosobnienia operatora maszyny od pozostałych pracowników. Są jednak sytuacje w których taka komunikacja zawodzi i być może potrzebny jest nieco bardziej zaawansowany sprzęt?

 

Po pierwsze: jednostronność przekazu

 

Krótkofalówki mają to do siebie, że niezależnie od liczby osób prowadzących rozmowę na jednym kanale, słychać tylko jedną wypowiedź. Nikt nie może się wciąć "na siłę". A to bardzo ważna możliwość! Wyobraźmy sobie sytuację, w której jedna z kilku osób widzi, że za chwilę zdarzy się wypadek. Mogłaby to przekazać reszcie przy pomocy krótkofalówki, ale nie może, bo ktoś inny akurat mówi. To bardzo niebezpieczne, szczególnie, że na komunikacji lubimy polegać.

 

Po drugie: hałas w miejscu pracy

 

Większość krótkofalówek nie posiada mikrofonów ani przetworników zdolnych odciąć hałasy. Dlatego często zamiast czystego przekazu, współpracownicy słyszą jedynie szum i niezrozumiałe słowa. Oczywiście można powtarzać komunikaty, aż wszyscy je zrozumieją, ale... To frustrujące i zajmuje dużo czasu. Poza tym, podobnie jak w poprzednim przypadku - komunikacja powinna pomagać w sytuacjach kryzysowych i działać szybko.

 

Po trzecie: mamy tylko dwie ręce

 

By uruchomić krótkofalówkę, musimy użyć jednej z dłoni i trzymać przycisk tak długo, jak chcemy mówić. Jak wiemy, do sprawnego i bezpiecznego operowania ciężkim sprzętem potrzebujemy dwóch rąk. Jeśli zdecydujemy się zatrzymywać maszynę za każdym razem, kiedy chcemy coś powiedzieć, poświęcamy produktywność dla komunikacji. Tymczasem podczas podnoszenia ciężkich ładunków i skoordynowanych operacji, zatrzymywanie maszyny nie wchodzi często w ogóle w grę!

 

Możliwe rozwiązanie

 

Na rynku nie brakuje sprzętu pozwalającego na rozmowę bez konieczności ciągłego przyciskania guzika na krótkofalówce. Co więcej, możliwe jest także prowadzenie ciągłej, dwukierunkowej dyskusji. Może warto poszukać takiego zestawu i zainwestować w usprawnienie komunikacji w pracy?

Dział: Plac budowy

 

Zdarzenie miało miejsce w grudniu - pracownicy instalowali fragment kanalizacji w zabezpieczonym rowie o głębokości około 9 metrów. Stalowy szalunek był umieszczony w odpowiednim miejscu, ale nie sięgał dna wykopu. Gleba w tym miejscu stanowiła zamarzniętą mieszankę piasku i gliny. W pewnym momencie brzegi rowu zawaliły się, zasypując pracownika przebywającego w dole aż po szyję.

 

Niestety, mimo szybkiej akcji ratunkowej ze strony innych pracowników, nieustanne osypywanie się materiału doprowadziło do zaduszenia ofiary wypadku zanim udało się wyciągnąć ją na powierzchnię.

 

Zgodnie z badaniami bezpieczeństwa pracy, wypadki podczas prac glebowych są o 112% częstsze niż średnio w całej branży budowlanej. Metr sześcienny gleby waży średnio 1,2 tony. Materiału, który przysypał nieszczęśnika w źle zabezpieczonym rowie mogło być od 3 do 5 metrów sześciennych. Podczas pracy w takich warunkach należy pamiętać, że zawalenie się ścian wykopu to kwestia ułamków sekund - nie ma znaków ostrzegawczych, ani czasu na ucieczkę. Gleba - nawet zamarznięta - zachowuje się niemal jak ciecz i wywiera ogromny nacisk na wszystko, co znajdzie się na jej drodze. Już pierwsze uderzenie takiej pozornie niewielkiej lawiny zbija człowieka z nóg i jest w stanie łamać kości. Nacisk gleby skutecznie odcina krążenie w przysypanych kończynach, a osoba przysypana choćby tylko do pasa może szybko stać się ofiarą śmiertelną przez zatrzymanie krążenia. Nawet jeśli pracownika uda się wyciągnąć, ciężkie gleby mogą powodować poważne uszkodzenia wewnętrzne i mimo wszystko doprowadzić do śmierci.

 

Wydarzenia takie jak opisane powyżej skłaniają do odpowiedniego zabezpieczania głębokich wykopów. Koniecznie należy stosować szalunki dowolnego rodzaju spośród dostępnych na rynku. Przed rozpoczęciem prac należy zasięgnąć opinii fachowca na temat wykonanego już rowu, jak również upewnić się, że zapewniona jest szybka droga ucieczki - najczęściej w postaci drabiny. Ciężki sprzęt nie powinien stać zbyt blisko brzegów wykopu. W razie zawału, w żadnym przypadku nie należy schodzić na dół by ratować kolegę! Zdecydowanie bezpieczniej i skuteczniej wyciąga się pechowców z zewnątrz!

Dział: Roboty ziemne

 

Wiecie po co są klatki na oponę? To bardzo przydatne akcesoria związane z bezpieczeństwem podczas pompowania. Wybuchające ogumienie do maszyn - to znaczy naprawdę duże ogumienie - stanowi ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia. Dlatego warto zaopatrzyć się w klatkę. Dowód? Na poniższym nagraniu z certyfikacji takiego urządzenia. Oponę napompowano do ciśnienia ponad 10 bar.

 

 

Czyli siedem oznak, że operatorzy dużych maszyn nie mają skutecznej komunikacji. Co robić?

 

Dla operatorów ciężkich maszyn kabina jest biurem. Tu muszą czuć się wygodnie i tu podejmują wszelkie decyzje. Oczywiście nie można niczego dokonać bez kontaktu z resztą zespołu - koncentracja na zadaniu to dobra rzecz, ale całkowita izolacja nie sprzyja dobrze wykonanej pracy. Konieczna jest dobra komunikacja.

 

Nie zawsze jest oczywiste, że należy polepszyć komunikację. Sam operator może nie mieć świadomości, czego mu brakuje, albo może bać się wprowadzenia zmian.

 

Oto lista oznak, które pomogą stwierdzić ewentualne braki w komunikacji:

 

1. Zakłócenia

 

Istnieją dwa rodzaje zakłóceń: wizualne i dźwiękowe. Wizualne są proste: jeśli między operatorem a danym punktem jest bariera, to komunikacja jest niemożliwa. Problem jest łatwy do przezwyciężenia. Gorzej jest z zakłóceniami komunikacji dźwiękowej.

 

Zakłócenie komunikacji radiowej może wynikać z wielu przyczyn: uszkodzonych anten, szumów, jednoczesnego nadawania czy choćby niewłaściwego użytkowania urządzeń. Konieczność tworzenia dodatkowych kanałów powoduje, że zakres częstotliwości połączenia jest ograniczony i zwiększa się ilość niewyraźnych, "ograniczonych" głosek jak "s" czy "f". Rozmowa staje się frustrująca, a nawet niebezpieczna ze względu na możliwość złej interpretacji informacji.

 

Najlepiej zatem porozumiewać się na kanałach o szerokiej częstotliwości i dbać o higienę użytkowania radia. Nie nadawać bez potrzeby, mówić tylko przy włączonym nadawaniu (nie ucinać komunikatów) i przekazywać informacje w jak najprostszy sposób.

 

Rozmowa przez telefon nie jest najlepszą alternatywą - operator bez zestawu słuchawkowego i tak musi zdjąć ręce ze sterów, a zasięg sieci zwykle "gubi się" w najmniej oczekiwanym momencie.

 

2. Obawa o bezpieczeństwo

 

Za każdym razem gdy zdarzy się wypadek, komunikacja idzie pod lupę. Dlaczego? Bo to podstawa bezpiecznej pracy! Drobne wypadki również mogą być wynikiem niedostatecznej wymiany informacji. Jeśli sytuacje niebezpieczne lub - odpukać - wypadki zdarzają się częściej (lub po prostu - zdarzają się), warto przemyśleć kwestię połączenia między pracownikami.

 

3. Gonitwa z czasem

 

Czy operatorzy spieszą się by wyrobić normę? Czy są przemęczeni? Jeśli nadążanie za terminami staje się trudne, operatorzy na pewno skorzystają z lepszej komunikacji, by sprawniej wykonywać zadania zespołowe. Poza tym, każda drobna poprawa wpływa korzystnie na portfel przedsiębiorcy.

 

4. Spiesz się powoli?

 

Czy praca operatora polega głównie na operowaniu maszyną czy na oczekiwaniu? Czy część zespołu często czeka na wykonanie zadania przez innych? Dobra komunikacja zawsze polepsza tempo i sprawność pracy. Niestety, większość operatorów nie ma okazji przepracować wspólnie na tyle dużo, by doskonale znać swój rytm i dogrywać się bezbłędnie. Dlatego polepszenie możliwości komunikacji może być pomocne.

 

5. Media łączone

 

Operatorzy ciężkiego sprzętu często polegają na sygnałach wizualnych od innych pracowników: podniesionych rękach, flagach, światłach. Te sygnały potężnie zwiększają swoją skuteczność, jeśli są wsparte o komunikację dźwiękową. Do tego dochodzi kwestia przekomunikowania przy pomocy sygnałów wizualnych, co z kolei powoduje szybsze zmęczenie. Dodanie niezawodnego sprzętu do komunikacji dźwiękowej do wyposażenia maszyn pomaga odsiać niepotrzebne sygnały i reagować sprawniej na te ważne.

 

6. Uszkodzenia sprzętu

 

Jeśli jako przedsiębiorca zauważysz, że rachunki za naprawę sprzętu rosną, może to oznaczać, że potrzebujesz lepszej komunikacji. Operatorzy w pośpiechu często używają maszyn bardziej nierozsądnie. To wiąże się z punktem 3, i daje się łatwo zauważyć właśnie wnioskując po liczbie napraw.

 

7. Stres i morale

 

Nic tak nie denerwuje operatora jak skazanie na porażkę w danym zadaniu lub bycie odciętym od reszty zespołu. Obu tych czynników można uniknąć przez poprawę komunikacji.

 

Możliwość słuchania i mówienia do innych w każdym momencie wzmaga poczucie bezpieczeństwa u operatora. To prosty efekt psychologiczny - nikt nie jest wykluczony i każdy bierze udział w przedsięwzięciu. Operatorzy wiedzą też, że niebezpieczne sytuacje wymgają dobrej komunikacji i lepiej radzą sobie kiedy nie mają z nią problemu. Każdy chce zakończyć dzień pracy bezpiecznie i wrócić do domu zadowolonym.

 

Co robić?

 

Jeśli zauważasz takie oznaki w swoim miejscu pracy czy firmie, którą kierujesz, zastanów się: może warto pomyśleć nad usprawnieniem komunikacji? Pamiętaj: operatorzy mogą nie chcieć być zmuszonym do czegokolwiek. Każde rozwiązanie, które zmniejszy poziom koncentracji na zadaniu jest dla ogółu złe. Niemniej, na rynku można znaleźć skuteczne, niewymagające użycia rąk zestawy radiowe ze słuchawkami. Isnieje również prosta i skuteczna metoda zwiększenia zasięgu przez dodanie anteny czy wzmacniacza.

Dział: Plac budowy
Strona 1 z 2

Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator
    Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator         Szanowni Państwo,   powołane w 2014 roku Stowarzyszenie Operatorów Maszyn Roboczych OPERATOR realizuje cele polegające na promocji i dbaniu o wizerunek operatora, promowaniu zawodu, integracji środowiska operatorów, ośrodków szkolenia oraz producentów i dystrybutorów maszyn roboczych. Stowarzyszenie obejmuje swoim zasięgiem cały kraj.   Zapraszamy do wstąpienia do…

Najbliższe wydarzenie

  •   Maszyny znanej marki będą sprzedawane w Serbii. Kontrakt z West Balkans Machinery został podpisany w styczniu - obejmuje pełną gamę koparek mini, średnich i dużych, a także wywrotek sztywnoramowych, ładowarek kołowych ZW oraz żurawi gąsienicowych Sumitomo.   West Balkans Machinery specjalizuje się w zapewnianiu maszyn dla górnictwa, do kamieniołomów…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL