+48 22 731 70 88
Związek Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych rusza z walką ze złodziejami maszyn!
Jeden z członków Związku Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych poinformował o kradzieży dwóch maszyn o numerach:
SV17VT S/N YCESV17VKDBB05524
Vio33-6 S/N YMRVIO33LMYJ61976
Niedługo później pojawiła się kolejna informacja o skradzionych maszynach - tym razem zniknęły modele Takeuchi o numerach:
Takeuchi TL12, 2015, 201201806
Takeuchi TB228 V4, 2015, 122804564
Takeuchi TB225 V3, 2021, 122504838
Takeuchi TB225 V3, 2022, 122506212
Takeuchi TB225 V3, 122506756
Takeuchi TB225 (żółty/czerwony), 2020, 122503789
Takeuchi TB225, 2019, 122502006
Takeuchi TB225, 2023, 122508746
Takeuchi TB219 V1, 2015, 121902560
Takeuchi TB216 (żółty/czerwony), 2022, 216022909
Takeuchi TB216 (V4), 2021, 216016441
Takeuchi TB216 (V2), 2021, 216020072
Takeuchi TB216, 216010415
Takeuchi TB216, 2018, 216010071
Takeuchi TB216, 2015, 216001679
Takeuchi TB216, 2021, 216017362
Takeuchi TB216, 2023, 216025594
Takeuchi TB216, 2023, 216024020
Takeuchi TB216, 2021, 216018992
Takeuchi TB216, 2021, 216017930
Takeuchi TB216, 2021, 216017931
Takeuchi TB216, 2019, 216012254
Takeuchi TB216, 216005587
Takeuchi TB210, 211004668
Związek apeluje o przekazywanie informacji na temat lokalizacji skradzionych maszyn najbliżej jednostce Policji. Jak piszą przedstawiciele ZPDMR, przed zakupem maszyny należy zawsze sprawdzać, czy nie była kradziona.
W ramach wspólnej walki ze złodziejami maszyn ZPDMR prosi o przesyłanie informacji o skradzionych egzemplarzach pod adres: rafal.jajor@zpdmr.pl. Członkowie Związku będą otrzymywali kompletną listę maszyn, które zniknęły z placów swoich właścicieli.
Hermann Paus Maschinenfabrik prezentuje najnowszą generację maszyn: teleskopową obrotową ładowarkę TSL 9088 Pro.
Nowa norma UE 474 wymaga, aby moment podnoszenia był automatycznie ograniczany w zakresie granicznym, co zapobiega przechylaniu się maszyny w osi podłużnej. Paus wprowadza też monitorowanie ramienia w kierunku poprzecznym dla teleskopowych ładowarek obrotowych, aby uwzględnić dodatkową funkcję obrotu, zapobiegając przechylaniu się na bok. Ta technologia wspiera operatora, gwarantując większe bezpieczeństwo i produktywność.
Panel sterowania serii Pro został przeprojektowany: zmniejszono liczbę liczbę przełączników by obsługa była bardziej intuicyjna. 7-calowy kolorowy wyświetlacz pokazuje wszystkie kluczowe funkcje i jest obsługiwany za pomocą 7-przyciskowego kontrolera Paus. Opcjonalnie wyświetlacz można obsługiwać za pomocą dotyku, co w niektórych sytuacjach może upraszczać użytkowanie. Te adaptacje sprawiają, że sterowanie jest bardziej intuicyjne, a operator otrzymuje komplet kluczowych informacji.
Zmieniono także joystick. Funkcje takie jak pozycja pływająca, obwody pomocnicze i wstrząsanie łyżką są łatwiejsze w obsłudze. Działanie TSL 9088 Pro można dostosować do wymogów sytuacji: delikatnego układania materiałów czy szybką obsługę materiałów sypkich. Maszyna posiada też opcjonalne systemy wspomagające operatora, takie jak automatyczne funkcje obrotu, pozycjonowanie ładunku i automatyczne przechylanie.
TSL 9088 Pro posiada możliwość obrotu kolumny ładowarki o 90 stopni w obie strony. W połączeniu z teleskopowym wysięgiem i wysokością zrzutu 4,08 metra maszyna jest bardzo uniwersalna i doskonale radzi sobie z pracą w rozmaitych warunkach otoczenia. Po dodaniu kosza do podnoszenia osób zmienia się w platformę do pracy na wysokości nawet 7 metrów! Ładowarka ma również pierwszy obwód pomocniczy o zwiększonej pojemności i drugi obwód pomocniczy do dodatkowych funkcji i wysokowydajnych osprzętów hydraulicznych.
Dzięki maszynom serii Pro nawet niedoświadczeni operatorzy mogą obsługiwać ładowarkę wydajnie i bezpiecznie. Zewnętrznie nowe maszyny wyglądają podobnie do poprzednich modeli, ale dodatkowe funkcje i zwiększona wydajność hydrauliki oraz napędu mechanicznego robią różnicę.
Każdy przedsiębiorca chciałby wybrać najlepsze maszyny dla swojej działalności. Każdy operator chciałby pracować maszyną, z którą się "dogaduje". Problem polega na tym, że nie da się obejrzeć i sprawdzić wszystkich modeli dostępnych na rynku, a tym bardziej porównać ich ze sobą na żywo...
Chyba, że na eRobocze SHOW, gdzie w jednym miejscu producenci i dystrybutorzy pokazują rekordowe ilości sprzętu, który na dodatek jest udostępniany do testów dla zwiedzających! Dokładnie tak: już 30 i 31 maja 2025 w Lubieniu Kujawskim operatorzy będą mogli wsiadać do maszyn i testować ich możliwości na specjalnych placach manewrowych.
Testowanie maszyn to jedna z głównych atrakcji targów eRobocze SHOW. Dla przedsiębiorców i operatorów jest to wyjątkowa okazja by:
-> Zdobyć praktyczne doświadczenie, testując najnowsze modele maszyn w warunkach rzeczywistych
-> Zyskać pewność wyboru, porównując sprzęt w praktyce, aby upewnić się, które modele najlepiej odpowiadają potrzebom firmy
-> Zdobyć wiedzę o najnowszych technologiach i sposobach pracy na nowoczesnym sprzęcie
Testowanie maszyn jest możliwe wyłącznie dla operatorów spełniających określone wymagania:
-> Osoby pełnoletnie posiadające uprawnienia do obsługi maszyn
-> Osoby niebędące pod wpływem alkoholu, środków odurzających lub leków wpływających na koncentrację
-> Osoby przestrzegające zasad BHP oraz regulaminu testowania dostępnego na miejscu
Uwaga: Aby wziąć udział w testach, wymagane jest posiadanie specjalnej opaski wydawanej przez organizatora.
By przystąpić do testowania maszyn:
-> Zgłoś się za pomocą formularza online
-> Przed wydarzeniem wypełnij formularz. Wypełnienie formularza oznacza akceptację regulaminu.
-> Odbierz opaskę w dniu targów
-> Po przybyciu na targi udaj się na stoisko organizatora (w pobliżu sceny), aby podać swoje imię i nazwisko oraz odebrać opaskę uprawniającą do testowania maszyn
-> Testuj maszyny na placach testowych
-> Z opaską możesz wejść na place testowe i przystąpić do testowania dostępnych maszyn. Osoba testująca maszyny jest zobowiązana do obsługi maszyny zgodnie z zasadami BHP i regulaminem
Pamiętajcie: 30 i 31 maja 2025 roku, Lubień Kujawski - Centralne Targi Maszyn, Urządzeń i Sprzętu Roboczego eRobocze SHOW. Czekamy na Was!
Uwaga, mamy ważną informację z frontu przygotowań do eRobocze SHOW: w MISTRZOSTWACH OPERATORÓW doszła czwarta konkurencja!
Nowością jest Konkurencja Wacker z nagrodą od Proxytrade. Doszły nas słuchy, że nagrodą w tej konkurencji ma być wiertnica!
Już w sobotę, 31 maja, drugiego dnia targów Centralne eRobocze SHOW Lubień Kujawski 2025, zapraszamy na Mistrzostwa Operatorów eRobocze SHOW – wyjątkowe zawody dla prawdziwych profesjonalistów!
Pamiętajcie: udział może wziąć każdy operator posiadający odpowiednie uprawnienia. Zapisy ruszą na początku maja – śledźcie stronę organizatora www.eroboczeshow.pl, gdzie pojawi się formularz zgłoszeniowy!
Razem z nowością odbędą się cztery widowiskowe konkurencje:
-> Koparko-ładowarka JCB – maszyna do konkursu przygotowana przez Interhandler
-> Koparka Takeuchi – dostarczona przez Wilhelm Schaefer
-> Głowica wychylno-obrotowa (tiltrotator Rototilt) – od firmy Utech
-> Koparka ET 58 – konkurencja Wacker z nagrodą od Proxytrade
Mistrzostwa to nie tylko rywalizacja, ale przede wszystkim promocja zawodu operatora i zasad bezpiecznej pracy na placu budowy. Każdy manewr będzie oceniany nie tylko pod kątem precyzji i czasu, ale również zgodności z zasadami BHP!
Sponsorami MISTRZOSTW OPERATORÓW są:
Interhandler (JCB) | Takeuchi (Wilhelm Schaefer) | Pekao Leasing | Reper Store Innowacyjne Systemy Sterowania 2D i 3D | SERWIS-KOP | Q8Oils Polska | UTECH Maszyny i Urządzenia Techniczne Jarosław Koenig Sp. k. (Rototilt) | Łukasiewicz-Warszawski Instytut Technologiczny | Lubień Kujawski | Wacker Neuson | Proxytrade
Czekamy na Was już 30 i 31 maja w Lubieniu Kujawskim!
Wysokowydajne układy napędowe - to temat tegorocznej ekspozycji JCB na targach Bauma 2025 w Monachium.
Zwiedzający mieli okazję zobczyć kompletną linię układów napędowych razem ze spalinowym silnikiem wodorowym, który jest przełomem w technologii zrównoważonej i czystej energii. W motorze tym energia jest generowana w taki sam sposób jak w przypadku jednostek wysokoprężnych, ale "czysto". Co więcej, proces tankowania jest szybki, w przeciwieństwie do ładowania baterii w bezemisyjnych maszynach elektrycznych.
Przestawiciele marki prezentowali też układy napędowe JCB Powertrain zaprojektowane do pracy jako kompletny system, zapewniający maksymalną wydajność, trwałość i moc w wymagających zastosowaniach. Jest to w pełni zintegrowany system – silnik, skrzynia biegów, osie, urządzenia pomocnicze – które można dopasować do potrzeb maszyny.
JCB pokazało również portfolio osi skrętnych i sztywnych z podwójnymi reduktorami planetarnymi oraz zróżnicowanymi opcjami dyferencjału. Nie mogło też zabraknąć gamy silników o mocy od 55 do 212 kW, spełniających wymogi norm emisji spalin EU Stage V, oraz przekładni JCB Synchromesh i Powershift w opcjach 4, 6 i 8 biegowych.
Oczywiście było też stoisko "na dworze", ale niesposób oprzeć się wrażeniu, że brytyjska marka położyła w tym roku największy nacisk na technologię wodorową i autorskiej produkcji napędy. Można też śmiało przypuszczać, że nieco inaczej będzie to wyglądało na Centralnych Targach Maszyn, Urządzeń i Sprzętu Roboczego eRobocze SHOW w Lubieniu Kujawskim, gdzie wystawcy mogą zaprosić do pracy demonstrowanym sprzętem na wyznaczonych placach manewrowych!
Marka DEVELON po raz pierwszy brała udział w targach Bauma, zaczynając od prezentacji całkowicie nowych modeli. Zwiedzający mieli okazję zobaczyć koparki serii 9.
23 -tonowa koparka DX230LC była elementem statycznej ekspozycji, natomiast 26-tonowy model DX260LC prezentował swoje możliwości na zewnętrznym placu manewrowym.
Wprowadzając nowe maszyny DEVELON chce ustanowić standard dla przyszłych produktów i technologii sprzętu budowlanego. Podobnie jak wszystkie modele serii 9, koparki DX230LC-9 i DX260LC -9 wykorzystują 10 przełomowych technologii.
Zaawansowany system wspomagania podnoszenia natychmiast informuje o zagrożeniu przewrócenia się maszyny, co ogranicza ryzyko wypadku i pozwala operatorowi skupić się na wykonaniu zadania.
Innowacyjne funkcje awaryjnego zatrzymania oraz wirtualnej ściany pomagają zapobiegać wypadkom wynikającym z ograniczonych możliwości percepcji operatora. Aby pomóc w zapewnieniu bezpieczeństwa, obszar otaczający maszynę jest wyraźnie podzielony na strefy: żółtą ostrzegawczą (strefa 2) i czerwoną zagrożenia (strefa 1).
Systemy, o których mowa wykorzystują 6 kamer i 3 radary. Działają trzyetapowo w zasięgu 13 metrów i zakresie 330° dookoła maszyny.
Pierwszy etap to wykrywanie ludzi w promieniu 13 metrów, drugi to ostrzeganie i zwalnianie przy odległości 6 metrów. Ostatni etap to całkowite zatrzymanie po przekroczeniu granicy 3 metrów.
Funkcja wirtualnej ściany umożliwia ograniczenie ruchu maszyny we wstępnie zdefiniowanych obszarach, w których ryzyko kolizji może być zwiększone. Jest to szczególnie przydatne w wąskich przestrzeniach miejskich i podziemnych z przeszkodami, takimi jak przewody i rury.
Maszyny serii 9 też szereg udogodnień dla operatora: ergonomicznie zaprojektowany interfejs użytkownika, ułatwiający obsługę, z odpowiednio rozmieszczonymi elementami sterującymi i monitorem. W kabinie znajdziemy też wygodny fotel z wbudowaną funkcją chłodzenia oraz bardzo dobrą widoczność.
Nowe koparki serii 9 wyposażono w elektrohydrauliczny system kontroli FEH (Electro-Fluidic Control). Dzięki niemu można precyzyjnie dostosowywać charakterystykę sterowania do przestrzeni roboczej i preferencji użytkownika, zwiększając w ten sposób wydajność i redukując zmęczenie operatora.
Zoptymalizowane ustawienia można też szybko wymieniać pomiędzy kilkoma użytkownikami. Operatorzy mają do dyspozycji opcje dostrajania i mogą ustawić czułość joysticka, wyważenie ramienia i wysięgnika oraz inne elementy, aby dopasować je do swoich nawyków związanych z jazdą i potrzeb w miejscu pracy.
Jeszcze jedną wyróżniającą się funkcją jest klucz cyfrowy — zaawansowane narzędzie komunikacyjne łączące w sobie technologię Bluetooth z szybką siecią Ethernet (5G), które umożliwia użytkownikom odblokowanie drzwi kabiny, uruchomienie silnika i dostosowanie ustawień klimatyzacji z aplikacji MY DEVELON.
Pilot zdalnego sterowania umożliwia także skuteczne zarządzanie maszyną na odległość. Ponadto platforma umożliwia użytkownikom przeglądanie i analizowanie historii prac, pomagając w efektywnym zarządzaniu sprzętem, zwłaszcza w przypadku większej floty lub wynajmu.
Maszyny serii 9 zapewniają o 12 proc. większą wydajność i o 8 proc. mniejsze zużycie paliwa w stosunku do serii 7. Lepsze wyniki są głównie zasługą nowego, mocnego silnika opracowanego przez DEVELON. Dodatkowo, wdrożenie systemu pełnego sterowania elektrohydraulicznego (FEH) zawierającego pompy elektroniczne, elektroniczne główne zawory sterujące (MCV) i elektroniczne nadmiarowe zawory sterujące (RCV) zapewniło oszczędność paliwa na poziomie od 1700 l (w przypadku modelu DX230LC - 9) i 2700 l (w przypadku modelu DX260LC - 9) podczas każdych 1500 godzin pracy w porównaniu z innymi modelami.
W koparkach serii 9 znajdziemy też innowacyjną technologię wspomagania pracy młota, która zapobiega zbędnym ruchom, co pomaga chronić koparkę i jej podzespoły.
Jest też system wspomagania ważenia, który opracowano z myślą o dokładnym monitorowaniu produktywności i zarządzaniu objętością.
Modele serii 9 wyposażone są również w zaawansowaną technologię prognozowania i zarządzania stanem technicznym (PHM). Nieustannie monitoruje ona kluczowe parametry, takie jak stan płynu hydraulicznego, oleju silnikowego, pompy i silnika, co umożliwia przewidywanie usterek i proaktywną konserwację.
Nowa generacja najpopularniejszej koparki Mecalac 12MTX, oferuje jeszcze większą wszechstronność niż wcześniej. By sprostać wymaganiom każdego klienta, w ofercie znalazły się trzy modele dopasowane do różnych form działalności. Maszyny były prezentowane podczas konferencji prasowej Mecalac na targach Bauma; można je było również zobaczyć na zewnętrznym placu.
Seria 12 wyróżnia się unikalną koncepcją ładowarki kołowej, oferując wszechstronność połączoną z wydajnością i produktywnością. Może być wyposażona w łyżki o pojemności do 750 litrów, ma możliwość obrotu o 360°, innowacyjna kinematyka zapewnia możliwość zrzutu na maksymalnej wysokości i statyczne ładowanie. Posiada też imponujące funkcje ładowarki widłowej: duży udźwig, zwiększone bezpieczeństwo i łatwą obsługę widłów poniżej powierzchni gruntu.
Maszyna zyskuje też większą wszechstronność dzięki szybkozłączu CONNECT, kompatybilności z Mecalac Tiltrotator i zoptymalizowanemu zarządzaniu prędkością jazdy niezależnie od pracy osprzętu.
- Seria 12 pokazuje nasze zaangażowanie w innowacyjność i sprostanie potrzebom klienta. Z dumą oferujemy trzy nowe wersje naszej kultowej koparki, każdą zaprojektowaną tak, aby spełniać określone cele, przy jednoczesnym przestrzeganiu standardów jakości i bezpieczeństwa, z których słynie Mecalac. Seria 12 wyróżnia się innowacyjnymi funkcjami i jest naszym kluczowym atutem na wszystkich miejskich placach budowy - mówił Alexandre Marchetta, prezes Mecalac Group.
Wszystkie trzy modele zachowują kluczowe cechy, które zapewniły sukces koncepcji 12MTX: zdolność do kopania, ładowania i obsługi osprzętów, jednocześnie pozostając wydajnym nośnikiem narzędzi. Za pomocą jednego kliknięcia operator może przekształcić maszynę w koparkę, ładowarkę lub ładowarkę teleskopową.
Do wyboru są trzy modele: 12MSX, 12MTX i 12MRX.
12MSX jest najtańszą z opcji, jednocześnie dorównując wydajnością tradycyjnym 10 tonowym koparom. Model ten jest opracowany z myślą o klientach poszukujących najszybszego zwrotu inwestycji.
Najbardziej wszechstronny i wydajny model 12MTX wyposażono w nowe opcje, takie jak sterowanie joystickiem, pływak wysięgnika lub Mecalac Tiltrotator. To wersja maszyny przeznaczona do wymagających zadań w zróżnicowanym środowisku pracy.
12MRX jest przeznaczony dla klientów, którzy wymagają maksymalnej wydajności i najnowocześniejszej technologii. Zachowuje wszystkie zalety 12MTX, jednocześnie dodając większą pompę do napędzania osprzętów, szerokie osie o dużej wytrzymałości, dostosowane do prędkości jazdy 40 km/h i większą przyczepność.
Nowa seria 12 może być wyposażona w najnowsze technologie Mecalac, w tym:
Sterowanie joystickiem: można kierować maszyną za pomocą joysticka, bez konieczności zdejmowania z niego rąk.
Amortyzacja wysięgnika: zwiększa komfort podczas jazdy poprzez zmniejszenie efektu podskakiwania.
Boom Float: pozwala na swobodne poruszanie się siłownika wysięgnika, co umożliwia szybsze i łatwiejsze prace wykończeniowe oraz mniejsze obciążenie i wibracje sprzętu.
Wysokowydajna linia pomocnicza, zwiększająca moc hydrauliczną o około 40 proc. dla narzędzi roboczych z ciągłym przepływem.
Automatyczny ciąg wsteczny wentylatora: odwraca przepływ powietrza, aby wydmuchać nagromadzone zanieczyszczenia lub kurz, zmniejszyć zatykanie chłodnic przez kurz, a w razie potrzeby ogrzać układ.
Źródło: materiały prasowe Mecalac
Na Baumie 2025 firma Bobcat zaprezentowała po raz pierwszy nowe modele minikoparek o masie 1-2 tony serii R2. Pokazano też ulepszenia koparki E88 z serii R2.
Nowa generacja minikoparek obejmuje modele E16, E17z, E19 oraz E20z, które zastępują swoje odpowiedniki z serii M: E17, E17z, E19 oraz E20z. Seria R2 jest zaawansowana technologicznie i otrzymała nowy design.
Seria R2 wprowadza szereg nowych funkcji, z których najważniejsza to wysokowydajny układ hydrauliczny SmartFlow. Wykorzystuje on pompę z wykrywaniem obciążenia (Load Sensing) oraz główny zawór sterujący obwodu zamkniętego ze współdzieleniem przepływu.
Połączenie to zapewnia moc na żądanie, podobnie jak w większych koparkach, co pozwala na zwiększenie precyzji i efektywności pracy.
Podobnie jak w większych maszynach, nowy układ hydrauliczny pozwala operatorowi płynnie wykorzystywać wiele funkcji jednocześnie. Przy pracy z osprzętem, który wymaga dużej mocy hydraulicznej, takim jak kosiarka bijakowa na szybkozłącze, operator może jechać, obracać nadwozie i podnosić ciężar jednocześnie.
Zmiany wprowadzone w serii R2 pozwalają operatorowi na podejmowanie trudnych zadań, przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia paliwa nawet o 18%.
- Zmniejszyliśmy emisję hałasu podczas pracy nawet o 3 dBA w porównaniu z poprzednią generacją. Nie tylko zwiększa to komfort operatora, ale również zmniejsza wpływ hałasu na otoczenie, dzięki czemu koparka lepiej spisuje się w otoczeniu miejskim - mówił Robert Husar, dyrektor ds. linii produktów Bobcat na Europę, Bliski Wschód i Afrykę - Nowe modele minikoparek powstały w oparciu o odnoszącą wielkie sukcesy poprzednią generację maszyn, których zbyt w sprzedaży detalicznej wyniósł ponad 34 tys. sztuk. Po trzech latach prac rozwojowych nowe modele, wyposażone w ponad 500 nowych podzespołów, będą dostępne na rynkach Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA) w drugiej połowie bieżącego roku.
Nowa E16 jest lżejsza w porównaniu do poprzedniej wersji E17 - waży zaledwie 1612 kilogramów. Dzięki mniejszej masie łatwiej mieści się limitach dotyczących transportu, dzięki czemu łatwo ją transportować furgonetkami i na przyczepach w większości krajów UE. Zachowując niewielkie wymiary poprzedniczki, E16 dobrze się sprawdza w pracach w ciasnej lub ograniczonej przestrzeni.
Z kolei E17z to model z zerowym obrysem nadwozia. Ważąc 1712 kilogramów, doskonale nadaje się do transportu i świetnie sprawdza się w ograniczonej przestrzeni, na przykład w zabytkowych dzielnicach i ciasno zabudowanych obszarach miejskich.
Podobnie jak E16, nowa E19 to model konwencjonalny z masą roboczą 1905 kilogramów. Maszyna ta, będąca bestsellerem w poprzedniej generacji, to ulubiony wybór klientów szukających kompaktowej maszyny o maksymalnej wydajności. Nowa E19 zapewnia wyjątkowe połączenie doskonałego udźwigu i jednej z najlepszych w tej klasie wydajności kopania, a wszystko to przy utrzymaniu masy maszyny poniżej 2 ton.
Największy model w linii, E20z ma masę 1980 kilogramów. Jako koparka ZHS zapewnia 320° swobodnego obrotu, bez obniżenia komfortu operatora lub wydajności maszyny. Jest wyposażona w pełnowymiarową kabinę, co wyróżnia ją w tej kategorii wagowej koparek, w której standardowa oferta na rynku obejmuje tylko konstrukcję ochronną.
Jak wszystkie maszyny Bobcat, wszystkie nowe minikoparki Bobcat są wyposażone w system telematyczny Machine IQ, co pozwala operatorom zdalnie monitorować działanie maszyny.
Rośnie rynek wynajmu rusztowań elewacyjnych, a zwłaszcza tych multisystemowych, które można łączyć w różnorodne układy dostosowane do wymogów konkretnego projektu.
Elastyczne systemy takie jak oferowane przez SLV Group rusztowania złożone z elementów do dowolnego łączenia będą rozchwytywane przez firmy chcące realizować zlecenia związane z renowacjami, termomodernizacją, montażem źródeł zielonej energii czy tradycyjną budowlanką.
Rosnąca liczba inwestycji, dynamiczny wzrost wartości rynku budowlanego, regulacje związane z energetyką, renowacje zabytków i rozwój miast – wszystko to, i znacznie więcej czynników powoduje, że zapotrzebowanie na rusztowania elewacyjne rośnie. Wiele firm zaczyna specjalizować się w pracach wymagających stworzenia bezpiecznej platformy dla pracowników, która jednocześnie zapewni wygodę i możliwość prostego, szybkiego montażu.
Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na rusztowania zmienia się też technologia. Największą popularność nie tylko w budowlance, ale również przemyśle i innych dziedzinach wymagających prac na wysokości zyskały rusztowania multisystemowe. W praktyce oznacza to rusztowania składające się z elementów, które można łączyć w różnorodne układy dostosowane do wymogów konkretnego projektu.

Producenci, tacy jak SLV Group, oferują szereg nowoczesnych rozwiązań dostosowanych do wymogów rynku. Mamy więc uniwersalne systemy rusztowań SLV-M z łączeniami typu O i U i rozetami, a także SLV-70 i SLV-73 o prostej konstrukcji, idealne do szybkiego montażu. Co bardzo istotne, elementy tych systemów są atestowane i wykonane z jakościowej, wytrzymałej stali. Proces produkcji uwzględnia eliminację mikropęknięć i wykorzystuje precyzyjne roboty spawalnicze.
Na współczesnym rynku budowlanym liczy się szybkość wykonania prac, a także bezpieczeństwo pracowników i jakość. Aby sprostać tym wymogom, firmy coraz częściej stawiają na wynajem – nie tylko maszyn budowlanych, ale również sprzętu, takiego jak właśnie rusztowania systemowe czy narzędzia robocze. Dodatkowym czynnikiem zwiększającym zapotrzebowanie na rozwiązania elastyczne, dostępne od zaraz i z opcją natychmiastowego zwrotu jest niepewność otoczenia gospodarczo-politycznego.
Coraz częściej w przetargach publicznych zleceniodawca stawia też bardzo konkretne wymogi, uwzględniające specyfikację wykorzystywanego sprzętu. Przedsiębiorcy są więc zmuszeni do sięgania po opcję wynajmu, co pozwala na oszczędności: nie ma potrzeby posiadania na własność systemów rusztowań, które przydadzą się tylko przy jednym zleceniu!
Co ciekawe, jak informują ekonomiści, rynek najmu sprzętu i maszyn budowlanych rośnie w tak dużym tempie, że wkrótce popyt może przekroczyć podaż. Oczekiwania klientów w zakresie elastycznych i kompleksowych rozwiązań rosną, a w ślad za nimi - zapotrzebowanie „od zaraz” na bardzo precyzyjnie określone rozwiązania.
Jak wskazuje raport EFL2022, aż 84 proc. firm budowlanych miało w planach wynajem maszyn. Jednocześnie, wzrost rynku wynajmu nie odbywa się jedynie pionowo – nie chodzi o samą objętość wypożyczanego sprzętu – ale również poziomo: dołącza do niego coraz więcej klientów z innych sektorów, takich jak rafinerie czy stocznie.
Jest zatem jasne, że rynek najmu sprzętów jest atrakcyjnym celem dla przedsiębiorców. Wychodzi też na to, że warto rozważyć stworzenie oferty rusztowań elewacyjnych – i to z kilku powodów.
Poza sytuacjami wymienionymi wyżej, rusztowania mogą się też przydawać podczas prac przy termomodernizacji budynków w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Dofinansowania do tego rodzaju zabiegów powodują, że pula klientów się powiększa, a w sezonie zleceń nie brakuje.
Kolejnym powodem, dla którego firmy decydują się na wynajem rusztowań jest sektor energii odnawialnej. Montaż paneli fotowoltaicznych czy „zielonych dachów” również wymaga uzyskania dostępu do wysoko położonych miejsc.
Trend wynajmu rusztowań jest widoczny szczególnie w Europie Zachodniej, ale dzięki zwolnieniu środków z KPO i pozytywnym trendom rozwoju rynku budowlanego, w Polsce również dynamicznie się powiększa.
Czytaj: Wykończenia wnętrz tapetami natryskowymi
Firmy oferujące wynajem rusztowań powinny się zatem spodziewać grubego portfela zamówień wymagających jak największej elastyczności i tempa realizacji. Rusztowania multisystemowe nadają się do tego doskonale: mają dużą nośność, łatwo je transportować i montować, a możliwości dostosowania do sytuacji są nieskończone.
Na przykład, w systemie SLV-M znajdziemy stalowe stojaki z rozetami do montażu rygli i stężeń, a także stalowe podesty typu O i U, podesty komunikacyjne o długości 2,5 i 3 metrów, konsole do przesuwania osi pionowej rusztowania oraz dźwigary. Elementy te można łączyć w rusztowania o dowolnej charakterystyce, zgodnie z zamówieniem klienta.
Materiał promocyjny
Tegoroczne targi Bauma w Monachium udowodniły, że branża budowlana, a szczególnie sektor maszyn budowlanych jest silny. Stoiska były jak zawsze (targi odbywają się co trzy lata) imponujące, liczba wystawców wręcz "nie do przerobienia".
>>ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z BAUMY 2025<<
Targi trwały w dniach 7-13 kwietnia. Odbywają się w centrum targowym w Monachium.
Frekwencja też była dobra, dość powiedzieć, że nawet w dni powszednie (targi trwają cały tydzień) metro dowożące ludzi na targi miało opóźnienia, gdyż pasażerów było tak dużo, że drzwi pociągów nie mogły się domknąć.
Znajomy, który był na tych targach po raz pierwszy napisał mi: "targi są wręcz perwersyjnie ogromne. Jeśli każdemu z 4000 wystawców poświęcić tylko 30 sekund, to i tak zajmie to tydzień."
Rzeczywiście, tegoroczna Bauma to ponad 3500 wystawców z 57 krajów i powierzchnia wielkości... 86 boisk piłkarskich. Większość wystawców mieści się w kilku halach, największe maszyny oglądać można na terenie otwartym.
Atrakcje, taki jak 30-metrowa wieża z rusztowań, z której można podziwiać widoki, czy ogromna koparka Komatsu, pozostają w pamięci na zawsze.
Jak zawsze dużo miejsca na terenie otwartym zajęła ekspozycja dzwigów.
O nowościach na Baumie będziemy pisać sukcesywnie na eRobocze.pl. A jest o czym, niektóre marki miały ich nawet kilkadziesiąt na raz, większość producentów maszyn pokazywała jeden czy nawet kilka nowych produktów.
W ofercie firmy Korbanek można znaleźć minikoparki LOVOL i miniładowarki Multione, które uzupełniają szeroką ofertę maszyn dystrybutora z Tarnowa Podgórnego pod Poznaniem.
Firma Korbanek działa na polskim rynku już od ponad 35 lat, oferując klientom maszyny dla sektorów rolniczego, budowlanego, komunalnego, także do zadań z zakresu kształtowania krajobrazu czy pielęgnacji zieleni. W ofercie znajdziemy ładowarki, koparki, ciągniki, wyposażone w różnego rodzaju osprzęty. W bogatym katalogu oferowanych urządzeń w w/w zastosowaniach wyróżniają się dwie marki: włoska Multione oraz chińska Lovol.
Lovol Heavy Industry Group działa już od 1998 roku jako część Weichai Group – grupy o pokaźnym doświadczeniu w produkcji maszyn. Same modele koparek Lovol to urządzenia o masie od 1,8 tony do 120 ton.
W obecnej ofercie firmy Korbanek znajdziemy cztery modele minikoparek od 1,8 do 3,8 tony. Najmniejszy model FR18E2 oraz FR20F-u z silnikiem Yanmar o mocy 11,5 kW to najpopularniejsza opcja wybierana przez polskich klientów. Dzięki współpracy z Japan Engineering Center marka Lovol zyskała większą jakość i wytrzymałość komponentów oraz poprawiła logistykę dostaw.
W kluczowych miejscach w maszynie zastosowano stal NM400 odporną na zużycie. Jak podaje producent, żywotność maszyn jest o 30 proc. większa niż w wypadku zastosowania tradycyjnych materiałów.
Modele FR18E2 oraz FR20F-u to koparki o zerowym obrysie nadwozia, co ułatwia pracę w ograniczonej przestrzeni. Promień obrotu to zaledwie 640 mm. Podwozie jest regulowane teleskopowo, szerokość lemiesza również podlega regulacji.
Po drugiej stronie skali znajdziemy minikoparkę FR36F-u, sięgającą masy operacyjnej 3,8 tony. Tu również pracuje silnik Yanmar, tym razem o mocy 22,2 kW, a także wytrzymałe komponenty i stal NM400. W ofercie znajdziemy sporo osprzętów, które zamontujemy za pomocą mocowania Lehnhoff. W przyszłości planowane jest rozpoczęcie sprzedaży pozostałych maszyn Lovol: ładowarek przegubowych, koparek kołowych i gąsienicowych.
Firma CSF Srl została założona w 1984 roku. W 1998 roku wprowadziła na rynek markę Multione, specjalizującą się w produkcji miniładowarek wielofunkcyjnych. W 2018 roku firma przeszła rebranding, przyjmując oficjalnie nazwę MultiOne Srl. Obecnie maszyny tej marki są eksportowane na wszystkie kontynenty.
Wszystkie modele Multione posiadają napędy 4x4 oraz przegubowy układ skrętu. Jedną z ich głównych zalet jest zwinność, pozwalająca na sprawne manewrowanie w ograniczonej przestrzeni. Każda ładowarka od serii 5 wzwyż jest też wyposażona w samopoziomujący wysięgnik teleskopowy. Wysięgnik ma konstrukcję w kształcie litery H. Poprzeczne wzmocnienie dodaje stabilności podczas przejazdów i podnoszenia ładunków.
W połączeniu z ponad 180 różnymi akcesoriami są to maszyny wielofunkcyjne do wykorzystania w każdej sytuacji o każdej porze roku. Główne branże zastosowań to: budownictwo, rolnictwo, ogrodnictwo i architektura krajobrazu, prace komunalne, a także przemysł i obiekty magazynowe oraz pszczelarstwo.
Najpopularniejsze modele w Polsce to 5.3K oraz 8.4 S napędzane silnikami Kubota o mocy 18,3 KW. Urządzenia doskonałe do projektowania i urządzania terenów zielonych. Niewielka masa sprawia, że transport jest bardzo łatwy. Producent oferuje opcję kabiny zamkniętej lub otwartej. Napęd hydrostatyczny sprawia, że poruszanie się w trudniejszym terenie nie stanowi problemu.
Największe ładowarki Multione to seria 11, których masa w zależności od wyposażenia waha się w zakresie 1700 do 3180 kilogramów. Modele są dostępne w dwóch wersjach różniących się od siebie silnikiem: 11.6 posiada silnik o mocy 41,9 kW, a wersja 11,9 – o mocy 55,2 kW. W obu wypadkach maszynę napędza wysokoprężna jednostka marki Kohler. Maszyny posiadają napęd hydrostatyczny.
Łącznie na polskim rynku jest dostępnych 11 modeli ładowarek Multione o różnych parametrach pracy, masie i wymiarach pozwalających na dostosowanie do każdych wymagań użytkownika.
Firma Korbanek prowadzi sprzedaż maszyn, części zamiennych oraz serwis na terenie całej Polski.
Materiał promocyjny
SDLG (Shandong Lingong Construction Machinery Co., Ltd.) jest częścią holdingu Grupy Volvo SDLG. Firma została założona w roku 1972 w prowincji Shandong i jest jednym z najpotężniejszych producentów maszyn budowlanych i drogowych w Chinach.
Zawarcie umowy o współpracy z Volvo Group AG w 2006 roku, pozwoliło jej osiągnąć nowy poziom kontroli jakości produktów, zwiększyć konkurencyjność i uzyskać dostęp do dużych projektów inwestycyjnych.
Główną specjalizacją SDLG jest produkcja ładowarek kołowych, lecz dostarcza na rynek również koparki kołowe i gąsienicowe, równiarki, walce drogowe, wywrotki, koparko-ładowarki oraz inny sprzęt specjalistyczny (ponad 100 modeli). Dodatkowo SDLG produkuje komponenty: łyżki, w tym odwrotne, lemiesze, chwytaki, a także części i jednostki wymienne. Obecnie firma należy do 50 największych zakładów produkujących ładowarki kołowe na świecie. W sumie produkuje ponad 50 tysięcy maszyn budowlanych oraz maszyn do robót ziemnych pod marką SDLG rocznie, z których część jest dostarczana na rynek europejski.
W ofercie maszyn na rynek Unii Europejskiej jest sześć modeli ładowarek kołowych (L902H, L9118H, L938H, L948H, L958H, L958HEV) ważących od 2340 do 19 700 kg i mocy od 18,2 do 231 kW. Z kolei modele koparek gąsienicowych na rynek UE (ER620H CE, ER626H CE, ER636H, ER655H, E6215H, E6375H) ważą od 1900 do 39 900 kg, a ich maksymalna głębokość kopania to od 3,945 do 11,01 m.
Maszyny te posiadają certyfikację CE, Euro V oraz gwarancję producenta. Oferta na rynek UE cały czas się powiększa o nowe certyfikowane modele.
W ciągu ostatnich lat SDLG istotnie rozwinęła swoją bazę produkcyjną i została jednym z 5 największych dostawców maszyn budowlanych w Chinach. Produkty SDLG są eksportowane na rynki ponad 130 krajów, w tym europejskich (Węgry, Szwecja, Niemcy, Włochy, Ukraina, Francja) oraz azjatyckich (Iran, Kazachstan), a także do Australii i Malezji.
Sieć dealerów obejmuje już 130 krajów i ponad 110 dystrybutorów. Podczas Global Dealer Summit 2024 firma SDLG zaprezentowała serię 12 nowych produktów, w tym 6 maszyn elektrycznych i duże koparki, które kładą nacisk na innowacje oraz nowoczesne technologie.
Firma posiada duże centrum badawczo-rozwojowe, którego prace badawcze biorą udział w setkach krajowych programów i projektów. Obecnie SDLG posiada ponad 290 pate ntów. Zakłady produkcyjne SDLG są wyposażone w nowoczesne linie, a system kontroli jakości został certyfikowany zgodnie z normą ISO 9001.
SDLG będzie prezentować swoje maszyny, w tym te elektryczne, na targach Bauma 2025 od 7 do 13 kwietnia w Monachium.
Materiał promocyjny
Zamiatarki BIG TUCHEL MASCHINENBAU pomogą szybko uporać się ze sprzątaniem po zakończonym projekcie na placu budowy.
Firma Agro-Tech Junoszyn od 30 lat dostarcza klientom wysokiej jakości rozwiązania dla sektorów budowlanego, rolniczego, komunalnego, a także urządzania terenów zielonych. W ofercie dystrybutora znajdziemy m.in. osprzęty Tuchel Maschinenbau przystosowane do pracy z ładowarkami i koparkami, a konkretnie: zamiatarkami, dzięki którym szybko i skutecznie posprzątamy po wszelkiego rodzaju pracach.
Model zamiatarki Tuchel BIG to urządzenie o unikalnej konstrukcji. Walec zamiatający jest w nim zamontowany z przodu pojemnika o kształcie szufli, a zanieczyszczenia są podczas pracy wrzucane prosto do niego. W ten sposób obciążenie jest kumulowane w pobliżu maszyny nośnej, a masa zestawu jest bardziej optymalnie rozłożona. Rozwiązanie to przydaje się w szczególności podczas pracy z ładowarkami kompaktowymi.
Co więcej, dolna krawędź kosza o specjalnej konstrukcji umożliwia spychanie większych kawałków zanieczyszczeń. Punkt mocowania jest ustawiony nisko, dzięki czemu operator ma nieograniczone pole widzenia nad zamiatarką. Tuchel BIG to osprzęt skonstruowany z myślą o wytrzymałości. Silnik hydrauliczny o wysokiej wydajności jest standardowo zintegrowany z wałkiem i zabezpieczony przez przeciążeniem przy wysokim ciśnieniu, co zwiększa jego odporność na uszkodzenia. Producent oferuje też pakiet wzmacniający na potrzeby bardziej wymagających prac, jak uprzątanie o frezowaniu asfaltu.
Wyposażenie opcjonalne to szeroka gama rozwiązań pozwalająca na dostosowanie urządzenia do indywidualnych potrzeb klienta. Poza pakietem wzmacniającym w postaci pasków z pancernej stali oraz noży o niskiej prędkości na dole i z boku urządzenia można wybrać nasadkę szczotkową i zamiatarkę boczną z mieszanki PP i drutu falistego (50/50). Zamiatarka boczna posiada element sprężynowy i zawór odcinający.
Istnieje też możliwość dodania rozpylacza wody ze zbiornikiem o pojemności 100 lub 200 litrów i pompą zabezpieczoną przed pracą na sucho i skrzynką sterującą. Wymagający klient może też zdecydować się na specjalny lakier według standardu RAL 2004.
Same pierścienie szczotkowe są wykonane z włosia z polipropylenu i mają kształt plastra miodu. Średnica szczotki to 600 mm. Jej pozycję można regulować kiedy dojdzie do zużycia włosia – wszystko odbywa się za pośrednictwem śruby regulacyjnej.
Zamiatarki Tuchel BIG są dostępne w szerokościach roboczych 120 – 150 – 180 – 210 centymetrów. Pojemność zbiornika na zanieczyszczenia to odpowiednio 300 – 375 – 450 – 525 litrów.
Z kolei zamiatarki BAGGER KM to osprzęt przeznaczony do pracy z koparkami. Wersja KM 520 wymaga maszyny nośnej o masie od 1 do 6 ton, podczas gdy większa KM 750 – od 8 ton w górę.
Model KM 520 posiada jeden centralny silnik hydrauliczny, co czyni go doskonałym rozwiązaniem do sprzątania blisko krawężników. KM 750 z kolei ma dwa wewnętrzne silniki o dużej mocy. Obie wersje są wyposażone w ramy do mocowania układów szybkiej wymiany osprzętów. W razie potrzeby dostępne są adaptery i szybkozłącza, które ułatwią codzienną pracę. Liczba podana w nazwie modelu odpowiada średnicy szczotki w milimetrach: KM 520 ma polipropylenową szczotkę o średnicy 520 mm, a KM 750 – o średnicy 750 mm. W wersji KM 750 włosie jest wykonane z zastosowaniem systemu CrownLock.
Zamiatarka BAGGER KM 520 jest dostępna w szerokościach 105 i 125 cm, bez rozróżnienia na szerokości robocze i całkowite. BAGGER KM 750 z kolei może mieć szerokość roboczą 150 lub 200 cm, przy szerokości całkowitej odpowiednio 183 i 233 cm.
Zamiatarki dla koparek BAGGER nadają się do bardzo szerokiego zakresu prac, w tym zamiatania lotnisk, autostrad, placów budowy, a nawet tak trudnych powierzchni jak dachy czy pionowe ściany.
Poza zamiatarkami, pod szyldem Tuchel Maschinenbau znajdziemy również pługi do śniegu i maszyny samojezdne, a także przeznaczone dla sektora rolniczego ścielarki do słomy i chwastownice. Modele maszyn samojezdnych Tuchel są dostosowane do pracy z osprzętami i mogą okazać się dobrym rozwiązaniem dla wielu przedsiębiorstw. Ich niska masa i niewielkie rozmiary pozwalają na łatwy transport, a system szybkiej wymiany osprzętów zwiększa elastyczność zastosowań i ogranicza czas potrzebny na zmianę narzędzi.
Materiał promocyjny
Ogromna większość maszyn budowlanych jest finansowana w formie leasingu. Ale czy to rozwiązanie dla wszystkich? A co z wynajmem?
Mało kto ma tyle wolnych środków, by w całości zapłacić nimi za maszynę. No i jest sprawa mentalnościowa: Polacy lubią mieć na własność nie tylko mieszkania, ale i maszyny. Dlatego najczęściej wybierają leasing na 3-5 lat z opcją wykupu za 1 proc., co oznacza, że po spłacie ostatniej raty maszyna praktycznie staje się ich własnością.
Wady tego rozwiązania to konieczność wpłaty własnej (w różnej wielkości) oraz ponoszenia kosztów serwisowania i ubezpieczania maszyny.
No cóż, wynajem jest droższy od leasingu. Ale za to nie martwimy się już o serwis i ubezpieczenie, mamy to w cenie. Nie potrzebujemy też wpłaty własnej.
Wynajem maszyn budowlanych staje się coraz popularniejszy. Czym jeszcze różni się od leasingu?
Z leasingiem można porównać najem długoterminowy, gdy firma potrzebuje maszyny np. do realizacji jakiegoś kontraktu, dużego zlecenia. Po jego skończeniu przedsiębiorca po prostu oddaje sprzęt.
W ten sposób firmy wynajmują maszyny na rok, dwa czy nawet trzy lata.
Poza tym mamy najem krótkoterminowy, taki do pół roku. To już naprawdę szybkie strzały: mam dobrą robotę, wynajmuję maszynę, koszt wynajmu przerzucam na zleceniodawcę prac, zarabiam swoje, oddaję maszynę. Koniec, kropka. Mogę bez bagażu zobowiązań finansowych zaczynać kolejną pracę. Nie zostaje mi na placu niepotrzebna maszyna, która z każdym rokiem traci na wartości.
Dlatego najem krótkoterminowy jest bardziej popularny wśród podwykonawców kontraktów budowlanych.
Wady? Chociażby nakładane przez wynajmujących limity motogodzin, których lepiej nie przekraczać, bo może to grozić dodatkowymi kosztami.
Leasing czy wynajem? Spokojnie, jest jeszcze trzecia droga. Można łączyć obie formy.
W firmach, które potrzebują co najmniej kilku maszyn, część z nich można wyleasingować, a część wynająć. W końcu dla klienta liczy się nie sposób finansowania przez wykonawcę maszyny, ale jakość wykonanej pracy.
No i niezależnie czy chcesz maszynę wyleasingować, czy wynająć, musisz ją najpierw wybrać. A to najlepiej zrobić na targach eRobocze SHOW, gdzie w jednym miejscu możesz obejrzeć w pracy, a nawet przetestować, kilkaset maszyn.
Rafał Jajor
Grupa Mecalac prezentuje swoją nową elektryczną ładowarkę teleskopową: eS900tele.
A gamie maszyn elektrycznych Mecalac znajdziemy już ładowarkę e12 (11 ton), ładowarkę obrotową eS1000 (1000 litrów) oraz wozidło eMDX (6 ton).
Pojawienie się eS900tele uzupełnia portfolio maszyn elektrycznych marki, zaspokajając wszystkie potrzeby miejskiego placu budowy: kopanie, załadunek i transport, przy jednoczesnym zmniejszeniu śladu węglowego.
Czas pracy na jednym ładowaniu w eS900tele to jeden pełny dzień. Autonomia jest kluczowym kryterium przejścia na napęd elektryczny, więc Mecalac zadbał, by elektryczne ładowarki mogły oferować 8 godzin ciągłej pracy.
Modele eS900tele i eS1000 są wyposażone w wysokowydajne akumulatory o napięciu 700 V i pojemności 75 kWh, co gwarantuje moc i wytrzymałość.
Moc elektryczna w połączeniu z wszechstronnością ramienia obrotowego 180° sprawia, że eS900tele przewyższa swój spalinowy odpowiednik AS900tele. Dzięki mocy brutto 72 kW dostarczanej przez trzy niezależne silniki elektryczne, praca jest wydajna i prosta. Ramię obracające się o 180° w połączeniu z wydłużonym zasięgiem i zoptymalizowanym promieniem skrętu, zapewnia elastyczność, zwiększając produktywność i rentowność na wszystkich rodzajach placów budowy.
Dzięki nisko położonemu środkowi ciężkości i solidnemu podwoziu, eS900tele zapewnia doskonałą stabilność, która jest cechą charakterystyczną zwinnych maszyn Mecalac. Maszyna zapewnia bezpieczeństwo przy manewrach niezależnie od położenia ładunku. Oferuje też przestronną, ergonomiczną kabinę z panoramicznym widokiem 360°, zapewniając komfort pracy i dobrą widoczność.
eS900tele jest wszechstronną maszyną, odpowiednią do wszystkich rodzajów miejsc pracy, w tym tych, w których bezpośredni dostęp i przestrzeń robocza są ograniczone. Dzięki zwiększonemu zasięgowi i dużemu udźwigowi umożliwia operatorom precyzyjne umieszczanie palet na wysokości lub nad przeszkodami.
Źródło i fot.: materiały prasowe Mecalac
Dobrze dobrane obuwie ochronne to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale także komfortu i efektywności pracy. Tylko jak dobierać buty, by zapewnić sobie maksymalną ochronę i wygodę? Oto prosty poradnik.
Wiele osób używa określeń „buty robocze” i „buty ochronne” zamiennie, jednak różnice między nimi są istotne i wpływają zarówno na bezpieczeństwo, jak i komfort pracy. Buty robocze to obuwie zapewniające podstawową ochronę przed zabrudzeniami, wilgocią oraz umiarkowanymi warunkami atmosferycznymi. Nie muszą spełniać restrykcyjnych norm bezpieczeństwa, dlatego sprawdzają się w branżach o niskim poziomie ryzyka, takich jak magazynowanie, logistyka czy lekkie prace produkcyjne.
Buty ochronne są zgodne z normą EN 20345, co oznacza, że spełniają określone wymagania dotyczące ochrony przed zagrożeniami fizycznymi (przebicia, uderzenia, zgniecenia) czy agresywnym środowiskiem chemicznym. W ich konstrukcji stosuje się podnoski ochronne, wkładki antyprzebiciowe oraz antypoślizgowe podeszwy.
– Różnica między butami roboczymi a ochronnymi jest kluczowa, ale dziś pracownicy oczekują nie tylko bezpieczeństwa, lecz także komfortu. Nowoczesne modele obuwia ochronnego są lżejsze, bardziej elastyczne i lepiej amortyzują nacisk na stopy, co ma ogromne znaczenie przy długotrwałej pracy. Źle dobrane buty mogą prowadzić do zmęczenia, bólu pleców czy problemów ze stawami, dlatego przy wyborze warto zwracać uwagę nie tylko na poziom ochrony, ale także ergonomię. Obuwie powinno być dostosowane do warunków pracy – inne cechy są ważne na budowie, inne w chłodni czy magazynie. Nowoczesne podejście do BHP zakłada, że Środki Ochrony Indywidualnej nie mogą ograniczać pracownika, lecz muszą wspierać jego efektywność i komfort – mówiła Ewa Paprocka, Product Manager Würth Polska.
Wybór odpowiedniego modelu butów ochronnych zależy od wielu czynników, takich jak środowisko pracy, rodzaj zagrożeń czy potrzeby użytkownika. Kluczowym aspektem jest materiał, z którego wykonano obuwie. Skóra nubukowa oraz licowa cechują się dużą trwałością i odpornością na ścieranie, co sprawia, że sprawdzają się w trudnych warunkach. Alternatywą są materiały syntetyczne, które charakteryzują się niższą wagą, lepszą wentylacją i większą odpornością na wilgoć.
Równie istotnym elementem jest podnosek ochronny, który chroni palce przed uderzeniami. W zależności od potrzeb można wybierać spośród podnosków stalowych, aluminiowych oraz kompozytowych. Modele kompozytowe są najlżejsze, nie przewodzą prądu i zapewniają wysoki poziom ochrony, dlatego są chętnie wybierane przez pracowników przemysłu elektrycznego.
Nie można także pominąć konstrukcji podeszwy. Właściwości antypoślizgowe oraz odporność na przebicie to podstawowe parametry wpływające na bezpieczeństwo użytkownika. W środowisku magazynowym oraz w logistyce kluczowe znaczenie ma amortyzacja, która zmniejsza zmęczenie stóp podczas wielogodzinnej pracy. Natomiast w zawodach wymagających pracy na mokrym podłożu niezbędna jest ochrona przed przemakaniem.
W branży budowlanej kluczowe jest zabezpieczenie przed przebiciem, przecięciem oraz ścieraniem. Pracownicy tej branży często pracują w zmiennych warunkach atmosferycznych, dlatego modele wodoodporne sprawdzają się najlepiej. Osoby zatrudnione w logistyce i magazynowaniu potrzebują lekkich butów z odpowiednią amortyzacją, które pozwolą zmniejszyć obciążenie stóp przy długotrwałym chodzeniu. Dobra wentylacja to kolejny istotny aspekt, zwłaszcza gdy praca odbywa się w zamkniętych pomieszczeniach.
W przemyśle elektrycznym kluczową rolę odgrywają właściwości antyelektrostatyczne i izolacyjne, które chronią użytkownika przed wyładowaniami elektrycznymi. Natomiast w branży spożywczej konieczne jest obuwie odporne na substancje chemiczne, łatwe w czyszczeniu i zapewniające wysoką antypoślizgowość.
Obuwie ochronne dzieli się na kilka kategorii zgodnie z normą EN 20345. Buty oznaczone symbolem S1 zapewniają podstawową ochronę, w tym podnosek odporny na uderzenia oraz właściwości antystatyczne, ale nie chronią przed wodą ani przebiciem podeszwy. Modele S1P dodatkowo zabezpieczają przed przebiciem podeszwy, natomiast buty S3 mają metalową wkładkę antyprzebiciową oraz zapewniają ochronę przed wodą.
Nowsze wersje, takie jak S3S, wykorzystują tekstylne wkładki antyprzebiciowe, które zwiększają komfort użytkowania, zapewniając jednocześnie odporność na przebicie cienkimi gwoździami. Model S3L to rozwiązanie dostosowane do warunków, w których istnieje ryzyko przebicia grubymi gwoździami.
Na rynku dostępne są też nowoczesne rozwiązania, takie jak S3S Moon FO SR od Würth. Wykonana ze skóry nubukowej, są odporne na ścieranie i uszkodzenia mechaniczne, a jednocześnie zachowują estetyczny wygląd. Aluminiowy podnosek zapewnia ochronę przed uderzeniami, jednocześnie zmniejszając wagę buta w porównaniu do tradycyjnych modeli stalowych. Dodatkowo tekstylna wkładka antyprzebiciowa chroni stopę przed ostrymi przedmiotami, zachowując elastyczność i lekkość.
Podeszwa buta jest odporna na ścieranie, oleje i substancje chemiczne, a antypoślizgowe właściwości zwiększają stabilność na trudnych nawierzchniach. Standardowa szerokość „11” oraz dobrze wyprofilowana wkładka wewnętrzna zapewniają komfort nawet przy wielogodzinnym użytkowaniu.
CFE wdraża nowy, cyfrowy system zarządzania budową w prestiżowym projekcie apartamentowym Marina Royale w Darłowie. Zastępuje on kilka narzędzi stosowanych wcześniej, usprawniając komunikację, kontrolę jakości i obieg dokumentów.
Marina Royale to ekskluzywny projekt apartamentowy realizowany przez CFE Polska we współpracy z belgijskim inwestorem POC Real Estate. Inwestycja obejmuje trzy budynki położone tuż przy linii brzegowej Bałtyku, o łącznej powierzchni 20,8 tys. m². Pierwszy apartamentowiec oddano do użytku w 2019 roku, drugi w 2023, a obecnie trwa budowa największego – MiraMar, którego ukończenie zaplanowano na pierwsze półrocze 2027 roku. Powstaną w nim 142 luksusowe apartamenty wykończone „pod klucz”.
Ze względu na bliskość linii brzegowej (zaledwie 13 metrów od morza) budynki muszą spełniać najwyższe normy techniczne. Projekt posiada dwie kondygnacje podziemne – rozwiązanie rzadko spotykane w apartamentowcach położonych tak blisko wody. Wysokie standardy techniczne zapewniają również ściany o podwyższonej izolacji akustycznej oraz panoramiczne, energooszczędne okna z potrójnym szkleniem.
Realizacja projektu tej skali wymaga precyzyjnej koordynacji. W tym celu CFE Polska wdrożyło platformę PlanRadar, która zastąpiła kilka wcześniej używanych narzędzi i zintegrowała kluczowe aspekty nadzoru nad inwestycją. Służy ona m.in. jako:
- Aplikacja operacyjna – służy do zgłaszania usterek i zadań na budowie, co usprawnia proces identyfikacji i naprawy problemów.
- Narzędzie do raportowania bezpieczeństwa – umożliwia zgłaszanie wypadków, niezgodności oraz dobrych praktyk, a także przeprowadzanie kontroli zgodności z procedurami bezpieczeństwa.
- Platforma do zatwierdzania dokumentów – pozwala na sprawny obieg dokumentacji (np. kart materiałowych) między wszystkimi zaangażowanymi stronami, takimi jak inwestor, inspektor, architekt czy CFE.
- Elastyczne narzędzie do raportowania dopasowanego do specyficznych potrzeb budów i wymagań inwestorów - customowe raportowanie prac zanikowych, jakości dostarczanych prefabrykatów, odbiorów lokali mieszkaniowych – zapewnia lepszą kontrolę nad jakością i terminowością realizacji kolejnych etapów budowy.
– PlanRadar to aplikacja, którą skonfigurowaliśmy tak, aby zastąpiła cztery inne narzędzia wykorzystywane dotychczas na naszych budowach. Standaryzacja procesów jest dla nas kluczowa – wdrożenie jednego, spójnego systemu usprawnia zarządzanie inwestycjami i zapewnia jednolite standardy na wszystkich realizowanych projektach – mówi Grzegorz Szalewicz, lider wdrożenia w CFE Polska.
Budowa Marina Royale w Darłowie pokazuje, że nowoczesne technologie mogą znacząco usprawnić realizację nawet najbardziej wymagających inwestycji. Dzięki cyfryzacji zarządzanie procesem budowlanym staje się bardziej przejrzyste, efektywne i zgodne z najwyższymi standardami. W przypadku tej inwestycji zlokalizowanej nad brzegiem morza, cyfrowe narzędzia pozwoliły na lepszą koordynację działań, przyspieszenie reakcji na zgłoszenia oraz zwiększenie kontroli nad postępem prac.
– Im bardziej rozbudowany projekt, tym trudniejsze jest zarządzanie nim. Budownictwo nieustannie się rozwija – korzystamy z innowacyjnych materiałów, wdrażamy energooszczędne technologie, a tempo realizacji przyspieszają prefabrykaty. Sposób prowadzenia inwestycji powinien nadążać za tą transformacją, a przykład CFE doskonale to pokazuje. Przeniesienie procesów do cyfrowej platformy zapewnia pełną kontrolę nad każdym aspektem budowy – od harmonogramu prac, przez zarządzanie zespołami, po optymalizację wykorzystania zasobów – mówi Krzysztof Studziński, Regional Manager PlanRadar w Polsce.
Cyfrowe rozwiązania nie tylko usprawniają proces realizacji, ale także wyznaczają nowe standardy efektywności i jakości w branży, pokazując, jak może wyglądać przyszłość budownictwa.

Związek Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych po raz kolejny efektywnie zapobiega wprowadzaniu nielegalnych maszyn na polski rynek.
Jak czytamy w najnowszym komunikacie prasowym: "Dzięki staraniom Związku Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych, który od dawna walczy z wprowadzanymi na nasz rynek maszynami niespełniającymi norm prawnych, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu wykrył w ostatnim czasie użytkowanie dwóch maszyn nie spełniających tych norm.
Obie nielegalne maszyny użytkowne są przez jedną firmę, obie w ramach leasingu.
Inspektorat, w związku ze stwierdzeniem naruszenia, wystąpił w tej sprawie do Transporotowego Dozoru Technicznego o podjęcie stosownych działań".
Kontrole prowadzone są także w innej firmie działającej w woj. wielkopolskim.
– To nasz duży sukces, konkretne działanie w terenie zakończone wykryciem konkretnych, nie spełniających norm prawnych maszyn. Walka z pojawiającymi się na polskim rynku maszynami niespełniającymi unijnych norm bezpieczeństwa lub emisji spalin jest jednym z podstawowych zadań Związku Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych. Zadań, które przez Związkiem postawili sami jego członkowie. – mówił Adrian Winnicki, prezes Związku Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych.
Jak informują przedstawiciele Związku, ich działalność ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa użytkowników maszyn, dbałość o środowisko, a także wspieranie zdrowej konkurencji pomiędzy dystrybutorami na rynku.
Kontrole Inspektoratu Ochrony Środowiska są obecnie prowadzone w województwach Dolnośląskim, Kujawsko-Pomorskim, Mazowieckim i Wielkopolskim na wniosek Związku Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych. Mają one na celu sprawdzenie możliwości oferowania przez niektórych dystrybutorów maszyn niespełniających obowiązujących norm emisji spalin.
"Jeszcze w sierpniu 2024 roku Związek Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych zawiadomił wiele urzędów i instytucji o procederze wprowadzania na polski rynek maszyn niespełniających wymogów prawa, w tym norm bezpieczeństwa i emisji spalin " - czytamy w komunikacie prasowym - "Z informacji pochodzących z różnych źródeł, od przedstawicieli producentów maszyn, klientów, z portali z ogłoszeniami sprzedaży maszyn itp. wynika, że na rynku jest wiele podmiotów mogących wprowadzać do obrotu takie maszyny".
Związek Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych otrzymał informacje o co najmniej kilku takich dystrybutorach i użytkownikach, ale jako Związek nie był w stanie zweryfikować tych informacji. Dlatego przedstawiciele organizacji zwrócili się do urzedów, w tym m.in. PIP, KAS, TDT, Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, a także do firm finansujących maszyny oraz do jednostek homologacyjnych z prośbą o weryfikację.
W ramach prowadzonej w tej sprawie bogatej korespondencji w grudniu 2024 roku Związek Producentów i Dystrybutorów Maszyn Roboczych, na zapytanie Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska, przekazał nazwy kilku podmiotów mogących wprowadzać na rynek maszyny nie spełniające aktualnych norm.
W ramach swoich terytorialnych kompetencji kontrolą tych podmiotów zajęły się wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska właściwe ze względu na siedzibę danego podmiotu.
Wykrycie nielegalnych maszyn to pierwsze efekty tych kontroli.

Superurząd podatkowy, uproszczona administracja, zmiany w postępowaniach przez KIO - to niektóre ze zmian, które planuje wprowadzić Rząd.
Rząd przyjął 14 marca 2025 roku Pierwszy Pakiet Deregulacyjny opracowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, który ma na celu poprawienie środowiska działania polskich firm. Uproszczeniu ma ulec między innymi proces zakładania firmy oraz jej prowadzenia. Łącznie mowa o 40 zmianach w prawie gospodarczym i administracyjnym, z czego najważniejsze to zmienione zasady kontroli, uproszczenia postępowań administracyjnych, nowe zasady tworzenia prawa gospodarczego i zmiany w postępowaniach przez Krajową Izbą Odwoławczą.
Czas kontroli będzie skrócony z 12 do 6 dni roboczych. Przed kontrolą przedsiębiorca otrzyma informację o potrzebnych dokumentach. Będzie też mógł wnieść sprzeciw wobec czynności kontrolnych. Częstotliwość kontroli będzie dostosowana do poziomu ryzyka działalności przedsiębiorcy.
W postępowaniach administracyjnych wprowadzone będą decyzje hybrydowe - sama decyzja będzie wydawana w formie papierowej, ale załączniki - cyfrowej. Zwiększony będzie udział "miękkich wezwań" do kontaktu z przedsiębiorcami bez konieczności wszczynania postępowania. Wprowadzone będą dodatkowe zachęty do prowadzenia mediacji w sprawach administracyjnych i możliwość umarzania należności z tytułu kar administracyjnych z urzędu.
Nie będzie już wymogu przedkładania w urzędzie dokumentu prokury lub pełnomocnictwa, jeżeli umocowanie można wykazać w oparciu o dostępne publicznie rejestry (np. CEIDG).
Wśród nowych zasad tworzenia prawa gospodarczego znajdziemy wprowadzenie 6-miesięcznego vacatio legis dla projektów ustaw nakładających obowiązki na przedsiębiorców, a także zasadę "one in, one out", polegająca na tym, że każde nowe obciążenie administracyjne jest równoważone zniesieniem innego. Skutki regulacji będą podlegały obowiązkowej ocenie skutków po 2 latach od wprowadzenia.
Składanie wniosków, odwołań czy innych pism w postępowaniach przez KIO ma być możliwe w formie elektronicznej.
Zmiany proponowane przez Rząd obejmują też możliwość zawierania umowy leasingu w formie dokumentowej, zmianę definicji rzemiosła i rzemieślnika, umożliwiającą prowadzenie działalności rzemieślniczej w różnych formach prawnych, w tym spółkach, a także doprecyzowanie zasad liczenia karencji przy ponownym skorzystaniu z tzw. Małego ZUS Plus.
Zgodnie z założeniami projektu ustawy, większość proponowanych zmian ma wejść w życie 1 maja 2025 roku, za wyjątkiem zmian proponowanych w odniesieniu do postępowań prowadzonych na podstawie ustawy z dnia 11 września 2019 roku Prawo zamówień publicznych, które miałyby wejść w życie 1 stycznia 2026 roku.
Inną dużą zmianą dla przedsiębiorców może być wprowadzenie nowego "superurzędu", którego zadaniem ma być walka z szarą strefą i zwiększenie efektywności poboru podatków.
Rząd planuje połączyć w jedną kilka instytucji, takich jak Krajowa Administracja Skarbowa, Zakład Ubezpieczeń Społecznych czy Państwowa Inspekcja Pracy. Nowy urząd będzie miał dostęp do większej ilości danych i narzędzi, co umożliwi mu skuteczniejsze wykrywanie i zwalczanie nieprawidłowości.
Dodatkową działalnością "superurzędu" ma być edukacja: zwiększenie świadomości przedsiębiorców na temat obowiązków podatkowych.
Rząd uspokaja zaniepokojonych przedsiębiorców, że "superurząd" nie ma na celu karania, a pomoc w przestrzeganiu prawa.
Producent zdalnie sterowanych robotów wyburzeniowych Brokk, po raz kolejny bierze udział w największych na świecie targach maszyn budowlanych Bauma 2025, które odbędą się 7 - 13 kwietnia 2025 roku w Monachium.
Brokk umożliwi zwiedzającym przetestowanie wszechstronności i elastyczności robotów, zaprezentuje też nowości!
- Ten rok jest dla nas szczególnie ekscytujący. Mamy wyjątkową innowację, która zmieni przyszłość technologii wyburzania. Pozostańcie w nastrojach zaciekawienia i nie przegapcie tego - mówiła Martin Krupicka, CEO Brokk Group.
Jako uzupełnienie do maszyny wyburzeniowej, którą będzie można wypróbować na żywo na naszym stoisku w strefie zewnętrznej, do dyspozycji zwiedzających będą eskperci Brokk. Na ekspozycji znajdą się modele Brokk 70+, Brokk 170+, Brokk 200+, Brokk 300+ i Brokk 500+, które zaprezentują niezrównaną wydajność zdalnie sterowanej technologii. Niezależnie od tego, czy chodzi o poprawę bezpieczeństwa, precyzji czy wydajności, zespół Brokk zajmie się dobraniem odpowiedniej maszyny.
W 2022 roku targi bauma przyciągnęły prawie 500 000 odwiedzających i ponad 3200 wystawców z ponad 200 krajów, co czyni je wiodącym na świecie wydarzeniem dla branży budowlanej. W tym roku organizatorzy po raz kolejny spodziewają się nowych przełomowych technologii, pokazów uwzględniających praktyczne zastosowania i wielu możliwości do networkingu.
Roboty Brokk będzie można znaleźć w strefie zewnętrznej FM.711/4 oraz w hali A1/149.
Więcej informacji na temat udziału Brokk w targach bauma można znaleźć na stronie https://www.brokk.com/.
O Brokk: Brokk jest wiodącym na świecie dostawcą zdalnie sterowanych robotów wyburzeniowych. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom poprawiamy bezpieczeństwo i zwiększamy precyzję w projektach wyburzeniowych i budowlanych. Dążąc do innowacji i perfekcji, Brokk nieustannie wyznacza nowe standardy w branży.
Więcej informacji o Brokk można znaleźć na naszej stronie internetowej pod adresem https://www.brokk.com/pl/