Lato to czas wzmożonych prac związanych z utrzymaniem terenów zielonych, przestrzeni publicznych i infrastruktury. Firma Bobcat odpowiada na potrzeby rynku, prezentując nową, poszerzoną linię maszyn i osprzętu dedykowanego do porządków oraz konserwacji w różnych warunkach.

 

W ofercie znalazły się m.in. zamiatarki, które umożliwiają szybkie i skuteczne usuwanie gruzu oraz zanieczyszczeń z chodników, parkingów, podjazdów czy hal magazynowych. Dzięki opatentowanemu systemowi regulacji wysokości oraz dwuosiowej szczotce bocznej prace porządkowe przebiegają sprawnie i z wysoką precyzją.

 

Kolejną nowością są myjki ciśnieniowe, które pozwalają na czyszczenie ulic, usuwanie chwastów czy graffiti, a także prace konserwacyjne przy torach kolejowych, mostach i tunelach. Wyposażone w 20-metrowy wąż na bębnie, zapewniają wygodną obsługę i możliwość pracy w trudno dostępnych miejscach.

 

Bobcat wprowadził również rozwiązania do usuwania luźnych materiałów. Nowe łyżki z chwytakami oraz specjalny chwytak do pni dla małych ładowarek ułatwiają transport gałęzi, kłód i innych odpadów. Dzięki solidnej konstrukcji osprzęt sprawdza się w pracach porządkowych, rozbiórkowych oraz przy kształtowaniu terenu.

 

Rozszerzona została także gama kosiarek Brushcat, które dostępne są teraz w mniejszych rozmiarach, umożliwiających pracę w ciasnych przestrzeniach. Nowe modele, podobnie jak większe wersje, oferują dużą siłę cięcia i rozdrabniania, co czyni je idealnymi do zadań w rolnictwie, leśnictwie czy utrzymaniu parków i terenów rekreacyjnych.

 

Oferta obejmuje również kosiarki bijakowe do ładowarek i minikoparek, które umożliwiają usuwanie gęstych zarośli, młodych drzew i wysokiej trawy. Dzięki samopoziomującym mechanizmom i funkcji podążania za profilem podłoża osprzęt zapewnia wysoką wydajność nawet na nierównym terenie.

 

Nowe rozwiązania Bobcat obejmują także kosiarki montowane centralnie i z tyłu do kompaktowych ciągników, przeznaczone do regularnej pielęgnacji trawników, pól golfowych czy boisk. Z kolei lemiesze obudowane pomagają wyrównywać podłoże, eliminując wyboje i nierówności, co ułatwia dalsze prace porządkowe i pielęgnacyjne.

 

Firma zadbała także o rozwój osprzętu drogowego. Frezarki i piły tarczowe pozwalają na precyzyjne cięcie i frezowanie asfaltu lub betonu, natomiast rozściełacz gleby i asfaltu umożliwia sprawne wypełnianie rowów i budowę chodników. Dzięki temu jedna maszyna z odpowiednim osprzętem może zrealizować cały proces konserwacji nawierzchni – od przygotowania podłoża po końcowe wykończenie.

 

Rozszerzona oferta Bobcat to kompleksowe wsparcie dla firm zajmujących się utrzymaniem terenów, gmin oraz wykonawców prac budowlanych i ogrodniczych. Wszechstronność i trwałość nowych maszyn oraz osprzętu sprawiają, że prace porządkowe i konserwacyjne stają się szybsze, łatwiejsze i bardziej efektywne.

 

Na wniosek Ministra Finansów i Gospodarki rozpoczęły się prace nad zmianą rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas eksploatacji maszyn i innych urządzeń technicznych do robót ziemnych, budowlanych i drogowych. Zmiany mają związek z trwającymi pracami nad projektem ustawy Resortu Rozwoju i Technologii o nabywaniu uprawnień do wykonywania zawodu regulowanego.

 

Przypomnijmy: obecnie kwestie nabywania uprawnień do obsługi maszyn są regulowane rozporządzenie ministra gospodarki z dnia 20 września 2001 roku w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas eksploatacji maszyn i innych urządzeń technicznych do robót ziemnych, budowlanych i drogowych. Autorzy projektu ustawy o nabywaniu uprawnień argumentują, że rozporządzenie powinno mówić wyłącznie o BHP, a kwestie uprawnień powinny być regulowane przez osobną ustawę.

 

Czytaj: Będzie ustawa o nabywaniu uprawnień

 

Teraz na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawiła się informacja o projektowanych zmianach w rozporządzeniu w sprawie BHP, które mają na celu uporządkowanie przepisów w związku z projektem ustawy o nabywaniu uprawnień.

 

Planowane jest uchylenie przepisów rozporządzenia o BHP w § 23–26 i załączników numer 1 i 2. Mówiąc dokładniej, chodzi o usunięcie z rozporządzenia przepisów mówiących o tym, że maszyny robocze i urządzenia techniczne mogą być obsługiwane wyłącznie przez osoby, które ukończyły szkolenie i uzyskały pozytywny wynik sprawdzianu przeprowadzanego przez komisję powołaną przez Sieć Badawczą Łukasiewicz – Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego w Warszawie. Zniknąć z rozporządzenia ma też informacja o tym, jak powinny wyglądać szkolenia i jakie podmioty mają je prowadzić, a także na temat świadectw, książek operatora i ich wzorów, i w końcu na temat listy wydanych świadectw i wpisów do książki operatora.

 

"W związku z proponowanymi zmianami nie zachodzi konieczność opracowania przepisów przejściowych, bowiem regulacje o tym charakterze zostały zawarte w procedowanym projekcie ustawy o zasadach nabywania uprawnień do obsługi maszyn stosowanych do prac ziemnych, budowlanych, drogowych i innych oraz montażu i demontażu rusztowań" - czytamy w uzasadnieniu do projektu zmian w rozporządzeniu.

 

 

Fot.: Mikhail Pavstyuk

 

W 2024 roku rynek betonu towarowego w Polsce osiągnął rekordową wartość 8,4 mld zł, co stanowi wzrost o ponad 10 proc. względem roku poprzedniego. To imponujące tempo wzrostu napędzane było zarówno zwiększoną produkcją, jak i umiarkowaną zwyżką cen.

 

W ubiegłym roku (2023) 200 największych producentów osiągnęło ogólne przychody blisko 16 mld zł, z czego 41 proc. przypadało na segment betonu towarowego – przekłada się to na około 6,5 mld zł w segmencie betonu. Po uwzględnieniu wszystkich producentów, całkowita wartość rynku została oszacowana na 7,6 mld zł.

 

Choć wartość rynku rośnie nominalnie, wolumen (ilość produkowanego betonu) pozostaje stabilny, z niewielkimi wahaniami zgodnymi z cyklami koniunkturalnymi SpectisInwestycje.pl. Szacuje się, że w 2024 roku produkcja wzrosła o około 9 proc. rok do roku, a przy kontynuacji inwestycji infrastrukturalnych możliwe jest osiągnięcie rekordowych wolumenów już od 2026 roku.

 

Według analityków Spectis, dalszy rozwój rynku będzie wspierany przez:

  • Stabilne fundamenty makroekonomiczne Polski
  • Oczekiwane obniżki stóp procentowych
  • Znaczące środki unijne w ramach budżetu 2021–2027
  • Kontynuację Programu Budowy Dróg Krajowych oraz inwestycji lokalnych
  • Utrzymujący się niedobór mieszkań w Polsce
  • Ożywienie w budownictwie jednorodzinnym
  • Rosnące znaczenie inwestycji wojskowych
  • Tradycyjne preferencje dla technologii żelbetowej
  • Rozbudowaną sieć produkcyjną i logistyczną betonu

 

Ministerstwo Obrony Narodowej pozyskało dwa zestawy mobilnych fabryk konstrukcyjnych UBM – w pełni autonomicznych „fabryk na kołach” produkowanych przez amerykańską firmę M.I.C. Industries. System UBM to nowoczesne rozwiązanie, którego sercem jest mikroprocesor sterujący produkcją samonośnych, stalowych paneli budowli. Maszyna, zamontowana na dwu- lub trzyosiowej przyczepie, potrafi transformować surowce i prefabrykaty w kompletne konstrukcje, takie jak hangary, magazyny czy schrony, w ciągu kilku dni zamiast tygodni lub miesięcy – umożliwiając wybudowanie obiektu o powierzchni 930 m²  przez zespół 10–12 osób w zaledwie jeden dzień.

 

Technologia opiera się na opatentowanym procesie łączenia paneli bez użycia belek, kratownic, śrub, nakrętek czy uszczelniaczy, co znacząco upraszcza konstrukcję i obniża zapotrzebowanie na siłę roboczą – dzięki temu koszty budowy są niższe o 40–60 proc. w porównaniu z tradycyjnymi metodami. UBM działa dzięki zintegrowanemu oprogramowaniu M.I.C.-PROSOFT®, które umożliwia natychmiastowe wdrożenie gotowych projektów lub tworzenie nowych konstrukcji; możliwe jest też zdalne programowanie i wsparcie techniczne ze strony producenta.

 

Pierwsza partia systemu, obejmująca maszyny UBM‑240, MIC‑163, MIC‑650 oraz MIC‑850, została dostarczona 4 sierpnia 2025 roku. do 2. Pułku Inżynieryjnego w Inowrocławiu, a kolejne zaplanowano na październik–listopad. Szkolenia praktyczne operatorów zaplanowano odpowiednio w Inowrocławiu (październik–listopad) i w Jarocinie (listopad–grudzień), a pełna zdolność operacyjna jednostek ma zostać osiągnięta w pierwszej połowie 2026 roku.

 

Materiały i fot.: MON

 

Indyjski gigant motoryzacyjny Tata Motors finalizuje przejęcie włoskiej grupy Iveco, producenta samochodów ciężarowych, dostawczych i autobusów. Wartość transakcji wynosi 3,8 mld euro (~ 4,4 mld USD), co potwierdziły obie strony.

 

Umowa obejmuje zakup działalności komercyjnej Iveco, wyłącza natomiast spółkę Iveco Defence (odpowiedzialną za pojazdy opancerzone), która została przeznaczona do sprzedaży włoskiemu koncernowi lotniczo-zbrojeniowemu Leonardo w ramach odrębnej transakcji wartości 1,7 mld euro.

 

Akcjonariusze spółki otrzymają za akcję kwotę 14,10 euro, wraz z dodatkową dywidendą o wysokości 5,50–6,00 euro za akcję w związku ze sprzedażą działu zbrojeniowego.

 

Pogarszające się wyniki finansowe staną się zapewne jednym z kluczowych motywatorów sprzedaży. W I kwartale przed przejęciem przychody Iveco spadły o 10,1 proc. rok do roku, do 3,03 mld euro, a zysk netto zmalał do 38 mln euro (wobec 137 mln rok wcześniej).

 

Zakup Iveco pozwala Tata Motors na zwiększenie obecności w segmencie pojazdów użytkowych w Europie i Ameryce Łacińskiej. Połączone firmy stworzą globalnego lidera rynku. Obecnie Iveco odpowiada za około 13 proc. europejskiej produkcji pojazdów użytkowych, zatrudnia ponad 36 000 pracowników głównie w Europie.

 

Inwestorzy już zareagowali – notowania akcji Iveco w Mediolanie spadły nieznacznie, o około 0,2 proc., do poziomu 19,01 euro za akcję. Od początku roku kurs firmy wzrósł jednak o ponad 100 proc..

 

Transakcja zakłada także zgodę organów regulacyjnych, w tym Komisji Europejskiej oraz włoskich władz antymonopolowych. Planowane zamknięcie procesu przewidziane jest prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych miesięcy, po uzyskaniu wszystkich pozwoleń i spełnieniu warunków umowy.

 

Fot.: Marcin Jozwiak (unsplash)

Targi eRobocze SHOW – już 4 października 2025 roku w Chorzelach (woj. mazowieckie) kolejna edycja eRobocze SHOW. Przyjedź, testuj i oglądaj maszyny, wybierz najlepszy sprzęt dla swojej firmy, baw się z całą rodziną!

 

Jesienią w Chorzelach odbędzie się regionalna edycja ogólnopolskich targów eRobocze SHOW – jedynego takiego wydarzenia w północno-wschodniej Polsce, dedykowanego branży budowlanej, operatorom maszyn oraz firmom zajmującym się sprzedażą i dystrybucją sprzętu roboczego.

 

Targi eRobocze SHOW to prezentacje i pokazy maszyn roboczych w rzeczywistych warunkach, możliwość testowania sprzętu przez operatorów z uprawnieniami, bezpośredni kontakt z producentami i dystrybutorami, najnowsze rozwiązania technologiczne oraz szeroka gama maszyn i osprzętu, strefa operatora z konkursami – Mistrzostwa Operatorów eRobocze SHOW.

 

Tradycyjnie podczas targów odbędą się zawody dla operatorów Mistrzostwa Operatorów eRobocze SHOW - więcej szczegółów podamy wkrótce!

 

Pamiętajcie: 4 października 2025 roku (sobota), w godzinach 9:00 - 17:00 w Chorzelach - eRobocze SHOW. Wstęp wolny! Więcej informacji znajdziecie na stronie targów.

 

Patronat honorowynad wydarzeniem obejmują: Państwowa Inspekcja Pracy, Polski Związek Pracodawców Budownictwa, Sieć Badawcza Łukasiewicz – Warszawski Instytut Technologiczny, Starostwo Powiatu Przasnyskiego, Związek Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych, Krajowe Forum Dyrektorów Zakładów Oczyszczania Miast

 

Patronat medialny: Magazyn Robocze NEWS, portal eRobocze.pl

 

11

Z końcem czerwca 2025 roku Kompania Leśna została oficjalnym i wyłącznym dystrybutorem marki Green-Tec™ w Polsce. Ta należąca do globalnego koncernu Terex firma to światowy lider w zakresie maszyn do pielęgnacji drzew, utrzymania zieleni oraz recyklingu biomasy. Partnerstwo zostało formalnie przypieczętowane wizytą przedstawicieli Kompanii Leśnej w zakładzie produkcyjnym Green-Tec w Irlandii Północnej.

 

Nowa umowa dystrybucyjna obejmuje kompleksową ofertę maszyn Green-Tec, w tym rębaki, rozdrabniacze, mulczery i specjalistyczny sprzęt do pielęgnacji zieleni. Kompania Leśna będzie odpowiadać za sprzedaż, dostarczanie części zamiennych oraz pełne wsparcie serwisowe na terenie całej Polski.

 

— Z przyjemnością witamy Kompanię Leśną w naszej sieci dystrybucyjnej – powiedział Patrick Guy, Business Development Manager w Green-Tec. — Ich silna pozycja na rynku, doświadczenie oraz koncentracja na sektorze leśnym i komunalnym sprawiają, że są idealnym partnerem dla naszej marki w Polsce.

 

Kompania Leśna od lat dostarcza maszyny i rozwiązania dopasowane do potrzeb profesjonalistów w branży leśnej za pośrednictwem oddziałów w Skierniewicach, Zamościu, Wałbrzychu i Lublinie, zapewniając wsparcie techniczne i logistyczne na poziomie ogólnokrajowym. Teraz oferta obejmie również firmy zajmujące się recyklingiem i szeroko pojętą pielęgnacją zieleni.

 

— Produkty Green-Tec doskonale uzupełniają naszą ofertę maszyn komunalnych i do przetwarzania biomasy – zaznacza Anna Szerszeń, dyrektor wykonawcza Kompanii Leśnej. — Fakt, że globalny gracz, jakim jest Terex, powierzył nam reprezentowanie swojej marki, jest dla nas ogromnym wyróżnieniem i efektem wieloletniej pracy zespołu.

 

Grupa Terex to jeden z największych na świecie producentów maszyn budowlanych i przemysłowych. Jej oferta obejmuje m.in. żurawie, podnośniki, przenośniki taśmowe oraz sprzęt do kruszenia i przesiewania materiałów. Green-Tec jako marka w strukturze Terex koncentruje się na rozwiązaniach dla zieleni miejskiej, leśnictwa, drogownictwa, kolei i sektora energetycznego.

 

Partnerstwo Green-Tec i Kompanii Leśnej to wyraźny sygnał, że polski rynek maszyn leśnych i komunalnych zyskuje dostęp do najwyższej klasy technologii oraz profesjonalnego wsparcia technicznego. To także otwarcie nowego rozdziału w rozwoju infrastruktury zielonej w Polsce.

 

Fot i materiały: Kompania Leśna

 

W ramach programu „Tarcza Wschód” Wojsko Polskie prowadzi intensywne prace nad budową systemu umocnień granicznych. Nowe zapory przeciwczołgowe, rowy, kamery, systemy antydronowe i elementy inżynieryjne mają uczynić wschodnią granicę najbezpieczniejszym odcinkiem granicznym w Europie. Aby wzmocnić te zabezpieczenia, MON ogłosiło zapotrzebowanie na ciężki sprzęt.

 

Regionalna Baza Logistyczna ogłosiła przetarg na dostawę ciężkich spycharek – niezbędnych do przygotowania terenu, wykonywania rowów przeciwczołgowych i urządzeń terenowych. Budżet przeznaczony na realizację zamówienia to ok. 49 mln zł brutto. W przetargu wystartowały dwie firmy:

 

FULL Maszyny Budowlane sp. z o.o. z ofertą o wartości około 30 361 320 zł brutto oraz Bergerat Monnoyeur sp. z o.o. z ofertą o wartości około 26 334 764,94 zł brutto.

 

Planowane jest zakupienie łącznie 22 spycharek, z czego 17 w podstawie oraz 5 w opcji. Nowy sprzęt zostanie pomalowany na matowy odcień khaki RAL 6006 – zapewniając wojskowy charakter i kamuflaż.

 

Celem zakupu jest wzmocnienie zdolności inżynieryjnych Wojska Polskiego w zakresie realizacji infrastruktury obronnej. Sprzęt będzie służył między innymi do formowania rowów przeciwpancernych i przygotowania stref zaminowanych oraz do
wykonywania pasów terenu pod przyszłe fortyfikacje.

 

Źródło: defence24.pl

Fot.: Jason Jarrach (unsplash)

Podczas wydarzenia „Zero Boundaries: LiuGong BEV Experience” zorganizowanego w regionalnej siedzibie LiuGong UK w Portsmouth, firma zaprezentowała swoje zaawansowane elektryczne maszyny budowlane oraz ogłosiła strategiczne zobowiązanie do dalszego rozwoju na rynku brytyjskim.

 

Wśród zaproszonych gości znaleźli się liderzy branży, przedstawiciele kluczowych organizacji i instytucji, w tym Viki Bell, dyrektor generalna Construction Equipment Association (CEA), oraz Ross McNally, szef Hampshire Chamber of Commerce. Uczestnicy mieli okazję zapoznać się z przełomowymi technologiami BEV oraz planami firmy na przyszłość.

 

Wizja inteligentnej i zrównoważonej przyszłości

 

Howard Dale, prezes LiuGong Europe, podkreślił strategiczne znaczenie Wielkiej Brytanii w kontekście globalnej ekspansji firmy:

 

– Budujemy silną i zrównoważoną przyszłość – zarówno w Europie, jak i tutaj, w Wielkiej Brytanii – powiedział Dale. – Chcemy dostarczać inteligentne maszyny elektryczne i stać się światowym liderem w dziedzinie technologii i sprzętu budowlanego.

 

Wizja ta opiera się na strategii „Three TOTAL”, która koncentruje się na pełnej globalizacji, kompleksowych rozwiązaniach oraz inteligentnych technologiach.

 

Lider technologii BEV

 

Harry Mellor, dyrektor ds. produktów LiuGong w Europie, przedstawił plany rozwoju firmy w zakresie pojazdów elektrycznych. Do 2027 roku LiuGong planuje wprowadzić na rynek europejski wszystkie główne kategorie produktów, a do 2030 roku objąć 85% całkowitego wolumenu rynku.

 

Wśród nowości znalazł się plan BEV Model Plan 2026, obejmujący 10 nowych maszyn, w tym pierwsze elektryczne ładowarki boczne, reach stackery i wózki widłowe. Szczególną uwagę zwróciły nowe modele: 95-tonowy 995FE i 35-tonowy 8110TE.

 

– Mamy ponad 10 500 maszyn BEV w eksploatacji na całym świecie. Najbardziej eksploatowana jednostka przekroczyła 20 000 godzin pracy – dodał Mellor. – To pokazuje nie tylko innowacyjność, ale i trwałość naszych rozwiązań.

 

Perspektywa branżowa i znaczenie lokalne

 

Viki Bell z CEA doceniła szerokość oferty i dojrzałość technologii LiuGong:

 

– Potencjał tych maszyn pozytywnie mnie zaskoczył. Coraz więcej operatorów preferuje maszyny elektryczne, a LiuGong ma partnerów, którzy potrafią dostarczyć pełne rozwiązania dla rynku brytyjskiego – powiedziała.

 

Z kolei Ross McNally podkreślił wagę regionalnych partnerstw i wkład firmy w rozwój przedsiębiorczości w Hampshire:

 

– LiuGong jest przykładem innowacyjności i przedsiębiorczości, które chcemy wspierać jako fundament brytyjskiej gospodarki – zaznaczył.

 

Partnerstwo i przyszłość

 

Podczas wydarzenia ogłoszono podpisanie nowej umowy dealerskiej z Dragon Plant Sales (Walia) oraz rozszerzenie współpracy z Lloyd Ltd na północno-zachodnią Anglię i Szkocję.

 

Holcim UK, jeden z partnerów LiuGong, zapowiedział finalizację zamówienia 20 elektrycznych ładowarek kołowych na 2025 rok. – Nasi operatorzy nie chcą już wracać do maszyn spalinowych. To duża zmiana kulturowa w naszej organizacji – powiedział Paul Mitchinson, szef działu sprzętu i utrzymania w Holcim UK.

 

Kierunek: Zrównoważony rozwój

 

– To wydarzenie to jasny sygnał, dokąd zmierzamy jako firma – podsumował Howard Dale. – Mamy odpowiednich ludzi, odpowiednich partnerów i produkty, które pozwalają nam kształtować mądrzejszą i bardziej zrównoważoną przyszłość branży budowlanej.

 

Wybór studiów budowlanych to decyzja o przyszłości zawodowej u podstaw. Kierunek oferuje ścieżki w projektowaniu konstrukcji, nadzorze, inwestycjach infrastrukturalnych czy realizacji dużych inwestycji budowlanych. Warto więc wiedzieć, które uczelnie dają najlepsze przygotowanie do kariery i osiągnięcia sukcesu zawodowego.

 

Na podstawie najnowszych wyników z Rankingu Kierunków Studiów Perspektywy 2025, dwa wiodące ośrodki – Politechnika Śląska i Politechnika Wrocławska – zajęły równorzędne, pierwsze miejsce w kategorii budownictwa. To awans dla Politechniki Śląskiej, która wcześniej była sklasyfikowana na czwartym miejscu, a wspólna pozycja z Politechniką Wrocławską potwierdza, że oba ośrodki oferują solidne fundamenty wiedzy i umiejętności oraz wysoki prestiż.

 

Tuż za liderami, na równi, uplasowały się Politechnika Gdańska i Politechnika Warszawska, zajmując ex aequo trzecią pozycję. Na piątym miejscu znalazła się Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki, natomiast szóste miejsce dzielą: Akademia Górniczo‑Hutnicza w Krakowie i Politechnika Lubelska. Do pierwszej dziesiątki trafiły również Politechnika Białostocka, Politechnika Poznańska oraz Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie i Politechnika Łódzka.

 

Ranking oceniał uczelnie według sześciu czynników: prestiżu, potencjału naukowo‑dydaktycznego, umiędzynarodowienia, jakości kształcenia i sytuacji absolwentów na rynku pracy. W przypadku budownictwa zastosowano także wskaźnik EngiRank, mierzący efektywność kształcenia w dziedzinach inżynieryjnych.

 

Czołówka ukazuje różnorodną ofertę edukacyjną. Politechnika Wrocławska słynie z silnego powiązania z przemysłem i praktycznego podejścia. Politechnika Śląska wyróżnia się stabilną pozycją i wsparciem ze strony lokalnych firm budowlanych. Politechniki Gdańska i Warszawska zapewniają coraz bogatsze programy, uwzględniające nowe technologie i zrównoważone budownictwo.

 

Dla kandydatów najważniejsze pozostaje zwrócenie uwagi na kilka zagadnień: wartość uczelni w danej specjalizacji, dostęp do laboratoriów, sposób prowadzenia zajęć praktycznych, równowaga między teorią a praktyką, a także wsparcie w zdobywaniu zatrudnienia poprzez staże i partnerstwa z branżą. Uzyskana po studiach wiedza powinna być potwierdzona umiejętnościami – osoby z dyplomem budownictwa mają przed sobą wiele ścieżek zawodowych, ale równie istotne są referencje i doświadczenie zdobyte już w trakcie nauki.

 

Podsumowując – rankingi Perspektyw jednoznacznie wskazują Politechnikę Śląską i Politechnikę Wrocławską jako dwa najlepsze miejsca do studiowania budownictwa w Polsce. Tuż za nimi plasują się renomowane techniczne uczelnie stołeczna i portowa. Dobrze przygotowany kandydat, analizując ofertę kierunku, znajdzie tam solidne wsparcie dla swojej przyszłej kariery inżyniera budownictwa.

 

 

Źródło: Ranking "Perspektyw"

Fot.: Debby Huston (unsplash)

Nowa strategia koncernu HD Hyundai zakłada stworzenie zjednoczonego podmiotu – HD Construction Equipment – który ma stać się jednym z globalnych liderów w branży maszyn budowlanych.

 

W ramach szeroko zakrojonego planu rozwoju, HD Hyundai ogłosiło połączenie dwóch spółek zależnych – HD Hyundai Construction Equipment oraz HD Hyundai Infracore – w jeden, silny podmiot: HD Construction Equipment. Nowa firma oficjalnie rozpocznie działalność 1 stycznia 2026 roku, operując pod dwiema markami: HYUNDAI i DEVELON.

 

– Ta fuzja będzie motorem zrównoważonego wzrostu działu sprzętu budowlanego HD Hyundai, pomagając nam wzmocnić naszą pozycję na rynku globalnym i stanowiąc znaczący kamień milowy w rozwoju koreańskiej branży sprzętu budowlanego – powiedział Cho Young-cheul, prezes i dyrektor generalny HD Hyundai XiteSolution.

 

Cel: światowy lider i 11 miliardów dolarów przychodów

 

Strategicznym celem połączenia jest osiągnięcie przychodów na poziomie 14,8 biliona KRW (ok. 11 miliardów USD) do 2030 roku, co ma umocnić pozycję HD Hyundai jako kluczowego gracza na rynku globalnym. Nowo powstała spółka będzie dysponować skonsolidowanymi przychodami wynoszącymi około 8 bilionów KRW (6,15 miliarda USD).

Decyzja o fuzji zapadła 1 lipca podczas posiedzeń zarządów obu spółek. Kolejnym krokiem będzie nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy zaplanowane na 16 września 2025 r., które wraz z przeglądami regulacyjnymi sformalizuje proces połączenia.

 

Celem integracji jest zwiększenie elastyczności rynkowej w obliczu rosnącej konkurencji i globalnej niepewności. Poprzez uspójnienie procesów decyzyjnych, HD Construction Equipment chce skuteczniej reagować na zmieniające się potrzeby klientów i inwestować w nowoczesne technologie.

 

Zrównoważony rozwój i przyszłościowe inwestycje

 

Nowy podmiot skoncentruje się na zrównoważonym wzroście, dywersyfikacji źródeł przychodów oraz budowie przewagi technologicznej. Plan zakłada:

 

- Optymalizację linii produktowych i specjalizację zakładów produkcyjnych w różnych regionach świata.

- Rozszerzenie oferty o maszyny kompaktowe oraz rozwój pełnej gamy sprzętu – od małych po największe maszyny budowlane.

- Inwestycje w rozwój silników o wysokim potencjale oraz rozbudowę usług posprzedażowych – w tym serwis i sprzedaż części zamiennych.

- Wzmacnianie działu R&D, który będzie odpowiedzialny za tworzenie inteligentnych i zelektryfikowanych rozwiązań sprzętowych.

Fuzja przez wymianę akcji

 

Proces połączenia zostanie przeprowadzony poprzez wymianę akcji – za każdą akcję zwykłą HD Hyundai Infracore akcjonariusze otrzymają 0,1621707 akcji zwykłych HD Hyundai Construction Equipment.

 

Dzięki tej transformacji, HD Hyundai stawia odważny krok w kierunku przyszłości, umacniając swoją pozycję na arenie międzynarodowej i torując drogę do innowacyjnego, zrównoważonego rozwoju w sektorze maszyn budowlanych.

Ładowarka kołowa Cat 980 GC została zaprojektowana jako rozwiązanie dla zastosowań ogólnobudowlanych, z naciskiem na prostotę obsługi, ograniczone zużycie paliwa i zoptymalizowane koszty eksploatacyjne. Jest to maszyna w śrdniej klasie wagowej, przeznaczona do typowych zadań załadunkowych, zrównoważona pomiędzy osiągami a ekonomią użytkowania.

 

W maszynie znajdziemy silnik Cat C13A o pojemności 12,5 litra, spełniający normy emisji spalin EU Stage V. Jednostka generuje moc 293 kW przy 1700 obr./min i współpracuje z układem napędowym typu powershift o czterech biegach do przodu i czterech do tyłu. Napęd zapewnia maksymalną prędkość jazdy do 39,8 km/h. Układ kierowniczy i hydrauliczny korzysta z pomp o zmiennej wydajności, dostosowujących się do aktualnego zapotrzebowania na przepływ, co ogranicza straty energetyczne.

 

CM20250319 5b36e 3f6c3

Wersja GC wykorzystuje konstrukcję ramienia ładowarki Z-bar. Daje to wysoką siłę podnoszenia, istotną przy pracy z ciężkimi materiałami. Dostosowana gama łyżek Performance Series obejmuje pojemności od 4,3 do 5,8 m³.

 

Masa robocza maszyny w typowej konfiguracji sięga 29,8 tony. Konstrukcja przystosowana jest do pracy z systemem szybkiej wymiany narzędzi Cat Fusion™. Opcjonalnie dostępne są trzecia linia hydrauliczna oraz mosty z ograniczonym poślizgiem (LSD), poprawiające trakcję w wymagającym terenie.

 

Maszyna wyposażona jest standardowo w system monitorowania VisionLink, który zbiera dane o lokalizacji, zużyciu paliwa, godzinach pracy i kodach usterek, ułatwiając zarządzanie flotą i ograniczanie kosztów przestojów. Opcjonalny system ważenia Cat Payload umożliwia ważenie materiału w czasie rzeczywistym podczas załadunku, bez potrzeby przerywania pracy.

 

Pod względem konstrukcyjnym model 980 GC został zaprojektowany z myślą o prostocie serwisowania i łatwej obsłudze przez operatora. Dostęp serwisowy do punktów kontrolnych umieszczony jest na poziomie gruntu. Kabina wyposażona została w podstawowe funkcje ergonomiczne, bez rozbudowanych opcji automatyzacji typowych dla modeli z serii XE.

 

Cat 980 GC stanowi uzupełnienie oferty ładowarek średniej wielkości, oferując kompromis między osiągami a kosztami eksploatacji. Zastosowanie tej maszyny ma uzasadnienie tam, gdzie nie jest wymagana zaawansowana automatyka czy wysoka intensywność pracy, a kluczowe są przewidywalne koszty i prosta konfiguracja.

 

Źródło: materiały prasowe CAT

 

Firma DEVELON ogłosiła wprowadzenie istotnych modyfikacji w koparkach kołowych o masie od 14 do 21 ton. Zmiany te obejmują pięć modeli średniej klasy wagowej: DX140W-7K, DX160W-7K, DX165WR-7K, DX170W-7K i DX190W-7K. Modernizacja modelu DX210W-7K, o masie 21 ton, planowana jest na lipiec 2025 roku. Nowe oznaczenia „-7K” odzwierciedlają szereg ulepszeń technicznych, które zwiększają parametry użytkowe maszyn, podnoszą bezpieczeństwo i poprawiają komfort pracy operatora.

 

W modelach DX140W-7K i DX160W-7K zastosowano silnik Develon DL06V spełniający normy emisji spalin Stage V. Jednostka ta oferuje moc 113,6 kW (152 KM), czyli o 11 proc. więcej niż wcześniej. Wersja DX165WR-7K, charakteryzująca się mniejszym promieniem skrętu, została wyposażona w silnik Perkins 1204J o mocy 102,1 kW (137 KM). Modele DX190W-7K i DX210W-7K także otrzymały silnik Develon DL06V, który w zależności od konfiguracji generuje moc odpowiednio 129,8 kW (174 KM) i 141 kW (189 KM).

 

DX165WR Application Develon photoLucHilderson D601148 20210901 300dpi

W nowych modelach DX140W-7K, DX160W-7K i DX165WR-7K wprowadzono zmiany w układzie hydraulicznym i napędowym. Modernizacja głównej pompy hydraulicznej oraz zwiększony zakres objętości roboczej silnika jazdy przekładają się na lepszą dynamikę przyspieszania, wyższą prędkość maksymalną oraz zwiększoną siłę trakcyjną. Udoskonalono również przekładnię, poprawiając przeniesienie momentu obrotowego na osie.

 

Zmodernizowana kabina operatora została wyposażona w nowy, 12-calowy panel wskaźników o rozdzielczości Full HD, działający na systemie Android 10. Funkcja podziału ekranu umożliwia jednoczesne korzystanie z kilku narzędzi, poprawiając ergonomię i efektywność pracy. Większy ekran poprawia czytelność danych i zmniejsza zmęczenie wzroku operatora.

 

Nowe modele spełniają wymagania normy bezpieczeństwa EN 474:2022. Obraz z kamer pokazujący tył i prawą stronę maszyny jest wyświetlany na monitorze bez przerwy, niezależnie od trybu pracy. Opcjonalny system Smart All-Around Viewing Monitor (SAVM) umożliwia dodatkowe wyświetlanie widoku z góry, a także wykrywa obecność osób wokół maszyny. System oparty na sztucznej inteligencji identyfikuje zarówno osoby stojące, jak i poruszające się, i ostrzega operatora sygnałami wizualnymi i dźwiękowymi.

 

Nowością jest także radar montowany z tyłu maszyny, który zastępuje wcześniejsze czujniki ultradźwiękowe. W modelach WEX-7K radar wykrywa obiekty w zasięgu do 6 metrów, dzieląc strefy na ostrzegawczą (3–6 m) i krytyczną (do 3 m). W modelu DX165WR-7K ze względu na konstrukcję dolnego osprzętu wykrywanie ograniczono do zakresu 3–6 m.

 

Dodatkowo nowe modele oferują opcję montażu haka holowniczego wraz z pełną konfiguracją do obsługi przyczep. Obejmuje to systemy mocowania, przewody hamulca hydraulicznego oraz obsługę elektryczną lamp i funkcji przyczepy.

 

DX165WR Studio photoLucHilderson D8508189 20210831 co

 

Modernizacja koparek Develon klasy średniej stanowi istotny krok w stronę poprawy ich osiągów, bezpieczeństwa i ergonomii pracy, odpowiadając na rosnące wymagania rynku i operatorów.

 

Chaos informacyjny generuje duże koszty w budowlance. Według raportu Information Loss in Construction aż 90 proc. inwestycji nie kończy się na czas, a straty wynikające z błędnych lub brakujących danych na świecie szacowane są na 1,8 biliona dolarów rocznie.

 

Skąd bierze się tak potężny problem, z którym większość firm po prostu funkcjonuje na codzień? Niespójne notatki z budowy, nieczytelne formularze, utracone e-maile czy wiadomości od byłych pracowników – to najczęstsze przykłady. Według raportu Information Loss in Construction przygotowanego przez firmę PlanRadar, nieefektywna wymiana informacji to jedno z największych, a zarazem najmniej widocznych zagrożeń dla rentowności inwestycji.

 

Co ciekawe, mimo globalnej cyfryzacji i licznych ułatwień organizacyjnych, branża wciąż bazuje na rozwiązaniach analogowych: papierowych protokołach, ustnych ustaleniach, niesystematycznych spotkaniach. W efekcie decyzje są podejmowane na podstawie niepełnych danych, a niedopowiedzenia między zespołami skutkują błędami, przestojami i dodatkowymi kosztami.

 

Centralizacja dokumentacji i uporządkowanie informacji mogą przesądzić o powodzeniu projektu - informuje PlanRadar. Nadal jednak wielu wykonawców nie wdraża cyfrowych narzędzi z powodu ograniczeń czasowych, braku zasobów lub braku wiedzy.

Zgodnie z raportem Autodesk i FMI, niemal jedna trzecia pracowników sektora budowlanego otrzymuje dane niekompletne lub niedokładne. W firmach, które nie wdrożyły jeszcze formalnej strategii zarządzania danymi, najczęściej wskazywanymi powodami były: koszty lub brak zasobów (40 proc.), brak wsparcia organizacyjnego (36 proc.) oraz przeciążenie pracą i niejasność co do pierwszych kroków (również 36 proc).

 

– Informacja to dzisiaj waluta w projektach budowlanych. Z naszego doświadczenia wynika, że firmy, które wprowadzają scentralizowane zarządzanie dokumentacją, szybciej podejmują decyzje i unikają powtarzalnych błędów. Nie chodzi tylko o to, że dane są w jednym miejscu. Chodzi o to, że są aktualne, dostępne dla wszystkich stron i możliwe do prześledzenia w czasie rzeczywistym. W erze niedoboru kadr i presji kosztowej, to często jedyna realna przewaga – mówił Krzysztof Studziński, Regional Manager PlanRadar w Polsce.

 

W dzisiejszych czasach skuteczna komunikacja w projektach budowlanych to nie tylko narzędzie, ale warunek powodzenia. Dobrze zorganizowany przepływ informacji redukuje stres, błędy i rotację zespołu, a inwestorzy zyskują lepszą kontrolę nad budżetami i harmonogramem.

 

– Na każdej budowie mamy co najmniej kilkanaście źródeł informacji: harmonogramy, ustalenia z inspektorami, zgłoszenia z placu budowy. Bez spójnego systemu te dane się rozjeżdżają – mówił Krzysztof Studziński.

 

Autorzy raportu podkreślają, że dostęp do wysokiej jakości danych i ich porządkowanie za pomocą cyfrowych narzędzi – takich jak aplikacje mobilne, modele BIM czy czujniki IoT – jest dziś nie luksusem, a koniecznością. To właśnie inwestorzy i kierownicy projektów, którzy konsekwentnie wdrażają technologie, lepiej radzą sobie z realizacją celów kosztowych i czasowych.

 

Utrata danych w projekcie budowlanym to nie tylko ryzyko opóźnień – to także realne zagrożenie dla budżetu, jakości i bezpieczeństwa prac. Brak dostępu do rzetelnych informacji komplikuje współpracę pomiędzy uczestnikami inwestycji i znacząco obniża efektywność.

 

Źródło: PlanRadar

Fot.: Conny Schneider (unsplash)

W dniach 24-26 czerwca 2025 na terenie siemiatyckiej fabryki maszyn recyklingowych Pronaru miało miejsce wyjątkowe wydarzenie – otwarcie nowego, rozbudowanego Centrum Wystawowego Pronar.

 

Pronar to w 100 proc. polska firma, która przez ponad 37 lat działalności zyskała pozycję światowego lidera w dziedzinie produkcji maszyn rolniczych, komunalnych i recyklingowych, a także komponentów, takich jak np.: felgi, elementy układów pneumatyczno-hydraulicznych, osie, przekładnie, napędy gąsienicowe oraz układy jezdne, czy wyroby z tworzyw sztucznych.

 

Istniejące od 15 maja 2021 roku unikatowe Centrum Wystawowe Pronar w Siemiatyczach każdego dnia otwierało się na odwiedzających. Można się tu zapoznać się z historią firmy, jej możliwościami oraz pełną ofertą produkowanych maszyn i urządzeń.

 

Decyzją Prezesa Rady Właścicieli Pronar Sergiusza Martyniuka, na przełomie kilku miesięcy Centrum uległo znacznej rozbudowie oraz kompletnej zmianie aranżacji, aby dopasować się nie tylko do oczekiwań jego gości, ale również do stale zmieniających się trendów marketingowych.

 

Nowe Centrum Wystawowe Pronar w Siemiatyczach to stała ekspozycja ulokowana w czterech halach wystawowych o łącznej powierzchni niemal 12 000 metrów kwadratowych, Plac Wystawowy i Poligon Doświadczalny:

 

Hale D01 66

Hala nr 1 – niegdyś skupiała w sobie niemal wszystkie wydziały Pronaru. Dziś przedstawiona została tutaj bogata, 37-letnia historia firmy, możliwości produkcyjne, potencjał własnego Centrum Badawczo-Rozwojowego w Narwi, własna hurtownia stali oraz Wydział Recyklingu z bogatą ofertą maszyn dostosowanych do przetwarzania różnych odpadów.

 

Hala nr 2 – wcześniej zajmował ją Wydział Kół Tarczowych. Obecnie swoje miejsce znalazły tutaj następujące wydziały: Pneumatyki i Hydrauliki, Tworzyw Sztucznych, Wulkanizacji Taśm Przenośnikowych, Wiązek oraz Wózków Widłowych. Każdy z nich przedstawia nie tylko gotowe wyroby i półprodukty, ale także możliwości produkcyjne.

 

Hala nr 3 – pierwsza część z tej nowo zbudowanej hali poświęcona została Wydziałowi Maszyn Komunalnych, w którym odnaleźć można wiele urządzeń dostosowanych do letniego i zimowego utrzymywania dróg. Swoje miejsce znalazły tutaj także ciągniki koreańskiej marki TYM, której to Pronar jest autoryzowanym dystrybutorem w Polsce. Drugą część tej hali zajmuje bogata i interaktywna ekspozycja maszyn przeznaczonych dla przemysłu rolniczego – przyczep, rozrzutników oraz maszyn zielonkowych.

 

Hala nr 4 – druga z nowo zbudowanych hal została w całości zagospodarowana przez prężnie działający Wydział Osi oraz Wydział Kół Tarczowych. Zaprezentowano tutaj nie tylko szeroką ofertę kół tarczowych do maszyn wolnobieżnych w rozmiarach od 4 do 54 cali i opon, ale także sprawdzone układy zawieszenia, osie, przekładnie i napędy gąsienicowe.

 

Plac Wystawowy – stanowiący ekspozycję niemal 300 różnego rodzaju maszyn i urządzeń dostosowanych do potrzeb rolnictwa, transportu, budownictwa, drogownictwa i branży komunalnej.

 

Poligon Doświadczalny – miejsce to poświęcono wyłącznie maszynom recyklingowym, na którym to goście mogą zobaczyć je w ich naturalnym środowisku – podczas przetwarzania różnego rodzaju odpadów.

 

DJI 0798

Ceremonia otwarcia nowego Centrum Wystawowego Pronar w Siemiatyczach trwała aż trzy dni. Wśród gości Centrum odwiedzili między innymi:

Larissa Jumagaliyeva – Radca Handlowy Ambasady Republiki Kazachtanu w Rzeczypospolitej Polskiej

Magdalena Kołakowska z delegacją z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu

Jarosław Antychowicz – Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku

Mariusz Cieślik – Starosta siemiatycki

Piotr Rybak – Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Siemiatyczach

prof. Zygmunt Mierczyk z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie

Dealerzy i dystrybutorzy maszyn Pronaru z Polski i świata

Pracownicy, Kadra Kierownicza i Dyrektorska firmy Pronar

 

Każdy dzień uroczystej celebracji rozpoczynał się od wycieczki po nowym Centrum Wystawowym Pronar – przedstawieniu historii firmy, możliwości produkcyjnych oraz oferty poszczególnych wydziałów firmy. Kolejnym punktem była prezentacja maszyn znajdujących się na Placu Wystawowym. Zaproszeni goście zapoznali się tutaj z bogatą ofertą produkowanych przez Pronar maszyn i urządzeń dostosowanych do różnych branży. Kolejną z przygotowanych atrakcji była wizyta wewnątrz hal produkcyjnych siemiatyckiej fabryki, w której powstają maszyny recyklingowe. Goście na własne oczy przekonali się, jak krok po kroku są one produkowane – od technologii cięcia, przez przygotowanie produkcji, spawanie, malowanie, kończąc na finalnym montażu oraz kontroli jakości. Swoje możliwości pokazał także Poligon Doświadczalny, na którym to zorganizowany został pokaz działania i pracy maszyn recyklingowych podczas przetwarzania różnych rodzajów odpadów.

 

Po pokazach zaproszeni goście udali się ponownie do Centrum Wystawowego Pronar, w którym to odbyły się okolicznościowe przemówienia Prezesa Rady Właścicieli Pronar – p. Sergiusza Martyniuka oraz zaproszonych gości. Zwieńczeniem każdego dnia celebracji był koncert Zespołu Artystycznego Pronar pod batutą prof. Wioletty Miłkowskiej. Na tym zakończyła się część oficjalna uroczystości, po której wszyscy goście udali się na uroczysty bankiet, który był okazją do licznych rozmów.

W kwietniu i maju 2024 r. Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) prowadziło konsultacje publiczne projektu ustawy o certyfikacji wykonawców zamówień publicznych.

 

Mówiąc krótko, certyfikacja wykonawców polega na tym, że wykonawca w przetargach publicznych będzie wykazywać spełnianie wymagań za pomocą certyfikatu - dokumentu wydanego niezależną jednostkę certyfikującą. Jednostka certyfikująca będzie musiała zweryfikować wykonawcę, a także czuwać nad aktualnością certyfikatów.

 

Zgodnie z projektem jeden dokument miał zastąpić szereg innych składanych przez wykonawcę zamawiającemu, jednostka certyfikująca ma dbać o aktualność certyfikatu i dawać zamawiającym gwarancję prawdziwości certyfikatu, koszt certyfikatu ma być stosunkowo niski, a przystąpienie do niego fakultatywne.

 

Zgodnie z uzyskanymi informacjami, projekt wzbudza kontrowersje zarówno wśród zamawiających, jak strony społecznej.

 

11 kwietnia 2025 roku projekt trafił do Sejmu, skąd powędrowała do Komisji Gospodarki i Rozwoju. Podczas obrad Komisji pojawiły się mocne głosy mówiące, że projekt należy porzucić i że jest spóźniony. Sprawozdanie Komisji - trzykrotnie już przesuwane z początkowego terminu 2 czerwca - ma się ukazać 10 lipca 2025 roku.

 

Przeciwnicy projektu twierdzą, że zaplanowane rozwiązania są fasadowe, a wykonawcy nie zobaczą realnych korzyści z ich wykorzystania. Dodatkowo, wskazywali na dużą objętość przepisów, rosnącą liczbę możliwych sporów dotyczących prawdziwości certyfikatów oraz zbyt szeroki zakres certyfikacji. Uwagi do projektu zgłosił między innymi Sąd Najwyższy - w zakresie objęcia certyfikacją dynamicznie się zmieniających sytuacji finansowej i ekonomicznej wykonawców - czy Krajowa Izba Radców Prawnych - dotyczące procesu samooczyszczenia, czyli "self-cleaningu", przez jednostkę certyfikującą, a nie przez każdego zamawiającego.

 

 

Fot.: Arisa Chattasa (unsplash)

Zarówno przemysł poza drogowy, jak i morski przechodzą znaczącą transformację, w której na pierwszym planie znajdują się zrównoważony rozwój i efektywność. W miarę jak świat wkracza w tę Nową Erę, firma John Deere Power Systems (JDPS) jest zaangażowana w dostarczanie różnorodnych rozwiązań.


Generalny przedstawiciel silników John Deere w Polsce, firma TECHBUD podkreśla, iż dzięki sprawdzonej wiedzy oraz zaangażowaniu w innowacje umożliwia swoim klientom osiąganie sukcesów i napędzanie postępu na rynkach, które obsługuje – w tym w przemyśle, rolnictwie, leśnictwie, górnictwie, napędach generatorów oraz zastosowaniach morskich.


„Opracowujemy technologie, które nie tylko odpowiadają na dzisiejsze potrzeby, ale również przewidują wyzwania, przed którymi stanie nasza branża w nadchodzących latach. Uważamy, że przyszłość mocy nie definiuje się przez jedno rozwiązanie, lecz przez gamę opcji, które pozwalają naszym klientom wybrać to najlepsze dla ich operacji.” – Nick Block, dyrektor ds. globalnego marketingu i sprzedaży w John Deere.

 

grafika 2 artykuł 08.2025

 

Sprawdzona wydajność silników diesla

 

Nasze zaawansowane silniki Diesla oferują zoptymalizowaną wydajność, efektywność i niezawodność, spełniając wymagania najbardziej wymagających zastosowań na świecie. Nowa generacja silników John Deere obejmuje modele JD4, JD9, JD14 i JD18. Niezależnie od tego, czy chodzi o silniki stworzone specjalnie do różnorodnych potrzeb budowlanych, czy zoptymalizowane wersje sprawdzonych modeli, dążymy do dostarczania naszym klientom niezawodnych, potężnych i efektywnych rozwiązań dla przyszłości przemysłu budowlanego i urządzeń przemysłowych.

 

 

Kompleksowe wsparcie posprzedażowe

 

John Deere stawia na maksymalizację żywotności i wydajności sprzętu, oferując kompleksowe rozwiązania posprzedażowe oraz wsparcie globalnej sieci, liczącej ponad 9 000 punktów dealerskich. Nasza wielopoziomowa oferta części zapewnia opcje dla różnych budżetów i pomaga zapewnić klientom dostęp do niezbędnych komponentów utrzymujących ich urządzenia w pełnej sprawności. Oprócz doświadczonych ekspertów ds. silników i najwyższej klasy części posprzedażowych, oferujemy kompletny pakiet serwisowy – Lifecycle Service Solution. W jego skład wchodzą m.in. plany konserwacji silników, program ochrony PowerGard™ oraz usługa John Deere Connected Support™, umożliwiając tym samym niezakłóconą pracę sprzętu napędzanego przez John Deere.

 

 

Potężny potencjał elektryfikacji

 

Koncentrując się na odpowiadaniu na zmieniające się potrzeby klientów w różnych segmentach sprzętowych, współpracujemy z firmą KREISEL Electric (KREISEL) przy projektowaniu baterii o wysokiej gęstości energii, które dostarczają znaczną moc. Technologia baterii KREISEL znajduje zastosowanie w wielu dziedzinach – od rolnictwa, przez budownictwo i przemysł morski, aż po górnictwo, obsługę materiałów oraz pojazdy specjalistyczne. Wraz z KREISEL zaprojektowaliśmy baterie z systemem Dynamic Performance Management, wykorzystującym opatentowaną technologię chłodzenia zanurzeniowego ogniw oraz nowoczesne systemy oprogramowania. Rozwiązanie to optymalizuje codzienną wydajność, żywotność oraz działanie w ekstremalnych temperaturach, jednocześnie spełniając – a często przewyższając – standardy bezpieczeństwa branżowego. Uważamy, że dla sukcesu sprzętu budowlanego z napędem elektrycznym równie kluczowa jest budowa solidnego ekosystemu ładowania. Dlatego John Deere angażuje się w dostarczanie rozwiązań do ładowania, które są tak wszechstronne i elastyczne, jak miejsca pracy, które obsługują.

 

grafika 3 artykuł 08.2025

 

Zrównoważona moc dla zmieniającego się świata

 

Razem z naszymi klientami ewoluujemy, aby dostarczać sprawdzone i wydajne rozwiązania energetyczne na przyszłość. Jesteśmy zaangażowani w budowę zrównoważonej przyszłości dzięki zdywersyfikowanemu podejściu, które maksymalizuje wydajność, jednocześnie minimalizując wpływ na środowisko. Dokładnie monitorujemy regionalne różnice dotyczące źródeł energii i paliw, aby móc oferować najbardziej obiecujące odnawialne paliwa oraz rozwiązania hybrydowe i bateryjno-elektryczne. Analizując globalny rynek paliw odnawialnych, hybrydowych rozwiązań i technologii bateryjno-elektrycznych, dostosowujemy naszą ofertę do potrzeb klientów na całym świecie. Wkraczając w Nową Erę w Świecie Mocy, John Deere rozumie unikalne wymagania różnorodnych branż, którym służymy i zobowiązuje się do dostarczania zaawansowanych, zrównoważonych rozwiązań energetycznych umożliwiających prosperowanie w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu.

 

Więcej szczegółowych informacji na temat nowych silników i związanych z nimi możliwości można uzyskać u generalnego przedstawiciela firmy TECHBUD, oferującej jednostki w wersjach standardowych oraz indywidualnie dobrane rozwiązania dostosowane do potrzeb klienta. TECHBUD specjalizuje się także w naprawach głównych i bieżących silników przemysłowych – zarówno benzynowych jak wysokoprężnych.

 

 

Związek Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych zwrócił się do ministra Infrastruktury Dariusza Klimczaka z pytaniem o prace nad rozwiązaniem problemu zarjestrowanych w Polsce ciągników rolniczych sprowadzonych z państw trzecich, które nie spełniają unijnych przepisów.

 

Konkretnie przedstawiciele ZPiDMR pytali o prace nad wprowadzeniem „abolicji”, tzn. utrzymania w mocy wcześniej dokonanych rejestracji pojazdów niespełniających norm.

 

"Jako Związek stoimy na stanowisku, że użytkowanie, szczególnie w celach zarobkowych, nielegalnych w UE maszyn, wpływających negatywnie na środowisko, jest niedopuszczalne" - czytamy na łamach strony internetowej Związku.

 

W odpowiedzi Ministerstwo potwierdziło plany utrzymania rejestracji ciągników bez homologacji, by nie obciążać rolników, którzy nabyli ciągniki w dobrej wierze. Jednocześnie w odpowiedzi Ministerstwa czytamy: „Wskazany powyżej projektowany przepis uznający wcześniej dokonane rejestracje nie zdejmie zatem z podmiotów gospodarczych odpowiedzialności za wprowadzenie do obrotu w Polsce ciągników rolniczych niespełniających unijnych wymogów”.

 

Związek Producentów i Dystrubutorów Maszyn Roboczych walczy z wprowadzaniem na rynek maszyn nie spełniających wymogów dotyczących bezpieczeństwa i ochrony środowiska.

 

"Chodzi tu o bezpieczeństwo użytkowników maszyn oraz dbałość o środowisko. Ale także o to, by wszyscy dystrybutorzy maszyn, działający na wspólnym rynku, konkurowali ze sobą na równych, uczciwych zasadach" - czytamy na stronie Związku. Jednocześnie Związek zauważa, że proceder jest powszechny, a na rynku działa wiele podmiotów wprowadzających maszyny niezgodne z przepisami.

 

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty 11 firmom i 5 menedżerom, w związku z podejrzeniem porozumienia na rynku dystrybucji maszyn marki Valtra, Fendt i Massey Fergusson.

 

– Ze zgromadzonych przez nas dowodów wynika, że spółka AGCO oraz niezależni dealerzy podzieli miedzy sobą rynek i sprzedawali pojazdy wyłącznie klientom pochodzącym z przypisanych im obszarów. Kiedy rolnik z innego terenu zgłosił się do niewłaściwego dealera, szukając lepszej oferty, wówczas był odsyłany do konkurencyjnego sprzedawcy lub w inny sposób zniechęcany do zakupu, np. dostawał ofertę z celowo zawyżoną ceną sprzedaży – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

 

Dlaczego takie postępowanie jest nielegalne? To proste: sprzedawca odbiera w ten sposób możliwość wyboru klinetowi, działając wbrew zasadom uczciwej konkurencji. "Rolnik, który poszukiwał ciągnika należącego do portfolio AGCO, zrobił dokładne rozeznanie rynku. Kiedy dzwonił do kilku dealerów, był przez nich odsyłany do sprzedawcy najbliżej swojego miejsca zamieszkania albo oferowano mu zakup w wysokiej cenie. Ostatecznie nigdzie nie otrzymał lepszych warunków niż u lokalnego dealera. Mogła to być jedynie pozornie najlepsza propozycja, która w rzeczywistości została ustalona odgórnie przez uczestników podejrzewanej zmowy. W warunkach uczciwej konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami nabywca mógłby otrzymać atrakcyjniejszą ofertę od innego dealera" - tłumaczy autor wpisu na stronie UOKiK.

 

Porozumienie, o którym mowa, mogło polegać na podziale rynku i niedozwolonym ustalaniu cen maszyn marek Valtra, Fendt i Massey Ferguson, a także części zamiennych Valtra i Fendt. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny postawił zarzuty spółce AGCO. Postępowanie prowadzone jest również przeciwko 10 dealerom, którzy sprzedają maszyny oraz akcesoria klientom detalicznym, głównie rolnikom. Dowody na potencjalne istnienie zmowy urzędnicy zdobyli między innymi podczas przeszukań w siedzibach firm.

 

Schemat działania sprzedawców mógł wyglądać następująco: dealer, który dostał telefon od klienta spoza przydzielonego mu terenu, kontaktował się ze swoim konkurentem. Wówczas sprzedawcy wymieniali się informacjami o cenach – tak, aby rolnik szukający oferty poza przypisanym mu regionem usłyszał wyższą cenę niż u lokalnego dealera. Jeśli jeden z dealerów postanowił działać inaczej, pozostali mogli skarżyć się na niego bezpośrednio do AGCO. Według podejrzeń UOKiK spółka interweniowała w przypadkach, kiedy któryś z dealerów chciał sprzedać pojazd klientowi spoza przydzielonego obszaru.

 

Zarzuty postawiono przedsiębiorcom: AGCO z Paczkowa, Agrotechnik ze Stawisk, Agronom z Jasionki, Agravis Technik Polska z Pianowa, Agrolmet AG z Gniewkowa, Agro-Marek Wiesław Marek ze Skrzyszowa, Agro-Marek ze Skrzyszowa, Łukasz Szlufik P.T.H.U Lukpol z Daleszyc, Lukpol Agro z Górna, Agrimar ze Stołpia, Euromasz z Lipki.

 

Wśród pięciu osób fizycznych, które otrzymały zarzuty, trzy pracują lub pracowały w AGCO, po jednej w Agronom i Agrimar.

 

Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi z kolei kara pieniężna w wysokości do 2 mln zł.

 

Dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy uniknięcia sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy w charakterze „świadka koronnego” z Prezesem UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Zainteresowanych programem łagodzenia kar zapraszamy do kontaktu z Urzędem, pod specjalnym numerem telefonu: 22 55 60 555. Pracownicy UOKiK odpowiadają na wszelkie pytania dotyczące programu leniency, także anonimowe.

 

Przypominamy również, że prowadzimy program pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów. Chcesz poinformować UOKiK o praktykach ograniczających konkurencję? Wejdź na https://uokik.whiblo.pl/ lub zeskanuj kod QR, który znajdziesz poniżej i skorzystaj z prostego formularza. Zastosowany system zapewnia całkowitą anonimowość, również wobec Urzędu.

 

Źródło: Chris Robert

By uzyskać zaświadczenie ukończenia dowolnego z 400 kursów wystarczy zapłacić. Proceder sprzedaży "papierów" powraca - kupić można między innymi dowód ukończenia kursu alpinisty przemysłowego, montera rusztowań czy operatora koparki!

 

Przy okazji prowokacji dziennikarskiej przeprowadzonej przez portal firmylesne.pl na jaw wyszły zatrważające fakty. Na znane portale sprzedażowe powrócili sprzedawcy zaświadczeń o ukończeniu kursów rozmaitych rodzajów. Tym razem sprzedawca podaje, że “papiery” wysyłane pocztą za niewiele ponad 800 złotych to dokumenty “niemieckie”. Wystarczy zapłacić i podać swoje dane. Na liście dostępnych zaświadczeń znajdziemy między innymi alpinistę przemysłowego (dostęp budowlany), operatora koparki czy montera rusztowan.

 

Oto transkrypcja rozmowy z przedstawicielem firmy zajmującej się sprzedażą takich zaświadczeń, którą przeprowadził portal firmylesne.pl:

 

Redakcja (R): Dzień dobry, ja wczoraj dzwoniłem w sprawie szkoleń dla pilarza, ale nie mogłem się skontaktować z nikim. Chciałem się podpytać o te szkolenia, które wystawiacie na Allegro.

 

Przedstawiciel firmy oferującej szkolenia (P): Drwal Pilarz.

 

R: Tak, bo tutaj przeczytałem w ogłoszeniu, że nie trzeba podchodzić do kursu, tylko możecie wysłać uprawnienia, a trzeba tylko powiedzieć, gdzie się pracowało, chyba coś takiego.

 

P: Nie mamy tak nigdzie napisane.

 

R: “Jeśli posiadasz” – czytam akurat na Allegro – “doświadczenie w danej pracy lub odpowiednie dokumenty potwierdzające Twoje kwalifikacje, mamy doskonałą ofertę, oferujemy możliwość odzyskania uprawnień drogą formalną”.

 

P: Aha, to tak.

 

R: Jak to w tym momencie działa?

 

P: W tym momencie pracuje Pan w tym zawodzie? Potrzebuje Pan praktykę?

 

R: No trochę tak, bo w takiej firmie z urządzeniem zieleni, tutaj jakiś czas potrzebujemy pilarza i po prostu szefowa prosiła, żebym jakieś uprawnienia zrobił.

 

P: Dobrze, uprawnienia uprawnieniami, ale praktykę Pan potrzebuje?

 

R: Praktykę mam. W sensie już tam pracuję od dość długiego czasu.

 

P: Czyli praktyki Pan nie potrzebuje?

 

R: No, można tak powiedzieć.

 

P: Czyli w tym momencie na WhatsAppa dane wszystkie podać.

 

R: Mhm.

 

P: Imię i nazwisko, data urodzenia, miejsce urodzenia oraz zdjęcia.

 

R: Dobra, tylko sobie to zapiszę, sekundkę. Imię, nazwisko, data urodzenia i zdjęcie, tak?

 

P: Miejsce urodzenia jeszcze.

 

R: Mhm, dobra.

 

P: Oraz adres do wysyłki. Z dopiskiem na które uprawnienia.

 

R: A macie jakieś jeszcze poza pilarzem?

 

P: Mamy ponad 400 uprawnień.

 

R: O, a gdzie to można znaleźć u Was? Jakie są?

 

P: Jak wejdzie pan na naszą stronkę www….. (nie podajemy adresu strony, by nie reklamować tego podmiotu – przypis Red). Tam mamy wszystkie.

 

R: Dobra, to ja sobie zaraz tutaj wpiszę. A dlaczego to są niemieckie uprawnienia? To w Polsce też działa normalnie?

 

P: Tak. Bo niektóre są regulowane, a niektóre są nieregulowane.

 

R: Aha, aha. A pilarz nie jest regulowany, bo ja to nie wiem o co chodzi dokładnie?

 

P: Nie jest.

 

R: Dobra, dobra, to zaraz napiszę, dziękuję.

 

P: Dziękuję. Do usłyszenia.

 

Warto w tym momencie wspomnieć o tragicznych statystykach wypadków i śmierci w budowlance. W 2023 roku, zgodnie ze statystyką PIP, aż 23,8 proc. wypadków przy pracy miało miejsce właśnie w sektorze budowlanym. Zdecydowanie gorzej sprawa wygląda, kiedy spojrzymy na wypadki śmiertelne: procentowo to właśnie na placach budowy jest ich najwięcej, bo aż 33,2 proc. ogółu.

 

Najczęstszą przyczyną wypadków śmiertelnych był upadek z wysokości.

 

Czytaj: Najwięcej wypadków śmiertelnych w budowlance

 

Zanim sięgniemy po zaświadczenie o ukończeniu kursu z internetu, warto przemyśleć wydanie nieco większej sumy i odbycie faktycznego kursu. W 2023 roku aż 51,9 proc. wypadków zbadanych przez PIP wynikało z niewłaściwego zachowania się pracownika, czyli z niewystarczającej wiedzy w zakresie BHP. Konsekwencje mogą być tragiczne, zarówno dla "kursanta", jak jego otoczenia.

 

Cytując autora tekstu zamieszczonego na Facebooku portalu firmylesne.pl - "nie idź na łatwiznę, idź na prawdziwy kurs!"

 

 

Fot.: Umit Yildirim

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL