Najnowsze ładowarki kołowe CAT 980 i 982 w klasie 10 i 12 tonowców są o 10% bardziej produktywne i o 20% tańsze w eksploatacji niż starsze odpowiedniki - 980M i 982M. Dodatkowo, modele 980 XE i 982 XE zostały wyposażone w bezstopniowe przekładnie CVT, dzięki którym oszczędność paliwa zwiększyła się nawet o 35%, a koszty utrzymania spadły o 25% w stosunku do serii M. Nowe modele posiadają także rozszerzoną platformę cyfrową zwiększającą wydajność i poprawiającą efektywność pracy.

 

982 3 Grenoble

Znana z wcześniejszych modeli platforma Cat Payload z systemem Assist służyła do pomiarów obciążenia łyżki. Teraz, z opcjonalną technologią Cat Advanced Payload można rozszerzyć funkcjonalność o kolejne możliwości. Operator otrzyma wsparcie w poprawnej technice ładowania, co przekłada sie na mniejsze straty i zmniejsza czas załadunku. Można też zautomatyzować cykl ładowania łyżki do pełna, tak, by każdy ruch był bardziej optymalny. Za pomocą jednego przycisku można też przywołać wybrany zestaw ustawień maszyny, dostosowany do konkretnego zadania.

 

Kabiny nowych modeli wyposażono w powiększone drzwi, wysunięte stopnie i poręcze ułatwiające wchodzenie i wychodzenie. Nowoczesne, amortyzowane siedzenie może posiadać opcje ogrzewania i chłodzenia. Pasy bezpieczeństwa są monitorowane; można też przekazywać informacje o zapięciu pasów do centrali, zwiększając w ten sposób bezpieczeństwo operatora. Dodano także więcej miejsca na nogi, lepsze wytłumienie i amortyzację całej kabiny. System ride control (ang. kontrola jazdy) funkcjonuje jako amortyzator zwiększający komfort poruszania się po trudnym terenie. Dla jeszcze większego bezpieczeństwa podczas pracy, dodano system wykrywania obiektów dookoła maszyny oraz kamery 360 stopni.

 

982 XE MWL Tech 11

Wszystkie interwały serwisowe są zaplanowane co 1000 motogodzin, co eliminuje przestoje (wcześniej było to zazwyczaj 500 motogodzin). Punkty dostępowe zgrupowano w taki sposób, by maksymalnie skrócić czas obsługi maszyny. Zdalny system wykrywania usterek łączy się z serwisem dealera, co pozwala na szybkie wykrywanie i eliminowanie problemów. Pliki aktualizacji systemu są uzupełniane "w tle", a ich instalacja może być uruchamiana za pośrednictwem strony internetowej Cat Remote Services przez zalogowanego użytkownika (właściciela maszyny lub osoby odpowiedzialnej).

 

W parze z nowymi ładowarkami Cat oferuje serię łyżek Cat Performance Series o zoptymalizowanym kształcie, pozwalające na łatwe ładowanie do pełna. Maszyny można także wyposażyć w Fusion Quick Coupler - szybkozłącze pozwalające na zmianę łyżki bez wychodzenia z kabiny. Na potrzeby wykorzystania ładowarek w rozmaitych warunkach i branżach, Cat oferuje specjalne schematy konfiguracji, takie jak Industrial & Waste (przemysł i odpady), Forestry (leśnictwo), Steel-mill (hutnictwo) oraz Block-handler (transport bloków w kamieniołomach).

 

Model 980 oraz 980 XE napędza silnik o mocy 420 koni mechanicznych, a maszyna waży nieco ponad 30 ton. Model 982 i 982 XE dysponuje 432 końmi mechanicznymi i waży 35,5 tony.

 

Dzięki uprzejmości dealera – firmy Asco Equipment – oraz współpracy operatora należącego do Stowarzyszenia Operatorów Maszyn Roboczych Operator, 20 kwietnia mieliśmy okazję na żywo zobaczyć i przetestować najnowszą ładowarkę przegubową Bobcat L85. To pierwsza tego rodzaju maszyna w całości zaprojektowana, przetestowana i produkowana przez markę z rysiem w logo. "Produkcja tych pięciotonowych ładowarek ma miejsce w Czechach" – mówił przedstawiciel Bobcata, Adrian Winnicki – "Pod maską znajduje się 2,4 litrowy silnik Bobcata generujący moc 51 kW, przekazujący moment do napędu hydrostatycznego. Projektanci postawili na kinematykę typu Z-bar, gwarantującą lepszą siłę odspajania".

 

1 bobek

Standardowe hydrauliczne szybkozłącze tzw. Power Quicktach jest zgodne z najczęściej występującym rodzajem mocowań dla tej klasy maszyn, a na potrzeby korzystania z legendarnych przystawek Bobcata oferowany jest adapter. Można oczywiście zainstalować szybkozłącze. Maszyna posiada cztery dodatkowe linie hydrauliczne, z osobną pompą jazdy i osprzętów. Konstrukcja ramienia ładowarki została wykonana z nadwymiarowych elementów by zagwarantować lepszą wytrzymałość.

 

 

 

 

 

 

PIERWSZE WRAŻENIE

 

 

Jeszcze zanim operator zasiadł za kierownicą, mieliśmy okazję zajrzeć pod maskę. Całość pokrywy silnika – wytłumiona płyta z tworzywa – otwiera się do góry dając łatwy dostęp do silnika, wlewu paliwa oraz płynu hydraulicznego. Pasek klinowy zasłonięto stalową płytą dla bezpieczeństwa. Przy tylnim zderzaku znajdziemy też kształtkę służącą do blokowania siłownika podczas prac serwisowych. Maszyna posiada DPF, który w normalnych warunkach wypala się podczas pracy. W razie potrzeby automatycznie uruchamiany jest II stopień wypalania, a jedyną zauważalną zmianą są wówczas gorętsze gazy wylotowe – nie należy wówczas pracować wewnątrz budynów! Jeśli z jakiegoś powodu (na przykład wyjątkowo trudnych warunków pracy) filtr wymaga jeszcze dokładniejszego oczyszczenia, można wymusić wypalanie III stopnia, na zatrzymanej maszynie i w kontrolowanych warunkach.

 

 

2 kamera

Na wyposażeniu standardowym L85 znajdziemy kamerę cofania, ogrzewaną kabinę i pomocnicze obwody hydrauliczne, a także powiększone lusterka wsteczne, oświetlenie robocze, ładowarkę USB nowego i starego typu, amortyzowany i regulowany fotel oraz bardzo dużo przestrzeni bagażowej. Kabina jest przestronna i gwarantuje dobrą widoczność w każdą stronę, choć to właśnie w temacie widoczności pojawił się pierwszy – i właściwie jedyny zgrzyt.

 

 

 

 

 

TEST W TERENIE

 

 

Po obejrzeniu L85 na placu przenosimy się tam, gdzie rozpoczną się prawdziwe testy – na skład materiałów znajdujący się między katowickim Zawodziem i Wilhelminą. Tu czeka ładowarka wyposażona w łyżkę o pojemności nasypowej 0,8 metra sześciennego i kupa wilgotnego piasku. Operator – Marcin Ginalski z firmy Dorhoof – sadowi się w kabinie i rusza do pracy. Już na pierwszy rzut oka widać, że maszyna radzi sobie bez problemu z unoszeniem materiału i podjazdami. Uwagę przykuwa też bardzo duża zwinność L85, która z pewnością przydałaby się w bardziej ograniczonej przestrzeni. Cofanie i bardziej precyzyjne manewry nie sprawiają trudności dzięki przeszklonej kabinie i kamerze cofania.

 

 

5 guzik

W końcu test dobiega końca. Nie był to wprawdzie cały dzień pracy w warunkach prawdziwej budowy, ale udało się wyciągnąć parę istotnych wniosków.

 

 

 

 

 

 

 

 

3 kalamitki

"Na plus zaliczyłbym widoczność z kabiny" – relacjonował Marcin Ginalski po opuszczeniu maszyny "Komfort pracy w kabinie jest na tyle duży, że nie zauważa się żadnych braków w tej kwestii. Jeśli chodzi o siłę maszyny, też nie mam zastrzeżeń. Moim zdaniem bardzo dobrym rozwiązaniem jest blokada mostów na przycisku joysticka. Pływająca łyżka to też bardzo dobra decyzja ze strony projektantów maszyny.

 

 

 

 

 

 

4 joy

Trochę zajmuje przyzwyczajenie się do napędu hydrostatycznego, jeśli ktoś wcześniej na takim nie pracował. Możliwość zwiększenia obrotów i wolniejszego podjechania pod wzniesienie (po angielsku mówi się na to 'inching', kiedy jedziemy z lekko wciśniętym hamulcem) to na przykład bardzo ważna możliwość, z której nie każdy zdaje sobie sprawę.

 

 

A teraz, co mi tu przeszkadzało – to właściwie nie tyle uwaga, co drobna sugestia. Z pozycji operatora trudno wyczuć, czy łyżka jest ustawiona równolegle. Nie ma opcji automatycznego powrotu do pozycji ładowania, którą znamy ze znacznie cięższych ładowarek. W kategorii 5 tonowców właściwie trudno tego oczekiwać – a szkoda, bo bardzo by się przydało. Górna płaszczyzna łyżki nie jest równoległa do dolnej, więc na jej podstawie też nie można niczego stwierdzić. Na szczęście to właściwie tyle, jeśli chodzi o uwagi, a kwestię poziomowania można przecież rozwiązać inaczej – choćby znacznikiem na siłowniku, którego akurat nie skalibrowaliśmy".

 

 

 

 

 

 

 

 

Ogólnie L85 wypadła bardzo dobrze, jako maszyna mocna, zwinna i wygodna. Z pewnością sprawdzi się na przykład podczas załadunku w warunkach ograniczonej przestrzeni, może również w pracach drogowych – na przykład do sypania kruszywa. Doskonała zwrotność wydaje się kluczowym atrybutem najnowszej ładowarki Bobcata.

 

 

Z pewnością przekonamy się o tym już wkrótce – przedstawiciele marki Bobcat planują bowiem trasę demonstracyjną, podczas której zaprezentują maszynę firmom o różnych specjalizacjach w całej Polsce...

 

 

IMG 20210420 145933

 

G-Series Evolution - bo tak własnie nazwano najnowsze kołowe ładowarki CASE - zostały ulepszone pod każdym względem, w stosunku do poprzedniej linii. Skupiono się na zwiększeniu produktywności i osiągów, a także na zapewnieniu operatorowi jak największej kontroli i intuicyjnego sterowania. Jak mówił Egidio Galano, dyrektor produktu Case Construction Equipment na Europę, "Ładowarki kołowe zaprojektowane do pracy w trudnych warunkach korzystają z lepszych osiągów i opłacalności wynikającej z krótszych cykli roboczych, poprzez uproszczenie sterowania i zwiększenie dostępności".

 

Dokładność ładowania zwiększono między innymi dzięki wyposażeniu ładowarek w nowoczesny system pomiaru ładunku, zaimplementowany bezpośrednio w głównym ekranie maszyny. Wśród parametrów wyświetlanych dla operatora znajdziemy oczywiście masę w łyżce, licznik przejazdów, sumę załadowanego i aktualnie przewożonego materiału, informacje o projekcie i wiele innych. Dzięki takiemu rozwiązaniu ryzyko niedoładowania lub przeładowania ciężarówki jest zminimalizowane, a informacje dotyczące efektywności pracy ładowarki można pobrać i przeanalizować.

 

Na wyposażeniu standardowym nowych maszyn znajdziemy również systemy telematyczne SiteConnect i SiteWatch, pozwalające na zbieranie i szybkie przesyłanie danych na temat maszyny i jej pracy.

 

1618482500 case 721g evo

Nowoczesne centrum zarządzania maszyną mieści się w ekranie dotykowym. Przy jego pomocy, dzięki elektrohydraulicznemu sterowaniu, operator może indywidualnie ustawiać responsywność ramienia i łyżki, tak, by pasowały do jego preferencji. Maszyny posiadają także dwa nowe tryby pracy silnika: Max i Smart. Max, jak sama nazwa wskazuje, ustawia parametry ładowarki na maksymalne wartości, co przydaje się w wyjątkowo trudnych warunkach i zadaniach. Smart poprawia komunikację między operatorem i maszyną, by praca odbywała się płynnie w mniej wymagających warunkach. Kolejnym udogodnieniem może być funkcja równoległego podnoszenia, która przydaje się przy ładowaniu bardziej delikatnych materiałów łyżką lub widłami.

 

Operator ma do dyspozycji trzy konfigurowalne przyciski na prawym podłokietniku, przy pomocy których szybko przełączy tryby pracy ładowarki lub inne funkcje, włączając w to wyświetlanie wybranych informacji na ekranie, przełączanie widoku na kamerę cofania, blokadę dyferencjału czy zapalanie świateł.

 

Dostępność nowych ładowarek jest większa dzieki zredukowanym interwałom serwisowym, które wzrosły z 500 motogodzin do ponad 1000, co przekłada się na około 20% mniej czasu poświęconego na serwis.

 

Najnowsza odsłona ładowarki kołowej CAT 922 oferuje przedsiębiorcom do 32% większą produktywność i 48% większą efektywność pracy. Maszyna przeznaczona głównie do pracy w górnictwie jest o około 10% tańsza w eksploatacji i wykonuje swoją pracę w przeliczeniu na paliwo nawet 48% efektywniej (w stosunku do poprzedniego modelu 922K).

 

Za napędzanie maszyny odpowiada silnik CAT C32B spełniający wymogi norm emisji spalin EU Stage V Tier 2. Jednocześnie jest to jednostka na tyle mocna, by spełnić rosnące oczekiwania branży dotyczące ładowania i transportowania urobku. Ulepszenia przekładni, układu napędowego oraz osi wraz z nowym silnikiem powodują, że interwały wymiany części są wydłużone o około 20%.

 

DJI 0043

Ładowarka jest oferowana w wersjach standardowej i do wysokiego ładowania. Maszyna wykazuje najmniejsze koszty w przeliczeniu na tonę urobku w zestawieniu z ciężarówkami 775, 777 i 785. Maksymalne podnoszone ładunki to 25,5 tony w przypadku pracy w kamieniołomie oraz 27,2 w przypadku sypkich materiałów; wersja ze zwiększoną wysokością ładowania może podnosić odpowiednio 20,4 tony i 24,5 tony.

 

Ulepszona kabina oferuje operatorowi zwiększoną widoczność, intuicyjne sterowanie oraz łatwy w obsłudze system multimedialny. Powiększone okno przednie ma o 25% większą przeszkloną powierzchnię, co przekłada się na 10% większe pole widzenia. Dodatkowo, osoba za sterami ma w porównaniu do poprzedniego modelu aż o 50% więcej miejsca na nogi. Sterowanie maszyną odbywa się przy układu elektrohydraulicznego. Dwa dziesięciocalowe wyświetlacze LED pokazują istotne informacje na temat sterowania i stanu maszyny, a osobny ośmiocalowy ekran - obraz z kamery cofania, którą jako wyposażenie opcjonalne można ulepszyć do systemu o polu widzenia 270 stopni z wykrywaniem obiektów.

 

Przedstawiciele marki CASE poinformowali niedawno oficjalnie, że wkrótce portfolio znanych na całym świecie maszyn zostanie wzbogacone. O co dokładnie? Tego się już nie dowiedzieliśmy - a przynajmniej nie ze wspomnianej wypowiedzi. Udostępniony został jednak krótki film, który może wskazywać na segment ładowarek kołowych. Więcej dowiemy się 15 kwietania, a tymczasem - oto tajemnicza zapowiedź:

 

 

 

Marka Doosan wprowadza przełomową technologię zwiększającą bezpieczeństwo na placu budowy do swoich ładowarek kołowych. "Transparentna łyżka" pozwala operatorowi na kontrolowanie martwego punktu przed łyżką przy pomocy monitora w kabinie. System jest oparty o technologię zakrzywionej projekcji - kamery na górze i dole maszyny rejestrują obraz i wspólnie przekazują go w zespolonej formie na ekran.

 

Doświadczeni operatorzy ładowarek doskonale wiedzą, że obszar przed łyżką należy do najbardziej problematycznych pod względem bezpieczeństwa. Ale zastosowanie przezroczystej łyżki to nie tylko mniejsza liczba wypadków: korzystając z lepszej widoczności operator może pracować wydajniej, zyskując znacznie lepszą widoczność podczas załadunku. Wnioski patentowe tej innowacji zostały już złożone w Europie, a także w Ameryce Północnej, Korei i Chinach.

 

Jak mówił rzecznik prasowy marki Doosan Infracore: „Ponieważ na całym świecie normy bezpieczeństwa dotyczące maszyn i miejsc pracy są znacznie podwyższane, zaawansowane systemy bezpieczeństwa stały się kluczowym czynnikiem przy wyborze sprzętu. Planujemy nadal rozwijać funkcje bezpieczeństwa, które mogą chronić operatorów i innych pracowników na placu budowy, dążąc jednocześnie do tego, aby zostać liderem w zapewnianiu bezpieczniejszych i bezwypadkowych placów budowy”.

 

Firmie Serafin ufa dziś wielu klientów, w tym Grupa Żywiec SA czy Chemirol. Od 2005 roku w Przybysławicach nieopodal Krakowa można się zaopatrzyć w maszyny i sprzęt renomowanych marek, takich jak Avant, Digga, Dynaset czy Hunklinger. Poza urządzeniami przeznaczonymi do użytku w branży budowlanej, znajdziemy tu również maszyny leśne oraz rolnicze. Ale co konkretnie sprawia, że akurat Serafin wyróżnia się na tle innych dystrybutorów i serwisów sprzętowych? Jak mówi jej motto: "Firma to żywy organizm, tworzą ją ludzie i musi służyć ludziom".

 

Kurikka 800 10 762x456

Oferta firmy Serafin jest bardzo bogata. Poczynając od ładowarek marki Avant, których popularność w Polsce stale rośnie: klienci mogą wybierać spośród ośmiu serii kołowych maszyn o zróżnicowanych parametrach, do których specjalnie przygotowano niezliczone osprzęty robocze. Znajdziemy tu wszystko, czego tylko można się spodziewać po ładowarce - i więcej: od standardowych łyżek rozmaitego przeznaczenia i rozmiaru, przez widły do palet, zasobniki, żurawie, skrzynie narzędziowe, pługi i lemiesze, narzędzia do czyszczenia dróg oraz rozsiewacze soli, odkurzacze, przyczepy, generatory prądu, a wreszcie ramiona kopiące, koparki łańcuchowe, wiertnice, młoty i szczęki wyburzeniowe, zagęszczarki i mieszarki do betonu. Tej samej maszyny, która jednego dnia wykonuje prace komunalne, można chwilę później używać do kopania rowów, a kolejnego dnia - do pracy w gospodarstwie rolnym i przy pielęgnacji zieleni, dzięki jeszcze większej gamie narzędzi roboczych przeznaczonych właśnie do pracy w tych sektorach.

 

 

digga machine4

Kolejnym wielkim atutem firmy Serafin są produkty australijskiej marki DIGGA - producenta wiertnic, koparek łańcuchowych i wierteł do koparek. Jako pionier w dziedzinie produkcji napędów hydraulicznych, cieszący się uznaniem użytkowników na całym świecie, DIGGA może się pochwalić wieloletnim doświadczeniem i naprawdę solidnymi konstrukcjami. Co więcej, w australijskiej miejscowości Brisbane stale prowadzone są prace nad ulepszaniem osprzętów, dzięki czemu użytkownicy na całym świecie cieszą się najwyższą jakością.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

dynaset magnes

Równie dobrej jakości osprzęt hydrauliczny oferuje Serafin pod marką Dynaset, ukierunkowaną na zwiększenie produktywności, efektowności i wszechstronności wszelkiego rodzaju maszyn. W katalogu znajdziemy generatory prądu, pompy wysokiego ciśnienia oraz kompresory. Dzięki nim maszyny mogą zyskać takie funkcje jak podnoszenie metali przy pomocy hydraulicznego magnesu, mycie przy pomocy myjki wysokociśnieniowej, pompy szlamowe czy generowanie prądu w miejscu pracy.

 

 

 

 

P01 Komatsu Rechteckstein Fischgrät Strasse 2

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także urządzenia marki Hunklinger służące do szybkiego i precyzyjnego układania bruku. Pozwalają one na podniesienie i ułożenie kostki o grubości od 6 do 14 centymetrów, a cechą wyróżniającą na rynku jest specjalnie opracowany system hydrauliczny pozwalający na zaciskanie szczęk bocznych i głównych w jedym, ciągłym cyklu pracy. Chwytaki do kostki brukowej Hunklinger można użytkować praktycznie ze wszystkimi maszynami, poczynając od klasy "mini". Ta sama marka odpowiada również za chwytaki do krawężników, w zestawieniu z ładowarkami Avant można więc skompletować pełen zestaw do układania brukowanych ścieżek. 

 

 

 

 

DSC 6776 e1507278822889 762x456

W razie, gdyby konieczne były prace przeprowadzane na wysokości, Serafin oferuje także podnośniki koszowe marki Leguan. Fiński producent jest częścią grupy Avant i specjalizuje się w technologii platform dostępowych. Produkcja odbywa się w fińskim mieście Ylöjärvi, skąd pochodzą również ładowarki Avant. W ofercie znajdziemy urządzenia wielu rozmiarów, poczynając od małego podnośnika montowanego na miniładowarce przy pomocy szybkozłącza – maksymalna wysokość pracy 5 metrów – a kończąc na dużych modelach, takich jak 135 NEO, 165 czy 190 o maksymalnych wysokościach pracy odpowiednio 13,4 metra, 16,4 metra i 19 metrów.

 

 

 

Jak widać, firma Serafin ma bardzo wiele do zaoferowania - ale to nie wszystko! Klienci z pewnością docenią profesjonalne doradztwo i obsługę sprzedażową, a także mobilny serwis oraz duży magazyn, z którego części szybko docierają wszędzie tam, gdzie są potrzebne. Specjaliści Serafina mogą też po dostarczeniu sprzętu uruchomić go u klienta oraz przeszkolić w zakresie obsługi. W ten sposób użytkownicy mogą być pewni, że będą pracować bezawaryjnie, a w razie czego czas przestoju będzie możliwie najkrótszy. Warto odwiedzić stronę firmy Serafin i zapoznać się ze szczegółami oferty lub skontaktować się z wybranym działem telefonicznie.

 

 

Materiał promocyjny.

 

 

Firma Kubota wprowadziła na rynek ładowarki kołowe nowej generacji: R070 i R090. Maszyny doskonale sprawdzają się w budownictwie, rolnictwie i pielęgnacji terenów zielonych.

 

 

kabina kubota r07 r090

Przeprojektowane wewnątrz i na zewnątrz, nowe modele Kuboty są zbudowane tak, aby wykonywać pracę szybko, łatwo i wydajnie, jednocześnie nie oszczędzając na mocy. Zarówno ładowarki kołowe R070, jak i R090 mają całkowicie zamkniętą przeszkloną kabinę zapewniającą lepszą widoczność, a także bardziej ergonomiczny układ sterowania. Nowe funkcje obejmują:

 

• Kabina o wysokiej widoczności: powiększona szklana powierzchnia

• Prawe okno w pełni otwierane: klimatyzacja (opcjonalnie)

• Nowa konstrukcja wysięgnika ładowarki: regulowana podpórka pod nadgarstek

• Wyświetlacz cyfrowy: duża przestrzeń na stopy

• Fotel z pełną amortyzacją: odchylana kierownica

 

 

RO70 studio.jpg

Duży zasięg i doskonała siła podnoszenia zapewniają doskonałą wydajność w szerokim zakresie zadań ładowacza. Obie maszyny mają duży udźwig (R070: 1880 kgf, R090: 2160 kgf), co umożliwia operatorom płynne manewrowanie z materiałami. Wszystkie główne funkcje ładowarki są dostępne na prawej dźwigni, którą można łatwo obsługiwać jedną ręką, zarówno w modelach R070, jak i R090. 2-stopniowy przełącznik umożliwia operatorowi szybką zmianę prędkości w celu uzyskania optymalnej wydajności. Silnik Kubota V2607 z wtryskiem bezpośrednim jest teraz w pełni zgodny z normą Stage-V i zapewnia oszczędność paliwa. Ponadto nowy i ulepszony filtr DPF ogranicza konserwację, wydłużając okresy międzyobsługowe.

 

 

Znormalizowane diodowe światła robocze zapewniają niezbędną widoczność nawet w trudnych warunkach. Jaskrawy kolor pasa i sygnał ostrzegawczy nie pozwolą zapomnieć o zapięciu się w fotelu przed rozpoczęciem pracy. Wartością dodaną ładowarek są, rzadko występujące w tej klasie maszyn, bezobsługowe hamulce w kąpieli olejowej. Ładowarki Kubota zostały zbudowane z myślą o bezpiecznej i prostej obsłudze, nawet przez operatorów bez doświadczenia. Na potrzeby rynku europejskiego, maszyny te produkowane są w Niemczech.

 

 

Nowe modele dostępne są w dystrybucji firmy Polsad z siedzibą główną w Kutnie.

 

Czasami rozmiar ma decydujące znaczenie - im mniejszy, tym sprzęt będzie bardziej zwinny, uniwersalny i łatwy w transporcie. Mowa oczywiście o najmniejszych ładowarkach, w klasie ultra - mini, czy też CUL.

 

 

pobrane

Choć nie widuje się ich zbyt często (może dlatego, że bardzo łatwo je schować), wybór na rynku jest dość spory. Poczynając od miniaturowego, zasilanego silnikiem diesla modelu Bobcat MT85 o masie 390 kilogramów, przy pomocy którego z łatwością wykonamy prace wymagające niespotykanej zwinności. Maszyna doskonale nada się do pielęgnacji zieleni w parkach czy miastach. Ale to jedynie początek długiej listy bardzo małych ładowarek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ubota

Kubota również ma do zaoferowania swoje "małe co nieco": SCL 1000, którego nazwa bierze się od masy 1000 funtów (czyli około 454 kilogramy). Ta gąsienicowa ładowarka ma szerokość niespełna 92 centymetrów i dysponuje mocą 24,8 konia mechanicznego generowaną przez motor diesla - bez filtra cząstek stałych, z turbodoładowaniem. Ramiona ładowarki sięgają wysokości 215 centymetrów, co pozwala na sprawny załadunek większości małych wywrotek.

 

 

 

 

ladowarka elektryczna toro e dingo 500 z mlotem hydraulicznym 840x600

Najmniejsze ładowarki to nie tylko modele gąsienicowe. Bez trudu znajdziemy również modele poruszające się na kołach i zasilane prądem, takie jak Sherpa 100 ECO. Z przodu maszyny umieszczono elektryczyny silnik, do którego energię dostarcza potężna bateria wystarczająca na 8 godzin pracy. Podobnie prezentuje się Toro e-Dingo, wyposażona w kilka trybów pracy i systemy automatycznego przechodzenia w tryb jałowy oraz wyłączenia, kiedy czas bezruchu się przedłuża.

 

 

 

 

 

maxresdefault

Wracając do maszyn spalinowych: warto zwrócić uwagę na modele marek Ditch Witch (SK3000 o mocy aż 51 koni mechanicznych i wysokości podnoszenia 3 metry) czy Vermeer CTX160. Wprawdzie - jak już wspominaliśmy - maszyny zaliczane do klasy CUL (compact utility loader, ang. kompaktowa ładowarka użytkowa) nie są częstym widokiem na polskich budowach, w parkach czy na placach magazynowych, ale zgodnie z informacjami pozyskanymi przez oddział firmy Randall-Reilly liczba sfinansowanych maszyn w 2019 roku wzrosła ponad dwukrotnie w stosunku do 2015 roku. Może za parę lat zobaczymy ich więcej również u nas?

Podczas transportowania łyżki żwiru w dół wzniesienia, niewielka ładowarka kołowa straciła równowagę i przechyliła się naprzód. Operator, by uniknąć wypadnięcia z kabiny, wysunął nogę. Silnik ładowarki zgasł, a kończyna mężczyzny została uwięziona pomiędzy nadwoziem a ramieniem ładowarki.

Operatorowi udało się ponownie uruchomić ładowarkę i uwolnić się z potrzasku. Do szpitala przetransportował go śmigłowiec. Na miejscu stwierdzono złożone złamanie kości powyżej kostki. Podczas późniejszego dochodzenia w sprawie wypadku operator przyznał, że łyżka mogła być lekko przeciążona.

 

Bardzo istotnym elementem pracy jest planowanie. Skąd będzie pobierany materiał i dokąd go transportujemy? Jaką drogą? Czy podczas przejazdów trzeba uważać na jakieś przeszkody?

 

Jeśli w drodze do celu natrafiamy na pochyłości lub niestabilny grunt, należy dostosować prędkość. Bezpieczeństwo w maszynie to całkowita kontrola w każdym momencie pracy. Transportując materiały ładowarką, pamiętajmy by zawsze ustawiać ciężar załadowanej łyżki tak, by maszyna nie miała możliwości się przewrócić. Pamiętajmy też, że środek ciężkości ładowarki zmienia się kiedy unosimy i opuszczamy ramię. Nie należy wykonywać gwałtownych manewrów z podniesioną łyżką!

 

Szczególną uwagę powinno się zachować również podczas zmiany osprzętu roboczego. Każde narzędzie może mieć inną masę i środek ciężkości, więc charakterystyka operowania ładowarką również się zmieni. Zawsze trzeba dokładnie zapoznać się z instrukcją producenta, nim przystąpimy do pracy nowym narzędziem.

Ładowarka kołowa Komatsu WA500-8 jest maszyną, która oferuje wyjątkową kombinację stabilności, siły odspajania i siły uciągu. Jeśli szukasz ładowarki kołowej do wszelkich prac przy przesuwaniu, transporcie lub załadunku to model WA500-8 od Komatsu jest idealnym rozwiązaniem.

Wszechstronność ładowarki kołowej WA55-8 w zakresie obsługi odpadów lub kopalni można zwiększyć za pomocą dostępnego osprzętu. Maszyna jest ekologiczna i efektywna paliwowo. Gwarantuje do 7% niższego zużycie paliwa, zapewnia najwyższą wysokość i zasięg przesypu, oferuje system automatycznego kopania. Wydłużone okresy między obsługą serwisową zredukowały koszty przestoju i konserwacji do minimum.  

komatsu wa500 8 03

Dla Komtasu bardzo ważny jest komfort pracy operatora, dlatego standardowe funkcje ładowarki kołowej obejmują między innymi: większą kabinę ze zwiększoną przestrzenią na nogi, widoczność 360 stopni, podgrzewany fotel kierowcy z zawieszeniem pneumatycznym.

Dane techniczne WA500-8:

Moc silnika: 266/357 kW/HP

Pojemność łyżki: 4,5-6,3 m³

Obciążenie destabilizujące: 27,3 t.

Masa eksploatacyjna: 35 t.

komatsu wa500 8 01

(fot. Komatsu)

Dział: Plac budowy

Cat wprowadza kilka ulepszeń konstrukcyjnych dla linii swoich małych ładowarek kołowych. Modele 926M, 930M i 938M będą wydajniejsze, a operator zyska lepszą widoczność osprzętu z kabiny. Maszyny napędza silnik Cat C7.1, który spełnia normy emisji spalin Stage V UE.

Cat dzięki zastosowaniu integracji funkcji dużych ładowarek kołowych z małymi ich modelami wprowadzi na rynek maszyny o lepszej wydajności operacyjnej, a jednocześnie nie wymagających dużych konserwacji, a w efekcie końcowym Cat przedłuży ich żywotność.

Cat duży nacisk postawiła na poprawienie widoczności operatora podczas pracy. Zastosowane rozwiązania mają poprawić widoczność osprzętu nawet o 85 procent. Dodatkowo w modelach tych firma poprawiła oświetlenie, wyposażając modele w zintegrowane wskaźniki LED. Nowe, wydajne przednie światła LED zwiększają zasięg w trybach świateł mijania oraz drogowych. Nowy pakiet oświetlenia dodatkowego obejmuje światło wewnątrz przedziału zbiornika paliwa DEF, aby poprawić widoczność w warunkach słabego oświetlenia.

Siedzenia w kabinie są wyposażone w pomarańczowe pasy bezpieczeństwa o wysokiej widoczności, które pozwalają członkom załogi od razu zobaczyć, czy operator zapiął pas bezpieczeństwa. Fotel operatora jest w pełni regulowany, dodatkowy komfort zapewnia zagłówek oraz podłokietniki. Podgrzewany fotel dodatkowo ułatwia trudną pracę operatora w niższych temperaturach.

Cat Production Management (CPM) normalizuje ilość załadowanego materiału na łyżkę, aby zmniejszyć liczbę cykli i zmaksymalizować zysk. Operator otrzymuje informacje o stanie załadowania, co także wypływa na jego komfort pracy i wydajność.

 

 

(fot. Cat)

Dział: Roboty ziemne

Prace przeładunkowe ułatwiają średniej wielkości ładowarki kołowe marki Caterpillar. Bogatą ofertę tych maszyn znajdziemy w Bergerat Monnoyeur.

Konstrukcja koparek została dopasowana do potrzeb klienta. Przestronna kabina, elementy sterujące niewymagające używania siły to cechy wyróżniające te maszyny. Dzięki temu operator nie musi używać siły i zyskuje wygodne i wydajne środowisko pracy.

Średniej wielkości ładowarki kołowe CAT są uniwersalne. Sprawdzają się na placu budowy, zarówno w transporcie i przeładunku materiałów oraz załadunku na pojazdy, jak również podczas  prac budowlanych i układania.

Modele w ofercie Bergerat Monnoyeur to m.in.: 950 GC, 950M,  962M, 966M, 966M XE, 972 M, 972 M XE, 980M czy 982M.

 

(fot. Bergerat Monnoyeur)

Dział: Plac budowy

Liugong Dressta Machinery konstruuje ładowarki kołowe oraz duże spycharki z myślą o sprostaniu warunkom pracy w różnych branżach przemysłu ciężkiego. Należą do nich cztery modele: TD-20R, TD-25R, 9.50M, TD-40R EXTRA.

Do jednych z najtrudniejszych testów należy obsługa gorących materiałów, takich jak żużel żelazny - w takich właśnie przypadkach zastosowanie odnajduje oferowana przez Dressta możliwość dostosowania urządzeń do indywidualnych potrzeb klienta.

Co potrafią maszyny Dressta?

Wyposażone w specjalistyczną szybę przednią na zawiasach, podwójnie przeszkloną. Zmniejsza to ryzyko pęknięcia szyby pod wpływem wysokiej temperatury i gwarantuje bezpieczeństwo operatora.

Urządzenia wyposażone są w system czyszczenia powietrza, który sprawia, że pył i zanieczyszczenia pochodzące z zewnątrz są filtrowane w celu zapewnienia ochrony operatora oraz wydajności silnika.

Opony ładowarek kołowych Dressta są w stanie wytrzymać skrajne temperatury przez dłuższy czas, gdy zamontuje się na nich łańcuchy kołowe. system przeciwpożarowy sterowany z zewnątrz lub z kabiny uwalnia proszek gaśniczy poprzez dysze w kierunku najbardziej narażonych części maszyny.

Węże wyposażone są w osłonę termiczną i w ognioodporny płyn hydrauliczny zabezpieczony tulejami odpornymi na działanie ciepła.

Pozostała część wyposażenia urządzeń obejmuje wzmocnioną łyżkę i chwytaki do unoszenia gorących ładunków w wysokich temperaturach, szeroki wybór lemieszy i zrywaków, które umożliwiają wykonanie określonego zadania bez najmniejszego problemu.

Dział: Roboty ziemne

 

Firma Serafin Maszyny pojawi się na eROBOCZE SHOW z trzema modelami ładowarek. Aby udowodnić ich wszechstronność, zostaną zaprezentowane razem z narzędziami roboczymi: układarką do bruku, koparką łańcuchową i innymi. W ofercie firmy jest ponad 150 pozycji, więc jest w czym wybierać!

 

Podobnie jak na poprzednim eROBOCZE SHOW, również w Dąbrowie Górniczej Avant zaprezentują się na placu manewrowym, na pokazie na żywo. Specjaliści z Serafin Maszyny opowiedzą o zaletach ładowarek i odpowiedzą na wszelkie pytania. Pamiętajcie - 8 kwietnia (już za dwa dni!), Dąbrowa Górnicza. Wszystkie informacje znajdziecie tutaj.

 

CAT ulepszył małe ładowarki serii M, dodając do nich system pomiaru ładunku Payload Management. Pojawił się także model 930 Ag.

 

Głównym dodatkiem jest duży wyświetlacz służący do ustawienia preferencji poszczególnych operatorów, a także aplikacji oraz trybu serwisowego. Wraz z wyświetlaczem pojawiła się klawiatura QWERTY. Tu można również korzystać z opcji CAT Payload Management, który ma za zadanie zredukować liczbę cykli oraz określić dokładniej czy aktualnie przewożony ładunek jest odpowiedniej masy. Ta sama aplikacja liczy ładunki przewiezione już na ciężarówkę i łączny dzienny urobek. W kabinie jest też drukarka, więc pod koniec dnia można pochwalić się wynikami na papierze.

 

Do tego doszło parę niedużych, ale znaczących ulepszeń, jak na przykład zastąpienie gumowych węży stalowymi rurkami oraz system smarowania sterowanego zdalnie. Można w ten sposób przesmarować całą maszynę lub konkretne elementy.

 

Caterpillar wprowadził ulepszenia w maszynach serii M - mowa o trzech niewielkich ładowarkach, które wejdą do sprzedaży w roku 2017. Modele 926M, 930M i 938M nie zmieniły się wprawdzie pod względem głównych parametrów, ale wielu skorzysta z nowinek "kosmetycznych"...

 

Główną zmianą jest obecność systemu Payload Management. W kabinie zainstalowano drugi monitor, na którym można personalizować sterowanie i stworzyć profile poszczególnych operatorów. Nowy wyświetlacz posiada wygodną klawiaturę typu QWERTY. Ten sam monitor obsługuje system Cat Payload Management (CPM), który ma za zadanie zredukować liczbę cykli roboczych przez informowanie operatora o aktualnym obciążeniu łyżki i ilości materiału na wozidle. Dzięki drukarce, każdy może wydrukować sprawozdanie z pracy, zawierające całkowitą wartość przewiezionego materiału, liczbę załadowanych ciężarówek, etc.

 

Kolejne ulepszenia polegają na zamianie pewnych elementów gumowych na lepiej wykonane i trwalsze, stalowe części. Nowoczesne systemy smarowania pozwalają operatorowi na zdalne wywołanie smarowania w poszczególnych podzespołach lub po prostu w całej maszynie, jeśli zajdzie taka potrzeba.

 

Barko - producent cięzkiego sprzętu związanego z przeładunkiem - pokazał niedawno nowe ładowarki do trudnych zadań. Maszyny mają bardzo dobry kąt skrętu, posiadają zasięg ramienia 9 - 12 metrów i są zasilane przez silnik Cummins o mocy 173 KM. Normy spalania Tier 4 są oczywiście spełnione.

 

Modele 295B, 495B i 595B oferują możliwość sterowania dwoma kołami, czterema kołami oraz tryb "kraba". Prędkość przejazdowa to niecałe 20 km/h, dzięki nowoczesnej skrzyni biegów Power Shift. Zadbano również o dobry moment obrotowy w razie potrzeby holowania ciężarówki lub podjazdu pod strome wzniesienie.

 

CAT zaprezentował nową łyżkę do małych i średnich ładowarek serii M i K. Jest to narzędzie o dużym, płaskim spodzie i specjalnym brzegu z tyłu, zaprojektowane z myślą o równaniu.

 

Narzędzie należy to serii Performance (ang. Produktywność), która stawia na wygięte boki i bardziej agresywne cięcie, a także szerszy wlot łyżek - do łatwiejszego ładowania. Producent zapewnia, że pojemność łyżek jest o około 10% większa niż w konkurencyjnych narzędziach.

 

Spodnia powierzchnia łyżki jest zabezpieczona i rozszerzona: posiada wzmocnione obramowanie, ochraniacze brzegów i krawędzi oraz dokręcane przednie ostrze lub przyspawane zęby. W połączeniu z laserową kontrolą podczas równania, tylna krawędź pozostawia gładką powierzchnię po równaniu wstecz.

 

Caterpillar wprowadził do ładowarek serii M udoskonalony system pomiaru obciążeń i charakterystyki pracy. Ma to usprawnić nie tylko produktywność konkretnej maszyny, ale całego cyklu.

 

Ulepszenie dotyczy modeli 950M, 966M, 972M, 966M XE, 980M oraz 982M.

 

Unowocześniony system ma zapewnić odpowiednie ładowanie ciężarówek, zgodnie ze szczegółową specyfikacją. To z kolei ma obniżyć całkowity koszt użytkowania sprzętu i prowadzenia firmy. To ma być osiągane przez:

- Oszczędność czasu przez automatyczne przekazywanie danych o maszynach do centrali

- Ulepszenie zarządzania pracą przez automatyczną asymilację i prezentację danych operatorowi

- Pomiar produktywności i zużycia paliwa przez maszynę

- Sprawniejsze wykonywanie zadań przez wykorzystywanie okazji

- Zwiększenie możliwości przez lepsze wykorzystanie środków

Strona 1 z 3

Najbliższe wydarzenie

  • eRobocze SHOW - jedyna taka impreza w Polsce   11 września tego roku w Lubieniu Kujawskim odbędzie się kolejna, 9 już edycja eRobocze SHOW. Koparki, ładowarki, spycharki, wozidła, narzędzia robocze, sprzęt telematyczny oraz geodezyjny, materiały eksploatacyjne, a nawet narzędzia ręczne - wszystko to zgromadzone w jednym miejscu, dostępne do oglądania i testowania przez cały dzień. A na dodatek:…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL