Dziś kompaktowe ładowarki gąsienicowe sukcesywnie i w dużym tempie odbierają tym o sterowaniu burtowym udział w rynku. Prawda jest taka, że istnieje przepaść jeśli chodzi o koszta utrzymania i pracy tymi rodzajami maszyn. Ponadto, gąsienicówki są lepiej przystosowane do większości prac i oferują więcej modeli do wyboru.

 

Trzeba na początku zaznaczyć, że istnieją zadania, w których "burtówki" będą zawsze dominujące. Przykładem są sytuacje, w których kluczowa jest prędkość działania. Praca na twardych powierzchniach, włączając w to asfalt i beton, jest trudna zarówno na oponach jak na gąsienicach, ale wymiana opon zawsze będzie tańsza niż wymiana gąsienic. W tej kwestii "burtówki" wygrywają, podobnie w pracy przy wyburzeniach i innych "brudnych" robotach. Wszystkie pozostałe prace lepiej zostawić ładowarkom kompaktowym.

 

Wiadomo również, że ładowarki kompaktowe są droższe od tych o sterowaniu burtowym. Mimo to wielu przedsiębiorców zaczyna brać pod uwagę inne czynniki - jak na przykład użyteczność we wszystkich warunkach. Przykład: maszyny na gąsienicach doskonale radzą sobie na miękkim podłożu, które zatrzymałoby pojazd kołowy. Nie ma znaczenia czy ciężarówka może wjechać na plac budowy - ładowarka gąsienicowa będzie zawsze produktywna i może działać niezależnie. Co więcej, maszyny kompaktowe okazują się w wielu przypadkach lepsze od swoich burtowych kuzynów. Mają większe możliwości uciągu czy pchania, większą stabilność dzięki obniżonemu środkowi ciężkości, większą wysokość unoszenia. Często "gąsienicówki" mają też lepszy układ hydrauliczny, a więc lepiej radzą sobie z narzędziami wymagającymi wysokich przepływów. Do tego dochodzi bardzo dobra zdolność do równiania u ładowarek kompaktowych - a przecież mogą wykonywać o wiele więcej zadań niz równiarki!

 

Duże ładowarki burtowe i kompaktowe ładowarki gąsienicowe John Deere będzie teraz można kupić z fabrycznie zainstalowanym systemem JDLink. Przypominamy - JDLink pozwala na zdalne obserwowanie maszyny oraz kluczowych parametrów jej pracy. Taka opcja będzie dostępna dla modeli ładowarek o sterowaniu burtowym 330G i 332G oraz kompaktowych ładowarek 331G i 333G.

 

"Naszym celem jest zapewnienie rozwiązań, nie tylko danych. Nasz autorski system JDLink oferuje zwiększenie produktywności, centralną pomoc i mądre zarządzanie flotą maszyn." - mówił Paul Garcia, manager produktu John Deere WorkSight - "Nasi klienci pytali o telematykę, teraz otrzymają ją zainstalowaną fabrycznie."

 

Największą korzyścią z JDLink jest bezpieczeństwo - w każdej chwili znamy lokalizację maszyny. Trzeba przy tym zaznaczyć, że ładowarki o sterowaniu burtowym "cieszą się" jednym z największych współczynników kradzieży wśród maszyn budowlanych. Właściciele mogą dzięki JDLink wyznaczać wirtualne "płoty" oraz "godziny policyjne", po których przekroczeniu zostaną natychmiast zaalarmowani.

 

Wypożyczanie sprzętu budowlanego staje się coraz bardziej powszechną praktyką. Niedawno przeprowadzone badania wykazały, że większość przedsiębiorców woli wynajmować pewne rodzaje sprzętu i narzędzi, niż je kupować na potrzeby wykonywanych zadań. Z jakich powodów? Oto dziesięć najbardziej przekonujących:

 

1) Wynajmowanie zmniejsza wydatki i pozwala na przeznaczenie pieniędzy dokładnie na to, co daje największy zwrot.

2) Wspieranie podstawowego sprzętu urządzeniami wynajętymi tylko wtedy, kiedy są potrzebne to efektywny sposób na rozwinięcie floty i ukończenie większej liczby zadań.

3) Nie trzeba się martwić o starzenie się sprzętu lub spełnianie najświeższych wymagań bezpieczeństwa czy emisji spalin.

4) Wynajmowanie najczęściej idzie w parze z dostarczeniem maszyny na miejsce - wygodne i oszczędne!

5) Używamy dokładnie tego, czego potrzebujemy, zamiast usiłować "poradzić" sobie z tym co mamy.

6) Mamy pewność, że sprzęt jest dobrze utrzymany i sprawny.

7) Unikamy problemów związanych z deprecjacją i rejestracją maszyn.

8) Zmniejszone jest zapotrzebowanie na miejsce w hangarze.

9) Wypożyczalnie sprzętu są pełne urządzeń do wyboru.

10) Wyeliminowane są koszta i czas potrzebny na sprzedanie lub pozbycie się nieużywanego sprzętu.

 

Ogólnie rzecz ujmując, kiedy wybieramy między wypożyczeniem i kupnem maszyny powinniśmy się zastanowić nad spodziewanym czasie użytkowania urządzenia. Jeśli nie będziemy używali go wystarczająco często lub jest to po prostu sprzęt bardzo specjalistyczny, wtedy wypożyczenie jest przeważnie lepszą opcją.

 

Święta nadchodzą wielkimi krokami, a wraz z nimi - prezenty. Wśród nich w znacznej części zabawki, a więc plastik, plastik, plastik. Wiecie, że szacunkowo w oceanach pływa obecnie około 250 milionów ton plastikowych rzeczy? Niestety, każde święta przyczyniają się do takiego stanu rzeczy, zachęcając nas do kupowania coraz nowszych produktów z popularnego materiału. Rozwiązanie? Opcja samozniszczenia w zabawkach, nad którą pracują naukowcy z Uniwersytetu Penn State z Scottem Phillipsem na czele.

 

Temat wydaje się śmieszny, ale dotyczy naglącego problemu. Mowa o stworzeniu możliwości pozbycia się plastiku skutecznie i szybko - zaczyna się od zabawek, następne mogą być przedmioty codziennego użytku. Wystarczy rozejrzeć się dookoła, potencjalne plastikowe śmieci otaczają nas na każdym kroku. Recykling materiału jest energochłonny i obecnie niezbyt skuteczny. Na temat rzeczywistego czasu rozkładu plastiku możemy jedynie snuć domysły, obecnie wiadomo, że na wysypiskach znajduje się elementy liczące sobie już ponad 50 lat. Wyraźnie widać, że dziwna wizja Scotta Phillipsa może być dla naszego środowiska bardzo przydatna, o ile okaże się możliwa...

 

Młoty wyburzeniowe H45ME i H45MEY to najnowsza propozycja od marki Hitachi. Maszyny są zaopatrzone w silniki wykonane w technologii bezszczotkowej - pracujące dłużej i o większej mocy. Nie ma też potrzeby wymiany szczotek, komutator nie ulega zużyciu, a trudne warunki nie szkodzą pracy motoru.

 

Narzędzia posiadają lekką i wytrzymała obudowę. We współpracy z generatorami prądu dają sobie doskonale radę, utrzymując wysoką sprawność (nawet bez inwertera). W przypadku spadku napięcia praca silnika bezszczotkowego utrzymuje się na stałym poziomie - na przykład kiedy używamy bardzo długiego kabla.

 

Na kulturę pracy i jej efektywność wpływa system sprężynowy według oryginalnego projektu Hitachi. Do dynamicznego tłumika drgań dochodzi jeszcze amortyzowany uchwyt oparty na gumie i zawiasach. Konstrukcja całego urządzenia jest wytrzymała dzięki zastosowaniu podwójnej wewnętrznej izolacji obudowy z odlewu aluminiowego. Silnik jest doskonale chroniony.

 

Hyundai wprowadził możliwość wyłączenia ograniczenia emisji spalin w maszynach - koparkach serii 9A i ładowarkach kołowych, co pozwala tym maszynom na bezpieczną pracę w mniej restrykcyjnych krajach.

 

Przypominamy - seria 9A była zastąpiona przez nową serię HX i ładowarki HL. Podczas gdy niektórzy posiadacze usiłują obecnie sprzedać starsze maszyny poza granice USA i Europy, pojawiła się konieczność de-tieryzacji, czyli odblokowania redukcji emisji spalin. Specjalne zestawy, zwane również "tolerancyjne dla siarki" pozwalają na późniejsze użycie maszyn z mniej oczyszczonym paliwem.

 

Twórca oprogramowania, firma Modustri stworzyła system monitorowania zużycia części maszyn Caterpillar. Dzięki temu można będzie przewidzieć, co się wkrótce zużyje i kiedy wymagana będzie naprawa. Wcześniej ta sama firma współpracowała z CAT przy tworzeniu HDE Inspection Kit (narzędzie do ultradźwiękowej inspekcji stanu pojazdu).

 

Nowy system pozwala dostawcom sprzętu śledzić terminy przeglądów i pomóc klientom bardziej efektywnie zarządzać swoimi flotami maszyn. "Dostawcy nie są już zależni od potężnych baz danych na temat napraw, na podstawie których tworzyło się dotychczas prognozy." - mówił David Hamady, wicedyrektor sprzedaży i marketingu Modustri - "Nasza współpraca z Caterpillar stworzyła platformę, która zrewolucjonizuje przemysł przez zapewnienie dostawcą maszyn możliwości użycia danych efektywnie i przewidywalnie. Co za tym idzie - obiżyć koszta, zwiększyć zadowolenie klienta."

 

HD465i HD605 to pojazdy marki Komatsu, które otrzymały szereg usprawnień nakierunkowanych na produkcyjność. Po pierwsze - teraz są zasilane przez silnik Komatsu SAA6D170E-7, dysponujący mocą 724 KM. W motorze zastosowano filtr cząstek stałych z układem pasywnej regeneracji. Operator nie musi nawet wiedzieć, że należy go wyczyścić: maszyna robi to sama.

 

Dzięki nowemu silnikowi, zużycie paliwa spadło o 7% w modelu 465 i aż 12% w 605. Kolejne oszczędności wiążą się z zastosowaniem układu automatycznego wyłączenia silnika na biegu jałowym.

 

Jako standard, maszyny posiadają system Traction Control System (kontrola trakcji). Automatycznie uruchamiane są niezależne podzespoły hamulców, by uzyskać optymalną trakcję w zróżnicowanych warunkach drogowych bez obciążania układu sterowania. Wśród systemów znajdziemy też Advanced Transmission with Optimum Modulation Control System, czyli K-ATOMICS, który dostosowuje zmiany biegów zależnie od aktualnych wymagań, gwarantując w ten sposób komfortową jazdę bez rozsypywania materiału.

 

Nowa kabina posiada nowoczesny fotel z wentylacją, amortyzowany powietrzem i z opcją ogrzewania i chłodzenia. Jest też szeroki wyświetlacz pokazujący ważne informacje o pracy maszyny oraz przejrzyste wsteczne okno. Operator ma dostęp do automatycznego pomiaru obciążenia i kontroli prędkości cofania, który podtrzymuje ją w szczególności podczas jazdy w dół wzniesienia.

 

Jedna z brytyjskich firm zajmujących się budową dróg zakupiła niedawno kompaktową ładowarkę JCB 260 CTL do prac związanych z równaniem. Maszynę wyposażono w nowoczesny system kontroli poziomu, dzięki czemu praca stała się o wiele szybsza i łatwiejsza. Działanie układu polega na automatycznym ustawieniu tarczy spychacza w odpowiedniej pozycji podczas równania.

 

Dyrektor firmy ECL Civil Engineering, Sean Hoare mówił: "Wybraliśmy JCB 260T jako nośnik systemu z paru powodów. Po pierwsze, równanie to dla nas w pewnym sensie nowość więc chcielismy wybrać markę która ma w temacie doświadczenie. Mamy też doskonałe relacje z naszym lokalnym dostawcą Watling JCB oraz dostawcą systemu poziomowania Topcon. To właśnie ci ostatni polecili nam hydraulikę JCB."

 

Tradycyjne równiarki służyły i nadal służą w firmie Seana Hoare - są doskonałe do wykonania pasów o szerokości 4 - 7 metrów. Niemniej, niewielka maszyna doskonale sprawdza się w sytuacjach nieco bardziej "szczegółowych". Zgodnie z informacjami podanymi przez przedsiębiorcę, praca systemu Topcon z ładowarką jest bezbłędna, a oszczędność czasu i materiału - ogromna. A do tego dochodzi uniwersalny charakter JCB 260T - w każdej chwili można zmienić narzędzie robocze i pracować przy innych zadaniach.

 

Nowa lampa robocza marki Milwaukee M12 LED Area Light to wygodne rozwiązanie dla osób pracujących w miejscach niedoświetlonych, gdzie jednocześnie trudno ustawić większy reflektor. Jest to urządzenie należące do linii TRUEVIEV - nie ma kabla, stojaka, jest lekka i poręczna.

 

Główne zalety M12 LED Area Light to przede wszystkim wydajne oświetlenie i bardzo wytrzymała obudowa. Magnetyczna podstawa pozwoli ulokować źródło światła na wielu powierzchniach jak na przykład elementy konstrukcyjne czy karoserie samochodów. Specjalny uchwyt zaprojektowano tak, by nie było problemów z operowaniem lampą w ciasnym otoczeniu. W razie potrzeby do dyspozycji użytkownika jest sprężynowy zaczep, przy pomocy którego przymocujemy M12 do słupków o mniejszym przekroju, szafek, i tym podobnych elementów.

 

Ważna jest również siła świecenia - w tym przypadku 1000 lumenów, lub 250 lumenów przez 15 godzin (w trybie minimalnym), na jednym ładowaniu. Technologia LED i nowoczesne wzornictwo optyczne pozwala na dostarczenie zwartego strumienia światła o przystępnej barwie i jasności. Soczewka jest odporna na upadki a szczelność IP54 chroni lampę przed kurzem i wodą.

 

Masa urządzenia to 1,3 kg. Jednostka zasilająca to oczywiście REDLITHIUM-ION.

 

Caterpillar od dłuższego czas testuje działanie autonomicznych maszyn na specjalnej powierzchni w Tucson, w stanie Arizona. Specjalna grupa 200 osób każdego dnia monitoruje ich pracę, rozwiązując wciąż napotykane problemy. Wszystko skupia się na rozwijaniu nowych technologii, nowych modeli i rozwiązań dla połączenia dwóch powyższych.

 

"Każdego dnia monitorujemy działanie programów w terenie, szukając błędów i testując tryby awaryjne by sprawdzić co działa, a co nie." - mówił Dan Toborowski, starszy inżynier an powierzchni testowej - "Przekazujemy informacje do centrali i upewniamy się, że żaden błąd nie trafi do kienta."

 

Trudne warunki panujące w Tucson pozwalają wystawić maszyny na bardzo wymagający test. Oczywiście wirtualne symulacje pomagają w tworzeniu maszyn samobieżnych, ale nic nie zastąpi obserwacji poruszających się spychaczy czy wozideł w terenie.

 

Barko - producent cięzkiego sprzętu związanego z przeładunkiem - pokazał niedawno nowe ładowarki do trudnych zadań. Maszyny mają bardzo dobry kąt skrętu, posiadają zasięg ramienia 9 - 12 metrów i są zasilane przez silnik Cummins o mocy 173 KM. Normy spalania Tier 4 są oczywiście spełnione.

 

Modele 295B, 495B i 595B oferują możliwość sterowania dwoma kołami, czterema kołami oraz tryb "kraba". Prędkość przejazdowa to niecałe 20 km/h, dzięki nowoczesnej skrzyni biegów Power Shift. Zadbano również o dobry moment obrotowy w razie potrzeby holowania ciężarówki lub podjazdu pod strome wzniesienie.

 

Kobelco ulepszyła model koparki o ograniczonym obrysie SK140SRLC-5. Efekty to lepsza kabina i 20% zmniejszone zużycie paliwa.

 

Obecnie model jest napędzany przez silnik Isuzu o mocy 95,6 KM, który oczywiście spełnia normy spalania Tier 4. W tym przypadku osiągnięto niskie spalanie przez wykorzystanie selektywnej redukcji katalitycznej i katalizatora spalania oleju napędowego. Jak informuje producent, nowy silnik nie tylko produkuje o 88% mniej związków tlenku azotu, ale również obniża hałas silnika do 70 dB.

 

Ponadto, maszyna posiada inteligentny system dystrybucji mocy pozwalający na bezproblemowe podnoszenie i obracanie się w jednym momencie bez odczuwalnego spadku siły. Są też różnorodne tryby pracy, w tym oczywiście ECO, ograniczające konsumpcję paliwa o 21%.

 

Rozmiar kabiny został powiększony - operatorzy docenią szerokie drzwi wejściowe, ustawiany i amortyzowany fotel, klimatyzację i odtwarzacz stereo z USB, Bluetooth i dodatkowymi połączeniami.

 

Finlandia ma szansę zostać pierwszym krajem, który całkowicie wycofa spalany węgiel jako źróło energii. W związku z nową strategią ochrony środowiska rząd rozważa całkowity zakaz takiego wykorzystania tego surowca do roku 2030.

 

Podkład pod przedsięwzięcie budowany jest od dłuższego czasu. Wykorzystanie węgla systematycznie malało od roku 2011, a naród solidnie zainwestował w energię odnawialną już w 2012. To doprowadziło do podwojenia możliwości elektrowni wiatrowych w kolejnym roku. Najważniejsze jest jednak to, że ceny energii (poza węglem) spadają w krajach nordyckich ciągle od 2010 roku. W wyniku takich tendencji elektrownie węglowe są systematycznie zamykane, obecnie pozostawiając węglowi jedyne 8% udziału w fińskiej energetyce.

 

Niezależnie od tego, prawo zakazujące wykorzystania węgla jest krokiem dosyć radykalnym. Wiadomo, że jak w przypadku wszystkich zmian, "ten pierwszy" ma zwykle najtrudniejsze zadanie. I mimo, że wiele krajów europejskich już ogłosiło plany odejścia od węgla (jak Wielka Brytania, Austria czy Francja), to wprowadzenie całkowitego prawnego zakazu nie pozostawia żadnego "stopnia swobody". Pozostałe kraje mówią zwykle o systematycznym zamknięciu elektrowni czy zwyczajnym wypchnięciu węgla z rynku jako nieopłacalnego surowca.

 

Kolejnym pionierem jest - i tu zaskoczenie - Stan Oregon w USA. Tam ogłoszono prawo stanowe mówiące, że do roku 2035 nikt nie może produkować energii z węgla ani importować jej z innego stanu.

 

Finlandia wkrótce ogłosi decyzję w sprawie węgla. Ale wciąż nie jest to jeszcze krok wiążący - sprawa musi jeszcze przejść przez fiński parlament i uzyskać poparcie do marca przyszłego roku. Niemniej działania wielu krajów zmierzające w stonę wyparcia węgla z rynku świadczą jednoznacznie o światowej tendencji.

Planujesz zakup maszyny? Wybierasz się na pokaz, może "przejazd próbny" ze swoim operatorem? Wiodące marki wyglądają tak samo i mają podobne opinie, więc możliwe, że niewiesz co wybrać? Oto, o czym powinieneś pamiętać. Koniecznie sprawdź te kwestie!

 

1. Łatwość operacji:

a) pomyśl o gabarycie i wzroście swoich operatorów - czy wszyscy poczują się w maszynie komfortowo?
b) czy operator może zamknąć drzwi do kabiny siedząc na fotelu?
c) czy operator ma trudności z przestawieniem pozycji fotela?
d) czy sterowanie jest intuicyjne?
e) czy ogrzewanie/klima jest łatwa w obsłudze?
f) czy maszyna posiada łącze Bluetooth?
g) czy operator może ustawić światła z wnętrza kabiny?
h) jak wygląda kultura pracy maszyny - wibracje, hałas, itp?

 

2. Moc:

a) czy maszyna posiada odpowiednią moc/siłę kopania/podnoszenia do Twoich potrzeb?
b) jeśli potrzebujesz wysokiej mocy przy niskich obrotach - sprawdź czy to możliwe
c) czy istnieje możliwość kupienia mniejszej maszyny o tej samej mocy i możliwościach?

 

3. Bezpieczeństwo:

a) czy operator uznaje widoczność za wystarczającą?
b) czy poręcze prowadzące do kabiny są odpowiednio ustawione?
c) przycisk awarynjego wyłączania musi być dostępny z poziomu gruntu!
d) w miarę możliwości przeprowadź test na nierównym terenie - jak czuje się operator?

 

4. Telematyka:

a) jaka jest oferta systemów telematycznych dla tej maszyny?
b) jakie możliwości oferują dostępne systemy?
c) czy dostęp do informacji i raportów jest prosty?

 

5. Łatwość utrzymania:

a) czy punkty serwisowania maszyny są łatwo dostępne?
b) czy ważne miejsca pod maską są zebrane w grupy (pomiary poziomu oleju, etc.)
c) czy można się do nich dostać z poziomu gruntu?
d) czy jest centralny układ smarowania?
e) gdzie zlokalizowany jest filtr powietrza w kabinie - czy jest daleko od głównego źródła zanieczyszczeń?

 

6. Ekonomia:

a) jakie spalanie ma maszyna w porównaniu do innych, konkurencyjnych maszyn?
b) czy maszyna posiada gwarancję poziomu spalania - jeśli tak, to na jaki okres?

 

7. Narzędzia robocze:

a) jak szybko operator będzie w stanie zmienić narzędzie?
b) jak sprawuje się łącze oprzyrządowania?

 

8. Gwarancja:

a) co pokrywa gwarancja?
b) jaki jest jej okres?
c) jakie jest pokrycie gwarancji na elementy ramienia i podwozie?

 

9. Całkowity koszt posiadania - weź pod uwagę (tu przydaje się dobra współpraca ze sprzedawcą):

a) spalanie
b) koszta utrzymania
c) ceny części zamiennych
d) ubezpieczenie
e) szkolenie operatora
f) spadek wartości

 

10. Elastyczne finansowanie:

Jeśli opcje finansowania są ważne, wykonaj symulację - po jakim czasie maszyna zacznie się zwracać, czy jest możliwość wykupu, itd.

 

DX225LL-5 to duża ładowarka gąsienicowa z żurawiem. Zaprojektowano ją jako uniwersalną. Silnik to DL06P o mocy 166 KM. Do dyspozycji operatora są 4 tryby pracy, dopasowujące pracę silnika i hydrauliki.

 

Konstrukcja maszyny jest wyjątkowo trwała, więc nadaje się do niebezpiecznych prac związanych z leśnictwem. Grube, stalowe drzwi i panele wraz z wzmocnionym ramieniem i wysięgnikiem oraz zabezpieczoną hydrauliką czynią z tej maszyny solidnie opancerzoną ładowarkę. Projektanci zadbali też o jej podwozie, które ma wytrzymać długą i wytężoną pracę przy przeładunkach - niezależnie od sektora prac.

 

Standardowo w maszynie zamontowano chwytak do drewna ze specjalną tarczą stabilizacyjną, która ułatwia załadunek drewna na ciężarówki. Chwytak może być obracany o 360 stopni, by operacje były bardziej precyzyjne.

 

Zgodnie z obecną tendencją, również ta ładowarka ma podnoszoną kabinę, z której operator może lepiej obserwować teren prac. W kabinie znajdziemy za to duzy monitor wyświetlający wszelkie witalne parametry maszyny, włączając zużycie paliwa czy ciśnienie w układzie hydraulicznym. Standardowe wyposażenie przestrzeni operatora to siedzenie amortyzowane powietrzem, klimatyzacja i więcej miejsca na nogi.

 

Czyli siedem oznak, że operatorzy dużych maszyn nie mają skutecznej komunikacji. Co robić?

 

Dla operatorów ciężkich maszyn kabina jest biurem. Tu muszą czuć się wygodnie i tu podejmują wszelkie decyzje. Oczywiście nie można niczego dokonać bez kontaktu z resztą zespołu - koncentracja na zadaniu to dobra rzecz, ale całkowita izolacja nie sprzyja dobrze wykonanej pracy. Konieczna jest dobra komunikacja.

 

Nie zawsze jest oczywiste, że należy polepszyć komunikację. Sam operator może nie mieć świadomości, czego mu brakuje, albo może bać się wprowadzenia zmian.

 

Oto lista oznak, które pomogą stwierdzić ewentualne braki w komunikacji:

 

1. Zakłócenia

 

Istnieją dwa rodzaje zakłóceń: wizualne i dźwiękowe. Wizualne są proste: jeśli między operatorem a danym punktem jest bariera, to komunikacja jest niemożliwa. Problem jest łatwy do przezwyciężenia. Gorzej jest z zakłóceniami komunikacji dźwiękowej.

 

Zakłócenie komunikacji radiowej może wynikać z wielu przyczyn: uszkodzonych anten, szumów, jednoczesnego nadawania czy choćby niewłaściwego użytkowania urządzeń. Konieczność tworzenia dodatkowych kanałów powoduje, że zakres częstotliwości połączenia jest ograniczony i zwiększa się ilość niewyraźnych, "ograniczonych" głosek jak "s" czy "f". Rozmowa staje się frustrująca, a nawet niebezpieczna ze względu na możliwość złej interpretacji informacji.

 

Najlepiej zatem porozumiewać się na kanałach o szerokiej częstotliwości i dbać o higienę użytkowania radia. Nie nadawać bez potrzeby, mówić tylko przy włączonym nadawaniu (nie ucinać komunikatów) i przekazywać informacje w jak najprostszy sposób.

 

Rozmowa przez telefon nie jest najlepszą alternatywą - operator bez zestawu słuchawkowego i tak musi zdjąć ręce ze sterów, a zasięg sieci zwykle "gubi się" w najmniej oczekiwanym momencie.

 

2. Obawa o bezpieczeństwo

 

Za każdym razem gdy zdarzy się wypadek, komunikacja idzie pod lupę. Dlaczego? Bo to podstawa bezpiecznej pracy! Drobne wypadki również mogą być wynikiem niedostatecznej wymiany informacji. Jeśli sytuacje niebezpieczne lub - odpukać - wypadki zdarzają się częściej (lub po prostu - zdarzają się), warto przemyśleć kwestię połączenia między pracownikami.

 

3. Gonitwa z czasem

 

Czy operatorzy spieszą się by wyrobić normę? Czy są przemęczeni? Jeśli nadążanie za terminami staje się trudne, operatorzy na pewno skorzystają z lepszej komunikacji, by sprawniej wykonywać zadania zespołowe. Poza tym, każda drobna poprawa wpływa korzystnie na portfel przedsiębiorcy.

 

4. Spiesz się powoli?

 

Czy praca operatora polega głównie na operowaniu maszyną czy na oczekiwaniu? Czy część zespołu często czeka na wykonanie zadania przez innych? Dobra komunikacja zawsze polepsza tempo i sprawność pracy. Niestety, większość operatorów nie ma okazji przepracować wspólnie na tyle dużo, by doskonale znać swój rytm i dogrywać się bezbłędnie. Dlatego polepszenie możliwości komunikacji może być pomocne.

 

5. Media łączone

 

Operatorzy ciężkiego sprzętu często polegają na sygnałach wizualnych od innych pracowników: podniesionych rękach, flagach, światłach. Te sygnały potężnie zwiększają swoją skuteczność, jeśli są wsparte o komunikację dźwiękową. Do tego dochodzi kwestia przekomunikowania przy pomocy sygnałów wizualnych, co z kolei powoduje szybsze zmęczenie. Dodanie niezawodnego sprzętu do komunikacji dźwiękowej do wyposażenia maszyn pomaga odsiać niepotrzebne sygnały i reagować sprawniej na te ważne.

 

6. Uszkodzenia sprzętu

 

Jeśli jako przedsiębiorca zauważysz, że rachunki za naprawę sprzętu rosną, może to oznaczać, że potrzebujesz lepszej komunikacji. Operatorzy w pośpiechu często używają maszyn bardziej nierozsądnie. To wiąże się z punktem 3, i daje się łatwo zauważyć właśnie wnioskując po liczbie napraw.

 

7. Stres i morale

 

Nic tak nie denerwuje operatora jak skazanie na porażkę w danym zadaniu lub bycie odciętym od reszty zespołu. Obu tych czynników można uniknąć przez poprawę komunikacji.

 

Możliwość słuchania i mówienia do innych w każdym momencie wzmaga poczucie bezpieczeństwa u operatora. To prosty efekt psychologiczny - nikt nie jest wykluczony i każdy bierze udział w przedsięwzięciu. Operatorzy wiedzą też, że niebezpieczne sytuacje wymgają dobrej komunikacji i lepiej radzą sobie kiedy nie mają z nią problemu. Każdy chce zakończyć dzień pracy bezpiecznie i wrócić do domu zadowolonym.

 

Co robić?

 

Jeśli zauważasz takie oznaki w swoim miejscu pracy czy firmie, którą kierujesz, zastanów się: może warto pomyśleć nad usprawnieniem komunikacji? Pamiętaj: operatorzy mogą nie chcieć być zmuszonym do czegokolwiek. Każde rozwiązanie, które zmniejszy poziom koncentracji na zadaniu jest dla ogółu złe. Niemniej, na rynku można znaleźć skuteczne, niewymagające użycia rąk zestawy radiowe ze słuchawkami. Isnieje również prosta i skuteczna metoda zwiększenia zasięgu przez dodanie anteny czy wzmacniacza.

 

Niedawno ruszył kanał youtube erobocze - możecie na nim oglądać nagrania z naszych wydarzeń oraz dużo innych materiałów, które pojawią się wkrótce! Pamiętajcie, by subskrybować nasze konto. Dzięki temu nie ominie Was żaden z nowych filmów :) 

 

Do kanału yt można przejść na przykład tędy, lub wyszukując na stronie youtube "erobocze".

 

Przewoźne, kompaktowe i lżejsze - oto nowa linia sprężarek marki Atlas - Copco. Urządzenia posiadają obudowy Hard - Hat i są stworzone na potrzeby ciężkich warunków pracy na budowach.

 

Wydajność sprężarek serii 8 (bo o niej właśnie mowa) to maksymalnie 5 metrów sześciennych na minutę. Niezależnie od wyposażenia ich masa nie przekracza 750 kg. Dzięki temu można je transportować samochodem o DMC do 3,5 tony, a kierowca potrzebuje jedynie prawa jazdy kategorii B.

 

Sprężarki posiadają ramę bezwyciekową, dzięki której płyny pozostają w środku. Obługa urządzenia jest bardzo prosta - otwory wylotowe powietrza i gniazda odbioru mocy znajdują się zaraz obok układu sterowania.

 

Obudowa Hard Hat to technologia sprawdzona już na serii 7. Zbudowana z najtrwalszych materiałów, jest odporna na uderzenia, otarcia, nagrzewanie promieniowaniem słonecznym i ogólne wahania temperatury. Problem korozji również nie dotyczy Hard Hat.

 

Najnowszy model koparko - ładowarki został zaprojektowany z myślą o wynajmie. To maszyna na której można polegać, bezawaryjna, która jednocześnei zwraca się w dużym tempie. Oto model TLB840R, czyli wynik 55 lat doświadczenia w budowie tego rodzaju maszyn.

 

Silnik tego modelu to Deutz - 74 KM, z elektronicznym wtryskiem i czterobiegową skrzynią. Oczywiście spełnia wymogi emisji spalin Tier 4. Silnik i jego podzespoły zaprojektowano z myślą o łatwym serwisie.

 

Maszynę zbudowano na bazie modelu TLB840 - ale jedna litera w nazwie zmienia bardzo wiele. Zmieniono przede wszystkim koszta utrzymania koparko ładowarki, by nadawała się na rynek wynajmu - zwrot kosztów zakupu następuje w rekordowym tempie.

 

Specjalna konstrukcja ramienia i ładowarki pozwalają na sięganie ponad przeszkodami i gwarantują dobrą widoczność podczas pracy.

 

W wyposażeniu standardzowym mamy: napęd na 4 koła, amortyzowany fotel operatora oraz różne rodzaje panelu sterowania do wyboru. Zamówić można uszczelnioną kabinę z klimatyzacją oraz zwykłe lub teleskopowe ramię. każda koparko ładowarka ma uchylaną klapę silnika, która zapewnia dobry dostęp do każdego punktu podlegającego serwisowi.

© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - 2015
Projekt i wykonanie SYLOGIC.PL