W całym kraju mają miejsce przetargi w ramach programu „Ochrona Ludności i Obrona Cywilna na lata 2025-2026". Część samorządów kupuje za te środki maszyny budowlane.
Ponieważ zakupy odbywają się w procedurze zamówień publicznych, gdzie liczy się przed wszystkim cena, w przetargach tych startują i wygrywają sprzedawcy tanich maszyn z Chin.
Związek Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczy (ZPDMR) alarmuje, że część tych maszyn budzi wątpliwości co do posiadania przez nie obowiązkowego znaku CE oraz spełniania europejskich norm emisji spalin.
– Warto tu zadać sobie pytanie: czy tanie maszyny z Chin, często dopiero co pojawiające się na polskim rynku, bez historii serwisu, co do których dodatkowo są wątpliwości co do ich legalności, to na pewno dobry wybór na zakupy z programu mającego nas chronić przed ewentualnymi zagrożeniami? – mówi Rafał Jajor, dyrektor biura ZPDMR.
Związek zwrócił się do kilku gmin procedujących postępowania przetargowe na maszyny budowlane z pismami przestrzegającymi przed zakupem nielegalnych maszyn.
Przypomniał, że użytkowanie maszyn nieposiadających certyfikatu CE jak również nie spełniających norm emisji spalin jest Polsce nielegalne.
Poważne wątpliwości Związku budzi też finansowane takich zakupów ze środków pochodzących z rządowego programu.
ZPDMR zwraca też uwagę, że jakikolwiek wypadek z udziałem takiej maszyny może obarczać winą jej właściciela, gdyż dopuszczenie pracowników do pracy na takich maszynach wiążę się z dużym ryzykiem w zakresie bhp, jak i z ryzykiem prawnym.
W toku korespondencji z samorządami Związek otrzymał w sprawie jednego z przetargów dokument mający potwierdzać posiadanie przez oferowaną maszynę znaku CE. Ale nie tylko nie rozwiał on wątpliwości, lecz wzbudził jeszcze większe.
Związek poinformował o tej sprawie Głównego Inspektora Pracy i odpowiednie Okręgowe Inspekcje Pracy, a także Transportowy Dozór Techniczny.
Spośród przetargów, w których interweniował ZPDMR większość została unieważniona.
Przetargi w ramach programu „Ochrona Ludności i Obrona Cywilna na lata 2025-2026" są ciągle procedowane. W jednym z ostatnich, na północy Polski, na zakup fabrycznie nowej koparko-ładowarki zaoferowana została maszyna z Chin za cenę... poniżej 300 tys. zł brutto. Druga oferta opiewała na kwotę 2,5 raza wyższą...
– Trzeba w tym miejscu zaapelować do samorządów, aby baczniej zwracały uwagę na spełnianie przez kupowane maszyny prawnych wymogów. A urzędy takie jak PIP czy TDT prosić o wsparcie w tym samorządowców, bo przecież nie każdy musi się znać na maszynach – mówi Rafał Jajor z ZPDMR.



