Marka Bobcat zaprezentowała innowacyjną technologię zdalnego sterowania maszynami. Dzięki niej można przy pomocy aplikacji na smartfonie wykonywać wszystkie zadania z użyciem ładowarek. MaxControl znajdzie zastosowanie w wielu branżach, takich jak budownictwo, rozbiórka, rolnictwo, kształtowanie krajobrazu, sprzątanie, recykling i ogólne prace związane z podnoszeniem i przenoszeniem materiałów. Co istotne, system jest zgodny ze wszystkimi ładowarkami Bobcat ze sterowaniem joystickami SJC produkowanymi od 2004 roku. Aplikacja MaxControl jest obecnie dostępna na urządzeniach iOS, ale wkrótce będzie dostępna też wersja na system Android.

 

„Przyszły plac robót to miejsce dużo bardziej techniczne, a jego grywalizacja (wprowadzane mechanizmów ze świata gier do realnego środowiska) będzie odgrywać znaczącą rolę. Zmiana pokoleń i preferencji konsumentów otwiera przed naszą branżą obszary, o których niedawno jeszcze nikt nie słyszał lub którymi praktycznie nikt się nie zajmował. Jednocześnie konieczność ograniczania wpływu na środowisko, bezpieczeństwo i eliminacja przestojów odgrywają coraz większe znaczenie” - mówił Vijayshekhar Nerva, szef działu innowacji i usprawnień w Doosan Bobcat EMEA - „Nasz zespół ds. innowacji opracował rozwiązanie, które jest dość złożone, aby zwiększyć produktywność w miejscu pracy, i jednocześnie dostępne oraz łatwe w użyciu. U podstaw systemu MaxControl leżą nowe koncepcje i zmiana preferencji, które pozwolą nam nie tylko utrzymać się w czołówce producentów, ale też wyprzedzić konkurencję zarówno w aspekcie mechanicznym, jak i cyfrowym naszej branży”.

 

Możliwość wykonywania różnych czynności bez wsiadania do maszyny daje operatorowi lepszy ogląd wykonywanego zadania. Możliwość pracy poza kabiną zapewnia inną perspektywę, co pomaga nowym i mniej doświadczonym operatorom w pracy na ograniczonej przestrzeni. Przy manipulacji ładunkami użycie systemu MaxControl eliminuje martwe strefy widoczności i zapewnia lepszą świadomość otoczenia. Przebywanie na zewnątrz kabiny pozwala również na bezpośrednią komunikację ze współpracownikami. „Bobcat ma znacznie szersze plany dotyczące systemu MaxControl. Dążymy do tego, aby MaxControl stał się prostym, modułowym rozwiązaniem, z jednym modułem sprzętowym obejmującym podstawowe elementy wykorzystywane z kolejnymi funkcjami. Zdalne sterowanie to pierwsza z tych funkcji, ale w przyszłości chcemy dodać ich więcej, np. unikanie obiektów czy praca półautonomiczna” - tłumaczył Vijayshekhar Nerva.

 

Niektóre prace wymagające dotychczas udziału dwóch osób można przy użyciu MaxControl wykonać w pojedynkę, jak na przykład załadunek ładowarki Bobcat na przyczepę z maksymalną precyzją i bez konieczności. Operatorzy mogą wykopywać słupki lub montować płoty bez wsiadania i wysiadania z kabiny, czy też wykańczać zasypywanie wykopów bez zmiany maszyn. Bobcat MaxControl zapewnia dodatkową parę rąk, co zapewnia oszczędność czasu i pieniędzy w prostych, codziennych pracach, takich jak otwieranie i zamykanie bram czy załadunek bel, pozwalając je wykonać w krótszym czasie i z mniejszą ekipą. Obecność poza kabiną przydaje się również przy pracy blisko zwierząt lub sprzątania w oborach.

 

System MaxControl można zsynchronizować z wieloma maszynami, dzięki czemu przełączanie między nimi jest bardzo płynne. System zapewnia komfort użytkownikom, gdyż dzięki niemu nie muszą ciągle zakładać i zdejmować środków ochrony osobistej. Mogą po prostu użyć telefonu, aby wysłać maszynę w zapylone lub potencjalnie niebezpieczne środowisko – maszyna wykonuje pracę, gdy operator znajduje się w bezpiecznej odległości.System MaxControl wykorzystuje sygnały Wi-Fi do komunikacji z urządzeniem iOS klienta i działa w zasięgu maks. 100 m. W odległych obszarach ze słabym sygnałem system zachowuje logowanie operatora przez 12 godzin pracy.

 

 


Dodatkowo, MaxControl posiada szereg funkcji:

Diagnostyka maszyny – przekazuje wszystkie istotne informacje o maszynie.
Udostępnianie równorzędne – dostęp do maszyny może mieć kilku użytkowników, dzięki czemu może szybko nastąpić zmiana operatora, jeśli klient tego wymaga.
Kody błędów – pozwalają łatwo zidentyfikować błędy według kodów serwisowych pojawiających się bezpośrednio na telefonie.
Godziny pracy – funkcja pozwala śledzić, ile godzin maszyna pracuje.
Możliwość montażu na wszystkich ładowarkach SJC od serii J do serii R.

 

Jako jedne z pierwszych z systemu korzystają już firmy w Hiszpanii i Niemczech. W Hiszpanii pierwsza zakupiła system MaxControl firma z branży budowlanej i prac ziemnych, Obras y Construcciones Corbera. Również firma Poth Garten + Landschaftsbau w Darmstadt w Niemczech, która od wielu lat jest klientem firmy Bobcat i użytkuje jej maszyny, również była pod wrażeniem systemu Bobcat MaxControl, z którego korzystała w ramach programu pilotażowego.

 

Jest fantastyczny, bardzo łatwy w montażu i demontażu oraz w użyciu – to jak kierowanie zdalnie sterowanym samochodem, jednak zawsze przy zachowaniu ostrożności” – mówi Eduard Heredia, dyrektor Obras y Construcciones Corbera - „W ciągu kilku godzin opanowałem obsługę ładowarki przy użyciu mojego iPhone’a – i chciałbym zdecydowanie podkreślić kwestie bezpieczeństwa. System MaxControl jest bardzo przydatny i wszechstronny, gdyż mogę z niego korzystać z łyżką lub innym osprzętem Bobcat, aby bezpiecznie wykonywać różne zadania, takie jak usuwanie krzewów czy użycie piły tarczowej. Poza tym obecnie mam tylko ładowarkę gąsienicową Bobcat, ale w przyszłości być może zakupię model o sterowaniu burtowym i będę mógł pracować przy użyciu MaxControl z obiema maszynami”.

 

Poth Garten + Landschaftsbau specjalizuje się w pracach porządkowych i nasadzeniach w parkach, na cmentarzach i placach zabaw. Markus Poth, właściciel firmy i dyrektor zarządzający, mówi: „Konfiguracja była dziecinnie prosta i bardzo intuicyjna. Wystarczy połączyć urządzenie z maszyną poprzez sterowanie joystickiem, a na smartfonie pojawia się panel zdalnego sterowania. Dzięki elastyczności systemu operator może po prostu uruchomić maszynę, wyciągnąć telefon komórkowy i zdalnie nią sterować. Powrót do ręcznego sterowania jest równie szybki. MaxControl zapewnia nam dodatkową parę rąk, co oszczędza czas i pieniądze. Rozwiązuje problem ciągłego wsiadania i wysiadania z maszyny w przypadku niektórych prac, takich jak załadunek materiałów czy wjazd na rampę. Jest on łatwy oraz intuicyjny w użyciu i ma zasięg maksymalny 100 m. Mogę sobie łatwo wyobrazić korzystanie z MaxControl z naszymi maszynami np. na wykopaliskach archeologicznych. Moduł sprzętowy również łatwo odświeżyć. To obiecujący system, oferujący wiele nowych zastosowań, których nie zapewniają systemy innych producentów. Byłbym bardzo zadowolony, gdyby stał się standardem w przypadku wszystkich większych maszyn”.

 

W Republice Czeskiej remonty domów rodzinnych z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku często są nieopłacalne i wiele z nich zostaje zburzonych. Podobnie było w przypadku domu w Rudnej w pobliżu Pragi – jego właściciel zdecydował o rozbiórce. Jednak ceny z ofert firm wykonujących podobne prace okazały się bardzo wysokie, więc właściciel postanowił sprawdzić inne metody.

 

Dodatkowymi czynnikami były stosunkowo małe wymiary działki, na której wybudowano dom, przez co płot sąsiada był dość blisko domu, należało również ochronić piękne drzewo orzecha włoskiego. Ostatecznie właściciel zdecydował się na samodzielne wykonanie prac, z pomocą znajomego, Jiříego Vrzáčka, który jest specjalistą z branży budowlanej i często dokonuje wyboru maszyn do tego typu prac, ma też doświadczenie w pracach rozbiórkowych.

 

Jiří podszedł do tematu bardzo systematycznie i ustalił, które rozwiązanie byłoby najbardziej efektywne pod względem szybkości, kosztów ogólnych i ograniczenia zniszczeń w otoczeniu. Rozważał trzy różne podejścia – użycie dużej, 22-tonowej koparki, klasycznej koparko-ładowarki oraz zestawu kompaktowej koparki i kompaktowej ładowarki.

 

Zwycięża rozwiązanie kompaktowe

 

 

Rozbiórka przy użyciu dużej koparki byłaby bardzo szybka, ale rozwiązanie to było mało realistyczne ze względu na ograniczone miejsce, z kolei praca koparko-ładowarką trwałaby zbyt długo. W końcu zdecydowali o użyciu dwóch maszyn ze ścisłym podziałem zadań: prace rozbiórkowe były wykonywane przy użyciu nowej minikoparki Bobcat E55z, a załadunek gruzu nową kompaktową ładowarką gąsienicową Bobcat T76. To połączenie, wraz z użyciem specjalistycznego osprzętu, okazało się bardzo efektywne: w zaledwie sześć godzin dom został zburzony do gruntu.

 

Łącznie cała rozbiórka i usunięcie gruzu zajęło rekordowo krótki czas dwóch dni, chociaż drugi dzień był niezbędny tylko ze względu na opóźnienia wywrotek do wywozu gruzu.

 

Jiří Vrzáček powiedział: „Zaczęliśmy prace bardzo ostrożnie – ręcznie rozebraliśmy kominy i krokwie, ze względu na bliskość sąsiada. Potem nastąpiła błyskawiczna rozbiórka, która tak naprawdę zajęła nam sześć godzin. Następnie trzeba było załadować 400 t gruzu, tutaj byliśmy ograniczeni głównie szybkością jego odbioru z terenu. Był to pokaz specjalistycznej techniki: koparka E55z z chwytakiem hydraulicznym stopniowo burzyła dom i składowała gruz po jednej stronie, jednocześnie go sortując, dzięki czemu nie trzeba było robić tego ręcznie. Następnie kompaktowa ładowarka gąsienicowa T76 zdołała załadować 32 t gruzu w 15 minut. Dzięki precyzyjnemu planowaniu i starannemu dobraniu maszyn oraz osprzętu zdołaliśmy zmniejszyć koszty niemal o połowę”.

 

Maszyny Bobcat użyte do rozbiórki domu

 

 

Minikoparka E55z ma wyjątkowe rozwiązanie poruszania się całej górnej struktury po obrysie gąsienic (Zero House Swing), zapewniające dodatkowy poziom ochrony w porównaniu ze standardową konstrukcją z zerowym zachodzeniem jedynie tyłu maszyny (Zero Tail Swing), dając większą pewność podczas obsługi maszyny w pobliżu ścian i innych przeszkód. E55z ma masę roboczą 5346 kg i zapewnia zasięg maksymalny na poziomie podłoża 5843 mm.

 

T76 to największa z kompaktowych ładowarek gąsienicowych w nowej serii R, którą firma Bobcat zaczęła produkować pod koniec 2020 r. T76 ma obciążenie statyczne 4050 kg. Może unieść ładunek do wysokości 3,20 m.

 

Osprzęt – obejmował on hydrauliczny chwytak sortujący, młoty hydrauliczne, łyżki z chwytakiem oraz łyżki standardowe i inne elementy.

Dział: Wyburzenia

 

Podczas pokazów Utility Expo w Kentucky, USA, marka Bobcat zaprezentowała najnowszy dodatek do serii R2 - minikoparkę E35. Maszyna posiada precyzyjne i łatwe w użyciu joysticki oraz nowy kontrolny zawór hydrauliczny, co ma zapewniać bardzo dokładne i łatwe prowadzenie. Maszyna będzie dostępna na rynku amerykańskim.

 

Dodatkowe wyposażenie to dodatkowe łącza na ramieniu oraz oświetlenie LED - lampy montowane są pod wysięgnikiem, zamiast na boku. W ten sposób oświetlenie robocze jest nie tylko lepiej chronione przed uszkodzeniami, ale również zapewnia mniejszy obrys podczas manewrów.

 

W kabinie znajdziemy siedmiocalowy wyświetlacz działający jako panel kontrolny. System jest kompatybilny z łączem Bluetooth, dzięki czemu operator może dzwonić z kabiny bez używania rąk. Jako dodatkowe wyposażenie kabiny Bobcat oferuje podgrzewany fotel o wysokim oparciu.

 

 

W Polsce dostępne w sprzedaży są modele E34 oraz E35z.

 

 

 

Dział: Roboty ziemne

 

Najnowsza wersja 6-tonowej koparki E57W marki Bobcat jest teraz napędzana oszczędnym silnikiem D24 Stage V, generującym 57 koni mechanicznych przy 2400 obrotach na minutę. Na układ oczyszczania spalin składa się katalizator DOC oraz fitr DPF.

 

Maszyna ma niewielkie rozmiary - niecałe 2 metry szerokości i 1650 milimetrów promienia obrotu z tyłu - przy jednoczesnym zachowaniu dużej wydajności i komfortu operatora. Konstruktorzy nowej E57W zwrócili szczególną uwagę na połączenie wysokiej stabilności, płynną kontrolę funkcji roboczych oraz łatwość transportu.

 


Maksymalny moment obrotowy 202 Nm silnika D24 jest dostępny już przy 1600 obr/min (tj. 200 obr/min mniej, niż w przypadku poprzedniego silnika Stage IIIB). Ta szybka dostępność mocy przyczynia się do zmniejszenia zużycia paliwa. Ponadto funkcje takie jak automatyczne wyłączanie silnika (wyłączanie silnika, gdy maszyna pozostaje na biegu jałowym przez określony czas) oraz tryb oszczędności paliwa na biegu jałowym dodatkowo obniżają spalanie.

 


Dostęp do silnika jest łatwy po otwarciu klapy tylnej, a wszystkie punkty serwisowania i elementy konserwacji planowej są dostępne z poziomu podłoża. Łatwość obsługi zwiększyła się również dzięki dodaniu rury wlewu oleju oraz automatycznego napinacza paska. Otwory w klapie tylnej w E57W zoptymalizowano, aby zapewnić lepszy przepływ powietrza.

 

Komfort operatora zwiększa wytłumienie w kabinie do poziomu 74 dB oraz amortyzacja redukująca drgania. Doskonałą widoczność uzupełniają: wydajny system odmgławiający, światła diodowe na wysięgniku oraz duże lusterka boczne. W pełni regulowany ogrzewany i amortyzowany fotel, klimatyzacja i układ nagrzewania w wyposażeniu standardowym zapewniają operatorowi doskonałe warunki pracy. Elementy sterujące - kolumna kierownicy i pulpity joysticków - są regulowane, co zapewnia ergonomiczną pracę.

 


Do dyspozycji operatora znajdziemy tu także 7 calowy ekran dotykowy, przy pomocy którego szybko dotrzemy do istotnych informacji na temat maszyny. Czułe joysticki zapewniają płynne i bezpieczne działanie koparki, nie wymagając dużego wysiłku. Proporcjonalny przepływ w układzie pomocniczym zapewnia precyzyjne sterowanie różnego rodzaju osprzętu.

Dział: Roboty ziemne

 

Doosan Bobcat poinformowała media o przyłączeniu całości Doosan Industrial Vehicles. 6 czerwca 2021 roku wykupiono 100% akcji opiewających na 557 milionów Euro.

 

Jako część Doosan Bobcat, DIV oferuje szeroką gamę maszyn do transportu bliskiego, głównie spalinowe i elektryczne wózki widłowe oraz sprzęt magazynowy. Linia produktowa zawiera modele spalinowe od 1,5 to 30 ton masy oraz elektryczne od 1 do 5 ton. Obecnie, marka rozwija się w kierunku nowoczesnych technologii gromadzenia danych, a także ich wykorzystania i automatyzacji pracy z autorskim systemem telematycznym Lin-Q.

 

26 maja Bobcat oficjalnie zaprezentowała najnowszy dodatek do katalogu popularnych białych maszyn: podnośniki teleskopowe serii R, przewidziane dla budownictwa i rolnictwa. Podczas wirtualnej prezentacji z udziałem przedstawicieli marki dowiedzieliśmy się także wiele na temat dalszego kierunku rozwoju Bobcata i jego związku z sektorem rolniczym, a także odwiedziliśmy fabrykę gdzie powstają jedne z najbardziej rozpoznawalnych ładowarek na świecie.

 

Właściwa prezentacja maszyn rozpoczęła się od teleskopowych ładowarek przeznaczonych dla rolnictwa. Klienci mogą wybierać spośród siedmiu modeli, z wysokościami podnoszenia 6, 7 i 8 metrów. Udźwig, zależnie od modelu, waha się pomiędzy 2,6 tony do 4,3 tony. Duży nacisk położono na projekt kabiny, która ma gwarantować zarówno wygodę jak łatwość obsługi maszyny. Przełączniki zainspirowane sektorem samochodów osobowych sprawiają, że praca jest łatwiejsza do opanowania nawet przez mniej doświadczonych użytkowników. Wielofunkcyjny joystick pozwala na sterowanie prędkością, funkcjami ramienia oraz podnoszeniem. Wszystkie czynności operatora są jednocześnie wyświetlane na ekranie dotykowym, dzięki czemu łatwiej zorientować się w uruchamianych opcjach, takich jak tryb jazdy.

 

Linia przeznaczona dla budownictwa to aż dziesięć modeli z wysokościami podnoszenia od 6 do 18 metrów i udźwigiem od 2,6 do 4,3 tony. Silniki instalowane w maszynach mają moc od 75 do 100 koni mechanicznych. Tu również kabina wyróżnia się najbardziej - wszystkie przyciski są tak położone, by ograniczyć ruchy rąk do minimum i zapewnić intuicyjne sterowanie. Kamera cofania włącza się automatycznie, kiedy maszyna porusza się wstecz.

 

Jako, że podnośniki teleskopowe doskonale sprawdają się w pracy z podnośnikami koszowymi, marka Bobcat postarała się, by nowe maszyny spełniały dwa najistotniejsze warunki: stabilność i precyzję działania. Posiadają bardzo niski środek ciężkości dzięki optymalnie ustawionym obciążeniom. W połączeniu z hydrostatycznym napędem i precyzyjnym joystickiem maszyna pozwala na czynności wymagające dużej dokładności. Dodatkowo, specjalny system Boom Positioning System pozwala na przemieszczanie ładunków na boki nawet, kiedy maszyna stoi na podporach.

Na potrzeby pracy w warunkach budowlanych ładowarki są dodatkowo zabezpieczane przed uszkodzeniami zarówno z zewnątrz jak w kabinie. Silniki montowane w nowych modelach spełniają wymogi norm emisji spalin Stage V.

 

Kolejne, zupełnie nowe maszyny marki Bobcat to sposób na dotarcie do nowej grupy odbiorców. Modele L23 i L28 gwarantują duże udźwigi na ograniczonej przestrzeni, łatwość użytkowania dzięki intuicyjnemu sterowaniu oraz minimalne naruszenie podłoża przy pracy na dowolnym terenie. Nowości ofertowe są projektowane i produkowane w zakładach Bobcat w Ameryce Północnej.

 

Obie maszyny dysponują mocą 25 koni mechanicznych. Masa L23 to 1719 kilogramów, a L28 - 1903 kilogramy. Maszyny posiadają udźwig statyczny odpowiednio 1265 kilogramów i 1391 kilogramów, oraz udźwig znamionowy 633 kilogramy i 696 kilogramów.

 

Maszyny zapewniają imponującą stabilność i udźwig statyczny równy nawet 1,39 tony, co pomaga w umieszczaniu ładunków w rowach i na chodnikach. Dobra widoczność z kabiny dodatkowo ułatwia pracę. Duży udźwig maszyny w stosunku do jej masy sprawia, że jest ona idealna do podnoszenia i przenoszenia ciężkich ładunków na ograniczonej przestrzeni. Model L28 posiada wysuwany wysięgnik zapewniający więcej możliwości rozmieszczania ładunków, a opcje przeciwwag pozwalają użytkownikowi dostosować udźwig do zastosowań. Mimo solidnej konstrukcji małe ładowarki przegubowe są również dość lekkie, żeby można je było łatwo przewozić.

 

Jak mówił John Chattaway, dyrektor d. s. ładowarek w firmie Bobcat: „Małe ładowarki przegubowe to kompaktowe, lekkie konstrukcje zapewniające wielkie możliwości i łatwość sterowania, dzięki czemu stanowią potężne i wygodne wielozadaniowe narzędzie dla szeregu zastosowań. Zarówno L23 jak i L28 to maszyny z silnikiem o mocy 25 KM i z intuicyjnym sterowaniem, które sprawia, że są idealne niemal dla każdego użytkownika, co jeszcze zwiększa grono klientów i zasięg zakres możliwości maszyn marki Bobcat.

 

Najważniejsze cechy, których szukają użytkownicy małych ładowarek przegubowych, to duży udźwig przy wysokiej stabilności i niewielkich naruszeniach terenu, gdyż są one wykorzystywane głównie przy podnoszeniu i przenoszeniu ładunków. Bobcat wnosi na ten rynek lata doświadczeń firmy na rynku ładowarek pozwalające nam budować maszyny, które są bezpieczne, niezawodne i bardzo trwałe. Wszystko to zapewnia jakość maszyn, której nie dorównują nasi konkurenci”.

 

Nowe ładowarki są dostępne z kabiną otwartą i zamkniętą, w obu wersjach operator ma sporo miejsca do wygodnego wsiadania i opuszczania maszyny. Projektanci zadbali o ustawienie elementów sterujących w intuicyjnych miejscach, tak by zarówno początkujący operatorzy jak starzy wyjadacze poczuli się w maszynie jak w domu. Komfort pracy w chłodniejszych warunkach może zwiększyć podgrzewany fotel.

 

 

Prosta konstrukcja z dwoma pedałami pozwala na szybką i łatwą zmianę kierunku jazdy: jeden pedał porusza maszyną w przód, drugi wstecz. Takie sterowanie łatwo opanować, dzięki czemu małe ładowarki przegubowe to doskonały wybór dla pracowników sezonowych lub klientów wynajmujących sprzęt. Jest to również proste i wygodne dla operatorów, którzy muszą opanować elementy sterowania wielu maszyn.

 

L28 wyposażona w teleskopowe ramie zaskakuje zasięgiem. Nowatorska konstrukcja z dwoma siłownikami utrzymuje ładunek w poziomie, gdy operator porusza łyżką i manipuluje materiałami na wysokości. Siłownik teleskopowy jest zsynchronizowany z cięgłem poziomowania hydraulicznego, co wspomaga poziomowanie i pozwala uniknąć przesypywania materiałów z tyłu łyżki, co również znacznie ułatwia użytkowanie i zwiększa wydajność. Specjalna wersja oryginalnego systemu mocowania osprzętu Bob-Tach® pozwala na wykorzystywanie osprzętu zarówno z certyfikatem S70/MT55 jak i S100/S450.

 

Montowane wzdłużnie silniki o wysokim momencie obrotowym spełniają normy emisji spalin Stage V. Wydajny układ chłodzenia zapewnia lepsze działanie i ochronę podzespołów, czego efektem jest doskonała wydajność.

 

Małe ładowarki przegubowe Bobcat zaprojektowano tak, by w jak najmniejszym stopniu naruszały podłoże w miejscu pracy. Umożliwia to nie tylko przegub, dzięki któremu tylne opony poruszają się po śladzie przednich podczas skrętów, ale również tryb ochrony podłoża, który ogranicza poślizg kół. Oznacza to, że są one idealne do prac przy kształtowaniu krajobrazu, a także projektów budowlanych i prac konserwacyjnych, gdzie przestrzeń jest ograniczona, a podłoże należy zachować w dobrym stanie. W zależności od warunków pracy w ładowarkach automatycznie włącza się jeden z dwóch trybów jazdy: tryb o wysokiej przyczepności, który zapewnia kontrolę na trudnym i śliskim terenie, oraz tryb ochrony podłoża, w którym podłoże jest naruszane w minimalnym stopniu.

 

W trybie wysokiej przyczepności operator poczuje większą kontrolę i mobilność na trudnym lub śliskim terenie. Tymczasem tryb ochrony podłoża zapewnia aktywne kierowanie i ogranicza poślizg kół, dzięki czemu podłoże jest naruszane w minimalnym stopniu. Ponadto opcjonalny tryb wspomagania jazdy, podobny do blokady mechanizmu różnicowego, pozwala operatorowi na chwilowe wyłączenie trybów automatycznych podczas jazdy po trudnym terenie.

 

Pierwszy model ładowarki przegubowej Bobcat L85 otrzymał nagrodę iF Design Award w kategorii samochodów i pojazdów za design produktu dzięki niemal 10 000 głosom oddanym z 52 krajów. Niedawno mieliśmy okazję testować tę maszynę, więc więcej szczegółów technicznych znajdziecie tutaj.

 

Nad projektem ze znaną marką współpracowała niemiecka firma projektowa Lumod GmbH. Jak mówił dyrektor linii kompaktowych ładowarek na Europę, Jaroslav Fišer - "Jesteśmy bardzo zadowoleni z wygranej w kategorii samochodów i pojazdów nagordy iF Product Discipline Award i dziękujemy Lumod za ich ważną rolę w tworzeniu projektu nowego modelu. L85 jest produktem Centrum Innowacji Bobcat mieszczącego się w naszym kampusie w Dobříš i został zaprojektowany by ustanowić nowy wiodący na tym segmencie rynku poziom".

 

IMG 20210420 150004

Ładowarki kołowe są często używane przez mniej doświadczonych operatorów, więc intuicyjne sterowanie i doskonała widoczność z kabiny są kluczowe. Podczas projektowania L85 Bobcat skupił się na optymalizacji tych dwóch czynników, co w efekcie dało krótką i mocno ściętą tylną pokrywę i w pełni przeszklone drzwi po obu stronach. W efekcie widoczność z perspektywy operatora należy do najlepszych w tej klasie maszyn. Wszystkie przyciski są zgrupowane na bocznej konsoli, z joystickiem usytuowanym bezpośrednio na połokietniku.

 

 

"L85 przenosi nasze motto "One Tough Animal" (ang. naprawdę twardy zwierzak) do sektora kompaktowych ładowarek kołowych" - mówił Jaroslav Fišer - "Mocny, zwinny, wytrzymały. Odznaczająca się pomarańczowym kolorem tylna klapa jest wyjątkowym elementem. Skomplikowany, trójwymiarowy kształt - z sygnetem, numerem modelu i logo - jest nowy i podkreśla krzepkość maszyny. Wnętrze posiada silne elementy oznakowane marką, łączące środek z wyglądem zewnętrznym, przywodząc operatorowi na myśl markę bobcat".

 

Dzięki uprzejmości dealera – firmy Asco Equipment – oraz współpracy operatora należącego do Stowarzyszenia Operatorów Maszyn Roboczych Operator, 20 kwietnia mieliśmy okazję na żywo zobaczyć i przetestować najnowszą ładowarkę przegubową Bobcat L85. To pierwsza tego rodzaju maszyna w całości zaprojektowana, przetestowana i produkowana przez markę z rysiem w logo. "Produkcja tych pięciotonowych ładowarek ma miejsce w Czechach" – mówił przedstawiciel Bobcata, Adrian Winnicki – "Pod maską znajduje się 2,4 litrowy silnik Bobcata generujący moc 51 kW, przekazujący moment do napędu hydrostatycznego. Projektanci postawili na kinematykę typu Z-bar, gwarantującą lepszą siłę odspajania".

 

1 bobek

Standardowe hydrauliczne szybkozłącze tzw. Power Quicktach jest zgodne z najczęściej występującym rodzajem mocowań dla tej klasy maszyn, a na potrzeby korzystania z legendarnych przystawek Bobcata oferowany jest adapter. Można oczywiście zainstalować szybkozłącze. Maszyna posiada cztery dodatkowe linie hydrauliczne, z osobną pompą jazdy i osprzętów. Konstrukcja ramienia ładowarki została wykonana z nadwymiarowych elementów by zagwarantować lepszą wytrzymałość.

 

 

 

 

 

 

PIERWSZE WRAŻENIE

 

 

Jeszcze zanim operator zasiadł za kierownicą, mieliśmy okazję zajrzeć pod maskę. Całość pokrywy silnika – wytłumiona płyta z tworzywa – otwiera się do góry dając łatwy dostęp do silnika, wlewu paliwa oraz płynu hydraulicznego. Pasek klinowy zasłonięto stalową płytą dla bezpieczeństwa. Przy tylnim zderzaku znajdziemy też kształtkę służącą do blokowania siłownika podczas prac serwisowych. Maszyna posiada DPF, który w normalnych warunkach wypala się podczas pracy. W razie potrzeby automatycznie uruchamiany jest II stopień wypalania, a jedyną zauważalną zmianą są wówczas gorętsze gazy wylotowe – nie należy wówczas pracować wewnątrz budynów! Jeśli z jakiegoś powodu (na przykład wyjątkowo trudnych warunków pracy) filtr wymaga jeszcze dokładniejszego oczyszczenia, można wymusić wypalanie III stopnia, na zatrzymanej maszynie i w kontrolowanych warunkach.

 

 

2 kamera

Na wyposażeniu standardowym L85 znajdziemy kamerę cofania, ogrzewaną kabinę i pomocnicze obwody hydrauliczne, a także powiększone lusterka wsteczne, oświetlenie robocze, ładowarkę USB nowego i starego typu, amortyzowany i regulowany fotel oraz bardzo dużo przestrzeni bagażowej. Kabina jest przestronna i gwarantuje dobrą widoczność w każdą stronę, choć to właśnie w temacie widoczności pojawił się pierwszy – i właściwie jedyny zgrzyt.

 

 

 

 

 

TEST W TERENIE

 

 

Po obejrzeniu L85 na placu przenosimy się tam, gdzie rozpoczną się prawdziwe testy – na skład materiałów znajdujący się między katowickim Zawodziem i Wilhelminą. Tu czeka ładowarka wyposażona w łyżkę o pojemności nasypowej 0,8 metra sześciennego i kupa wilgotnego piasku. Operator – Marcin Ginalski z firmy Dorhoof – sadowi się w kabinie i rusza do pracy. Już na pierwszy rzut oka widać, że maszyna radzi sobie bez problemu z unoszeniem materiału i podjazdami. Uwagę przykuwa też bardzo duża zwinność L85, która z pewnością przydałaby się w bardziej ograniczonej przestrzeni. Cofanie i bardziej precyzyjne manewry nie sprawiają trudności dzięki przeszklonej kabinie i kamerze cofania.

 

 

5 guzik

W końcu test dobiega końca. Nie był to wprawdzie cały dzień pracy w warunkach prawdziwej budowy, ale udało się wyciągnąć parę istotnych wniosków.

 

 

 

 

 

 

 

 

3 kalamitki

"Na plus zaliczyłbym widoczność z kabiny" – relacjonował Marcin Ginalski po opuszczeniu maszyny "Komfort pracy w kabinie jest na tyle duży, że nie zauważa się żadnych braków w tej kwestii. Jeśli chodzi o siłę maszyny, też nie mam zastrzeżeń. Moim zdaniem bardzo dobrym rozwiązaniem jest blokada mostów na przycisku joysticka. Pływająca łyżka to też bardzo dobra decyzja ze strony projektantów maszyny.

 

 

 

 

 

 

4 joy

Trochę zajmuje przyzwyczajenie się do napędu hydrostatycznego, jeśli ktoś wcześniej na takim nie pracował. Możliwość zwiększenia obrotów i wolniejszego podjechania pod wzniesienie (po angielsku mówi się na to 'inching', kiedy jedziemy z lekko wciśniętym hamulcem) to na przykład bardzo ważna możliwość, z której nie każdy zdaje sobie sprawę.

 

 

A teraz, co mi tu przeszkadzało – to właściwie nie tyle uwaga, co drobna sugestia. Z pozycji operatora trudno wyczuć, czy łyżka jest ustawiona równolegle. Nie ma opcji automatycznego powrotu do pozycji ładowania, którą znamy ze znacznie cięższych ładowarek. W kategorii 5 tonowców właściwie trudno tego oczekiwać – a szkoda, bo bardzo by się przydało. Górna płaszczyzna łyżki nie jest równoległa do dolnej, więc na jej podstawie też nie można niczego stwierdzić. Na szczęście to właściwie tyle, jeśli chodzi o uwagi, a kwestię poziomowania można przecież rozwiązać inaczej – choćby znacznikiem na siłowniku, którego akurat nie skalibrowaliśmy".

 

 

 

 

 

 

 

 

Ogólnie L85 wypadła bardzo dobrze, jako maszyna mocna, zwinna i wygodna. Z pewnością sprawdzi się na przykład podczas załadunku w warunkach ograniczonej przestrzeni, może również w pracach drogowych – na przykład do sypania kruszywa. Doskonała zwrotność wydaje się kluczowym atrybutem najnowszej ładowarki Bobcata.

 

 

Z pewnością przekonamy się o tym już wkrótce – przedstawiciele marki Bobcat planują bowiem trasę demonstracyjną, podczas której zaprezentują maszynę firmom o różnych specjalizacjach w całej Polsce...

 

 

IMG 20210420 145933

Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Gąbinie (woj. mazowieckie) dwa lata temu zaopatrzyła się w ładowarkę teleskopową Bobcat T40.180SLP. Okazuje się, że maszyna tego rodzaju przydaje się strażakom w trudnych sytuacjach - na przykład podczas pracy na bardzo miękkim podłożu. Jednocześnie, wspomniany oddział Straży jest pierwszym w kraju, który zaopatrzył się w sprzęt tego rodzaju.

 

Udźwig 4 ton, napęd na cztery koła, silnik o mocy 100 KM i maksymalna wysokość podnoszenia 17,5 metra - tak w skrócie można scharakteryzować T40.180SLP. Dzięki stabilizatorom maszyna może zbliżać się do budynków bez utraty cennego zasięgu. Strażacy korzystają z czterech różnych osprzętów: kosza ratunkowego, wieł paletowych, łyżki kombinowanej z chwytakiem oraz chwytaka do drzew.

 

Bobcat T40.180 SLP loader in action 26

Ładowarka przydaje się często i w sytuacjach rozmaitej natury. Było to np. podjęcie wraku małego samolotu z rzeki, gdzie żadna inna maszyna nie mogła pracować na miękkim nabrzeżu. Dzięki zastosowaniu wspomnianych wyżej osprzętów ładowarkę można wykorzystać na cztery różne sposoby: z platformą osobową do ewakuacji osób uwięzionych na dużej wysokości; z widłami, do przenoszenia płonącego siana; ze specjalnym osprzętem do robienia dziur w dachach płonących budynków, aby można było tam umieścić węże gaśnicze oraz do podnoszenia i przenoszenia ciężarów w obszarach, gdzie nie mogą dotrzeć lub pracować ciężkie dźwigi.

 

Zawsze chętnie korzystamy z ładowarki teleskopowej podczas trudnych akcji. Wraz z naszymi przeszkolonymi ochotnikami i innym sprzętem sprawia, że jesteśmy przygotowani do zadań, które są na granicy niemożliwego. Korzystanie z wytrzymałej maszyny, takiej jak Bobcat T40.180SLP, to ważna część naszej misji polegającej na niesieniu pomocy w niebezpiecznych sytuacjach w naszym regionie. Ze względu na wyjątkowe cechy ładowarki teleskopowej Bobcat często jesteśmy proszeni o wsparcie naszych kolegów spoza regionu” - mówił Waldemar Zawadzki, komendant OSP w Gąbinie.

 

Bobcat T40.180 SLP loader in action 17

Adrian Winnicki, dyrektor okręgu na Polskę w Doosan Bobcat EMEA, dodał: „Maszyny Bobcat, wyposażone w największą gamę osprzętu, to uniwersalne narzędzia, które można wykorzystywać w najróżniejszych zastosowaniach. Jesteśmy dumni, że Bobcat T40.180SLP pełni tak ważną rolę i jest wykorzystywana do tak wymagających zadań. Maszyny Bobcat sprawdzają się w bardzo trudnych zadaniach, ponadto zapewniają one również zwrotność i wszechstronność wymagane w każdym zastosowaniu, co sprawia, że to idealny wybór dla jednostek straży pożarnej lub innych służb municypalnych”.

 

Maszyna pracująca w Straży Pożarnej przeszła oczywiście szereg modyfikacji, by dobrze spełnić swoje zadanie. Dostawca sprzętu, firma Asco Equipment z Katowic, przeprowadziła pełne badania i wprowadziła zmiany niezbędne do uzyskania specjalnych atestów bezpieczeństwa dotyczących pracy w niebezpiecznych warunkach. Kluczowe zmiany w maszynie obejmują dodatkowe światła robocze, niebieskie światła obrotowe oraz specjalne malowanie w barwach straży pożarnej z elementami odblaskowymi. T40.180SLP otrzymała również certyfikat zgodności dla polskich jednostek straży pożarnej.

 

Katalog marki Bobcat obfituje w narzędzia robocze najróżniejszych rodzajów. Mimo to stale ich przybywa - tym razem portfolio rozszerzono o świeże modele przeznaczone dla dużych koparek.

 

bobcat e165 81A9962 20h3 fc ko fc full

Łącznie zobaczymy pięć nowych narzędzi zaprojektowanych głównie z myślą o modelach E145 oraz E165. Nowa ciężka łyżka do kopania rowów jest dostępna w trzech wymiarach: 61, 63,5 oraz 106 centymetrów do wyboru wedle przeznaczenia. Do posprzątania po pracy, wyrównania pochyłości czy czyszczenia rowów najlepiej nada się szeroka łyżka, którą można stosować z szybkozłączem, a także z "kciukiem" (o którym za chwilę).

 

By zwiększyć wszechstronność maszyny i przyspieszyć pracę na pewno przyda się hydrauliczne szybkozłącze. Model oferowany przez Bobcata wykorzystuje bezpieczny mechanizm pozwalający na odłączenie narzędzia tylko w pozycji "zwiniętej", kiedy jest to najbezpieczniejsze. Dzięki szybkozłączu operator nie musi opuszczać kabiny by zmienić narzędzie, co znacznie zwiększa również jego bezpieczeństwo. Utrzymanie szybkozłącza w dobrym stanie nie jest trudne, ponieważ nie posiada ono puntków smarowania.

 

Ostatnimi nowościami są wspomniane wyżej "kciuki" - cylindry pozwalające na dodatkowe ruchy narzędziem. "Kciuki" HT są kompatybilne z łyżkami 91,5 oraz 106 centymetrów i gwarantują dodatkowy zakres obrotu 137 stopni - najbardziej przydadzą się przy wyburzeniach i oczyszczaniu powierzchni. W razie potrzeby, można też zainstalować opcję "pro", pozwalającą na dodatkowy obrót aż do 180 stopni.

Dział: Roboty ziemne

 

Czasami rozmiar ma decydujące znaczenie - im mniejszy, tym sprzęt będzie bardziej zwinny, uniwersalny i łatwy w transporcie. Mowa oczywiście o najmniejszych ładowarkach, w klasie ultra - mini, czy też CUL.

 

 

pobrane

Choć nie widuje się ich zbyt często (może dlatego, że bardzo łatwo je schować), wybór na rynku jest dość spory. Poczynając od miniaturowego, zasilanego silnikiem diesla modelu Bobcat MT85 o masie 390 kilogramów, przy pomocy którego z łatwością wykonamy prace wymagające niespotykanej zwinności. Maszyna doskonale nada się do pielęgnacji zieleni w parkach czy miastach. Ale to jedynie początek długiej listy bardzo małych ładowarek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ubota

Kubota również ma do zaoferowania swoje "małe co nieco": SCL 1000, którego nazwa bierze się od masy 1000 funtów (czyli około 454 kilogramy). Ta gąsienicowa ładowarka ma szerokość niespełna 92 centymetrów i dysponuje mocą 24,8 konia mechanicznego generowaną przez motor diesla - bez filtra cząstek stałych, z turbodoładowaniem. Ramiona ładowarki sięgają wysokości 215 centymetrów, co pozwala na sprawny załadunek większości małych wywrotek.

 

 

 

 

ladowarka elektryczna toro e dingo 500 z mlotem hydraulicznym 840x600

Najmniejsze ładowarki to nie tylko modele gąsienicowe. Bez trudu znajdziemy również modele poruszające się na kołach i zasilane prądem, takie jak Sherpa 100 ECO. Z przodu maszyny umieszczono elektryczyny silnik, do którego energię dostarcza potężna bateria wystarczająca na 8 godzin pracy. Podobnie prezentuje się Toro e-Dingo, wyposażona w kilka trybów pracy i systemy automatycznego przechodzenia w tryb jałowy oraz wyłączenia, kiedy czas bezruchu się przedłuża.

 

 

 

 

 

maxresdefault

Wracając do maszyn spalinowych: warto zwrócić uwagę na modele marek Ditch Witch (SK3000 o mocy aż 51 koni mechanicznych i wysokości podnoszenia 3 metry) czy Vermeer CTX160. Wprawdzie - jak już wspominaliśmy - maszyny zaliczane do klasy CUL (compact utility loader, ang. kompaktowa ładowarka użytkowa) nie są częstym widokiem na polskich budowach, w parkach czy na placach magazynowych, ale zgodnie z informacjami pozyskanymi przez oddział firmy Randall-Reilly liczba sfinansowanych maszyn w 2019 roku wzrosła ponad dwukrotnie w stosunku do 2015 roku. Może za parę lat zobaczymy ich więcej również u nas?

 

21 października Bobcat ogłosił największą zmianę w katalogu, jaka miała kiedykolwiek miejsce w historii marki. Nowe produkty, dostępne od zaraz lub w najbliższej przyszłości, należą do aż 12 nowych kategorii. 48 nowych modeli to między innymi nowe minikoparki, ładowarki gąsienicowe i kołowe, a także lekkie urządzenia do zagęszczania. Świeże modele sprawdzą się w wielu branżach, w tym oczywiście budowlanej, jak również w rolnictwie, urządzaniu zieleni miejskiej, pracach komunalnych i wielu innych.

 

NIOXKpDQZBypGdbg

Jak pisaliśmy w pierwszym numerze Robocze News, marka Bobcat to jeden z liderów rynku minikoparek. Białe maszyny z charakterystycznym, drapieżnym logo zawsze kojarzyły się raczej z niewielkimi gabarytami - nie bez powodu!

 

W ofercie minikoparek Bobcat znadziemy 18 modeli, wśród których maszyna o najmniejszej masie waży zaledwie 1,138 tony. E08, czyli najmniejsza minikoparka Bobcata, jest zasilana przez silnik marki Kubota o pojemności 0,7 litra, generujący 9,5 konia mechanicznego mocy.

 

Szerokość tej maszyny to zaledwie 0,71 metra. Podwozie jest rozsuwane dla zwiększenia stabilności. Jako wyposażenie dodatkowe można zamontować tłumik iskier czy osłony układu hydraulicznego.

 

Ale zgodnie z nowoczesnymi trendami, podobnie jak inne marki, również Bobcat powoli przesuwa się w stronę "zielonych" źródeł energii. Mamy więc model E10e, ładowany z gniazdka domowego lub 400V i pracujący do 8 godzin. Ale to dopiero początek przygody Bobcata z elektrycznością...

 

Najświeższe informacje mówią, że Doosan Bobcat North America i Green Machine Equipment połączyły siły by wspólnie produkować modele elektryczne i hydrauliczne. Green Machine ma zmodernizować modele Bobcat zasilane silnikiem diesla, przerabiając je na elektryczne. Tak zmienione maszyny mają być cichsze, tańsze w eksploatacji i, oczywiście, nieszkodliwe dla środowiska.

 

Zarówno przedstawiciele Bobcata, jak Green Machine uważają, że partnerstwo przy produkcji nowoczesnych maszyn jest doskonałą okazją do poczynienia postępów w sektorze czystej energii na placu budowy.

 

 

Więcej na temat minikoparek marki Bobcat oraz innych wiodących producentów przeczytacie na łamach pierwszego wydania Robocze News. A już wkrótce - kolejne wydanie, a w nim jeszcze więcej branżowych informacji, nowoczesnych technologii i przeglądów rynku.

Dział: Roboty ziemne

Bobcat pracuje na maksymalnych obrotach co świadczy o ciągłym zapotrzebowaniu na sprzęt. Odbieramy to jako bardzo pozytywny sygnał i mobilizację do działania. Niezapominamy jednak, że sytuacja na rynku jest ciężka i nasi klienci muszą przetrwać ten okres, chwytać każdą możliwość zarobku, a do tego w naszej branży potrzebne są maszyny. Niepewność ciągłości zleceń i opóźnione płatności zniechęcają do podejmowania inwestycji, a to może prowadzić do ograniczania możliwości firm. Dlatego Bobcat uruchomił finansowanie na niezwykle korzystnych warunkach z pierwszą ratą odroczoną o 3 miesiące. Wierzymy, że minimalizacja kosztów w najcięższym okresie, jest istotna, natomiast inne korzyści płynące z niowej oferty pozostaną na cały okres kredytowania.

Model nowej generacji w popularnej klasie maszyn o wadze 3,5 tony, oferuje dodatkowe korzyści. Sprawdź zalety koparki Bobcat E35z. Bobcat E35z jest kompaktową maszyną. Ta mini koparka świetnie radzi sobie na dużym placu budowy. Jest trwała i stabilna.

E35z zapewnia duży zakres pracy, szczególnie z opcjonalnym długim ramieniem, doskonałą stabilność - dostępne dwie opcje przeciwwagi oraz dużą i wygodną przestrzeń dla operatora. Wygodna zmiana narzędzi roboczych jest możliwa dzięki łącznikom hydraulicznym. Bobcat opracował pin-on - standardowy system zaczepiania łyżek lub innego osprzętu, montowany ręcznie za pomocą dwóch sworzni bezpośrednio do ramienia koparki. Koparki zostały też wyposażone także w mechaniczne szybkozłącze Klac z automatycznym mechanizmem samoblokującym. Zapewnia ono solidne i kompaktowe rozwiązanie do wymiany i zabezpieczania osprzętu. Ponadto zastosowany został łącznik Lehnhoff - sprawdzona technologia pozwalająca na łatwe i szybkie zabezpieczenie osprzętu. System ten jest ceniony i wykorzystywany w Niemczech.

bobcat e35z 00

Krótka specyfikacja E35z:

-masa transportowa E35z wynosi 3,335 kg

-koparka napędzana jest przez silnik Kubota / D1703-E4B (Stage V)

-system obrotu maszyny to 75 st. w lewo i 55 st. w prawo

-wyposażona w zbiornik paliwa o poj. 52l, zbiornik hydrauliczny o poj. 8,3l

-lemiesz spycharki: 1750 mm

-gąsienice gumowe: 300 mm

-regulowany pomocniczy układ hydrauliczny (podwójne działanie - AUX1) z szybkozłączami

-wyłącznik akumulatora

-fotel amortyzowany z wysokim oparciem

-dwubiegowa jazda z automatyczną zmianą biegów.

Poznaj więcej szczegółów na https://www.bobcat.com

bobcat e35z 02

(fot. Bobcat)

Dział: Plac budowy

Minikoparka Bobcat E26 jest łatwą w użyciu, solidną maszyną zoptymalizowaną pod kątem konkretnych potrzeb w obszarze najmu maszyn.

E26 ma masę transportową zmniejszoną o 100 kg, ale większy udźwig boczny. Maszyna została wyposażona w dodatkowe innowacyjne funkcje, takie jak grupa robocza Cylinder-Inside-Boom (CIB), zwiększa ochronę łyżki oraz kabiny przed kolizją. Maszyna jest cicha i łatwa w obsłudze. Komfort pracy operatora został postawiony na pierwszym miejscu. Znacznie większa przestrzeń w kabinie wpływa na komfort pracy. Do tego wyposażona w łatwe w obsłudze elementy sterujące, w zaawansowaną klimatyzacją oraz niższy poziom hałasu wewnątrz sprawiają, że model E26 spełnia wysokie wymagania operatorów. Maszyna posiada unikalną konstrukcję sklepienia, która zapewnia operatorom lepszą widoczność w ograniczonych przestrzeniach. Więcej informacji na https://www.bobcat.com/eu/

E26 image01 mg full

 

 

(fot. Bobcat)

Dział: Plac budowy

Ładowarki Bobcat serii M Stage V zapewniają operatorom większą wydajność, większy komfort i optymalizację w zakresie konserwacji. Dzięki temu możesz zmaksymalizować wydajność w miejscu pracy.

Jak podkreślają fachowcy firmy Bobcat, modele z serii M są jednymi z najlepiej sprzedających się w Europie. - Klienci korzystają na kompaktowych rozmiarach w połączeniu z wysokim momentem obrotowym i wydajnością nowych silników. Silniki Stage V pozwalają nam również dodać popularne opcje klimatyzacji i hydrauliki wysokoprzepływowej do modeli z serii 500, co dodatkowo zwiększa komfort i wydajność operatora – informuje firma Bobcat.

Ładowarki mają kompaktowy wymiar i niewielką masę, gwarantując wydajną i komfortową pracę w ciasnych oraz trudnodostępnych miejscach, jak również mogą być łatwo transportowane.  Nowy silnik zapewnia o 37% większy moment obrotowy i szybkie odzyskiwanie po przeciążeniu w porównaniu z poprzednimi maszynami, co zapewnia operatorowi większy komfort - ładowarki mogą pracować z taką samą mocą przy niższych obrotach, niższym poziomie hałasu i niższym zużyciu paliwa wykonując te same prace, co większe maszyny tego typu.

Nowe ładowarki S510 i S530 z silnikami V są teraz oferowane z opcją High-Flow, dzięki temu umożliwiają zamontowanie bardziej wymagającego mocowania na maszynie, np. piła koła, rębak do drewna czy grabie.

 

(fot. Bobcat)

Dział: Plac budowy

Nagroda Lowest Cost of Ownership (LCO Award) ponownie powędrowała do ładowarek marki Bobcat. Nagrodę zdobyły: kompaktowa ładowarka gąsienicowa T590 oraz miniładowarka gąsienicowa MT55.

Nagroda Lowest Cost of Ownership to jedyna taka nagroda w branży. Przyznawana jest w 15 różnych kategoriach maszyn, które wykazują najniższy koszt posiadania w ciągu pięciu lat. Zasady jej przyznawania oparte są na gromadzonych danych empirycznych dotyczących długoterminowych kosztów ciężkich i kompaktowych maszyn i urządzeń. Organizatorem konkursu jest EquipmentWatch, światowy lider w dziedzinie danych, oprogramowania i informacji w obszarze przemysłu ciężkiego sprzętu.

Organizatorzy podkreślają, że to właśnie całkowity koszt posiadania jest jednym z najważniejszych aspektów, które kupujący biorą pod uwagę przy wyborze sprzętu. Nagrody zdobyte przez model T590 i S70 są dowodem reputacji wysokiej wydajności, jakości i niezawodności, jaką w ciągu ostatnich 60 lat stworzyła seria kompaktowych ładowarek, minikoparek, ładowarek teleskopowych i osprzętu Bobcat.

 

 

(fot. Bobcat)

Bobcat oferuje wysokoprzepływowe ładowarki teleskopowe w silnikiem Bobcat Stage IV wyposażone w pakiet Waste Expert. Dostępne modele: TL34.65HF, TL35.70, TL38.70HF, TL43.80HF.

Model TL43.80HF to nowość o ofercie Bobcat, który zapewnia udźwig 4,3 tony i maksymalną wysokość podnoszenia prawie 8 metrów. Zapewnia większą wydajność dzięki większej sile odspajania, znamionowej wydajności roboczej, krótszym czasom cyklu i szybszym obrotom.

Przestronna i większa kabina operatora gwarantuje doskonałą widoczność. Dodatkowe funkcje i systemy sprawiają, że maszyna jest gotowa do pracy od razu.

Uchwyt do zawieszania narzędzi Bobcat Quick-Tach to idealne połączenie wytrzymałości i zwartości. Funkcja blokady hydraulicznej pozwala szybko i bezpiecznie zmieniać osprzęt bez wychodzenia z kabiny. Dzięki możliwości podłączenia różnego osprzętu, jak na przykład kilku rodzajów i rozmiarów łyżek, chwytaków, wciągarek, ładowarka teleskopowa staje się bardzo wszechstronną maszyną.

Sterowanie dodatkową funkcją hydrauliczną można łatwo wykonać za pomocą pokrętła na joysticku. Umożliwia to sprawne zarządzanie działaniem hydraulicznie napędzanych urządzeń, takich jak chwytaki lub wciągarki.

bobcat waste expert1

bobcat waste expert2

bobcat waste expert3

 

(fot. Bobcat)

Dział: Plac budowy
Strona 1 z 3

Najbliższe wydarzenie

  • Szałowe eRobocze SHOW   Zawody operatorów, dynamiczne pokazy i testowanie maszyn towarzyszyły 9. edycji eRobocze SHOW, która odbyła się 11 września w Lubieniu Kujawskim     Na imprezie pojawili się wystawcy prezentujący najróżniejszy sprzęt i technologie z branży maszyn budowlanych. No i oczywiście atrakcją były dynamiczne pokazy maszyn roboczych podczas pracy oraz możliwość…
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL