W tym tygodniu jest nieco spokojniej. Na razie nie ma nowinek w sprawie nalotu federalnego na siedziby CAT, ale za to mamy dla Was parę nowych modeli walców drogowych, wozidła i spycharek. A na sam koniec smaczek: maszynowy oldsmobile - zobaczcie sami!

 

Sezon na walce

 

CaseDV209D 1024x768

Marki Case oraz nieco mniej znana Sakai wypuszczają na rynek nowe modele walców bębnowych.

 

Case pochwaliła się niedawno dwoma modelami: DV209D oraz DV210D o dwóch bębnach. Maszyny wibrują w częstotliwości do 67 Hz i są wyposażone w automatyczną kontrolę wibracji, opcję skrętu dwóch osi w tym samym kierunku oraz ciśnieniowy system potrójnej filtracji wody. Oba modele mogą być wyposażone w opony na tylnej osi zamiast drugiego bębna.

 

DV209D waży ponad 9 400 kg, a DV210D - 10 300 kg. Obie maszyny spełniają normy emisji spalin Tier 4 dzięki silnikowi Deutz z kombinacją technologii EGR, DOC oraz SCR w układzie wydechowym. Testy mówią, że spalanie jest w nich o 15% mniejsze niż w poprzednich modelach Case. Jako opcjonalne wyposażenie Case proponuje monitoring zagęszczenia na żywo oraz mapowanie GPS z drukarką do sprawozdań z zagęszczenia.

 

Operator skorzysta z nowej kabiny o lepszej widoczności: bez problemów można obserwować bębny, obrys maszyny i listwy nawilżające. Kolumna kierownicy jest ruchoma i można ja ustawiać wedle potrzeb, a na samej kierownicy umieszczono wyświetlacz z diagnostyką i kontrolerami.

 

Maszyna marki Sakai to nowy członek linii 770, przeznaczony do pracy z każdym rodzajem podłoża podczas prac drogowych. Nazwa modelu to SW754 i napędza go 3,8 litrowy silnik marki Kubota spełniający normy emisji spalin Tier 4. Jest wydajny: można pracować nawet 10 godzin bez uzupełniania paliwa. Dostępnych jest wiele opcji wibracji: od niskich w przedziale 2500 vpm do 4000 vpm po wysokie między 2500 vpm a 3000 vpm.

 

Założeniem konstruktorów było utrzymanie prostoty prowadzenia maszyny. Operator wybiera spośród trzech ustawień przepustnicy. Ułatwiono też dostęp serwisowy przez centralizację miejsc dostępowych oraz większą klapę silnika.

 

Masa na przedniej osi to 4 600 kg, a na tylnej - 5 200 kg.

 

Zdalne centrum pomocy

 

JD MHMC 3 1024x577

John Deere stworzył pierwsze na świecie centrum zdalnej pomocy użytkownikom swoich maszyn. Nazwa może być jednak myląca, tu nie chodzi o zwyczajną linię obsługi klienta... Centrum JD ma za zadanie wykrywać problemy z maszynach zanim ich właściciele się o nich dowiedzą, przy pomocy telematyki. Specjalny system ma odnotowywać trendy w awariach i na ich podstawie przewidywać, kiedy klient będzie potrzebował pomocy - zanim jeszcze maszyna stanie i spowoduje straty.

 

Wraz z prezentacją centrum pomocy, John Deere przedstawił program Big Parts Promise (Wielka Obietnica Części). Zakłada on, że jeśli autoryzowany dealer nie dostarczy i nie zainstaluje potrzebnych do pracy części przed końcem dnia roboczego, to te części będą przekazane za darmo. Objęte programem są rozruszniki, silniki, pompy, węże hydrauliczne. Co więcej, większe elementy jak całe silniki, osie, pompy, motory, zawory czy przekładnie są oddawane za darmo, jeśli nie dotrą do klienta w następnym dniu od zamówienia.

 

Poza wielkimi obietnicami redukcji przestojów i świetlanej przyszłości autoryzowanych serwisów, JD przedstawiła parę nowych maszyn. Wśród nich znalazło się przegubowe wozidło o ładowności 26 ton oraz drugie, mieszczące 31 ton, a także spycharka oraz dwie wielkoformatowe ładowarki.

 

Nowe modele i nowe możliwości

 

Hyundai ConExpo 2017 2 1024x683

Hyundai pochwaliła się niedawno nowymi modelami ładowarek kołowych. Mają one zapełnić lukę, jaka (zgodnie ze zdaniem producenta) istnieje w linii HL.

 

Oba modele zasila silnik Cummins. Zarówno HL965 jak HL975 są dostępne w alternatywnych konfiguracjach z przedłużonym ramieniem i automatycznie - większym zasięgiem. Podobną konfigurację, zwaną XT, zaprezentowano również dla starszego modelu HL940. W praktyce maszyna dysponuje około 35 cm większym zasięgiem.

 

Silniki Cummins instalowane pod maskami nowych modeli to QSG12, dysponujące mocą 331 KM. Maszyny wraz z nową, sporą łyżką są przeznaczone do ciężkich prac przy kopaniu i załadunku w kamieniołomach, wyrobiskach, kopalniach odkrywkowych i tym podobnych.

 

Zgodnie z informacjami przedstawicieli Hyundai, nowe maszyny mają oferować nieco tańszą, ale mocną alternatywę wobec większych ładowarek, jak na przykład HL980.

 

Wynajem coraz popularniejszy

 

DSCF4319 1024x768

Rental Show, czyli pokaz maszyn przeznaczonych na wynajem, odnotowuje w tym roku największą liczbę zwiedzających od 2006. Liczba zwiedzających hale pokazowe w amerykańskim Orlando osiągnęła 11 648 osób, z czego niemal 6 300 była już zawodowo związana z branżą.

 

Zgodnie z American Rental Association (ARA, Amerykańskie Stowarzyszenie Wynajmujących), trend na rynku wynajmu jest pozytywny. Na tegorocznych pokazach niektórzy wystawcy byli zaskoczeni liczbą kupujących maszyny w celu uzupełnienia floty. Jedna z firm dystrybutorskich, która wystawia swoje maszyny na pokazach od 59 lat, odnotowała tym razem najwyższą sprzedaż w historii.

 

Wnioski są dwa: rynek maszyn do wynajmu rozwija się, i warto inwestować w pokazanie swojej firmy na targach. To właśnie tu dochodzi do spotkań ze zdecydowanymi, zainteresowanymi produktem klientami.

 

Nowy, lepszy, stabilniejszy

 

Cat 745 AT1 1024x682

CAT zmodernizowała wozidło przegubowe 745. Maszyna posiada teraz większą kabinę i asystenta pomagającego utrzymać pojazd na kołach.

 

745 ma ładowność 45,2 tony - to dużo i wszyscy doskonale wiemy, jak groźne mogą być wywrotki taką maszyną. Dlatego zainstalowano w niej nowoczesny system Stability Assist, który głośno i wyraźnie ostrzega operatora w momencie, w którym maszyna przechyli się w niebezpieczny sposób. Co więcej, napęd połączony z układem aktywnej kontroli trakcji na bieżąco zarządza blokadami dyferencjałów w razie poślizgów.

 

Cat 745 AT Cab2 749x1024

Kabina 745 przeszła gruntowny lifting. Ten zaczyna się już od drabinki, która otrzymała własne oświetlenie włączane z poziomu gruntu. System "rozbudzania" włącza wyświetlacze w chwili, w której operator otworzy drzwi. Same drzwi również ulepszono: obecnie są lepiej uszczelnione i dzięki temu skuteczniej chronią przed pyłem. Skoro już operator rozsiadł się w fotelu i poczuł przestrzeń powiększonej ramy kabiny, może docenić poprawioną widoczność. Jeśli dzień jest upalny, to nieprzyjemnie parzące promienie słoneczne zatrzymają się na filtrach promieni podczerwonych w szybach. W razie potrzeby można uchylić okna po obu stronach.

 

Ekran dotykowy pozwala na personalizację ustawień maszyny oraz monitorowanie działania wszystkich podzespołów. Cóż, nic tylko usiąść, ustawić wszystko jak należy i pracować w komfotrowym otoczeniu...

 

GPS bez masztu

 

Trimble Earthworks for Dozers 1 2 John Deere dozer 1024x668

Firma Trimble dołączyła do wytwórców systemów pozycjonowania tarczy spycharek przy pomocy GPS, bez konieczności instalacji masztu na maszynie. Ten system wykorzystuje trzy zintegrowane jednostki pomiarowe by zlokalizować położenie tarczy oraz dwa odbiorniki GPS/GNSS montowane na dachu kabiny, służące do zlokalizowania maszyny. Klienci wytwórców tego rodzaju sprzętu zawsze chcieli łatwego w obłsudze oprogramowania, więc Trimble zbudowała swój na bazie popularnego Androida.

 

Wyświetlacz dotykowy TD520 można skonfigurować na potrzeby różnych zadań - zależnie od rodzaju wykonywanej pracy i charakteru miejsca.

 

Maszynowy oldsmobile

 

W Las Vegas odbyły się targi Con Expo i miłośnicy maszyn do dziś żyją tym, co mogli tam zobaczyć i czego się dowiedzieli. Jedną z nietypowych atrakcji był ciągnik gąsienicowy marki Caterpillar, którego możecie podziwiać na zdjęciach poniżej. Nic, tylko napawać oczy...

 

ConExpo 2017 Gold Lot gallery 13 1024x683

 

 

ConExpo 2017 Gold Lot gallery 14 1024x683

 

 

W tym tygodniu dzieje się naprawdę sporo: mamy zapowiedzi hybrydowej minikoparki oraz zupełnie nowej linii maszyn CASE. John Deere i Liebherr podpisują umowę o współpracy, a Terex ulepsza dźwig. Zapraszamy na kolejny przegląd tygodnia!

 

Przykra niespodzianka w CAT

 

Caterpillar 972M wheel loader 730C truck 1024x715

Trzy oddziały marki CAT zostały niespodziewanie odwiedzone przez agentów federalnych w czwartek rano (czasu lokalnego). Skonfiskowano dokumenty oraz materiały elektroniczne, jako część śledztwa dotyczącego strategii podatkowej CATa. Informacje obiegły media, a akcje firmy momentalnie spadły o 5%. Jest to największy spadek odnotowany w bardzo długim okresie...

 

Firma jest oskarżana o przenoszenie pieniędzy i unikanie w ten sposób płacenia podatków. Zgodnie z tą teorią, istnieją firmy "buforowe" mieszczące się w Szwajcarii i na Bermudach. Dochodzenie toczy się już od roku 2012.

 

Tymczasem, model spycharki CAT D6T został wyposażony w zupełnie nowy napęd. Przedstawiciele marki twierdzą, że maszyna jest nie tylko o wiele łatwiejsza w obsłudze, ale również bardziej oszczędna. Obecnie jednostką napędową jest silnik Cat C9.3 ACERT spełniający normy emisji Tier 4 Final i generujący 215 KM mocy. Połączono go z automatyczną skrzynią biegów o czterech przełożeniach, dzięki której maszyna spala nawet o 20% paliwa mniej podczas ciężkiej pracy.

 

Dodano także szereg rozwiązań zwanych GRADE. Teraz maszyna utrzymuje określony poziom spychacza bez konieczności połączenia z siecią GPS, a dane dotyczące równania są wyświetlane na monitorze operatora. Jako wyposażenie opcjonalne, użytkownik może wybrać asystenta 3D wspomagającego skomplikowane operacje równania powierzchni, a także dostosowanie układów maszyny do sieci wspomagających pracę.

 

Aktualizacja dźwigu

 

Demag AC 500 8 1

Terex ulepszył mobilny dźwig AC 500-8, gwarantując spełnienie norm emisji spalin Tier 4. Nośnik maszyny ma jedynie 17,1 metra długości i przedstawiciele marki określają go jako "najbardziej kompaktowy ośmioosiowy dźwig w tym zakresie wysięgu ramienia".

 

Wraz z aktualizacją układu wydechowego, AC 500-8 otrzymał nowy system kontroli IC-1 Plus. To pozwala na wykorzystanie dźwigu w miejscach, gdzie zwykle potrzebne były większe maszyny. Układ sterowania ma za zadanie dostosować i zapewnić największą możliwą siłę podnoszenia dla aktualnego kąta nachylenia dźwigu. Nie ma już z góry ustalonego limitu siły podnoszenia ustalonego w najmniej stabilnej pozycji maszyny.

 

Frezowanie na stojąco

 

Marka Ditch Witch zaprezentowała zupełnie nową maszynę: frez do rowów na którym operator... stoi.

 

ST37X image 1024x683

ST37X to poruszający się na gąsienicach, kompaktowy pojazd wyposażony w frez do wykonywania rowów. Obsługa urządzenia jest prosta, a możliwości dostawania się w trudnodostępne miejsca - bardzo duże. O wiele szybciej operator może zejść i wejść na maszynę tego rodzaju, niż do standardowej kabiny. Oczywiście możliwości techniczne ST37X nie dorównują niektórym dużym modelom frezów, ale na pewno i on znajdzie sobie sporo pracy.

 

Hybrydowa koparka kompaktowa

 

Na pokazach w Orlando (USA), marka Takeuchi zaprezentowała najnowszy model kompaktowej koparki z napędem hybrydowym. Połączenie silnika diesla i elektrycznego w jednostce marki Yanmar zaowocowało 14,9 KM mocy w trybie spalinowym i 14,2 KM w elektrycznym. Maszyna posiada osobną pompę przeznaczoną na pracę narzędzi hydraulicznych.

 

Takie rozwiązanie pozwala na dodatkowe zwiększenie uniwersalności maszyny - relacjonowali przedstawiciele marki. Właściciele nie muszą szukać dodatkowej koparki do pracy wewnątrz pomieszczeń. Dodanie modelu TB216H do oferty Takeuchi na pewno zadowoli naszych klientów.

 

TakeuchiTB215 H 1024x768

Koparkę można podłączyć do źródła mocy o napięciu od 400 do 480 V w trzech fazach. Jeśli podłączymy maszynę do prądu w trakcie pracy silnika spalinowego, ten automatycznie zostanie wyłączony i przejdzie w tryb elektryczny.

 

TB216H posiada także rozsuwane podwozie, co dodatkowo zwiększa możliwości maszyny.

 

Projekt Minotaur

 

CASE udostępniła w internecie krótki filmik zapowiadający pojawienie się czegoś, co określają jako "nową kategorię ciężkiego sprzętu". Wszystko ukryto pod enigmatyczną nazwą "projekt Minotaur" - dla niewtajemniczonych, minotaur jest potworem, bohaterem jednego z greckich mitów. Przedstawiano go najczęściej jako hybrydę człowieka i byka. Czyżby miało zatem chodzić o maszyny hybrydowe?

 

Na filmie widzimy niezbyt jasne urywki przedstawiające przepychany materiał. Czy mityczny minotaur okaże się spycharką o nowym napędzie? Przekonamy się, zapewne, już wkrótce. A poniżej zobaczycie wspomniany film:

 

 

JD i Liebherr: nowe przymierze

 

liebherr pr716 crawler tractor 300dpi 1024x697

John Deere i Liebherr ogłosiły zawarcie umowy mającej na celu przyspieszenie rozwoju technologii produkcji silników dzięki wspólnemu działaniu. Ten ruch reprezentuje formalizację pracującego już od dłuższego czasu związku między JD Power Systems oraz Machines Bulle (oddział Liebherr w Szwajcarii).

 

Umowa obejmuje wspólną pracę nad jednostkami napędowymi mającymi zapewnić korzyści obu markom, a także skrócić czas upływający od zaprojektowania do wyprodukowania nowego silnika. Zgodnie z informacjami podanymi w notce prasowej JD, współpraca będzie nastawiona na rozwój konkretnych przedziałów mocy i pojemności silników.

 

Skoro już mowa o John Deere: mimo, że zyski oraz sprzedaż marki były niskie w pierwszym kwartale 2017 roku, zarząd wciąż utrzymuje optymistyczną postawę. Spadki w liczbach są wynikiem wdrożenia w życie pewnych inwestycji, które mają się wkrótce zwracać.

 

W dzisiejszym przeglądzie, jak co tydzień, nie zabraknie nowości. Najciekawszą ma w zanadrzu JCB - o marce ostatnio mówi się coraz więcej, ale tym razem przygotowali coś naprawdę innowacyjnego...

 

Nadchodzący przełom?

 

JCB Teleskid TS3 8T compact track loader preview 1024x575

Marka JCB zapowiedziała prezentację zupełnie nowej maszyny na nadchodzącym ConExpo (pokazy odbędą się w przyszłym miesiącu). Trzeba przyznać, że brytyjczycy dbają o rozgłos w mediach oraz dążą do zmian w swoich maszynach: ostatnio co chwila dowiadujemy się o nowościach, jak na przykład zmianie silników na Rolls-Royce w dużych koparkach czy wejście an rynek maszyn dostępowych. Ale do rzeczy...

 

Nowa maszyna ma stanowić połączenie ładowarki o sterowaniu burtowym z ładowarką teleskopową. Linia produktów ma nosić nazwę Teleskid. Maszyny mają posiadać wydłużane ramię, a pokazywane dotychczas zdjęcia przypominają nieco wypuszczoną w zeszłym roku koparkę kompaktową CAT 304.5E2 XTC, która posiada możliwości maszyny o sterowaniu burtowym.

 

JCB wstrzymuje się z oficjalną premierą do pokazów na ConExpo, ale wielu dealerów już otrzymało specjalistyczne wyposażenie przeznaczone właśnie do tych maszyn. Na Youtube można już znaleźć filmiki pokazujące Teleskid w akcji. Potwierdzone są dwa modele: TS3-8W o sterowaniu burtowym oraz TS3-8T na gąsienicach. Oba zasilane są przez silnik JCB EcoMAX spełniający normy Tier 4 Final, pozbawione filtra DPF oraz płynu DEF.

 

A tu mała zapowiedź na wideo: 

 

 

Nowa hydraulika w maszynach JD

 

John Deere 85G excavator 1 1024x684

W kompaktowych koparkach marki John Deere (modele 75G i 85G) zamontowano dodatkowe proporcjonalne obwody hydrauliki sterowane ręcznie. Dzięki temu operatorzy mogą sterować narzędziami roboczymi z dowolną, wybraną prędkością. Jest to wyposażenie standardowe tych modeli.

 

Dla przypomnienia: obie koparki są napędzane silnikami o mocy 57 KM i są przeznaczone głównie do prac związanych z urządzaniem krajobrazu. Jako wyposażenie opcjonalne wybrać można gumowe gąsienice do pracy na twardych powierzchniach. Zarówno gąsienice jak łyżki mają wiele rozmiarów, do wyboru zależnie od przeznaczenia.

 

Najnowsza ładowarka Doosan

 

Najnowszy model ładowarki wielkoformatowej Doosan jest najbardziej wydajnym z dotychczas wyprodukowanych. Maszyna jest wyposażona w standardowy już w tego rodzaju urządzeniach podnośnik do kabiny oraz zwiększone bezpieczeństwo operatora: specjalną konstrukcję zapewniającą odpowrność na uszkodzenia.

 

Ramię podnośnika wyposażone jest w podwójne tłoki, a jego konstrukcja ułatwia dostęp do materiałów przy pomocy chwytaka lub magnesu. Silnik o mocy 189 KM może operować w czterech znanych trybach pracy, typowych dla maszyn Doosan: Economy, Standard, Power oraz nieco nowszym - Power+.

 

Komatsu pojedzie do Afryki

 

2017022310393517667

Marka Komatsu odebrała zamówienie na pokaźną sumę 401 sztuk maszyn do prac drogowych od Ministerstwa Budowy i Transportu Republiki Ugandy. Wysłane do Afryki urządzenia będą służyć do budowy oraz renowacji dróg w 112 regionach kraju. Kontrakt został podpisany dzięki współpracy rządu Ugandy z firmą Sumimto, zajmującą się dystrybucją sprzętu w tych rejonach świata.

 

John Deere wprowadziła nowy model ładowarki kołowej 844K-III. Spełnone są normy Tier 4, ale jednocześnie zachowana produktywność i solidność konstrukcji. Solidne osie wytrzymują przejazdy z całkiem sporą prędkością dzięki pięciostopniowej skrzyni biegów. Nad stanem maszyny i ładunkiem czuwa zaawansowany system diagnostyki.

 

Silnik dysponuje mocą 380 KM przy 1600 rpm. W standardowej łyżce mieści się 5,5 metra sześciennego materiału - jej szerokość to 3,46 metra. Konstrukcja maszyny ma za zadanie wytrzymać największe przeciążenia i sprostać pracy w trudnych warunkach. Charakterystykę pracy można zmieniać i dostosować do własnych potrzeb dzięki prostemu w obsłudze panelowi kontrolnemu montowanemu w kabinie. Warto zobaczyć i porównać z innymi modelami na stronie JD.

 

Niedawno utworzony związek znanej marki JD z twórcą oprogramowania AGTEC zaowocował wspaniałymi możliwościami dla przedsiębiorców. Połączono program Earthwork 4D z systemem telematycznym maszyn WorkSight by ułatwić wizualizację terenu budowy oraz przełożenie projektów na rzeczywistość. Jak mówili przedstawiciele John Deere, przedsiębiorcy będą mogli zredukować użycie sprzętu oraz czasu pracy dzięki zintegrowanemu procesowi równania gruntu. Wprost z cyfrowej mapy 3D na rzeczywisty teren.

 

Udostępnienie bazy danych AGTEC dealerom John Deere pozwoli na bliższą współpracę z klientami przez tworzenie wizualizacji, modeli 3D oraz tworzenie projektów. Konwersje plików programu Earthwork 4D są łatwe, można je wykorzystywać również ze sprzętem marek Leica lub Trimble podczas pokazów równania z systemem Smart Grade.

Dział: Roboty ziemne

 

Marka John Deere ogłosiła produkcję nowej linii silników spełniających najnowsze europejskie normy emisji spalin Tier 5. Jednostki te będą wyposażone w najświeższe technologie związane z redukcją katalityczną, kalibracją emisji i zaawansowaną recyrkulacją spalin.

 

Jeśli chodzi o charakterystykę pracy, najnowsze silniki będą nastawione na wysoki moment obrotowy przy niskich obrotach silnika. W najnowszej linii znajdą się motory o pojemnościach 2,9 l, 4,5 l, 6,8 l, 9 l oraz 13,5 l oraz mocy od 48 KM do 600 KM.

 

Duże ładowarki burtowe i kompaktowe ładowarki gąsienicowe John Deere będzie teraz można kupić z fabrycznie zainstalowanym systemem JDLink. Przypominamy - JDLink pozwala na zdalne obserwowanie maszyny oraz kluczowych parametrów jej pracy. Taka opcja będzie dostępna dla modeli ładowarek o sterowaniu burtowym 330G i 332G oraz kompaktowych ładowarek 331G i 333G.

 

"Naszym celem jest zapewnienie rozwiązań, nie tylko danych. Nasz autorski system JDLink oferuje zwiększenie produktywności, centralną pomoc i mądre zarządzanie flotą maszyn." - mówił Paul Garcia, manager produktu John Deere WorkSight - "Nasi klienci pytali o telematykę, teraz otrzymają ją zainstalowaną fabrycznie."

 

Największą korzyścią z JDLink jest bezpieczeństwo - w każdej chwili znamy lokalizację maszyny. Trzeba przy tym zaznaczyć, że ładowarki o sterowaniu burtowym "cieszą się" jednym z największych współczynników kradzieży wśród maszyn budowlanych. Właściciele mogą dzięki JDLink wyznaczać wirtualne "płoty" oraz "godziny policyjne", po których przekroczeniu zostaną natychmiast zaalarmowani.

 

Klienci korzystający z ładowarek marki John Deere chcieli większej mocy, większych możliwości. Nowe modele 330 i 332G mają zwiększoną moc, która obecnie przewyższa tę uzyskiwaną w małych koparko ładowarkach czy mnikoparkach. Można zrobić więcej, używając jednej ładowarki o sterowaniu burtowym.

 

Najważniejsze zalety maszyn to prędkość przejazdowa do 12 km/h, znacznie zwiększona siła i całoroczna kabina z klimatyzacją. Do wyboru mamy dwie różne konstrukcje podnośnika: przeznaczona do cięższych zadań związanych z architekturą krajobrazu oraz druga, do prac budowlanych i rolniczych.

 

Koparka gąsienicowa John Deere została wyposażona w nowy silnik, spełniający normy Tier 4.

 

Nowa jednostka napędowa to 13,5 litrowy motor generujący 367 KM. Zgodnie z przeznaczeniem ma pracować przy budowie rurociągów, masywnych wykopkach i projektach budowlanych. Układ wydechowy posiada samooczyszczający się filtr cząstek stałych, który może pracować nawet 15 tysięcy godzin bez konieczności oczyszczania. Silnik posiada różne tryby pracy, odpowiednie do wykonania rozmaitych zadań przez zbalansowanie pracy silnika i pomp hydraulicznych. Dostępny jest także panel kontrolny pozwalający na bezpośrednie sterowanie przepływem oleju w narzędziach roboczych.

 

Poza silnikiem i ulepszonymi punktami pomiaru oleju, nowa maszyna jest prostsza w obsłudze technicznej: posiada wyłącznik akumulatora, nakręcane filtry paliwa i dwa dodatkowe separatory wody.

 

Zadbano również o bezpieczeństwo operatora - ustawienie stopnia na ramie zostało zmienione, dodano poręcze na nadwoziu oraz parę uchwytów przy punktach serwisowych.

 

Jako opcję, koparkę wyposażyć można w system pomiarowy 2D/3D, pozwalający na wykorzystanie programów autopoziomujących pochodzących od firm Topcon, Trimble, Leica i innych.

Dział: Roboty ziemne

 

John Deere dodał trzy nowe pługi śnieżne do linii akcesoriów Worksite Pro. Narzędzia mogą być również wykorzystywane przy pracy z niewielkimi ilościami sypkiej gleby.

Pługi BV6, BV8 i BV9 współpracują z ładowarkami o sterowaniu burtowym. Mogą być używane w czterech różnych pozycjach:

- prostej, by zmaksymalizować powierzchnię przy pojedynczym przejeździe

- konfiguracji V, do przejazdów przez wyjątkowo duże zaspy

- szufli, w której dwie tarcze skierowane są do środka, co służy do układania materiału

- 30 stopni w lewą lub prawą stronę, do bardziej precyzyjnego układania materiału

Zawór elektrohydrauliczny pozwala na niezależne ruchy dwóch tarcz, a sprężyny udarowe chronią maszynę przed uderzeniami w twarde obiekty znajdujące się pod śniegiem. Dostępne są także gumowe krawędzie spychacza, do wykorzystania na delikatnych powierzchniach.

 

Modele 524K-II, 544K-II i 624K-II to maszyny wyposażone w hydraulikę wyczuwającą obciążenie i nowoczesne, 5-biegowe skrzynie. Projektanci skupili się na ułatwieniu manewrów w środowisku pracy.

Wszystkie modele są napędzane przez silniki Deere PowerTech spełniające normy emisji spalin Tier 4, które współpracują z nowymi skrzyniami biegów. Moc jednostek napędowych to odpowiednio 130, 163 i 186 koni mechanicznych. Ich cechą charakterystyczną jest bardzo wysoki moment obrotowy i zmniejszone obroty podczas wymagających zadań.

System wykrywania obciążenia jest podobny do tego znanego już z koparek znanej marki. Jak informuje producent, ładunek jest na bieżąco wykrywany, a przepływ dostosowuje się do aktualnych potrzeb.

Kabinę wyposażono w przyciemniane szyby, urządzenia wytłumiające hałas powodowany przez pracę silnika oraz monitor wyświetlający informacje dotyczące wymaganej obsługi serwisowej.

 

Dzięki nowym złączom narzędziowym w koparkach kompaktowych John Deere można zmieniać narzędzia robocze bez wychodzenia z kabiny. Łącze 16GE23 pozwala na łatwą zamianę
bez przerywania pracy. Urządzenie zaprojektowano dla modeli koparek 35G, 50G i 60G, jest kompatybilne z wciąż rozszerzającą się linią dodatków John Deere Worksite Pro.

 

Łącze jest wyposażone w system zamykający, który chroni przed zużyciem (narzędzie robocze jest mocno osadzone i nie obija się o inne elementy). System jest uruchamiany przez przełącznik w kabinie operatora.

 

Jak mówił Mark Wall, szef marketingu koparek John Deere Construction & Forestry, "Hydrauliczne łącze optymalizuje pracę i produktywność przez uproszczenie procesu zmiany łyżek, więc projekty nie są już zakłócane przez skomplikowane i czasochłonne czynności związane z manualnym przepinaniem narzędzi roboczych."

Dział: Roboty ziemne

 

John Deere zaprezentował niedawno nowe modele spychaczy z systemem autopoziomowania opartym na systemie GPS. W nowych modelach 750K i 850K nie ma masztu wysyłającego i odbierającego sygnały.

 

W ubiegłym roku technologię zaimplementowano na modelu 700K - teraz firma zdecydowała się umieścić go również w większych maszynach. Tarcza spychacza ustawia się na odpowiedniej wysokości w oparciu o informacje pozyskane z systemu GPS, dzięki czemu odpowiedni poziom gruntu uzyskuje się automatycznie. Dzięki temu można pominąć czasochłonne pomiary poziomu wyrównanego miejsca i szybciej przejść do kolejnych zadań. Technologia została już sprawdzona i zaakceptowana przez wielu przedsiębiorców.

 

Różnica między konwencjonalnym systemem i tym zaimplementowanym w spychaczach JD polega na tym, że maszyny spod znaku jelenia nie posiadają anteny na przedniej tarczy, a więc również kabli biegnących po ramieniu aż do kabiny. Podobne rozwiązanie widzieliśmy również w spychaczach Komatsu. Rozwiązanie polega na zastosowaniu dwóch anten montowanych na kabinie pojazdu i dwóch urządzeń poziomujących - jednego w maszynie i jednego umieszczonego bezpośrednio za tarczą.

 

Taki zestaw przyrządów pomiarowych jest w stanie określić położenie maszyny łącznie z wysokością nad poziomem morza, a także jej nachylenie wraz z ustawieniem tarczy spychacza. Dane są kompilowane w obraz 3D. Maszynę można ustawić w tryb automatyczny, by pozostawić poruszanie tarczą "w rękach" komputera. Potem wystarczy już tylko prowadzić maszynę w odpowiednie miejsca.

 

System nazwany Auto SmartGrade wykrywa także zbyt duże obciążenia (poślizg gąsienic) i jest w stanie tymczasowo unieść tarczę by pokonać przeszkodę.

 

Auto SmartGrade jest montowany w maszynach fabrycznie i nie wymaga ulepszeń po zakupie. Nie trzeba też zdejmować oprzyrządowania każdego dnia, a kalibracja zajmuje każdorazowo około 30 minut.

Dział: Roboty ziemne

 

John Deere prezentuje nowoczesne maszyny kompaktowe oferujące jeszcze większą produktywność i niezawodność. Nowe ramowe ładowarki z serii G oraz kompaktowe ładowarki gąsienicowe to maszyny, które z pewnością zainteresują zarówno budowlańców, jak farmerów czy osoby zajmujące się pielęgnacją przestrzeni miejskiej.

 

Projekt nowych maszyn uwzględnia uwagi przekazane do John Deere przez użytkowników. Co poszło do przodu? Zwiększono produktywność, widoczność z kabiny, a także uproszczono dostęp serwisowy.

 

"Nigdy nie było większego zapotrzebowania na urządzenia kompaktowe." - mówi Gregg Zupancic, kierownik marketingu produktów w John Deere Construction & Forestry - "Potrzeba maszyn, które minimalizują przestoje i maksymalizują produtktywność, jednocześnie minimalizując koszta pracy."

 

Największym ulepszeniem w dużych ramowych ładowarkach jest przeprojektowany pionowy siłownik, dzięki któremu możemy podnosić wyżej, by sprawniej i szybciej ładować. Bez trudu załadujemy wywrotki czy inne maszyny wymagające wysokiego uniosu.

 

Moc nowych ładowarek jest porównywalna do niewielkich koparko - ładowarek czy koparek gąsienicowych. Zwiększono siłę poruszania łyżki i ramienia. Jednocześnie, dzięki zachowaniu niewielkich rozmiarów, operatorzy mogą bez problemów wykonywać czynności w ciasnych miejscach.

 

Zwiększono maksymalny przepływ w układzie hydraulicznym oraz ogólną moc układu, dzięki czemu użytkownicy mają dostęp do jeszcze szerszej gamy dodatków. Zmiana z jednego narzędzia roboczego na kolejne jest prosta, dzięki zastosowaniu systemu szybkozłączy Quik-Tatch.

 

Serię ulepszeń wprowadzono także do kabiny operatora. Wygodniejsze podejście na miejsce pracy, szczelnie zamykane drzwi czy łatwość ustawienia się w wygodnej pozycji to tylko niektóre z nich. Najlepsza w swojej klasie widoczność jest uzupełniana przez kamerę wsteczną, która przekazuje obraz wprost do dużego monitora w kabinie. Na wyposażeniu opcjonalnym jest również kompletne oświetlenie robocze LED.

 

W nowych maszynach zaimplementowano także system telematyczny WorkSight, kompatybilny z autorskim JDLink, dzięki czemu właściciel może na bieżąco monitorować położenie i parametry maszyny, a także otrzymywać powiadomienia o koniecznych serwisach.

 

Zmienić ładowarkę o sterowaniu burtowym w efektywne urządzenie do frezowania? Nic prostszego. Wystarczy sięgnąć po nowe narzędzie robocze dodane do linii Worksite Pro, z serii D. Frezarki te są doskonałe do wykonywania prac związanych z naprawami ulic, dopasowywaniem nierównej powierzchni, wycinaniem rowów przy parkingach lub wykańczaniem pracy po większych maszynach frezujących.

 

W ofercie pojawiły się cztery modele: CP12D, CP18D, CP24D i CP30D. W stosunku do swoich poprzedników z serii C oferują o 10% większą produktywność i możliwości ścinania. Zredukowane opory toczenia również zwiększają możliwości ścinania, a przez to sprawiają, że głębokość ścinania jest łatwiejsza do kontrolowania.

 

Zwiększono masę opisanych modeli, by lepiej trzymały się powierzchni i nie odskakiwały. Amplituda drgań może być ustawiona zależnie od potrzeb, by zapewnić równomierne ścinanie po obu stronach urządzenia.

 

Polepszono także niezawodność urządzeń w serii D, przez dodanie osłon hydrauliki i układu elektrycznego oraz twardych kół i cylindrów z hartowanej stali ustawionych z dala od niebezpiecznych odłamków. Przednia osłona jest otwierana, co pozwala na szybki i bezproblemowy dostęp serwisowy.

 

Wszystkie modele frezarek z serii D można przyczepić przy pomocy systemu Quik-Tatch, który jest integralną częścią wszystkich ładowarek John Deere.

 

Na czele serii G koparek marki John Deere stoi kolos o nazwie 870G LC. Maszyna jest przystosowana do pracy w najcięższych warunkach przy załadunku ciężarówek w kamieniołomach.

 

Podobnie jak pozostałe modele zaliczające się do tej serii, również 870G LC wyposażono w nowoczesny silnik spełniający normy emisji spalin EPA Final Tier 4/EU Stage IV. Zmieniono również szereg innych elementów - te wskazali sami użytkownicy maszyn spod znaku jelenia.

 

Nowy silnik to ekonomiczna jednostka o mocy 512 KM. Podobnie jak mniejsza 670G LC, również największa wśród koparek posiada system zimnej cyrkulacji spalin, katalizator utleniający i selektywny reduktor katalityczny. Dzięki nowoczesnemu projektowi cylindra, maszyna spala pył osadzający się w środku i dzięki temu oszczędza czas operatora oraz koszt utrzymania - nie jest potrzebny filtr cząstek stałych. Na szczęście wraz ze zwiększeniem przyjazności dla środowiska, nie zmalała moc motoru, dzięki czemu operator może pracować bez ryzyka spadku mocy.

 

Wśród najświeższych nowinek, które pojawiły się w 870G LC znajdziemy również o wiele łatwiejszy dostęp serwisowy, wyłącznik baterii, nakręcane filtry paliwa oraz dwa dodatkowe separatory wody zapewniające dluższą żywotność owych filtrów. Zainstalowano także porty do sprawdzania oleju silnikowego i hydraulicznego. Polepszono konstrukcję ramp i barierek przeznaczonych dla serwisantow.

 

Konstruktorzy nowej wersji 870G LC nie zapomnieli o "duszy maszyny", czyli niewidocznych programach. Mamy zatem system Powerwise III zapewniający kontrolę nad silnikiem i hydrauliką z różnymi trybami pracy. Operatorzy z pewnością docenią również wyposażenie kabiny, z nowym modelem monitora, a także większą ilością przestrzeni i lepszym wyciszeniem.

Dział: Roboty ziemne

 

John Deere kontynuuje modernizację linii koparek przez wprowadzenie zmian w modelach 135G i 245G LC o zredukowanym obrysie. Maszyny te dorównują wytrzymałością swoim większym kuzynom, jednocześnie gwarantując wysoką produktywność, niezawodność i niskie koszta eksploatacji.

 

Koparki o ograniczonym obrysie przydają się podczas pracy w ograniczonych przestrzeniach - od napraw ulic w warunkach miejskich aż po budowy podziemne. Oba modele posiadają silniki spełniające najnowsze normy emisji spalin (Final Tier IV/EU Stage IV). Mniejsza koparka dysponuje mocą 101 KM, natomiast większa - 159 KM.

 

W maszynach zastosowano wspomaganie układu hydraulicznego Powerwise III, dzięki któremu moc w układzie hydraulicznym jest dystrybuowana odpowiednio do aktualnego zadania. Zaimplementowano także trzy tryby pracy, odpowiednie dla różnych operatorów.

 

Zgodnie z obecnymi standardami kabiny są ergonomiczne, maszyny łatwo serwisować, a wszystkie jednostki są połączone siecią zdalnego monitoringu.

Dział: Roboty ziemne

Spychacze 850K i 1050K marki John Deere otrzymały w tym roku prestiżową nagrodę Red Dot za stylistykę. Jednolity i wskazujący na robocze przeznaczenie wygląd tych maszyn uzyskano we współpracy z Designworks - podwykonawcą BMW Group. Jak mówił Doug Meyer, dyrektor działu konstrukcji w John Deere, nagroda ta podkreśla ciężką pracę zespołu JD i jego partnerów w dostarczeniu wytrzymałych i niezawodnych maszyn użytkownikom.

 

Model 850K jest cięższy, dzięki czemu zwiększyła się jego produktywność. Jest wyposażony w silnik i układ wydechowy spełniający standardy Final Tier 4. W procesie tworzenia tego spychacza od samego początku uczesniczyli operatorzy i serwisanci, dzięki czemu ulepszono kluczowe przy użytkowaniu elementy, jak dostępność serwisowa, przestrzeń w kabinie czy widoczność. Większy 1050K ma swoim wyglądem reprezentować siłę, wytrzymałość i niezawodność.

 

W kategorii Product Design (ang. Projekt Produktu) zgłoszono w tym roku około 5200 innowacji. Jury składające się aż z 41 ekspertów miało więc w czym wybierać!

 

Model 710 L powstał w oparciu o zalety maszyn serii K. Dodano zwiększoną siłą tylnej łyżki i ulepszoną hydraulikę z systemem wykrywania obciążenia. W efekcie uzyskano najbardziej wszechstronną koparko - ładowarkę w historii firmy.

 

Głębokość kopania tego modelu to 5,26 m, a maksymalny ładunek na ładowarce - 4475 kg. Silnik spełniający wymogi Tier 4 dysponuje 148 KM przy 2244 obrotach na minutę. Maszynę wyposażono w skrzynię biegów PowerShift oraz wielofunkcyjną hydraulikę. Cała maszyna waży 11,6 tony.

Dział: Roboty ziemne

 

John Deere prezentuje nowoczesny spychacz ze zintegrowanym systemem stopniowania SmartGrade. Zmodernizowano poprzednio istniejące systemy przez zabudowanie wszelkich wrażliwych na uszkodzenia elementów (masztów, kabli) w kabinie operatora. System automatycznie podnosi spychacz, kiedy jest to konieczne, by zapobiegać poślizgom gąsienic.

 

Zintegrowanie elementów pomiarowych oraz panelu kontrolnego z maszyną to krok naprzód w tym rodzaju technologii. Brak zewnętrznej anteny nie kusi złodzieja, a cały system jest o wiele mniej narażony na uszkodzenia. Co więcej, oszczędzamy cenny czas na kontrolowaniu stanu okablowania i na kalibracji urządzenia przy zmianie miejsca robót. Cena systemu SmartGrade jest również zintegrowana, więc zapłacimy tylko raz - za maszynę wraz z wyposażeniem.

 

Maszyna jest wyposażona w silnik diesla spełniający normy Tier 4/EU Stage IV wraz z opcją "eco", dzięki której zaoszczędzimy na paliwie bez straty produktywności. Jest także napędzany hydraulicznie wentylator zapewniający efektywne chłodzenie, redukujący hałas i zwiększający oszczędność paliwa. Moc silnika to 130 KM z trzema reduktorami.

Dział: Roboty ziemne

Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator
    Stowarzyszenie operatorów maszyn roboczych operator         Szanowni Państwo,   powołane w 2014 roku Stowarzyszenie Operatorów Maszyn Roboczych OPERATOR realizuje cele polegające na promocji i dbaniu o wizerunek operatora, promowaniu zawodu, integracji środowiska operatorów, ośrodków szkolenia oraz producentów i dystrybutorów maszyn roboczych. Stowarzyszenie obejmuje swoim zasięgiem cały kraj.   Zapraszamy do wstąpienia do…

Najbliższe wydarzenie

  •   Maszyny znanej marki będą sprzedawane w Serbii. Kontrakt z West Balkans Machinery został podpisany w styczniu - obejmuje pełną gamę koparek mini, średnich i dużych, a także wywrotek sztywnoramowych, ładowarek kołowych ZW oraz żurawi gąsienicowych Sumitomo.   West Balkans Machinery specjalizuje się w zapewnianiu maszyn dla górnictwa, do kamieniołomów…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL