Maszyny robocze to nie tylko praca twórcza - czasem trzeba też coś wyburzyć. Najlepiej zrobić to bezpiecznie, a więc zdalnie. Najlepiej zrobić to za pomocą robota sterowanego z zewnątrz, a takie urządzenie przywiozą ze sobą na eROBOCZE SHOW w Dąbrowie Górniczej przedstawiciele marki Husqvarna. Będzie to robot DXR 140 z ramieniem obracanym w pełnym zakresie 360 stopni.

 

Urządzenie napędza silnik o mocy 15 KW, jest też bardzo lekka co ułatwia pracę. Można go wyposażać w młot udarowy oraz inne narzędzia do niszczenia, jak na przykład nożyce do stali. 

 

Poza zdalnie sterowanym robotem przy stoisku znanej marki znajdą się inne narzędzia: przecinarka drogowa FS 6000, piła ścienna WS 220, wiertnica DM 650 oraz DM 340, a także szlifierki do posadzek PG 280, PG 450 czy PG 530 i przecinarka ręczna K760 z technologią Cut-N-Brake. Warto zajrzeć na stoisko i zapytać specjalistów o szczegóły. Pamiętajcie - eROBOCZE SHOW, 8 kwietnia, Dąbrowa Górnicza. Zapraszamy!

 

Szczegóły na temat imprezy znajdziecie tutaj.

Dział: Wyburzenia

 

Kobi to robot, który posprząta wszystko: liście, śnieg, śmieci. Maszyna jest zasilana elektrycznie i ma być zaopatrzona w szereg narzędzi roboczych. Ma być, bo urządzenie pojawi się na rynku dopiero w przyszłym roku.

 

Poza oczywistymi korzyściami z używania takiej maszyny, oszczędzamy na paliwie zazwyczaj wykorzystywanej do kosiarek i dbamy o środowisko. Kobi ma wbudowany system GPS, na podstawie którego wykonuje swoje zadania. To jednak nie znaczy, że nie musi się "uczyć", co jednak nie zajmuje za dużo czasu: wystarczy zabrać małego sprzątacza na spacer po ogrodzie czy podjeździe by poznał swoje ograniczenia.

 

Nasuwa się kwestia pozostawienia urządzenia bez nazoru. GPS ma wbudowany system ostrzegania o kradzieży i system automatycznego wyłączania poza obszarem pracy.

 

Budowa domu z cegieł właśnie stała się o wiele prostsza, dzięki nowoczesnemu robotowi. Nie jest oto typowa drukarka 3D, nie wyrzuca z siebie żadnego materiału. Właściwie, urządzenie funkcjonuje jako dodatek do koparki i działa na zasadzie podajnika do odpowiedniej głowicy układającej. To oczywiste, że cegły muszą być poukładane w odpowiedni sposób, ale tym zajmuje się w całości rządzenie układające.

 

Maszyna nazywa się Hadrian X i jest produktem firmy Fastbrick Robotics. Prędkość układania to około 1000 cegieł na godzinę, a twórcy nowatorskiego urządzenia mają nadzieję, że zrewolucjonizuje ono rynek budowy domów.

 

Oto nagranie (w przyspieszonym tempie) przedstawiające proces układania niewielkiego domu. Jak widać, na razie brakuje spoiwa między cegłami, ale to niewielki problem - wystarczy dodać jeszcze jedną głowicę dawkującą i po kłopocie. Oprogramowanie Hadrian X, po otrzymaniu danych na temat konstrukcji, samodzielnie oblicza liczbę potrzebnych cegieł oraz ocenia, które i jak powinny być przycięte. Dokładność systemu to około 0,5 cm.

 

 

 

Ekipa naukowców z Uniwersytetu w Nowym Jorku nauczyła samochody terenowe planowania trasy na podstawie zdjęć. Pojazdy bezzałogowe zyskują na takiej podstawie "wiedzę" dotyczącą poruszania się w trudnym terenie.

 

"Jedną rzeczą jest zaprogramowanie pojazdu do jazdy po mieście, w ruchu ulicznym. Zrobienie tego samego z maszynami terenowymi to zupełnie inna rzecz, otoczenie jest o wiele bardziej zmienne." - komentował przedsięwzięcie Karl Iangemma z Instytutu Technologii w Massachusetts. Trudno jest zaprogramować zestaw zasad, którymi ma się kierować maszyna; nawet jedna gruntowa droga może stanowić wyzwanie w różnych warunkach pogodowych.

 

Kierujący projektem Artem Provodin wraz z kolegami nauczył więc samochody rozpoznawać przejezdną drogę na podstawie bazy danych ImageNet. Baza ta już nie pierwszy raz jest wykorzystywana do badań. Prowadzono przy jej pomocy rozmaite próby, jak na przykład uczenie sztucznej inteligencji rozpoznawania konkretnych zwierząt na zdjęciach.

 

Artem ręcznie naniósł na serię zdjęć obszary przejezdne i nieprzejezdne, a następnie wprowadził je do systemu uczącego się, by ten sam rozpoznał rządzące nimi zasady. To jednak nie wystarczyło, by robot posiadł całą potrzebną wiedzę - musiał jeszcze przejść testy w terenie. Robot o nazwie Corobot Jr nie jest zaprojektowany do jazdy w terenie i trudność sprawiły mu obiekty, których Artem nie wziął pod uwagę. Tego sztuczna inteligencja musiała nauczyć się sama, metodą prób i błędów.

 

Tak więc, kiedy robot przebywa jakąś drogę bez przeszkód, dodaje jej obraz do zestawu tych przejezdnych. Dzięki temu z czasem stanie się o wiele bardziej niezależny.

 

17 czerwca wyburzony został stary budynek elektrowni w Oxfordshire. Operacja zakrojona na szeroką skalę odbyła się tym razem w niecodzienny sposób. W związku z tragiczną śmiercią czterech pracowników w zruinowanym budynku postanowiono wykonać konieczne prace przy użyciu robotów.

 

Tragiczny wypadek miał miejsce w grudniu, kiedy część budynku przygotowywana do wyburzenia zawaliła się częściowo. Pod gruzami zginęło wtedy czterech pracowników, a prace musiały zostać wstrzymane. Dookoła niebezpiecznej konstrukcji wyznaczono strefę bezpieczeństwa w odległości 50 metrów.

 

Firma prowadząca wyburzenia musiała stworzyć nowy plan działania i tu pojawiają się roboty: użyto niewielkich maszyn ważących około 40 kg oraz większych, których masa sięgała kilku ton. Najpierw dwie jednostki niewielkich rozmiarów przeprowadziły "zwiad" wykonując potrzebne zdjęcia i laserowe skany 3D potrzebne do dokładnego poznania struktury sześciu kolumn nośnych budynku. Maszyny pochodziły z firmy Reamda. Dane zebrane przez mechanicznych pracowników przekazano firmie Alford Technologies, która stworzyła repliki kolumn i przetestowała skuteczność kolejnej części planu.

 

Następnie "drużyna" sterowanych zdalnie pojazdów zamontowała ładunki wybuchowe trzech typów: o kształcie litery C, do opasania konkretnych dźwigarów, ładunki tnące do przerwania kolumn oraz uderzeniowe - by nadać walącym się ścianom odpowiedni kierunek. Nowa generacja robotów użytych do tego celu posiada bardzo ważną możliwość ułożenia ładunku w precyzyjnie określonym miejscu, dzięki odpowiedniej konstrukcji ramienia. Przy operacjach wyburzeniowych ważne jest ustawienie materiałów wybuchowych pod odpowiednim kontem. Robot najpierw ustawia ładunek, a dopiero potem przykłada go do ściany. Zaczepy są magnetyczne i bardzo trudno je oderwać kiedy już zetkną się z metalową powierzchnią, dlatego liczyła się precyzja już przy pierwszym podejściu.

 

Cięższe jednostki bez wbudowanych kamer (dzieło szwedzkiej firmy Brokk) układały ładunki uderzeniowe o znacznej masie. Operatorzy kierowali się obrazami z kamer mniejszych robotów.

 

Wyburzenie przebiegło bez większych problemów. Nie obyło się bez wypadków - tym razem na szczęście niegroźnych. Odłamki pokruszonej ściany spadły na jednego z robotów, uderzając w jego wyłącznik bezpieczeństwa i w ten sposób unieruchamiając go. Na szczęście drugi mechaniczny saper był w pobliżu i udało się włączyć pechowca.

 

Obecnie miejsce po wyburzeniu jest już bezpieczne i wznowiono poszukiwania szczątków pogrzebanych pod gruzami ludzi.

Zdjęcia: Reamda

Dział: Wyburzenia

Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator
    Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator         Szanowni Państwo,   powołane w 2014 roku Stowarzyszenie Operatorów Maszyn Roboczych OPERATOR realizuje cele polegające na promocji i dbaniu o wizerunek operatora, promowaniu zawodu, integracji środowiska operatorów, ośrodków szkolenia oraz producentów i dystrybutorów maszyn roboczych. Stowarzyszenie obejmuje swoim zasięgiem cały kraj.   Zapraszamy do wstąpienia do…

Najbliższe wydarzenie

  •   Maszyny znanej marki będą sprzedawane w Serbii. Kontrakt z West Balkans Machinery został podpisany w styczniu - obejmuje pełną gamę koparek mini, średnich i dużych, a także wywrotek sztywnoramowych, ładowarek kołowych ZW oraz żurawi gąsienicowych Sumitomo.   West Balkans Machinery specjalizuje się w zapewnianiu maszyn dla górnictwa, do kamieniołomów…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL