Nierównie drogi transportowe spowalniają prace i są prawdziwą zmorą dla kierowców. Chyba, że korzystają z pojazdów wyposażonych w wozidła z pełnym zawieszeniem. Cykl przewozowy skraca się, a wydajność wzrasta i wzrasta.

Jakie są zalety w pełni hydraulicznego zawieszenia wozideł przegubowych? Volvo od lat zapewnia komfortowe możliwości jazdy po drogach transportowych. Wozidła z pełnym zawieszeniem skutecznie pochłaniają wstrząsy, a kierowca może śmiało wciskać gaz, a nie hamulec.

Pojazd wyposażony w wozidła z pełnym zawieszeniem, jadąc bez ładunku zwiększa swoją prędkość z 13 km/h do 52 km/h. Dzięki temu cykl przewozowy znacznie się skraca. Co więcej, posiadanie wozideł z pełnym zawieszeniem pozwala na wykonanie tej samej pracy przy pomocy mniejszej liczby maszyn.

Wozidła z pełnym zawieszeniem eliminują wstrząsy, drgania i hałasy, które towarzyszą jeździe w trudnym terenie. W ten sposób praca operatora staje się bardziej komfortowa. Operator jest mniej narażony na urazy spowodowane przeciążeniami. Mniej wstrząsów oznacza także mniejsze obciążenie drogi i wozidła.

Wozidła Volvo z pełnym zawieszeniem są standardowo wyposażone w system ważenia pokładowego (On Board Weighing — OBW) tej firmy. Ułatwia on szybkie załadowanie maksymalnej dopuszczalnej ilości materiału bez ryzyka przeciążenia maszyny, pozwalając uniknąć nadmiernego zużycia wozidła i jego opon. Wbudowany system automatycznego poziomowania stabilizuje ładunek w trakcie jazdy, w ten sposób minimalizuje ryzyko wysypywania się materiału ze skrzyni.

Rezultatem używania wozideł z pełnym zawieszeniem jest niższy koszt przewiezienia każdej tony aż o 13 proc. Natomiast jazda po nierównych drogach staje się cztery razy szybsza.

Volvo wprowadził wozidła z pełnym zawieszeniem już w 2007 roku. To już 10 lat, jak te maszyny spełniają swoją rolę, są niezawodne i coraz bardziej popularne.

Dział: Transport

 

HD465i HD605 to pojazdy marki Komatsu, które otrzymały szereg usprawnień nakierunkowanych na produkcyjność. Po pierwsze - teraz są zasilane przez silnik Komatsu SAA6D170E-7, dysponujący mocą 724 KM. W motorze zastosowano filtr cząstek stałych z układem pasywnej regeneracji. Operator nie musi nawet wiedzieć, że należy go wyczyścić: maszyna robi to sama.

 

Dzięki nowemu silnikowi, zużycie paliwa spadło o 7% w modelu 465 i aż 12% w 605. Kolejne oszczędności wiążą się z zastosowaniem układu automatycznego wyłączenia silnika na biegu jałowym.

 

Jako standard, maszyny posiadają system Traction Control System (kontrola trakcji). Automatycznie uruchamiane są niezależne podzespoły hamulców, by uzyskać optymalną trakcję w zróżnicowanych warunkach drogowych bez obciążania układu sterowania. Wśród systemów znajdziemy też Advanced Transmission with Optimum Modulation Control System, czyli K-ATOMICS, który dostosowuje zmiany biegów zależnie od aktualnych wymagań, gwarantując w ten sposób komfortową jazdę bez rozsypywania materiału.

 

Nowa kabina posiada nowoczesny fotel z wentylacją, amortyzowany powietrzem i z opcją ogrzewania i chłodzenia. Jest też szeroki wyświetlacz pokazujący ważne informacje o pracy maszyny oraz przejrzyste wsteczne okno. Operator ma dostęp do automatycznego pomiaru obciążenia i kontroli prędkości cofania, który podtrzymuje ją w szczególności podczas jazdy w dół wzniesienia.

 

 

Komatsu również bierze udział w wyścigu z bezzałogowymi maszynami w roli głównej. Znów mowa o MinEXPO w Las Vegas, gdzie na stoisku marki pokazano nowy pojazd przystosowany do pracy bez operatora.

 

Zazwyczaj różnicą między autonomicznym i zwykłym pojazdem leży w obecności lub braku operatora w kabinie. To uległo zmianie, kiedy Komatsu zaprezentowało wozidło kopalniane całkowicie pozbawione przestrzeni przeznaczonej dla ludzi. Maszyna AHV (Autonomous Hauling Vehicle - ang. Autonomiczne Wozidło) ma zupełnie nową konstrukcję, przez co czasem trudno stwierdzić, czy patrzy się na jej przód, czy tył.

 

Nowoczesny projekt rozkłada cięzar maszyny na wszystkie cztery koła niezależnie od tego, czy jest załadowana czy pusta. Napęd AHV to oczywiście 4x4 z wszystkimi kołami skrętnymi, zaprojektowany do jak najbardziej produktywnych przejazdów w obie strony.

 

Przedstawiciele Komatsu mówią, że chcą całkowicie wyeliminować potrzebę zawracania podczas pracy wozidła, co oznacza potężną oszczędność czasu. AHV jest wciąz prototypem na etapie testów, ale pierwszy model ma się pojawić na rynku już wkrótce. A tym czasem dostajemy taki oto materiał filmowy:

 

 

Komatsu również bierze udział w wyścigu z bezzałogowymi maszynami w roli głównej. Znów mowa o MinEXPO w Las Vegas, gdzie na stoisku marki pokazano nowy pojazd 
 
przystosowany do pracy bez operatora.
 
Zazwyczaj różnicą między autonomicznym i zwykłym pojazdem leży w obecności lub braku operatora w kabinie. To uległo zmianie, kiedy Komatsu zaprezentowało wozidło 
 
kopalniane całkowicie pozbawione przestrzeni przeznaczonej dla ludzi. Maszyna AHV (Autonomous Hauling Vehicle - ang. Autonomiczne Wozidło) ma zupełnie nową 
 
konstrukcję, przez co czasem trudno stwierdzić, czy patrzy się na jej przód, czy tył.
 
Nowoczesny projekt rozkłada cięzar maszyny na wszystkie cztery koła niezależnie od tego, czy jest załadowana czy pusta. Napęd AHV to oczywiście 4x4 z wszystkimi kołami 
 
skrętnymi, zaprojektowany do jak najbardziej produktywnych przejazdów w obie strony.
 
Przedstawiciele Komatsu mówią, że chcą całkowicie wyeliminować potrzebę zawracania podczas pracy wozidła, co oznacza potężną oszczędność czasu. AHV jest wciąz 
 
prototypem na etapie testów, ale pierwszy model ma się pojawić na rynku już wkrótce. A tym czasem dostajemy taki oto materiał filmowy:
 
https://www.youtube.com/watch?v=SNelRmmPpls

 

 

Podczas, gdy Volvo chwali się swoimi projektami autonomicznych maszyn, konkurencyjny CAT w tym temacie zachowuje większą wstrzemięźliwość. To oczywiście nie znaczy, że znana marka nie zajmuje się doskonaleniem technologii bezzałogowych. Na świecie jest dziś 47 wozideł autonomicznych spod znaku Caterpillar.

 

Większość z nich pracuje w firmie Fortescue Metals Group, w Australii. Grupa zajmująca się operacjami kopalnianymi jest obecnie partnerem CAT w badaniach nad maszynami autonomicznymi. Testy wykazały, że takie wozidła są aż o 20% bardziej produktywne niż sterowane przez człowieka. A badania są przeprowadzone na solidnej próbie: w wykopalisku Solomon zautomatyzowane ciężarówki wielkogabarytowe wykonują 70% pracy. Od 2012 roku wywieziono na nich bezpiecznie ponad 200 milionów metrów sześciennych materiału.

 

W przeciwieństwie do przemysłu samochodów osobowych, w którym dokładane są coraz nowsze elementy pół-automatyczne (na przykład wykrywanie obiektów), które w przyszłości mają stworzyć w pełni "samodzielne" pojazdy, CAT skupia się na rozłożeniu doświadczenia związanego z modelem wozidła 793F na części pierwsze i wprowadzeniu tych rozwiązań do innych maszyn. Jednym z tych elementów będzie zdolność "dostrzegania" innych pojazdów przez maszyny robocze, i tę technologię CAT zamierza sprzedać również innym producentom. Ma to pozwolić na dokładne umieszczenie ciężarówki pod koparką, by stworzyć jak najlepszą sytuację do załadunku.

 

Volvo posiada w ofercie wozidła w szerokim zakresie tonażu. Wśród nowych maszyn mamy modele z serii G, jak na przykład A25G, A30G, A35G, A40G, A45G FS i 45-tonowy model A45G, a także 60 tonowy A60H.

 

Ostatnia wspomniana maszyna to jak dotychczas największe wozidło Volvo. Jego główne zalety to dyspozycyjność, wytrzymała konstrukcja i łatwy serwis. Zastosowanie znajdzie przy ciężkich pracach: w kopalniach, kamieniołomach czy na dużych placach budowy. Na rzecz wytrzymałości przemawia wzmocniona rama i hak, a także mokre hamulce tarczowe.

 

Mniejsze, choć nie mniej użyteczne wozidła posiadają ekologiczne silniki spełniające normy emisji spalin Tier 4 Final/ Stage IV, dysponujące mocą od 318 KM aż po 445 KM. Głównym celem konstruktorów była minimalizacja kosztów transportu, a więc przede wszystkim redukcja przestojów i spalania. Dlatego zaopatrzono je w predykcyjną skrzynię biegów, która dostosowuje swoją pracę do aktualnych potrzeb.

 

Aby właściciel i operator nie musieli się martwić o dojazdy w trudne miejsca, wozidła wyposażono w automatyczną kontrolę trakcji, całkowitą blokadę dyferencjału, uniwersalny wózek i hydromechaniczny układ sterujący. Ze względu na łatwość sterowania i ergonomiczną kabinę, wozidła te są chętnie obsługiwane przez operatorów.

 

Niedawno marka Volvo pochwaliła się paroma koncepcjami pojazdów. Pokaz, zorganizowany na Xploration Forum w Eskilstuna (Szwecja) miał wskazać kierunek, w którym ma zamiar rozwijać się znana marka. Przed widzami zaprezentowano parę maszyn, które można określić jako pre-prototypy. Jak mówił Martin Weissburg, przedstawiciel firmy, "Pokazujemy te projekty, bo są prawdziwe, to nie jest fantazja. Nie możemy dokładnie powiedzieć, kiedy zostaną wprowadzone, ale już dziś mamy na nie klientów."

 

Volvo obecnie stawia na pojazdy elektryczne i autonomiczne. "Nasz plan to sprostanie wyzwaniu trzech zer: zero przestojów, zero emisji i zero wypadków." - wyjaśniał Weissburg. A na pokazie pracowały: hybrydowa ładowarka LX1, autonomiczne elektryczne wozidło HX1 oraz autonomiczna wywrotka.

 

O hybrydową ładowarkę klienci prosili już od dawna - w tym ogromny gigant w branży utylizacji odpadów, Waste Management posiadający flotę ponad 40 000 maszyn Volvo. "Od lat słyszę od innych właścicieli firm, że mają maszyny hybrydowe. Dlatego wciąż pytałem Volvo, kiedy zobaczę taką maszynę u nich." - mówił dyrektor ciężkiego sprzętu w Waste Management. Obecnie firma ta współpracuje w badaniach nad nową ładowarką.

 

LX1 nie posiada osi, silniki elektryczne są zamontowane w każdym kole. Maszyna posiada także elektryczną hydraulikę, system magazynowania energii, znacznie mniejszy od standardowego silnik i zupełnie nową konstrukcję. Ten ostatni punkt spowodował znaczne zwiększenie pola widzenia operatora. LX1 jest potocznie zwany "fundamentalnie nową maszyną", ponieważ 98% elementów jest w niej zupełnie nowych.

 

HX1 jest nowoczesnym rozwiązaniem dla kamieniołomów. Specjaliści z Volvo zwrócili uwagę na fakt, że podczas prac w kamieniołomach z dużymi wozidłami, w razie awarii, praca jest wstrzymana w znacznym stopniu. HX1 to elektryczne wozidło niewielkich rozmiarów. Jeśli zastosować takich kilka w jednym miejscu, to awaria pojedynczej jednostki nie zaszkodzi aż tak całemu ciągowi produkcji. Są to maszyny bezzałogowe.

 

Testowano także pracę autonomicznych ładowarek i ciężarówek. Okazało się, że obecnie można uzyskać 70% wydajności pracy doświadczonego operatora przy pomocy właśnie takich maszyn. Zautomatyzowany duet nie jest jeszcze gotowy do wejścia na rynek, ale testy są w zaawansowanym stadium. Główny nacisk jest położony na bezpieczeństwo pracy.

 

Mimo oszałamiającego pokazu możliwości nowych projektów, największym krokiem naprzód ze strony Volvo jest włączenie użytkowników w prace nad nowymi maszynami już w najwcześniejszych stadiach. "Nie wiedząc do czego tak naprawdę ma służyć dana maszyna, tworzymy praktycznie po omacku. Nie zbudujemy przełomowego rozwiązania bez pomocy pełnego ekosystemu złożonego z klienta, naukowca i jednostek rządowych."

 

Komatsu wprowadził do oferty nowe wielkowymiarowe wozidło, które z marszu pobiło rekord wielkości w tej klasie pojazdów. Model ten nosi nazwę 980E-4.

 

Co nowego zaimplementowano w gigantycznym projekcie? Mamy tu zupełnie nową konstrukcję nadwozia, ulepszone sterowanie i produktywność. Maszyna jest przeznaczona do pracy w tandemie z wielkowymiarowymi ładowarkami jak Komatsu PC8000. Napęd jest elektryczny, ale moc zapewnia 18 - cylindrowy silnik diesla Komatsu SSDA18V170, produkujący 3500 KM.

 

Menedżer produktu Tom Stedman mówi, że ta ciężarówka powstała w odpowiedzi na wiele zapytań o pojazd o ładowności 400 ton, ze strony klientów. "Tworząc na podstawie modelu 960E mogliśmy dać użytkownikom nowy pojazd, zachowując nasze stadardy projektu, testów i jakości." - wyjaśniał przedstawiciel firmy.

 

Silnik ciężarówki zapewnia stały moment obrotowy na wysokim poziomie. Konstruktorzy przewidzieli system smarowania przed uruchomieniem, by zredukować zużycie elementów zaraz po uruchomieniu i ruszeniu. Na dodatek, przestrzeń ładunkowa została przeprojektowana - obecnie dostępnych jest kilka rodzajów, spełniających różne wymagania użytkowników.

 

O tytuł największego wozidła konkuruje kilka modeli. Chodzi oczywiście o ogromne wywrotki, jak BelAZ 75710, Liebherr T282B czy Caterpillar 797. Zdecydowanie "naj" jest jednak Terex MT6300AC, czyli obecnie Bucyrus MT6300AC (od 2010 roku, kiedy to korporacja Bucyrus przejęła oddział sprzętu kopalnianego Terex.

 

Ładowność Bucyrusa to około 363 tony materiału, a masa samego wozidła to 603 tony. Silnik o mocy 3 750 KM potrafi rozpędzić w pełni załadowany pojazd do 64 km/h. Moc pochodząca z potężnego motoru napędza alternator, który z kolei zapewnia prąd silnikom elektrycznym wyposażonym w potrójne reduktory.

 

Wysokość konstrukcji to 7,92 metra (13,52 metra przy uniesionej wywrotce). Pojazd jest długi na 15,57 metra i szeroki na 9,70 metra.

 

Model Liebherr T 282B jest lżejszy i ma nieco słabszy silnik. 3500 KM lub 3650 KM (zależnie od zamontowanego silnika) napędza maszynę o masie własnej 596,9 tony. Ładowność obu modeli jest identyczna - pojazd może przewozić do 363 ton. Caterpillar 797F jest w stanie przewieźć podobny ładunek przy masie własnej 623,7 tony i silnikiem o mocy 3 793 KM. Jest nieco szybszy od największego wozidła świata, rozpędza się bowiem aż do 42 km/h.

 

Wozidła przegubowe znanej marki są obecne na rynku już od roku 1966. Jest to unikatowa konstrukcja, w której ciągnik bez przedniej osi jest połączony przegubem z przestrzenią ładunkową.

 

W kwietniu ukazało się najnowsze wozidło Volvo CE-A60H. Z tej okazji, ekipa Volvo odwiedziła firmę Pana Zygmunta Oelricha w okolicach Starogardu Gdańskiego, w której pracują trzy o wiele starsze wozidła: dwie maszyny DR 861 (roczniki 78 - 79), oraz DR 860 z roku 1968. Wszystkie trzy są do dzisiaj sprawne i na chwilę obecną nie mają "zamiaru" się psuć.

 

A nowe CE-A60H? Maszyna ma 664 KM pochodzące z silnika Volvo D16J, dzięki któremu możliwe jest przewiezienie aż 55 ton w pojedynczym ładunku. Masa robocza to niecałe 44 tony, a masa całkowita - niemal 99 ton! Prędkość maksymalna osiągana przez tego siłacza to 55 km/h.

Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator
    Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator         Szanowni Państwo,   powołane w 2014 roku Stowarzyszenie Operatorów Maszyn Roboczych OPERATOR realizuje cele polegające na promocji i dbaniu o wizerunek operatora, promowaniu zawodu, integracji środowiska operatorów, ośrodków szkolenia oraz producentów i dystrybutorów maszyn roboczych. Stowarzyszenie obejmuje swoim zasięgiem cały kraj.   Zapraszamy do wstąpienia do…

Najbliższe wydarzenie

  •   Maszyny znanej marki będą sprzedawane w Serbii. Kontrakt z West Balkans Machinery został podpisany w styczniu - obejmuje pełną gamę koparek mini, średnich i dużych, a także wywrotek sztywnoramowych, ładowarek kołowych ZW oraz żurawi gąsienicowych Sumitomo.   West Balkans Machinery specjalizuje się w zapewnianiu maszyn dla górnictwa, do kamieniołomów…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL