Marka JCB opracowała pierwszą w branży koparkę napędzaną wodorem, co jest istotnym krokiem naprzód w drodze do maszyn zeroemisyjnych.

 

 

20-tonowy model 220X jest zasilany z ogniw paliwowych i był intensywnie testowany w kamieniołomie. Wyprodukowanie tej maszyny to dla JCB ważny moment – marka została oficjalnie pierwszą na świecie, która stworzyła działającą maszynę roboczą tej klasy napędzaną w pełni wodorem.

 

Jak mówił przewodniczący JCB John Bamford: – W kolejnych miesiącach JCB będzie nadal rozwijało i dopracowywało tę technologię poprzez zaawansowane testy naszej nowej maszyny, kontynuując podróż drogą lidera technologii zeroemisyjnych.

 

W zeszłym roku JCB rozpoczęła produkcję pierwszej na rynku elektrycznej minikoparki 19C-1E. W ofercie znajdziemy także innowacyjne wózki widłowe Teletruk z opcją elektryczną w modelu 30-19E.

 

Producent silników Cummins ogłosił niedawno bardzo istotną innowację technologiczną, ułatwiającą zmianę na paliwa alternatywne bez wymiany całego silnika. Nie mówimy tu jedynie o przejściu na biodiesel, ale nawet wprowadzeniu wodoru do silnika spalinowego!

 

Koncepcja jest prosta, a zarazem genialna. Poniżej uszczelki głowicy wszystkie nowe silniki mają praktycznie taką samą konstrukcję i komponenty. Wraz ze zmianą paliwa zmienia się tu jedynie moduł nad uszczelką. W ten sposób ciężarówki czy maszyny będą mogły wykorzystywać olej napędowy, HVO, benzynę, gaz ziemny czy wodór po drobnej jedynie modyfikacji. Producent nazywa swoją nowość "agnostykiem paliwowym".

 

To znacząca zmiana dla producentów sprzętu wykorzystujących silniki Cumminsa. Dzięki niej, kiedy w życie wejdą nowe regulacje, nie będą zmuszeni do przeprojektowania całej koparki czy ciężarówki, zamiast tego zmieniając jedynie górny moduł. Inżynierowie pracujący w fabrykach i biurach projektowych nie będą też zmuszeni do zapoznawania się z całkowicie nowymi blokami silników, bo te pozostaną w zasadzie niezmienione.

 

Nowa koncepcja projektowa zostanie wprowadzona we wszystkich liniach silników serii X, L i B. Jak mówił przedstawiciel Cummins, prezes Srikanth Padmanabhan, "Wiemy, że nasza planeta nie może się doczekać idealnych rozwiązań. Nasze podejście powinno być kombinacją zeroemisyjnych źródeł energii tam gdzie to możliwe, i nisko emisyjnych w pozostałych miejscach".

 

"Wiemy, że wielu naszych klientów jest gotowych na elektryczne napędy lub wodorowe ogniwa paliwowe. Mamy dla nich rozwiązania w ofercie" - mówiła Amy Boeger, wicedyrektor działu północnoamerykańskiego dla dróg - "A tym, którzy nie są w stanie podjąć takich kroków, nowe rozwiązanie technologiczne może pomóc szybko redukować ślad węglowy. Z naszym agnostykiem paliwowym klienci będą w stanie dostosować własne podejście do osiągania zerowych emisji i sprostać rosnącym wymaganiom dotyczącym emisji".

 

Hyundai Construction Equipment zainwestowała 150 milionów Euro w fabrykę położoną w Ulsan, w Południowej Korei. Jest to związane z ogłoszeniem z 2020 roku, w którym przedstawiciele marki zapowiedzieli wprowadzenie na rynek gamy koparek zasilanych ogniwami wodorowymi produkowanymi we współpracy z Hyundai Motors. Dotychczas zaprezentowano też gamę przemysłowych wózków widłowych napędzanych wodorem, które mają zostać wprowadzone na rynek w 2023 roku.

 

Inwestycja zaplanowana na cztery kolejne lata ma zwiększyć możliwości produkcyjne i tak już ogromnej fabryki o 4 800 maszyn rocznie, co łącznie da imponujące 15 000 maszyn rocznie. "Wzmacnianie kompetytywności fabryki w Ulsan jest pierwszym wyzwaniem, któremu musimy sprostać by stać się jedną z 5 największych marek sprzętu budowlanego na świecie. Ta inwestycja pozwoli na podniesienie konkurencyjności marki poprzez produkowanie i dostarczanie maszyn bardziej efektywnie" - mówił dyrektor Choi Cheol-gon.

 

Poprzednio, w listopadzie 2020 roku Hyundai Construction Equipment ukończył budowę placówki badawczej kosztującej 57,4 miliony Euro. Znajduje się w niej 16 laboratoriów w których pracuje ponad 100 naukowców. Opracowywane projekty skupiają się głównie na technologiach mających za zadanie ochronę środowiska, zwiększenie efektywności pracy i redukcję hałasu.

 

Kopalniane wozidła zużywają potężne ilości paliwa. Maszyna ważąca 220 ton potrafi spalić nawet 134 litry oleju napędowego w ciągu godziny; nic zatem dziwnego, że zarządcy kopalni poszukują alternatywnych rozwiązań. Anglo American wraz z szeregiem partnerów modyfikuje maszynę, by korzystała z wodoru.

 

Prototypowe ciężarówkai będą pracowały w kopalni platyny Limpopo w Mogalakwenie, w Południowej Afryce. Ogniwa wodorowe odpowiadają za dostarczenie połowy potrzebnej mocy, za resztę zaś - pakiet baterii. Technologia ogniw paliwowych polega na przetłaczaniu wodoru, który mieszając się z tlenem tworzy wodę w reakcji katalizowanej przez platynę. "Efektem ubocznym" jest powstawanie energii, przekazywanej do silników elektrycznych. Maszynę opuszcza jedynie para wodna, i szacuje się, że wykorzystanie ogniw wodorowych może zmniejszyć zużycie oleju napędowego w miejscu pracy o nawet 80%. Jeśli Anglo American zastosuje tę technologię w całej swojej flocie wozideł, będzie to ekwiwalent usunięcia z dróg połowy miliona samochodów osobowych napędzanych silnikami diesla.

 

Wozidła rekuperują energię podczas hamowania i jazdy z górki, co wydłuża ich zasięg. Nad ich doskonaleniem pracuje Anglo American wraz z Engie, NPROXX, First Mode, Williams Advanced Engineering, Ballard, ABB, Nel oraz Plug Power. Sektor budowlany wraz z kopalniami odpowiadał w 2017 roku za emisję 39% dwutlenku węgla.

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL