Drobne kradzieże, wielkie koszta

 

Straty wynikające z kradzieży sprzętu budowlanego stanowią istotny problem finansowy dla wykonawców, jednak największe koszty nie są generowane przez spektakularne kradzieże ciężkich maszyn, lecz przez utratę drobnych narzędzi i wyposażenia.

 

Z informacji zawartych w anaizach branżowych wynika, że „straty wynikające ze skradzionego i zagubionego sprzętu kosztują dużych wykonawców miliony rocznie”, przy czym to właśnie mniejsze, codziennie używane przedmioty odpowiadają za większą część strat.

 

Kradzieże ciężkiego sprzętu dominują w przekazie medialnym ze względu na wysoką nominalną wartość, jednak w ujęciu ekonomicznym ich znaczenie jest mniejsze niż skumulowane straty wynikające z częstych zniknięć narzędzi ręcznych, elektronarzędzi oraz drobnego wyposażenia.

 

W artykule na łamach portalu Construction Briefing wskazano również, że problem obejmuje nie tylko kradzieże, lecz także przypadki zagubienia sprzętu, co dodatkowo zwiększa skalę strat. W praktyce oznacza to, że koszty dla firm budowlanych wynikają zarówno z działań przestępczych, jak i z nieefektywnego zarządzania majątkiem na placach budowy. Według amerykańskich organizacji National Equipment Register oraz National Insurance Crime Bureau roczne straty wynikające z kradzieży sprzętu budowlanego sięgają od kilkuset milionów do około 1 miliarda dolarów, przy czym istotna część zdarzeń – szczególnie dotyczących drobnych narzędzi – nie jest zgłaszana. Dane te potwierdzają, że choć pojedyncze przypadki kradzieży ciężkich maszyn generują wysokie straty jednostkowe, to skumulowany koszt częstych kradzieży mniejszych elementów wyposażenia stanowi dominującą część obciążeń finansowych dla wykonawców.

 

Według europejskiej organizacji European Rental Association straty wynikające z kradzieży maszyn budowlanych w Europie wynoszą około 1,5 mld euro rocznie. Na przykład w Wielkiej Brytanii całkowity koszt kradzieży sprzętu budowlanego, uwzględniający nie tylko wartość maszyn, ale również koszty pośrednie, przekracza 800 mln funtów rocznie, a w niektórych analizach sięga nawet ponad 1 mld funtów.

 

Problem nie omija również Polski. Z raportu „Crime Report” firmy BauWatch wynika, że 73,6 proc. polskich firm budowlanych doświadczyło kradzieży na placach budowy, a około 60 proc. aktów wandalizmu. Jednocześnie część przedsiębiorstw wskazuje na powtarzalność zjawiska – kradzieże występują nawet raz na kwartał, a w około 12 proc. przypadków co miesiąc.

 

Struktura kradzieży w Polsce pokrywa się z obserwacjami globalnymi. Najczęściej znikają drobne elementy wyposażenia, w tym elektronarzędzia, paliwo, miedź i inne metale, czyli przedmioty o wysokiej wartości jednostkowej, łatwe do wyniesienia i sprzedaży. Dane wskazują, że właśnie tego typu sprzęt odpowiada za największą liczbę incydentów, mimo że medialnie większą uwagę przyciągają kradzieże ciężkich maszyn.

 

Zjawisko to przekłada się bezpośrednio na funkcjonowanie przedsiębiorstw budowlanych, generując koszty związane z koniecznością odtworzenia wyposażenia, przestojami oraz zakłóceniami w realizacji projektów.

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL