Polski rynek budowlany w 2026 r. pokazuje mieszany obraz. Z jednej strony rośnie liczba wydawanych pozwoleń na budowę, a także liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. Z drugiej strony najnowsze dane dotyczące produkcji budowlano-montażowej wskazują na spadek aktywności przedsiębiorstw. Same pozwolenia nie oznaczają więc jeszcze, że na budowach rzeczywiście pojawia się więcej pracy.
W pierwszym półroczu 2026 r. wydano w Polsce 73 053 decyzje o pozwoleniu na budowę dla 95 889 obiektów budowlanych. W analogicznym okresie 2025 r. było to 70 398 decyzji dotyczących 88 980 obiektów. Oznacza to wzrost liczby decyzji o około 3,8 proc., natomiast liczba obiektów objętych pozwoleniami zwiększyła się o około 7,8 proc.
Wyraźnie wzrosła również liczba pozwoleń dotyczących budynków mieszkalnych. W pierwszych sześciu miesiącach roku wydano ich 49 103, wobec 44 406 rok wcześniej. Wzrost wyniósł więc około 10,6 proc. W tej liczbie znalazło się 46 010 pozwoleń na budynki jednorodzinne oraz 3 093 na budynki wielorodzinne. Rok wcześniej było to odpowiednio 41 547 i 2 859 pozwoleń.
Najwięcej pozwoleń na budynki jednorodzinne wydano w województwie mazowieckim – 7523. Kolejne miejsca zajęły województwa małopolskie z 5081 pozwoleniami, wielkopolskie z 4213 oraz śląskie z 4112. Najmniej takich decyzji wydano w województwach opolskim – 1061 oraz lubuskim – 1201.
Pozytywny obraz rynku potwierdzają również dane dotyczące budownictwa mieszkaniowego. Według GUS w okresie od stycznia do lipca 2026 r. liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, była o 3,3 proc. większa niż rok wcześniej. O 15,7 proc. wzrosła natomiast liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenie lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym. Liczba mieszkań oddanych do użytkowania zwiększyła się o 3,2 proc.
Jednocześnie dane o produkcji budowlano-montażowej nie wskazują na równie wyraźne przyspieszenie. W lipcu 2026 r. produkcja, liczona w cenach stałych, była o 2,4 proc. niższa niż w lipcu 2025 r. Był to pierwszy spadek po czterech miesiącach wzrostów. Po uwzględnieniu czynników sezonowych produkcja zmniejszyła się w ujęciu rocznym o 2,2 proc.
Jeszcze słabiej wygląda wynik liczony dla całego okresu od początku roku. Produkcja budowlano-montażowa w okresie styczeń–lipiec 2026 r. była o 2,5 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2025 r. Rok wcześniej, w tym samym okresie, również notowano spadek, ale wynosił on 1,2 proc.
Do tego dochodzi kwestia kosztów. W lipcu ceny produkcji budowlano-montażowej były o 6,2 proc. wyższe niż rok wcześniej. W porównaniu z czerwcem wzrosły o 1,1 proc. Najmocniej zwiększyły się ceny robót budowlanych specjalistycznych – o 7,2 proc. rok do roku. W przypadku budowy budynków oraz obiektów inżynierii lądowej i wodnej wzrost wyniósł po 5,7 proc.
Dane te pokazują więc sytuację, w której portfel przyszłych inwestycji rośnie, ale nie przekłada się to jeszcze wprost na większą bieżącą produkcję budowlaną. Pozwolenie na budowę jest bowiem dopiero jednym z etapów procesu inwestycyjnego. Pomiędzy uzyskaniem decyzji a rozpoczęciem i zaawansowaniem robót może upłynąć wiele miesięcy.
W przypadku budownictwa mieszkaniowego sygnały są obecnie bardziej jednoznaczne. Rosną zarówno liczba pozwoleń i zgłoszeń, jak i liczba rozpoczynanych inwestycji oraz mieszkań oddawanych do użytkowania. W całym sektorze budowlanym sytuacja jest jednak bardziej złożona, ponieważ na wynik produkcji wpływają również inwestycje infrastrukturalne, przemysłowe i komercyjne.
Istotnym elementem pozostają również ceny. GUS wskazuje, że wskaźniki cen robót budowlano-montażowych są wykorzystywane m.in. przy waloryzacji kosztów inwestycji, przeliczaniu wartości kosztorysowej robót i weryfikowaniu cen ofertowych w przetargach.
Na razie można więc mówić o wzroście aktywności inwestycyjnej mierzonej liczbą pozwoleń, ale nie o jednoznacznym powrocie całego sektora budowlanego na ścieżkę wzrostu. Najbliższe miesiące pokażą, w jakim stopniu większa liczba przygotowywanych inwestycji przełoży się na faktyczne roboty prowadzone na placach budowy.
Fot.: Nacho A (unsplash)





