Ketral w swojej bogatej ofercie posiada części do maszyn Caterpillar. Jest to sztandarowy produkt tej firmy. Dlaczego? Maszyny marki Caterpillar są prawdopodobnie najlepiej rozpoznawalnymi maszynami w całej branży maszyn budowlanych.

Podwozia gąsienicowe do spycharek gąsienicowych oraz ładowarek gąsienicowych marki CAT to sztandarowy produkt Ketral. Firma oferuje elementy podwozia takie jak: łańcuch gąsienicy, śruby i nakrętki, rolki jezdne jedno i dwukrawędziowe, koła napędowe (segmentowe) oraz koła napinające.

Produkty sprzedawane przez Ketral cieszą się długą żywotnością oraz pełną kompatybilnością z klasycznymi systemami podwozi CAT. Ponadto w ofercie firmy można znaleźć pełną gamę elementów podwozi gąsienicowych do koparek i minikoparek marki Caterpillar. Te ostatnie Ketral wyposaża również w kompletne napędy jazdy cieszące się coraz to większym uznaniem wśród użytkowników minikoparek CAT.

Maszyny budowlane firmy Caterpillar biorą udział w pilotażowym programie na rzecz nowoczesnej komunikacji satelitarnej. Maszyny CAT mają montowane urządzenie Smartellite. Za jego pomocą operatorzy zarządzający flotą maszyn budowlanych otrzymają: dane o lokalizacji, dane diagnostyczne, a nawet informacje o zużyciu paliwa. Będą także mieli możliwość zdalnego aktualizowania oprogramowania w komputerach pokładowych swoich maszyn.

Wydaje się nieprawdopodobne, a jednocześnie staje się coraz bardziej realne. Na pilotażowy program dotyczący zamontowania niewielkiego, lekkiego modemu zdecydował się gigant w produkcji ciężkich maszyn budowlanych i górniczych Caterpillar (CAT). Nowoczesne rozwiązanie zaproponowała Izraelska firma hiSky.

Smartellite generuje mobilny hotspot Wi-Fi, co daje możliwość posiadaczom smartfonów połączenia głosowego i transmisji danych. Urządzenie Smartellite komunikuje się w paśmie Ka ze znajdującym się na orbicie geostacjonarnej urządzeniami High Throughput Satellite (HTS). Smartellite pozwoli operatorom maszyn CAT na prowadzenie rozmów głosowych i wysyłanie wiadomości tekstowych.

Powodzenie tego pilotażowego programu może przynieść wymierne korzyści klientom CAT. Nowy system komunikacji zapewni przede wszystkim łączność całkowicie niezależną od obecności przewodów telefonicznych, a także nadajników sieci komórkowych na określonym terenie. W przypadku firmy CAT to może być przełomowe rozwiązanie, ponieważ maszyny tej firmy są często wykorzystywane w rejonach bardzo odległych od cywilizacji, a często także w miejscach, gdzie doszło do klęsk żywiołowych – a zatem komunikacja przy pomocy naziemnych urządzeń jest nierealna.

 

 

(źródło: space24.pl)

 

Tej marki nie trzeba przedstawiać. Podczas pokazu maszyn takiego jak eROBOCZE SHOW nie może zabraknąć CATa! I oczywiście nie zabraknie, a o modele na placu manewrowym zadba firma Bergerat Monnoyeur - wyłączny dealer w Polsce.

 

A zatem, do rzeczy: przyjedzie koparko ładowarka 444F2 oraz koparka kołowa M316F. Pierwsza z maszyn to zupełnie nowy standard w branży, zaprojektowana z udziałem całego 25 letniego doświadczenia firmy. Cechuje ją dynamika i niskie zużycie paliwa, a także rygorystyczne spełnianie wszelkich wymagań ze strony użytkowników. Masa własna 444F2 to 8687 kg, a moc użyteczna silnika to 71 KW. Tymczasem nowiutki model koparki kołowej M316F to naprawdę mocna maszyna, dysponująca 141 KM mocy przy masie własnej 15,4 tony. Prędkość przejazdowa sięga w tym modelu 35 km/h, wysięg na poziomie gruntu to aż 9,4 metra, a głębokość kopania to 6,1 metra. Obie maszyny będą oczywiście zaprezentowane w ruchu na placu manewrowym.

 

Operatorów przystępujących do zawodów ucieszy informacja, że marka CAT ufunduje też część nagród w BIG BAU MASTERS - pierwszej edycji w tym roku! Pamiętajcie, wielkie widowisko i emocje związane z inauguracją sezonu 2017 - już 8 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Wszystkie informacje znajdziecie tutaj. Zapraszamy!

Dział: Roboty ziemne

 

W tym tygodniu jest nieco spokojniej. Na razie nie ma nowinek w sprawie nalotu federalnego na siedziby CAT, ale za to mamy dla Was parę nowych modeli walców drogowych, wozidła i spycharek. A na sam koniec smaczek: maszynowy oldsmobile - zobaczcie sami!

 

Sezon na walce

 

CaseDV209D 1024x768

Marki Case oraz nieco mniej znana Sakai wypuszczają na rynek nowe modele walców bębnowych.

 

Case pochwaliła się niedawno dwoma modelami: DV209D oraz DV210D o dwóch bębnach. Maszyny wibrują w częstotliwości do 67 Hz i są wyposażone w automatyczną kontrolę wibracji, opcję skrętu dwóch osi w tym samym kierunku oraz ciśnieniowy system potrójnej filtracji wody. Oba modele mogą być wyposażone w opony na tylnej osi zamiast drugiego bębna.

 

DV209D waży ponad 9 400 kg, a DV210D - 10 300 kg. Obie maszyny spełniają normy emisji spalin Tier 4 dzięki silnikowi Deutz z kombinacją technologii EGR, DOC oraz SCR w układzie wydechowym. Testy mówią, że spalanie jest w nich o 15% mniejsze niż w poprzednich modelach Case. Jako opcjonalne wyposażenie Case proponuje monitoring zagęszczenia na żywo oraz mapowanie GPS z drukarką do sprawozdań z zagęszczenia.

 

Operator skorzysta z nowej kabiny o lepszej widoczności: bez problemów można obserwować bębny, obrys maszyny i listwy nawilżające. Kolumna kierownicy jest ruchoma i można ja ustawiać wedle potrzeb, a na samej kierownicy umieszczono wyświetlacz z diagnostyką i kontrolerami.

 

Maszyna marki Sakai to nowy członek linii 770, przeznaczony do pracy z każdym rodzajem podłoża podczas prac drogowych. Nazwa modelu to SW754 i napędza go 3,8 litrowy silnik marki Kubota spełniający normy emisji spalin Tier 4. Jest wydajny: można pracować nawet 10 godzin bez uzupełniania paliwa. Dostępnych jest wiele opcji wibracji: od niskich w przedziale 2500 vpm do 4000 vpm po wysokie między 2500 vpm a 3000 vpm.

 

Założeniem konstruktorów było utrzymanie prostoty prowadzenia maszyny. Operator wybiera spośród trzech ustawień przepustnicy. Ułatwiono też dostęp serwisowy przez centralizację miejsc dostępowych oraz większą klapę silnika.

 

Masa na przedniej osi to 4 600 kg, a na tylnej - 5 200 kg.

 

Zdalne centrum pomocy

 

JD MHMC 3 1024x577

John Deere stworzył pierwsze na świecie centrum zdalnej pomocy użytkownikom swoich maszyn. Nazwa może być jednak myląca, tu nie chodzi o zwyczajną linię obsługi klienta... Centrum JD ma za zadanie wykrywać problemy z maszynach zanim ich właściciele się o nich dowiedzą, przy pomocy telematyki. Specjalny system ma odnotowywać trendy w awariach i na ich podstawie przewidywać, kiedy klient będzie potrzebował pomocy - zanim jeszcze maszyna stanie i spowoduje straty.

 

Wraz z prezentacją centrum pomocy, John Deere przedstawił program Big Parts Promise (Wielka Obietnica Części). Zakłada on, że jeśli autoryzowany dealer nie dostarczy i nie zainstaluje potrzebnych do pracy części przed końcem dnia roboczego, to te części będą przekazane za darmo. Objęte programem są rozruszniki, silniki, pompy, węże hydrauliczne. Co więcej, większe elementy jak całe silniki, osie, pompy, motory, zawory czy przekładnie są oddawane za darmo, jeśli nie dotrą do klienta w następnym dniu od zamówienia.

 

Poza wielkimi obietnicami redukcji przestojów i świetlanej przyszłości autoryzowanych serwisów, JD przedstawiła parę nowych maszyn. Wśród nich znalazło się przegubowe wozidło o ładowności 26 ton oraz drugie, mieszczące 31 ton, a także spycharka oraz dwie wielkoformatowe ładowarki.

 

Nowe modele i nowe możliwości

 

Hyundai ConExpo 2017 2 1024x683

Hyundai pochwaliła się niedawno nowymi modelami ładowarek kołowych. Mają one zapełnić lukę, jaka (zgodnie ze zdaniem producenta) istnieje w linii HL.

 

Oba modele zasila silnik Cummins. Zarówno HL965 jak HL975 są dostępne w alternatywnych konfiguracjach z przedłużonym ramieniem i automatycznie - większym zasięgiem. Podobną konfigurację, zwaną XT, zaprezentowano również dla starszego modelu HL940. W praktyce maszyna dysponuje około 35 cm większym zasięgiem.

 

Silniki Cummins instalowane pod maskami nowych modeli to QSG12, dysponujące mocą 331 KM. Maszyny wraz z nową, sporą łyżką są przeznaczone do ciężkich prac przy kopaniu i załadunku w kamieniołomach, wyrobiskach, kopalniach odkrywkowych i tym podobnych.

 

Zgodnie z informacjami przedstawicieli Hyundai, nowe maszyny mają oferować nieco tańszą, ale mocną alternatywę wobec większych ładowarek, jak na przykład HL980.

 

Wynajem coraz popularniejszy

 

DSCF4319 1024x768

Rental Show, czyli pokaz maszyn przeznaczonych na wynajem, odnotowuje w tym roku największą liczbę zwiedzających od 2006. Liczba zwiedzających hale pokazowe w amerykańskim Orlando osiągnęła 11 648 osób, z czego niemal 6 300 była już zawodowo związana z branżą.

 

Zgodnie z American Rental Association (ARA, Amerykańskie Stowarzyszenie Wynajmujących), trend na rynku wynajmu jest pozytywny. Na tegorocznych pokazach niektórzy wystawcy byli zaskoczeni liczbą kupujących maszyny w celu uzupełnienia floty. Jedna z firm dystrybutorskich, która wystawia swoje maszyny na pokazach od 59 lat, odnotowała tym razem najwyższą sprzedaż w historii.

 

Wnioski są dwa: rynek maszyn do wynajmu rozwija się, i warto inwestować w pokazanie swojej firmy na targach. To właśnie tu dochodzi do spotkań ze zdecydowanymi, zainteresowanymi produktem klientami.

 

Nowy, lepszy, stabilniejszy

 

Cat 745 AT1 1024x682

CAT zmodernizowała wozidło przegubowe 745. Maszyna posiada teraz większą kabinę i asystenta pomagającego utrzymać pojazd na kołach.

 

745 ma ładowność 45,2 tony - to dużo i wszyscy doskonale wiemy, jak groźne mogą być wywrotki taką maszyną. Dlatego zainstalowano w niej nowoczesny system Stability Assist, który głośno i wyraźnie ostrzega operatora w momencie, w którym maszyna przechyli się w niebezpieczny sposób. Co więcej, napęd połączony z układem aktywnej kontroli trakcji na bieżąco zarządza blokadami dyferencjałów w razie poślizgów.

 

Cat 745 AT Cab2 749x1024

Kabina 745 przeszła gruntowny lifting. Ten zaczyna się już od drabinki, która otrzymała własne oświetlenie włączane z poziomu gruntu. System "rozbudzania" włącza wyświetlacze w chwili, w której operator otworzy drzwi. Same drzwi również ulepszono: obecnie są lepiej uszczelnione i dzięki temu skuteczniej chronią przed pyłem. Skoro już operator rozsiadł się w fotelu i poczuł przestrzeń powiększonej ramy kabiny, może docenić poprawioną widoczność. Jeśli dzień jest upalny, to nieprzyjemnie parzące promienie słoneczne zatrzymają się na filtrach promieni podczerwonych w szybach. W razie potrzeby można uchylić okna po obu stronach.

 

Ekran dotykowy pozwala na personalizację ustawień maszyny oraz monitorowanie działania wszystkich podzespołów. Cóż, nic tylko usiąść, ustawić wszystko jak należy i pracować w komfotrowym otoczeniu...

 

GPS bez masztu

 

Trimble Earthworks for Dozers 1 2 John Deere dozer 1024x668

Firma Trimble dołączyła do wytwórców systemów pozycjonowania tarczy spycharek przy pomocy GPS, bez konieczności instalacji masztu na maszynie. Ten system wykorzystuje trzy zintegrowane jednostki pomiarowe by zlokalizować położenie tarczy oraz dwa odbiorniki GPS/GNSS montowane na dachu kabiny, służące do zlokalizowania maszyny. Klienci wytwórców tego rodzaju sprzętu zawsze chcieli łatwego w obłsudze oprogramowania, więc Trimble zbudowała swój na bazie popularnego Androida.

 

Wyświetlacz dotykowy TD520 można skonfigurować na potrzeby różnych zadań - zależnie od rodzaju wykonywanej pracy i charakteru miejsca.

 

Maszynowy oldsmobile

 

W Las Vegas odbyły się targi Con Expo i miłośnicy maszyn do dziś żyją tym, co mogli tam zobaczyć i czego się dowiedzieli. Jedną z nietypowych atrakcji był ciągnik gąsienicowy marki Caterpillar, którego możecie podziwiać na zdjęciach poniżej. Nic, tylko napawać oczy...

 

ConExpo 2017 Gold Lot gallery 13 1024x683

 

 

ConExpo 2017 Gold Lot gallery 14 1024x683

 

 

Na poniedziałek przyda się nieco dobrego humoru. Bez zbędnych wstępów, przedstawiamy: Mannequin Challenge wykonany na linii produkcyjnej ładowarek CAT...

 

 

Ciągnik leśny CAT na gąsienicach jest przystosowany do naprawdę ciężkiej pracy w górach, przy wyciąganiu drzew z lasu. Większość stoków nie stanowi dla niego większego wyzwania... Ale czasem trafi się wyjątkowa sytuacja, kiedy nachylenie jest po prostu nie do przejścia. Wtedy z pomocą może przyjść takie rozwiązanie, jakie widzimy na poniższym filmie. Proste i genialne: kolejka linowa do ściągania maszyny z gór, do działania potrzebująca jedynie odpowiedniego systemu bloczków i napędu (w tym przypadku innej maszyny). Warto zobaczyć:

 

 

CAT wykorzystuje zużyte części maszyn do produkcji nowych. Dzięki temu firma redukuje koszta produkcji i jednocześnie zachowuje zasady ochrony środowiska. W poszukiwaniu nowych rozwiązań w temacie ponownego wykorzystania materiałów, ekonomiści marki natrafili na ciekawą możliwość: Brytyjską ekonomię. Zgodnie z informacjami magazynu The Engineer, wartość rynku części pochodzących z wtórnego wykorzystania materiałów to 2,4 miliarda funtów. Mało tego, zgodnie z szacunkami może wzrosnąć aż do 5,6 miliarda funtów oraz zapewnić tysiące miejsc pracy dla wyspecjalizowanych pracowników.

 

Jak? Główny organ finansujący badania związane z techniką maszynową - Engineering and Physical Sciences Research Council (ang. Rada Inżynieryjnych i Fizycznych Badań Naukowych) zapewnił pieniądze na pięcioletnie prace nad udoskonaleniem technologii automatycznego wtórnego wykorzystania materiałów. Mówiąc wprost: stworzenie robotów specjalizujących się w rozkładaniu maszyn na części pierwsze i oddzielaniu wartościowych elementów od faktycznego złomu.

 

Tu na scenę wkracza Caterpillar, który wspiera te badania. To właśnie dzięki znanej marce można było zapewnić odpowiednie środki na badania. Obecnie prowadzone są prace nad stworzeniem maszyn współpracujących z ludźmi - bardziej efektywnie, szybciej, skuteczniej. Obecnie wykorzystuje się roboty podczas montowania maszyn na szeroką skalę, ale rozbiórka stawia przed automatami o wiele więkcej problemów do rozwiązania. Dlatego potrzebny jest rozwój, szczególnie w zakresie podejmowania decyzji.

 

Przypuśćmy, że do zakładu rozbiórki i ponownego wykorzystania trafia "rdzeń", czyli maszyna do utylizacji. Trzeba ją nie tylko rozebrać na części pierwsze, ale również ocenić, które z tych części mogą trafić do nowych maszyn po odpowiedniej obróbce, a które są już do niczego. To właśnie tu człowiek ma już niebawem współpracować z maszyną.

 

CAT zademonstrował niedawno możliwości swoich maszyn o zerowym obrysie. To najmniejsze modele linii F: M315F oraz M317F. Używa się ich najczęściej jako nośników narzędzi - oba modele można też fabrycznie wyposażyć w rotator 360 stopni. Najlepszym przykładem możliwości maszyn jest poniższe wideo:

 

Dział: Roboty ziemne

 

Fabrycznie instalowany mulczer bazuje na projekcie spychacza D3K2 oraz narzędzia roboczego HM518. Zaprojektowano go do uzytku z małymi i średnimi rozmiarami materiału, podczas prac drogowych i leśnych. Można go wyposażyć w podwozie o małym nacisku lub konwencjonalne, długie.

 

Mulczer jest perfekcyjnie dopasowany do silnika CAT C4.4 ACERT o mocy 80 KM. W razie potrzeby można zamienić narzędzie robocze na spychacz o zmiennym kącie.

 

CAT ulepszył małe ładowarki serii M, dodając do nich system pomiaru ładunku Payload Management. Pojawił się także model 930 Ag.

 

Głównym dodatkiem jest duży wyświetlacz służący do ustawienia preferencji poszczególnych operatorów, a także aplikacji oraz trybu serwisowego. Wraz z wyświetlaczem pojawiła się klawiatura QWERTY. Tu można również korzystać z opcji CAT Payload Management, który ma za zadanie zredukować liczbę cykli oraz określić dokładniej czy aktualnie przewożony ładunek jest odpowiedniej masy. Ta sama aplikacja liczy ładunki przewiezione już na ciężarówkę i łączny dzienny urobek. W kabinie jest też drukarka, więc pod koniec dnia można pochwalić się wynikami na papierze.

 

Do tego doszło parę niedużych, ale znaczących ulepszeń, jak na przykład zastąpienie gumowych węży stalowymi rurkami oraz system smarowania sterowanego zdalnie. Można w ten sposób przesmarować całą maszynę lub konkretne elementy.

 

Caterpillar wprowadził ulepszenia w maszynach serii M - mowa o trzech niewielkich ładowarkach, które wejdą do sprzedaży w roku 2017. Modele 926M, 930M i 938M nie zmieniły się wprawdzie pod względem głównych parametrów, ale wielu skorzysta z nowinek "kosmetycznych"...

 

Główną zmianą jest obecność systemu Payload Management. W kabinie zainstalowano drugi monitor, na którym można personalizować sterowanie i stworzyć profile poszczególnych operatorów. Nowy wyświetlacz posiada wygodną klawiaturę typu QWERTY. Ten sam monitor obsługuje system Cat Payload Management (CPM), który ma za zadanie zredukować liczbę cykli roboczych przez informowanie operatora o aktualnym obciążeniu łyżki i ilości materiału na wozidle. Dzięki drukarce, każdy może wydrukować sprawozdanie z pracy, zawierające całkowitą wartość przewiezionego materiału, liczbę załadowanych ciężarówek, etc.

 

Kolejne ulepszenia polegają na zamianie pewnych elementów gumowych na lepiej wykonane i trwalsze, stalowe części. Nowoczesne systemy smarowania pozwalają operatorowi na zdalne wywołanie smarowania w poszczególnych podzespołach lub po prostu w całej maszynie, jeśli zajdzie taka potrzeba.

 

Autobus szkolny organizacji Peoria Friendship House, zajmującej się edukacją i wspomaganiem biednych rodzin, już od dłuższego czasu nie funkcjonował. Pracownicy oddziału Caterpillar w tym samym mieście postanowili pomóc i zająć się pojazdem. Tak się składa, że autobus posiada fabrycznie silnik marki CAT, więc nie ma lepszego miejsca do jego naprawy.

 

Awarię autobusu nie od razu wykryto. Zaczęło się od prac remontowych w samym budynku organizacji, gdzie 65 pracowników firmy CAT przeprowadzało remont w ramach wolontariatu. Wtedy właśnie dowiedzieli się o tym, że środek transportu lokalnej młodzieży nie działa, a co więcej - pod maską ma silnik CAT 3126. Naprawa zajęła w sumie 80 godzin, ale satysfakcja była ogromna: od tego momentu pojazd może funkcjonować bez problemów i pomagać tym, którzy nie są w stanie na własną rękę dojeżdżać na zajęcia.

 

Twórca oprogramowania, firma Modustri stworzyła system monitorowania zużycia części maszyn Caterpillar. Dzięki temu można będzie przewidzieć, co się wkrótce zużyje i kiedy wymagana będzie naprawa. Wcześniej ta sama firma współpracowała z CAT przy tworzeniu HDE Inspection Kit (narzędzie do ultradźwiękowej inspekcji stanu pojazdu).

 

Nowy system pozwala dostawcom sprzętu śledzić terminy przeglądów i pomóc klientom bardziej efektywnie zarządzać swoimi flotami maszyn. "Dostawcy nie są już zależni od potężnych baz danych na temat napraw, na podstawie których tworzyło się dotychczas prognozy." - mówił David Hamady, wicedyrektor sprzedaży i marketingu Modustri - "Nasza współpraca z Caterpillar stworzyła platformę, która zrewolucjonizuje przemysł przez zapewnienie dostawcą maszyn możliwości użycia danych efektywnie i przewidywalnie. Co za tym idzie - obiżyć koszta, zwiększyć zadowolenie klienta."

 

Caterpillar od dłuższego czas testuje działanie autonomicznych maszyn na specjalnej powierzchni w Tucson, w stanie Arizona. Specjalna grupa 200 osób każdego dnia monitoruje ich pracę, rozwiązując wciąż napotykane problemy. Wszystko skupia się na rozwijaniu nowych technologii, nowych modeli i rozwiązań dla połączenia dwóch powyższych.

 

"Każdego dnia monitorujemy działanie programów w terenie, szukając błędów i testując tryby awaryjne by sprawdzić co działa, a co nie." - mówił Dan Toborowski, starszy inżynier an powierzchni testowej - "Przekazujemy informacje do centrali i upewniamy się, że żaden błąd nie trafi do kienta."

 

Trudne warunki panujące w Tucson pozwalają wystawić maszyny na bardzo wymagający test. Oczywiście wirtualne symulacje pomagają w tworzeniu maszyn samobieżnych, ale nic nie zastąpi obserwacji poruszających się spychaczy czy wozideł w terenie.

 

CAT zaprezentował nową łyżkę do małych i średnich ładowarek serii M i K. Jest to narzędzie o dużym, płaskim spodzie i specjalnym brzegu z tyłu, zaprojektowane z myślą o równaniu.

 

Narzędzie należy to serii Performance (ang. Produktywność), która stawia na wygięte boki i bardziej agresywne cięcie, a także szerszy wlot łyżek - do łatwiejszego ładowania. Producent zapewnia, że pojemność łyżek jest o około 10% większa niż w konkurencyjnych narzędziach.

 

Spodnia powierzchnia łyżki jest zabezpieczona i rozszerzona: posiada wzmocnione obramowanie, ochraniacze brzegów i krawędzi oraz dokręcane przednie ostrze lub przyspawane zęby. W połączeniu z laserową kontrolą podczas równania, tylna krawędź pozostawia gładką powierzchnię po równaniu wstecz.

 

Caterpillar wprowadził do ładowarek serii M udoskonalony system pomiaru obciążeń i charakterystyki pracy. Ma to usprawnić nie tylko produktywność konkretnej maszyny, ale całego cyklu.

 

Ulepszenie dotyczy modeli 950M, 966M, 972M, 966M XE, 980M oraz 982M.

 

Unowocześniony system ma zapewnić odpowiednie ładowanie ciężarówek, zgodnie ze szczegółową specyfikacją. To z kolei ma obniżyć całkowity koszt użytkowania sprzętu i prowadzenia firmy. To ma być osiągane przez:

- Oszczędność czasu przez automatyczne przekazywanie danych o maszynach do centrali

- Ulepszenie zarządzania pracą przez automatyczną asymilację i prezentację danych operatorowi

- Pomiar produktywności i zużycia paliwa przez maszynę

- Sprawniejsze wykonywanie zadań przez wykorzystywanie okazji

- Zwiększenie możliwości przez lepsze wykorzystanie środków

 

Można bez ogródek powiedzieć, że eROBOCZE SHOW we Włocławku był bardzo udanym wydarzeniem. Ponad 30 wystawców, masa zwiedzających i naprawdę ciekawe atrakcje to tylko zapowiedź tego, co będzie się działo w kolejnych edycjach imprezy.

 

Najlepszym potwierdzeniem powyższej tezy są obserwacje i relacje samych gości lub wystawców. Przykład? We Włocławku zawitali do nas lekarze maszyn, czyli Klinika Maszyn oraz portal Kopaczka.pl: przedstawiciele i twórcy w jednej osobie. Przy ich stoisku przez cały czas panował spory ruch, wielu przychodziło spojrzeć na odbywający się pokaz, ale równie sporym zainteresowaniem cieszyli się sami mechanicy...

 

Nic w tym dziwnego - nie na codzień można zobaczyć mistrza podczas pracy. Romek Gdesz, znany z forum Kopaczka.pl jako Mechanior, pokazał, jak wygląda silnik Perkins 1104 serii RG od podszewki i jak złożyć go w całość. "Motor wyjęliśmy z maszyny CATERPILLAR 432E, ze względu na konieczność remontu. Operator nie uzupełniał w nim oleju i w efekcie zniszczeniu uległa panewka korbowodowa." - wyjaśniał maszynowy chirurg.

 

"Sam byłem zdziwiony aktywnością ze strony zwiedzających nasze stoisko. Ja przeprowadziłem rozmowy - często dosyć długie - z co najmniej piętnastoma osobami. Ludzie przychodzili do nas z problemami związanymi z naprawą maszyn CATa, na znaczną część udało się znaleźć rozwiązanie. Był między innymi pan Arkadiusz Kurzawa, jeden z uczestników i zwycięzców BIG BAU MASTERS, który prosił o pomoc w kwestii problemów z koparkami kołowymi CAT M315." - mówił Mechanior - "Dotarł od nas też mieszkaniec Włocławka; pytal o radę w sprawie awarii maszyny CAT TH 360. Po poznaniu objawów postanowiliśmy w drodze powrotnej do domu, w niedzielę odwiedzić tego pana i spróbować mu pomóc. Wizyta zakończyła się sukcesem, maszyna została naprawiona, powodem usterki był po prostu przetarty przewód elektryczny. Przy okazji właściciel tej maszyny zamówił u nas zestaw filtrów."

 

DSC 0181

 

Ale do Mechaniora ludzie przychodzili nie tylko z problemami. Byli też tacy, którzy chcieli upamiętnić wizytę... autografem znanego mechanika. Jak widać droga do sławy nie musi się wiązać z muzyką, filmem czy sportem. "W moim przypadku chodzi o te paręnaście tysięcy postów na kopaczkowym forum. Czasem wystarczy po prostu pomagać - pisać trafnie i na temat." - wyjaśniał Romek Gdesz.

 

W ramach wyjaśnienia: firma Klinika Maszyn to firma z siedzibą w Będzinie, oferująca mobilny serwis maszyn oraz sprzedaż części i materiałów eksploatacyjnych do maszyn CATERPILLAR i silników PERKINS. Na rynku działa od 2006 roku, ale doświadczenie związane z maszynami roboczymi to ponad 14 lat aktywnej działalności.

 

Na forum Kopaczka.pl od 2008 roku pojawiają się posty właśnie ze Romka Gdesza, "Mechaniora". Ta współpraca ma charakter pasjonacki i bezinteresowny; są na świecie ludzie, którzy po prostu lubią naprawiać maszyny...

 

Caterpillar wprowadził nowy model zagęszczarki - CB10, wyposażonej w innowacyjny bęben z wibracją oscylacyjną. Jednocześnie zaszła potrzeba wprowadzenia niewielkich zmian w nomenklaturze.

 

Nowy system jest opcjonalny, jako wyposażenie tylnego bębna maszyny. Jego praca zmienia w znacznym stopniu zagęszczenie, wprowadzając ruch "masujący". W praktyce przekłada się to na zdecydowanie lepsze zagęszczenie cienkich warstw asfaltu.

 

Marka zaleca stosowanie dwuletnich interwałów serwisowych dla nowego systemu (zamiennie z 2000 godzinami roboczymi) - konwencjonalny system zagęszczania trzeba serwisować co 3000 godzin.

 

Poza unowocześnionym sposobem zagęszczania, maszyna otrzymała nową kabinę o lepszej widoczności, wygodniejsze sterowanie oraz wszystkie elementy systemu Cat Compaction (jak na przykład automatycznie ustawiana gęstość materiału zagęszczonego).

 

Maszyny Caterpillar są testowane każdego dnia na specjalnym placu budowy Tucson Proving Grounds w Arizonie (USA). Dwieście osób rozwiązuje tam problemy związane z ich działaniem i stara się je ulepszyć.

Jednym z tych pracowników jest człowiek o znajomo brzmiącym nazwisku: Dan Toborowski, który zajmuje się sprawdzaniem funkcjonalności systemów zdalnego sterowania maszynami. Trudne warunki placu testowego pozwalają na dokładne sprawdzenie, czy w programie nie ma błędów, i czy maszynę faktycznie można uznać za samodzielnie pracującą.

Jak mówi Dan Toborowski, ocena na żywo to jedyny sposób na sprawdzenie, czy maszyna faktycznie "sobie radzi". - Nie ważne, ile godzin spędzi się na wykonywaniu symulacji w wirtualnej rzeczywistości. Zawsze konieczny jest test w terenie." - mówi specjalista.

Dział: Roboty ziemne

 

Caterpillar zwiększył liczbę modeli koparek kołowych w linii F - dwa nowe modele to kompaktowe maszyny zaprojektowane jako nośniki rozmaitych narzędzi roboczych. Nowe M315F i M317F są wprawdzie mniejsze od pozostałych, ale nie ustępują im pod względem mocy. Silniki Acert zapewniają solidne 150 KM i spełniają wymagania dotyczące emisji spalin Tier 4. Motory gwarantują szybką odpowiedź na zmianę obciążenia, co w połączeniu z żurawiem o dużym zakresie ruchów i doskonałej manewrowości pozwala na wykonywanie praktycznie wszystkich prac, od drobnych napraw w infrastrukturze, po duże projekty związane ze sporym obciążeniem.

 

Układ hydrauliczny zbudowano z myślą o bardziej płynnych ruchach. Narzędzia robocze można zmienić szybko i łatwo. Oba modele są wyposażone w dodatkowe przewody hydrauliczne średniego i wysokiego ciśnienia oraz szybkozłącze narzędziowe z systemem monitorowania. Ten ostatni pozwala na ustawienie 10 różnych trybów ciśnienia na potrzeby różnych narzędzi.

 

A do tego dostajemy dużą, wygodną kabinę operatora oraz oświetlenie LED i kamery gwarantujące większe bezpieczeństwo pracy.

Dział: Roboty ziemne
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL