Każdy choć odrobinę doświadczony operator wie, że silny mróz może być niebezpieczny dla maszyny. Ale czy trzeba zabezpieczać metalowe gąsienice koparek?

 

Przypuśćmy, że przez dłuższy czas utrzymuje się temperatura około -15 stopni Celsjusza. Fachowcy radzą, by po zakończeniu pracy w taką pogodę wyczyścić gąsienice z błota. Zamarznięte grudy mogą zniszczyć elementy gąsienic. Jest również bardzo ważne, by przed ruszeniem upewnić się, że wszystkie rolki się obracają. Czyste, dobrze napięte gąsienice nie powinny mieć problemu z pracą na mrozie.

 

Całkiem dobrym sposobem na sprawdzenie działania układu jezdnego przed ruszeniem jest uruchomienie go "na luzie" przed wyjazdem. Należy w tym celu delikatnie unieść kolejno każdą stronę maszyny na łyżce i uruchamiać gąsienice w powietrzu, na wolnym biegu. Jeśli wszystko działa jak należy, można ruszać do pracy.

 

Dobrze jest być przewidującym - jeśli w kolejnym dniu jest szansa na silny mróz, warto ustawić maszynę na twardym podłożu i dokładniej wyczyścić gąsienice. W ten sposób unikniemy nieprzyjemnej niespodzianki rano. Wiele słyszy się historii o tym, jak operatorzy zamiast zacząć pracę zabierali się za skuwanie zamarzniętej gleby z układu jezdnego maszyny. Koparka pozostawiona na noc w błocie może łatwo ulec poważnemu uszkodzeniu: pamiętajmy, że woda zamarzając zwiększa objętość i "rozpycha" się z dużą siłą!

 

Niektórzy operatorzy obawiając się silnych mrozów pozostawiają maszyny oparte na prowizorycznych podkładach z gałęzi lub desek. W ten sposób minimalizują szansę, że koparka przymarznie do gruntu.

 

Jak mówi Romek Gdesz - Mechanior z forum Kopaczka.pl: "Stalowych gąsienic nie trzeba specjalnie zabezpieczać na wypadek mrozu. Ważne jest oczyszczenie ich z błota, bo rozruszanie zanieczyszczonych zamarzniętymi grudami może być trudne. Trzeba jednak pamiętać, że przy bardzo niskich temperaturach metal staje się mniej plastyczny, a więc bardziej podatny na uszkodzenia. To dotyczy przede wszystkim elementów starszych, bardziej zużytych."

 

CAT zademonstrował niedawno możliwości swoich maszyn o zerowym obrysie. To najmniejsze modele linii F: M315F oraz M317F. Używa się ich najczęściej jako nośników narzędzi - oba modele można też fabrycznie wyposażyć w rotator 360 stopni. Najlepszym przykładem możliwości maszyn jest poniższe wideo:

 

Dział: Roboty ziemne

 

JCB rozszerzyła ofertę maszyn rolnych o koparki kompaktowe. Osiem nowych modeli ma spełnić wymagania klientów - a te podobno są coraz większe. Maszyny ważą od 0,8 tony do 2,8 tony, mają ograniczony obrys i opcję rozszerzanych gąsienic.

 

Do pracy w najbardziej ograniczonej przestrzeni mamy koparki "micro" - modele 8008 CTS i 8010 CTS o masie odpowiednio 800 i 1000 kg. Ich szerokość to zaledwie 0,7 metra: mieszczą się w domowych drzwiach! W klasie "średniej" znajdują sięmodele od 1,5 tony do 2 ton: 8014 CTS, 8016 CTS, 8018 CTS oraz 8020 CTS. Dysponują sporą mocą i mogą wykonywać szeroki zakres prac przy użyciu standardowych lub zasilanych narzędzi roboczych. Dwa mniejsze modele posiadają stałe podwozie, natomiast dwa większe mają opcję hydraulicznego rozszerzenia ramy gąsienic. Dzięki temu uzyskać można dodatkową stabilność podczas podnoszenia lub pracy z ciężkimi narzędziami.

 

Na końcu skali znajdują się modele 8025 ZTS i 8026 CTS, dysponujące znaczną mocą właściwą dla maszyn budowlanych. Mimo dużych możliwości są niewielkie i można je transportować przy użyciu zwykłego samochodu i przyczepy. Model 8026 CTS ma typowy obrys, dzięki któremu uzyskuje bardzo dużą siłę kopania i podnoszenia. 8025 ZTS zaprojektowano jako maszynę z zerowym obrysem obrotu - do pracy w ograniczonej przestrzeni.

Dział: Roboty ziemne

 

Trendy sprzedaży pewnych maszyn, o których mówiło się już od paru lat, uwidaczniają się coraz wyraźniej. Przedsiębiorcy coraz częściej kupują koparki kompaktowe i ładowarki gąsienicowe, zamiast koparko - ładowarek. Mimo, że potrzebują wtedy dwóch operatorów, nadrabiają dodatkowe koszta produktywnością. Liczy się także uniwersalność i doskonała manewrowość tych maszyn.

 

Zgodnie z danymi pozyskanymi od jednego z dużych amerykańskich sprzedawców maszyn roboczych EDA, koparko ładowarki nie są tak chętnie kupowane jak 10 lat temu. Po osiągnięciu punktu kulminacyjnego sprzedaży wszystkich maszyn w roku 2007 nastąpiła recesja i wszystkie rodzaje sprzętu były kupowane w mniejszych ilościach. W kolejnych latach (poczynając od 2010 roku) dynamicznie wzrastała sprzedaż gąsienicowych ładowarek i koparek kompaktowych. Koparko - ładowarki pozostały jednak w tyle, a dystans między liczbą sprzedanych sztuk maszyn systematycznie się zwiększa.

 

To oczywiście nie oznacza, że koparko - ładowarki wypadają całkiem z rynku. Po prostu ich dominujące zalety są systematycznie wypierane przez inne, bardziej nowoczesne maszyny.

 

Hitachi zaprezentowało ukończoną linię 6 koparek i ładowarek. Modele zaprojektowano w Japonii, by spełniły wszelkie standardy europejskie. Maszyny wypuszczono na rynek w ramach projektu "Bez kompromisów", który pokazuje, że użytkownicy mogą wymagać od swoich maszyn naprawdę dużo.

 

Wśród koparek pojawiły się modele wielkoformatowe, ale również kompaktowe, przeznaczone do prac w ograniczonej przestrzeni i koparki o ograniczonym obrysie. W sumie wprowadzono ponad 200 zmian i ulepszeń, w tym spełnienie normy emisji Tier 4. Układ wydechowy został dodatkowo wyciszony i wyposażony w filtry DOC i SCR.

 

Są również koparki kołowe Zaxis-6: tu wprowadzono około 100 zmian, od ulepszenia konstrukcji i zastosowania nowoczesnych podkładek, aż po przeprojektowanie nadwozia i uczynienie go o wiele bardziej odpornym. Ulepszony system hydrauliczny pomaga utrzymać niskie spalanie, które również mieści się w normach Tier 4.

 

ZW180-6 to ładowarka kołowa - ostatnia zaprezentowana z linii maszyn 6. Zmieniono tu konstrukcję nadwozia, która teraz zapewnia większą widoczność dzięki przebudowanej rurze wydechowej i wlotowi powietrza. Łatwa w obsłudze i łagodna w prowadzeniu, jest jednocześnie jedną z najcichszych maszyn na rynku. Cieszy użytkownika spora siłą połączoną z niskim spalaniem.

 

Nic nie łączy się lepiej niż sprzęt budowlany i LEGO. Żadna zabawka nie oddaje tak dokładnie złożoności konstrukcji maszyn budowlanych i nie daje takich możliwości, a jednocześnie satysfakcji po ukończeniu zabawy. W ostatnich latach Volvo CE i LEGO współpracowali bardzo intensywnie - co oglądaliśmy już wcześniej na przykładzie modelu ładowarki kołowej L350F. Projektanci LEGO i Volvo starają się stworzyć zestawy jak najbardziej podobne do prawdziwych maszyn.

 

Najnowszy zestaw to koparka EW160E, którą można przebudować jako kompaktową ładowarkę L30G. Taki potężny zestaw klocków może być dosyć drogi, ale pamiętajmy, że zabawa nie ogranicza się do samych dzieci - w budowie dużej maszyny mogą uczestniczyć wszyscy członkowie rodziny! Do modeli dołączone są elementy układów hydraulicznych z pompką, dzięki którym maszyny naprawdę mogą się poruszać.

 

Najnowszy zestaw LEGO EW160E to ponad 1100 elementów. Dacie radę?

 

Rzecz dzieje się w szwedzkim miasteczku Hakanbo North Lingbo. Koparka utonęła tam w błocie, a rzeźba terenu sprawiła, że maszyna jest niemal całkowicie poza zasięgiem.

 

Po dłuższej chwili kopania, ekipa ścięła parę pobliskich drzew i zbudowała rampę, wykorzystując możliwości minikoparki. Warto zwrócić uwagę na pracę łyżki na rotatorze! Następnie do akcji wkroczył pojazd holowniczy i specjalna ratunkowa Scania 1962 Scania 970 6×6, które połączyły swoje wciągarki w łączne 100 ton uciągu.

 

Akcja się udała, a koparka wróciła do pracy już po tygodniu. Zobaczcie nagranie z ratowania koparki:

 

 

Kobelco ulepszyła model koparki o ograniczonym obrysie SK140SRLC-5. Efekty to lepsza kabina i 20% zmniejszone zużycie paliwa.

 

Obecnie model jest napędzany przez silnik Isuzu o mocy 95,6 KM, który oczywiście spełnia normy spalania Tier 4. W tym przypadku osiągnięto niskie spalanie przez wykorzystanie selektywnej redukcji katalitycznej i katalizatora spalania oleju napędowego. Jak informuje producent, nowy silnik nie tylko produkuje o 88% mniej związków tlenku azotu, ale również obniża hałas silnika do 70 dB.

 

Ponadto, maszyna posiada inteligentny system dystrybucji mocy pozwalający na bezproblemowe podnoszenie i obracanie się w jednym momencie bez odczuwalnego spadku siły. Są też różnorodne tryby pracy, w tym oczywiście ECO, ograniczające konsumpcję paliwa o 21%.

 

Rozmiar kabiny został powiększony - operatorzy docenią szerokie drzwi wejściowe, ustawiany i amortyzowany fotel, klimatyzację i odtwarzacz stereo z USB, Bluetooth i dodatkowymi połączeniami.

Dział: Roboty ziemne

 

Brytyjski powiat Powys zainwestował w nowe maszyny. Zamówienie na sprzęt o łącznej wartości 450 000 funtów otrzymała marka JCB. Zakupione urządzenia posłużą głównie do utrzymania dróg w regionie.

 

Wśród maszyn znalazły się minikoparki, ładowarki o sterowaniu burtowym i tandemowe walce wibracyjne. Będą używane przy łataniu, ubijaniu i drenażu - czyli ogólnie pojętych pracach związanych z utrzymaniem i remontem dróg.

 

Inwestycja jest częścią większego planu modernizacji floty pojazdów, który w powiecie Powys trwa już od 14 miesięcy. Część funduszy pochodzi z aukcji, na której sprzedano starszy sprzęt.

 

Komatsu wprowadziło szereg usprawnień w koparce o ograniczonym obrysie PC138USLC. Maszyna jest przeznaczona do prac przy drogach i w ograniczonych przestrzeniach.

 

Koparkę zasila motor Komatsu SAA4D95LE-7 spełniający normy emisji spalin Tier 4 i jednocześnie oferujący o 4% niższe spalanie niż w poprzedniej wersji maszyny. Silnik posiada układ selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) oraz płyn wydechowy (AdBlue), przez co nie potrzebuje filtru cząstek stałych ani regeneracji.

 

Przesuwane drzwi i obrys kabiny mieszczący się w obrysie przeciwwagi pozwala na bezpieczną i bezproblemową pracę w warunkach miejskich, na mostach czy przy drogach. Maszynę łatwo transportować, jest wielozadaniowa.

 

W udoskonalonym modelu znajdziemy również poprawioną kontrolę hydrauliki, która obecnie dostosowuje obroty silnika i pracę pompy hydraulicznej do aktualnych potrzeb.

 

Wszystko to uzupełnia elektroniczny asystent operatora: monitor wewnątrz kabiny, na którym operator może przechować informacje na temat nawet 10 narzędzi roboczych i dostosować autmatycznie przepływy hydrauliczne. Ten sam monitor wyświetla również dane systemu telematycznego Komtrax, wraz z ważnymi informacjami na temat stanu maszyny i powiadomieniami o zbliżającym się serwisie.

Dział: Roboty ziemne

 

Coraz bardziej popularna marka Doosan sprzedaje obecnie około 400 koparek rocznie w samej Francji. W tym miesiącu firma ogłosiła, że będzie realizować zamówienie na 147 maszyn dla przedsiębiorstwa właśnie w tym europejskim kraju. To bardzo duże zamówienie, stanowiące aż 37% typowej rocznej sprzedaży.

 

Wśród dostarczonych koparek znajdzie się łącznie pięć modeli od 2,7 do 22 ton masy własnej (konkretnie DX27Z, DX85R, DX140LCR, DX190W i DX225LC). Firmą, która zamówiła tak pokaźną liczbę maszyn jest BEAULOC - wypożyczalnia posiadająca aktualnie ponad 200 pojazdów w parku maszyn. W poprzednim roku Doosan i BEAULOC podpisały kontrakt na sprzedaż 30 maszyn - wtedy było to 25 koparek kołowych i 5 gąsienicowych. Nowe zamówienie obejmuje 92 maszyny gąsienicowe, 5 kołowych i 50 kompaktowych.

 

Zamówienie jest tym bardziej wyjątkowe, że stanowi 4,6% całkowitego rynku Francji na tego rodzaju urządzenia. Decyzja na taki krok ze strony BEAULOC była spowodowana faktem, że Doosan stała się konkurencyjna nie tylko ze względu na cenę, ale również koszta utrzymania. Maszyny będą sprowadzane do Francji stopniowo w listopadzie, grudniu i pierwszym kwartale przyszłego roku.

Dział: Roboty ziemne

 

Nowy model koparki PC138USLC marki Komatsu to maszyna o zredukowanym obrysie, przeznaczona do prac przy drogach i w ograniczonej przestrzeni.

 

Silnik napędzający koparkę również pochodzi od tego producenta - to model SAA4D95LE-7, który zużywa o 4% mniej paliwa od poprzeników. Wyposażono go w selektywną redukcję katalityczną i płyn wydechowy (czyli AdBlue), dzięki czemu nie potrzebny jest filtr cząstek stałych.

 

Dzięki ograniczonemu obrysowi nadwozia, maszyna jest idealna dla przedsiębiorców wykonujących zadania przy drogach, na mostach czy w mieście. Przy okazji łatwo ją transportować i wykonywać nią manewry w otoczeniu miejskim.

 

Poprawiono współpracę układu hydraulicznego z silnikiem, by zawsze dostosowywać prędkość obrotową do potrzeb. Wyświetlacz w kabinie dostarcza wartościowych porad operatorowi, dotyczących oszczędzania energii. Można zapisywać informacje dotyczące do 10 różnych narzędzi roboczych, a także zaprogramować informacje na temat koniecznych przeglądów serwisowych oraz napraw.

Dział: Roboty ziemne

 

Pisaliśmy już całkiem sporo o zakresie działalności i możliwościach firmy HKL. Przyszedł czas na dokładniejsze zarysowanie oferty wynajmu maszyn - konkretniej minikoparek Kubota.

 

Wśród dostępnych modeli znajdziemy przedstawicieli linii KX, czyli maszyny nie przekraczające masy 2 ton. Największą zaletą tego rodzaju koparek jest właśnie ich niewielki rozmiar - doskonale radzą sobie w ograniczonej przestrzeni miejskiej, czy nawet wewnątrz budynku. Głębokość kopania modelu KX-018 to 2,38 metra a maksymalny wysięg ramienia - 3,92 metra co stanowi niezły wynik przy mocno ograniczonych wymiarach nośnika. Na wyposażeniu standardowym: rozsuwane gąsienice, szybkozłącze narzędzia roboczego, instalacja hydrauliczna na młot i system antykradzieżowy.

 

Nieco większe są maszyny należące do linii U. Na przykład model U35 to koparka o masie 3,59 tony, z możliwością kopania wgłąb nawet na 3,35 metra i o wysięgu ramienia do 5,5 metra. Należy się liczyć z większymi wymiarami, ale również o wiele większą siłą kopania i produktywnością maszyny. Kostrukcja kabiny jest skrócona, praktycznie nie wystaje poza obrys gąsienic.

 

Oba z wymienionych modeli pracują na silnikach marki KUBOTA - mniejszy posiada moc 13 KM, większy 24,8 KM. Motory spełniają normy emisji spalin Tier 4, są też ciche i ekonomiczne.

 

To oczywiście jedynie niewielka część oferty firmy HKL. O wiele więcej maszyn - minikoparek i nie tylko - znajdziecie na stronie internetowej wypożyczalni.

Dział: Roboty ziemne

 

Volvo sprowadza do Polski największą dotychczas koparkę gąsienicową. Maszyna będzie pracowała w Cementowni Warta SA - to model EC750EL. To pierwszy egzemplarz w Europie!

 

Gospodarz zakładu tak uzasadniał wybór akurat tej marki i modelu: "Równie dobrze można by powiedzieć, że zakup tej maszyny był rzeczą absolutnie oczywistą i zupełnie naturalną... Tak naturalną jak naturalne jest to, że sięgamy po ulubioną książkę z półki, w tej samej kawiarni zamawiamy to samo ulubione ciastko i kawę czy przebywamy w gronie osób, z którymi czujemy się po prostu dobrze...

 

Przekładając to na język techniki, faktów i biznesu to wyglądałoby mniej więcej tak: w roku 2008 kupiliśmy pierwszą maszynę od VOLVO, ładowarkę L120. Tak jakby „na próbę”. Zaraz potem pojawiła się koparka EC290, a potem to już poszło szybko. Wozidła A40E, kolejne koparki, kolejne ładowarki z L350F włącznie, koparko-ładowarka, aż do wozideł A40G kupionych w tym roku i właśnie koparki EC750EL. Ta największa koparka będzie już 20-tą maszyną VOLVO. Każdy kolejny zakup, każdy kolejny rok współpracy z VOLVO utwierdzał nas w przekonaniu dokonania trafnego wyboru. Bardzo dobre doradztwo przed zakupem, terminowa dostawa, świetny serwis gwarancyjny i pogwarancyjny, no i przede wszystkim bardzo wysoka niezawodność maszyn, co w przypadku naszego Zakładu o ruchu ciągłym jest rzeczą najwyższej wagi. W każdej chwili, w każdym przypadku czujemy, że jesteśmy nawzajem dla siebie partnerami. Cieszy nas zakup nowej, innowacyjnej maszyny, planujemy kolejne, bo już mamy zaufanie... "

Dział: Roboty ziemne

 

Jeden z najdłużej funkcjonujących klientów marki JCB uczcił pięćdziesiąt lat działalności zakupem nowej, oszczędnej maszyny. A zaczęło się niewinnie, od kupna koparko ładowarki z drugiej ręki...

 

Peter Andrews prowadzi swój interes już od roku 1960. To on był też operatorem jednej z pierwszych maszyn JCB, jakie pojawiły się w firmie: koparki gąsienicowej 6C od roku 1968.

 

Jak mówi przedsiębiorca: "Używamy maszyn JCB od samego początku. Najświeższe modele ładowarek były wyjątkowe pod względem działania w trudnych warunkach. To zadecydowało o zakupie nowej maszyny - 457. Wszyscy w firmie ją uwielbiają."

 

Obecnie we flocie firmy Petera Andrewsa pracuje ładowarka kołowa 427, koparki gąsienicowe JS130, JS220 i JS30 oraz gama mniejszych ładowarek kompaktowych.

Dział: Roboty ziemne

 

Między maszynami bez opcji poziomowania a aktualnymi, zaawansowanymi systemami pomiaru położenia na podstawie elektroniki i systemu GPS brakuje łączącego ogniwa. Okazuje się, że czasem technologia działa wstecz, i warto wynaleźć coś, co właściwie już wynaleziono. Tak jest w przypadku urządzenia do poziomowania, które nie wykorzystuje elektroniki ani łączności satelitarnej, o nazwie Johnny Ball.

 

Wynalazcą urządzenia jest Amerykanin John Miller, który od bardzo dawna pracuje na koparce w kopalniach, w północnych rejonach Ameryki Północnej. Pewnego dnia operator postanowił naprawić pewien problem. "Za dużo wiary pokłada się w przeczuciach, kiedy maszyna nie ma systemu poziomowania." - mówił - "Na szali stawia się zbyt dużo pieniędzy i czasu."

 

Projekt powstał, jak to często bywa, zupełnie przypadkiem. Kierownik firmy w której pracuje John spytał swojego pracownika, "Jak tam bąbelek w twoim tyłku?" Z początku operator pomyślał, że to pytanie jest nieco nie na miejscu... Oczywiście szefowi chodziło o wyczucie poziomu, i właśnie wtedy pojawił się pomysł.

 

Johnny Ball wygląda jak niewielka piłka (czyli wspomniany "bąbelek"). Urządzenie jest przeznaczone do wszelkiego rodzaju maszyn - spycharek, ładowarek, koparko ładowarek, koparek, słowem: wszystkiego, co może wymagać poziomowania. W środku znajduje się piłka zawieszona w płynie. Jest od spodniej strony obciążona, więc zawsze ustawia się zgodnie z kierunkiem grawitacji. Górna strona jest przezroczysta i posiada odpowiednie oznaczenia, by operator mógł w każdej chwili zobaczyć aktualne ustawienie maszyny.

 

Główne zalety? Oczywiście cena i mniej komplikacji. Co więcej, zgodnie z obliczeniami Millera, Johnny Ball może zaoszczędzić 2 do 3 godzin pracy spycharki dziennie.

 

Koparka gąsienicowa John Deere została wyposażona w nowy silnik, spełniający normy Tier 4.

 

Nowa jednostka napędowa to 13,5 litrowy motor generujący 367 KM. Zgodnie z przeznaczeniem ma pracować przy budowie rurociągów, masywnych wykopkach i projektach budowlanych. Układ wydechowy posiada samooczyszczający się filtr cząstek stałych, który może pracować nawet 15 tysięcy godzin bez konieczności oczyszczania. Silnik posiada różne tryby pracy, odpowiednie do wykonania rozmaitych zadań przez zbalansowanie pracy silnika i pomp hydraulicznych. Dostępny jest także panel kontrolny pozwalający na bezpośrednie sterowanie przepływem oleju w narzędziach roboczych.

 

Poza silnikiem i ulepszonymi punktami pomiaru oleju, nowa maszyna jest prostsza w obsłudze technicznej: posiada wyłącznik akumulatora, nakręcane filtry paliwa i dwa dodatkowe separatory wody.

 

Zadbano również o bezpieczeństwo operatora - ustawienie stopnia na ramie zostało zmienione, dodano poręcze na nadwoziu oraz parę uchwytów przy punktach serwisowych.

 

Jako opcję, koparkę wyposażyć można w system pomiarowy 2D/3D, pozwalający na wykorzystanie programów autopoziomujących pochodzących od firm Topcon, Trimble, Leica i innych.

Dział: Roboty ziemne

 

Najnowszy model koparki gąsienicowej JCB to JS305 - 30 tonowa maszyna do ciężkich zadań w najtrudniejszym otoczeniu, produktywne rozwiązanie dla Afryki, Środkowego Wschodu, Rosji i Azji. Projekt jest oparty na konstrukcji znanego już modelu JS205, z ulepszoną hydrauliką i silnikiem.

Główne zalety maszyny to silnik z mechanicznym wtryskiem o mocy 221 KM, nawet o 13% mniejsze zużycie paliwa w stosunku do konkurencyjnych maszyn, proste sterowanie, łatwy serwis, wytrzymałe elementy hydrauliki i gąsienic oraz nowoczesna kabina z kolorowym wyświetlaczem.

Aby zapewnić długą i pewną pracę w trudnych warunkach, zainstalowano w koparce specjalny filtr z elementem oczyszczania wstępnego, który jest aż o 175% skuteczniejszy od standardowego filtra. Olej silnikowy i filtry należy tu zmieniać co 500 godzin, hydrauliczny i zewnętrzny filtr należy sprawdzać co 1000 godzin, a część wewnętrzna filtru powietrza może być sprawdzana nawet co 2000 godzin. Wymiana płynu hydraulicznego powinna być przeprowadzana co 5000 godzin - jak widać zadbano o skrócenie przestojów i jak największą produtywność.

Dział: Roboty ziemne

 

Norweski przedsiębiorca zainwestował w maszynę Hitachi - model ZX490LCH-6, czyli dużą koparkę. Miała pomóc w dokończeniu prac przygotowawczych przy budowie 121 domów. W grę wchodziło kruszenie i usuwanie kamieni.

Przed skruszeniem, kamienie były nawiercane. Koparka ładowała je później na ciężarówki, które w ten sposób usunęły ponad 30 tysięcy metrów kwadratowych materiału z przedmieści Oslo. Czasu na ukończenie pracy nie było dużo, dlatego dyrektor firmy Morten Gultvedt postawił na mocną i niezawodną maszynę.

"Wybrałem ZX490LCH-6, ponieważ jest doskonała do pracy, którą wykonujemy. Świetnie radzi sobie z dużą ilością ciężkiego materiału. Mniejsze maszyny nie byłyby po prostu tak produktywne." Liczył się również wkład ze strony operatorów, którzy przed zakupem testowali różne modele. Jeden z najbardziej doświadczonych polecił właśnie Hitachi ZX490LCH-6. Człowiek obecnie zasiadający za sterami jest zachwycony precyzją działania maszyny.

Dział: Roboty ziemne

 

Caterpillar zwiększył liczbę modeli koparek kołowych w linii F - dwa nowe modele to kompaktowe maszyny zaprojektowane jako nośniki rozmaitych narzędzi roboczych. Nowe M315F i M317F są wprawdzie mniejsze od pozostałych, ale nie ustępują im pod względem mocy. Silniki Acert zapewniają solidne 150 KM i spełniają wymagania dotyczące emisji spalin Tier 4. Motory gwarantują szybką odpowiedź na zmianę obciążenia, co w połączeniu z żurawiem o dużym zakresie ruchów i doskonałej manewrowości pozwala na wykonywanie praktycznie wszystkich prac, od drobnych napraw w infrastrukturze, po duże projekty związane ze sporym obciążeniem.

 

Układ hydrauliczny zbudowano z myślą o bardziej płynnych ruchach. Narzędzia robocze można zmienić szybko i łatwo. Oba modele są wyposażone w dodatkowe przewody hydrauliczne średniego i wysokiego ciśnienia oraz szybkozłącze narzędziowe z systemem monitorowania. Ten ostatni pozwala na ustawienie 10 różnych trybów ciśnienia na potrzeby różnych narzędzi.

 

A do tego dostajemy dużą, wygodną kabinę operatora oraz oświetlenie LED i kamery gwarantujące większe bezpieczeństwo pracy.

Dział: Roboty ziemne
© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL